Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

- Mam kilka ciekawych alternatyw, m.in wyjazd na jakiś czas do Stanów Zjednoczonych, by potrenować, nabrać nowego doświadczenia, może stoczyć jakąś walkę - mówi najlepszy polski pięściarz wagi średniej Maciej Sulęcki (19-0, 4 KO) na temat swoich bokserskich perspektyw. Popularny "Striczu" w listopadzie znokautował byłego mistrza Europy i pretendenta do tytułu mistrza świata Grzegorza Proksę.

Maciek, za Tobą największe zwycięstwo w karierze. Co się z Tobą działo po 8 listopada? Odpoczynek, wakacje, byłeś na sali?
Maciej Sulęcki: Po gali w Krakowie odpoczywałem dość długo, w sumie to przez pierwsze 3 tygodnie nie robiłem kompletnie nic, byłem na wakacjach, jednym słowem lenistwo. Później zacząłem się ruszać, niestety moje treningi ograniczały się do biegu, basenu i siłowni, gdyż musiałem oszczędzać kontuzjowaną rękę. Po świętach przejdę zabieg po którym w ciągu trzech - czterech tygodni będę mógł wrócić do treningu na pełnych obrotach.

Jak układa Ci się współpraca z Andrzejem Gmitrukiem? Czujesz, że to może być Twój trener, mentor na lata?
Nie widzę na dzień dzisiejszy godnego następcy trenera Andrzeja Gmitruka. Na sali doskonale się rozumiemy, ufam mu jako trenerowi, a więc nie mam zamiaru zmieniać swojego sztabu trenerskiego. Duet Gmitruk - Kłak nie do zastąpienia.

Masz już jakieś plany na 2015 rok? Po pokonaniu takiego pięściarza jak Proksa, podczas takiej gali, przy takiej otoczce, to chyba trzeba będzie poszukać czegoś naprawdę dużego?
Najpierw muszę wyleczyć rękę, a potem usiądę z trenerem Gmitrukiem i porozmawiamy na temat przyszłości, ale to już muszą być walki, które dadzą mi miejsce w rankingach poważnych federacji. Mam kilka ciekawych alternatyw, m.in wyjazd na jakiś czas do Stanów Zjednoczonych, by potrenować, nabrać nowego doświadczenia, może stoczyć jakąś walkę. Mam też inne propozycje, ale tak jak mówiłem, zanim podam coś oficjalnie, muszę o tym porozmawiać z trenerem Gmitrukiem.

Nie ma co ukrywać, że to zwycięstwo pozwoliło Ci zaistnieć w świadomości polskiego kibica. Czujesz, że środowisko zaczyna Cię bardziej doceniać, odczuwasz wzrost popularności?
Wiem, że przed walką z Proksą wielu ekspertów, zawodników i kibiców spisywało mnie na straty i mówiło, że to będzie zbyt duży przeskok w klasie przeciwnika, co przyjmowałem z uśmiechem na twarzy. Teraz dostaję wiele maili z gratulacjami, ludzie na ulicy też mnie zaczepiali i gratulowali, co jest naprawdę miłe i motywujące do ciężkiej pracy na sali. Moja popularność na pewno trochę wzrosła, ale nie ma co popadać w samozachwyt, ponieważ pokonałem tylko kolejną przeszkodę w drodze do najpoważniejszych walk.

Pełna rozmowa z Maciejem Sulęckim na Boxing.pl >>

Add a comment

Maciej Sulęcki (19-0, 4 KO) i były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski (48-7-2, 29 KO) będą gośćmi Mateusza Borka w dzisiejszym magazynie Puncher w Polsat Sport.

Sulęcki w sobotę na gali Polsat Boxing Night sprawił dużą niespodziankę, nokautując byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi średniej Grzegorza Proksę. Sobotnia gala będzie głównym tematem rozmów w studiu.

Sosnowski wraz z Andrzejem Kostyrą komentował imprezę w Krakowie, która była pokazywana w systemie Pay-Per-View Cyfrowego Polsatu. Początek dzisiejszego Punchera o godz. 19.50.

Add a comment

- Nie interesuje mnie, czy to będzie wygrana przed czasem czy na punkty, wchodzę do ringu po to, żeby wygrać - mówi Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO), który dziś na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO).

Lista dystrybutorów gali Polsat Boxing Night: Polsat Cyfrowy, IPLA.tv, UPC, Multimedia, Aster City.

Add a comment

- Wzrost, szybkość, praca nóg przemawiają za moim zwycięstwem z Grzegorzem Proksą - mówi Maciej Sulęcki przed walką z byłym pretendentem do tytułu Mistrza Świata WBA na gali Polsat Boxing Night 8 listopada w Krakowie. 25-letni Maciej "Striczu" Sulęcki legitymuje się rekordem 18-0 (bilans Grzegorza Proksy 29-3), zdecydowaną większość pojedynków wygrał na punkty. Pokonał m.in. czterech rodaków, w tym Roberta Świerzbińskiego, Daniela Urbańskiego i Łukasza Wawrzyczka.

- Z pewnością walki polsko-polskie weryfikują pięściarzy na naszym podwórku, podobnie jak to ma miejsce w Anglii, gdzie też miejscowi rywalizują między sobą, a tylko najlepsi mają szansę wystrzelić w górę. Jestem zwolennikiem takich potyczek - wyrabia się markę w ojczyźnie, a potem można próbować sił na zagranicznych ringach - powiedział Maciej Sulęcki.

Grzegorz Proksa niebawem skończy 30 lat, ma większe doświadczenie zawodowe, był mistrzem Europy w wadze średniej i walczył - choć bez powodzenia - z Gennadijem Gołowkinem o mistrzostwo świata federacji WBA. Maciej Sulęcki to docenia, ale... - Wzrost, szybkość, praca nóg przemawiają za moim zwycięstwem. Kiedyś kibicowałem Grześkowi Proksie, teraz zamierzam wyjść z nim do walki i go pokonać. Myślę i koncentruję się tylko na tej konfrontacji, nic dookoła mnie nie interesuje. Mam jeden cel - zwyciężyć. A skoro Proksa mówi, że dla mnie to będzie zderzenie jak ze ścianem, a więc po porażce poleci na sam dół, bo przecież ja nie jestem klasyfikowany w rankingach - dodał bokser z Warszawy.

Jako amator Maciej Sulęcki zdobywał brązowe medale Mistrzostw Polski seniorów, był wicemistrzem kraju młodzieżowców, a tytuł zdobył tylko w juniorach i kadetach, ale w niższych kategoriach wagowych. Zdarzały mu się porażki z rodakami, ale dziś skupiony jest wyłącznie na walce z Grzegorzem Proksą. - Zmieniłem się od czasów amatorskich, jestem zdecydowanie lepszy, pewniejszy. Mam zupełnie inną motywację, lepiej trenuję. Jako profesjonalista mam łatwiej wybić się, niż jako amator. Wtedy nie było z czego żyć, a teraz jest. Wiem, że jedna słaba, przegrana walka może bardzo brutalnie zatrzymać moją karierę, albo ją cofnąć o kilka kroków, ale mnie to pomaga w koncentrowaniu się. Wiem, że nie mogę zawieść - powiedział Maciej Sulęcki.

Być może w następnym sezonie jego kariera nabierze tempa i zacznie toczyć walki o stawkę. - Te sprawy zostawiam trenerowi i promotorowi Andrzejowi Gmitrukowi. Jestem gotowy na walki z mocniejszymi rywalami, ale też cierpliwy. Zobaczymy co będzie w sobotę, wtedy łatwiej będzie dalej planować. Na pewno nikt dziś nie rzuci się na Gołowkina, bo nie ma kozaka na niego od wagi junior średniej do super średniej. Nie ma co się porywać z motyką na słońce. Ale są inni pięściarze, inne trofea... Mój czas też nadejdzie - dodał.

Kup bilety na walkę Tomasz Adamek - Artur Szpilka >>
Wykup dostęp do transmisji PPV z gali Polsat Boxing Night >>

Tomasz Adamek - Artur Szpilka: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Add a comment

Pojedynek Grzegorza Proksy (29-3, 21 KO) z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO) to jedno z trzech najciekawszych zestawień sobotniej gali Polsat Boxing Night. Zdaniem Dariusza Sęka, kolegi Sulęckiego z sali treningowej, kluczem do sukcesu dla "Stricza" będzie w konfrontacji z "Super G" umiejętne wykorzystanie dużej przewagi warunków fizycznych.

Add a comment

8 listopada na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, której głównym wydarzeniem będzie starcie Tomasza Adamka z Arturem Szpilką, niepokonany na zawodowych ringach Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO) zmierzy się z byłym mistrzem Europy wagi średniej Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO). - Wszyscy żyjemy tą walką, poświęcamy jej każdą minutę na treningach - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl "Striczu".

http://www.youtube.com/watch?v=8BEiiHPOgbw

Kup bilety na galę Polsat Boxing Night >>
Tomasz Adamek - Artur Szpilka: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO), który 8 listopada na gali Polsat Boxing Night w Krakowie zmierzyć ma się z Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO). "Striczu" ze względu na kontuzję dłoni odwołał swój występ na dzisiejszej gali w Radomiu, jednak jak zapewnia, na starcie z "Nice Super G" będzie gotowy.

http://www.youtube.com/watch?v=foWiqVqyynM

Kup bilety na galę Polsat Boxing Night >>
Tomasz Adamek - Artur Szpilka: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Add a comment

Międzynarodowy mistrz Polski wagi super średniej Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO) wycofał się z sobotniej gali w Radomiu z powodu kontuzji prawej ręki. 25-latek z Warszawy miał skrzyżować rękawice z Francuzem Samym Anouche (15-2-1, 13 KO).

- Odnowiła mi się kontuzja, którą trochę zaniedbywałem od początku roku. Za wcześnie wróciłem do treningów i ciągle ta ręka mnie bolała. W ubiegłym tygodniu podjąłem za namową lekarza decyzję o wycofaniu się z gali. Czeka mnie dwa tygodnie przerwy, a później wszystko powinno już być w porządku - mówi Sulęcki, który bardzo poważnie przymierzany jest do pojedynku z byłym mistrzem Europy Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO).

Walka ma odbyć się 8 listopada na gali Polsat Boxing Night w Krakowie. Podopieczny Andrzeja Gmitruka zaakceptował już zaproponowany przez "Nice Super G" umowny limit wagowy do 74 kg.

- Zgadzam się na limit do 74 kg, ale tak naprawdę na temat walki z Proksą nikt ze mną jeszcze konkretnie nie rozmawiał. Mówi się o tym, że ta walka ma być, ale żadnych konkretnych rozmów w tej sprawie jeszcze nie odbyłem z organizatorami gali - zdradza Sulęcki, który w tym roku zanotował dwie zawodowe wygrane.

Głównym wydarzeniem sobotniej gali w Radomiu będzie pojedynek Dariusza Sęka z Szamilem Ismaiłowem.

Add a comment

8 listopada na gali Polsat Boxing Night w Krakowie Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO) zmierzy się z Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO). Wcześniej jednak, już w najbliższy piątek w Radomiu, "Striczu" skrzyżuje rękawice z Francuzem Samym Anouche (15-2-1, 13 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=Q0oARkMeP8E

Add a comment