Patronat medialny


 


Mikaela Lauren (27-4, 12 KO) poinformowała, że zamierza wrócić do kategorii super półśredniej, a to oznacza, że już za kilka miesięcy Szwedka przystąpi do walki ze świeżo upieczoną mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO).

- Jestem gotowa, żeby wrócić tam, gdzie nie miałam sobie równych. W wadze super półśredniej nigdy nie przegrałam i zamierzam odzyskać mój pas. On należy do mnie - mówi Lauren, która niedawno próbowała swoich sił w kategorii półśredniej.

Decydując się na ten krok Szwedka zwakowała mistrzowski pas w limicie do 69 kilogramów z czego skorzystała Piątkowska. Popularna "Tygrysica" wygrała na punkty z Aleksandrą Magdziak Lopes i jako pierwsza Polka zdobyła prestiżowy mistrzowski pas World Boxing Council.

Lauren przechodząc do niższej wagi zachowała jednak prawo do walki ze zwyciężczynią konfrontacji pomiędzy Piątkowską i Magdziak Lopes. Teraz potwierdziła, że z tego prawa zamierza skorzystać. O terminie walki powinna zadecydować federacja WBC już wkrótce.

Add a comment

Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) awansowała na pierwsze miejsce w globalnym rankingu wagi super półśredniej portalu statystycznego Boxrec.com po sobotniej wygranej z Aleksandrą Magdziak Lopes.

32-letnia "Tygrysica" po tym jak wypunktowała na dystansie dziesięciu rund mieszkającą na stałe w USA rywalkę, zdobyła tytuł mistrzyni świata WBC w limicie do 69 kilogramów. Piątkowską stała się jednocześnie najbardziej utytułowaną polską pięściarką w historii, która jako jedyna przed wywalczeniem światowego czempionatu, sięgnęła także po tytuł mistrzyni Europy EBU.

W rankingu Boxrec, pięściarka grupy Sferis KnockOut Promotions wyprzedza m.in. posiadającą mistrzowskie pasy WBA i WBO w tym samym limicie wagowym Hannę Gabriel. Wcześniej Piątkowska była także numerem jeden rankingu Boxrec w kategorii półśredniej.

Add a comment

- Bardzo fajna walka, dała  mi dużo do myślenia, dała mi doświadczenie na przyszłość - powiedziała Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), oceniając swój występ na sobotniej gali Polsat Boxing Night w Gdańsku. Polka, która dzień wcześniej świętowała 32. urodziny, pokonała jednogłośnie na punkty Aleksandrę Magdziak Lopes (16-4-2, 1 KO), zdobywając tytuł mistrzyni WBC wagi super półśredniej.

- Szczerze, spodziewałam się, że będzie łatwiej. Wiedziałem, że Ola jest śliską zawodniczką, ale nie myślałam, że jest aż tak dobra. Ona potrafi uniknąć ciosu i władować swoje ciosy. Co prawda nie są to ciosy, które powalają, ale też były mocniejsze niż się spodziewałam. Moje uderzenia jednak też dochodziły, ładnie mi wchodził lewy sierp - dodała popularna "Tygrysica".

Dla Ewy Piątkowskiej zwycięstwo nad Aleksandrą Magadziak Lopes było najważniejszym sukcesem w trwającej trzy i pół roku zawodowej karierze. Wcześniej Piątkowska zdobywała pasy WBC Silver i EBU.

Add a comment

Już za kilkanaście godzin na gali Polsat Boxing Night w gdańskiej hali ERGO ARENA Aleksandra Magdziak Lopes (16-3-2, 1 KO) stanie do walki o pas WBC wagi super półśredniej, krzyżując rękawice z Ewą Piątkowską. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z polską zawodniczką mieszkającą na stałe w USA.

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >>
Jak zamówić galę Polsat Boxing Night w PPV >>

Add a comment

Jutro na gali Polsat Boxing Night w Gdańsku Ewa Piątkowska (9-1, 4 KO) i Aleksandra Magdziak Lopes (16-3-2, 1 KO) zmierzą się w walce o pas WBC wagi super półśredniej. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z "Tygrysicą", która dzień przed swoim pojedynkiem życia obchodzi 32. urodziny.

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >>
Jak zamówić galę Polsat Boxing Night w PPV >>

Add a comment

Do walki o mistrzostwo świata WBC wagi super półśredniej z Aleksandrą Magdziak Lopes (16-3-2, 1 KO) zostało kilka dni. Denerwuje się już pani?
Ewa Piątkowska (9-1, 4 KO): Nie, jeszcze tego nie czuję. Myślę, że to wszystko zacznie się dopiero w Gdańsku. Jadę tam w czwartek. Wtedy mamy konferencję prasową, a w piątek ważenie. Zazwyczaj zaczynam w pełni czuć atmosferę dopiero podczas ważenia. Na razie nie ma jeszcze dużych nerwów, ale oczywiście wiem co mnie czeka i jakaś ekscytacja jest.

Pas WBC, prestiżowy „green belt” zdobyli przed Panią Tomasz Adamek i Krzysztof Włodarczyk. Duża odpowiedzialność, która spada na Panią nie przytłacza?
Nie. Właśnie na takie rzeczy czekałam przez całą karierę. Zawsze chciałam walczyć na takich galach, w takich właśnie walkach wieczoru o duże pasy. Nareszcie się to spełnia. Dla mnie to już jest – mam nadzieję – początek tej właściwej części kariery. Bo bywało ciężko, ale po zdobyciu tego pasa spodziewam się ciekawych ofert ringowych i pozasportowych.

W przypadku zdobycia pasa WBC, będzie się więc Pani czuła wygraną w tej konfrontacji Piątkowska – Brodnicka, która gdzieś tam cały czas korespondencyjnie się toczy.
To będzie coś niesamowitego. Jeśli wygram i zdobędę ten pas, będzie to największe osiągnięcie w historii polskiego boksu zawodowego kobiet. Będę wyżej od Brodnickiej, Rylik, Guzowskiej i wszystkich, które kiedykolwiek boksowały.

Wraz z Pani wygraną, zdobyciem prestiżowego pasa, wielkimi walkami w przyszłości z innymi mistrzyniami – ludzie przekonają się w końcu do kobiecego boksu?
To może być długi proces, chociaż niekoniecznie. I tak jest już lepiej niż 2-3 lata temu, kiedy kibice komentowali wyłącznie wygląd zawodniczek. Teraz przynajmniej niektóre komentarze są już o boksie. Potrzeba albo czasu, albo jakiejś iskry, żeby walczące kobiety nie były dla niektórych takim szokiem i żeby ludzie spojrzeli na to jak na normalny sport. Zupełnie inaczej jest w MMA. Tam kibice nie mają problemu, żeby emocjonować się walkami kobiet. Natomiast środowisko bokserskie jest jednak bardziej tradycyjne i nie dotyczy to tylko Polski. Spójrzmy na przykład na Cecilię Braekhus. Jest świetna boksersko, atrakcyjna, ma klasę, działa charytatywnie i jest doskonałą ambasadorką boksu, a popularnością nie może się nawet równać z Rondą Rousey, która jest znana na całym świecie. Duża w tym zasługa szefa UFC, który postawił na Rondę i wbrew radom i głosom wielu kibiców już w pierwszej walce zorganizował jej pojedynek wieczoru. Machina promocyjna ruszyła i opłaciła się wszystkim. MMA kobiet jest jeszcze daleko przed nami, ale myślę, że będzie coraz lepiej. Na pewno w Polsce idziemy w dobrym kierunku.

Jakiej Magdziak – Lopes spodziewa się Pani w ringu? Dla niej to chyba jedna z ostatnich szans na zdobycie pasa mistrzyni świata. Jak będzie walczyć?
Na pewno da z siebie wszystko, bo każdy chce zdobyć taki pas. Ona nie ma nic do stracenia. Dostała jeszcze jedną szansę i taki pas sprawiłby, że jej kariera nabrałaby zupełnie innego tempa. Spodziewam się, że będzie walczyła o wszystko.

Pełna treść artykułu na Ringblog.pl >>

Add a comment

17 września w Polsce w ERGO Arenie w Gdańsku podczas gali boksu Polsat Boxing Night o tytuł mistrzyni świata i pas federacji WBC zawalczą Aleksandra Magdziak Lopes i Ewa Piątkowska. Będzie to pierwsza w historii kobieca walka o mistrzostwo świata federacji WBC organizowana na polskiej ziemi, a na ringu skrzyżują rękawice dwie Polki.

Od Twojej ostatniej walki nie minęło zbyt wiele czasu – to dobrze czy źle? Jaki to ma wpływ na Twoją formę, tryb przygotowań?
Aleksandra Magdziak Lopes: To ani nie jest źle, ani dobrze. Po prostu musiałam odpowiednio dostosować tryb przygotowań, żeby znaleźć wystarczającą ilość czasu na odpoczynek, podciągnięcie kondycji i przygotowanie techniczne, bo Ewa ma inny styl walki niż moja ostatnia rywalka. Mam doskonały sztab – mój mąż zawsze zajmuje się przygotowaniami technicznymi, a trener od kondycji zawsze bardzo dobrze planuje moje przygotowanie siłowe i wytrzymałościowe, tak więc ja jedynie muszę się skupić na wprowadzeniu tego planu w grę.

Co sądzisz o swojej przeciwniczce? Jak myślisz, jakie są jej atuty, a w czym Ty masz lub będziesz miała podczas walki przewagę?
Myślę, że w ringu na moją korzyść będzie działała moja postura, większa niż sylwetka Ewy, siła i doświadczenie. Ewa być może będzie trochę szybsza i bardziej ruchliwa, ale będę w stanie to zneutralizować.

Ewa Piątkowska zapowiada, że postara się o to, że będziesz się przed nią cofać i obiecuje, że zdobędzie pas. Jak to skomentujesz?
Mój poziom doświadczenia i umiejętności pozwalają mi walczyć na różne sposoby i zmieniać styl w trakcie walki. Mamy na tę walkę plan A, B i C. W pierwszych paru rundach dostosuję swój dystans, prędkość i zasięg tak, żeby moje ciosy dochodziły do celu. Jakkolwiek się ta walka nie potoczy, jesteśmy przygotowani i będę efektywna.

Pełna treść artykułu na bialyorzel24.com >>

Add a comment

Nie tylko Krzysztof Głowacki (26-0, 16 O) będzie walczył w Ergo Arenie o mistrzostwo świata. Tytuł będzie także stawką walki Ewy Piątkowskiej (9-1, 4 KO).

Biorąc pod uwagę polskie pięściarki zawodowe, najciekawszą karierę zrobiła Agnieszka Rylik. W pierwszych latach poprzedniej dekady broniła tytułu mistrzyni świata WIBF, walczyła w Wielkiej Brytanii, a nawet w Las Vegas i Nowym Jorku. Ewa Piątkowska chce nawiązać do tych osiągnięć, a może nawet je przebić. 17 września w Gdańsku, przed pojedynkiem Krzysztofa Głowackiego z Ołeksandrem Usykiem o pas WBO, 32-letnia warszawianka będzie rywalizowała o tytuł WBC wagi junior średniej (69,9 kg). Rywalka przyleci z USA. To urodzona w Gliwicach 36-latka Aleksandra Magdziak-Lopes.

Tak jak w boksie męskim, kobiety rywalizują w 17 kategoriach wagowych (nie wszystkie mają jednak swoje czempionki). Mistrzowskie pasy także przyznają federacje WBC, WBA, IBF i WBO. Dotychczasowa mistrzyni WBC kategorii junior średniej, Szwedka Mikaela Lauren, zdecydowała się na walkę w niższej wadze. Dzięki temu promotor Andrzej Wasilewski mógł doprowadzić do rywalizacji Piątkowskiej z Magdziak-Lopes o wakujący pas.

– To najcenniejsze trofeum, które mogę zdobyć w boksie. Stoczę pojedynek, o którym marzyłam przez kilka lat. To ogromna motywacja. Zdaję sobie sprawę, że samo zwycięstwo nie wystarczy. Aby mój wysiłek przyniósł efekt, muszę wygrać efektownie. Wtedy przekonam polskich kibiców do oglądania boksu kobiet. Widzę, jak dużą popularnością cieszą się najlepsze zawodniczki MMA na świecie, w tym nasza Joanna Jędrzejczyk. Chcę, żeby z nami, pięściarkami, było tak samo – tłumaczy Ewa. Do tej pory na zawodowych ringach „Tygrysica” wywalczyła tytuł mistrzyni Europy w wadze półśredniej (66,7 kg). Magdziak-Lopes rywalizowała o pas WBC ze Szwedką Lauren, lecz przegrała na punkty.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

 

Zobacz na żywo walki Piątkowska - Lopes, Głowacki - Usyk >>

Add a comment