Patronat medialny


 



Mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) jest zadowolona z sesji sparingowych w ramach zakończonych niedawno przygotowaniach do walki z Kariną Kopińską (6-10-3, 1 KO). Pięściarki skrzyżują rękawice w sobotę na gali organizowanej w Tarnowie.

- Miałam dwie sparingpartnerki, które prezentowały różne style i mogłam solidnie sobie z nimi posparować. Jedna była bardziej techniczna, a druga podobnie jak Kopińska szła do przodu jak czołg. Na początku sparingów musiałam zrzucić trochę rdzy, ale później ze sparingu na sparing było coraz lepiej - powiedziała w magazynie "Puncher" "Tygrysica".

- W walce Kopińską będę starała się być zawodniczką kontrującą, ale nie chcę uciekać tak jak jej niektóre poprzednie rywalki. Myślę o tym, żeby stanąć z nią na środku ringu i pozadwać trochę ciosów. To będzie świetna walka, żeby obudzić się po kilku miesiącach przerwy - przekonuje Piątkowska. 

W Tarnowie kolejne zawodowe walki stoczą także m.in. Dariusz Sęk, Michał Syrowatka i Paweł Stępień.

Kup bilety na galę w Tarnowie >>

Add a comment

Mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) będzie gościem dzisiejszego magazynu sportów walki "Puncher". Pięściarka grupy Sferis KnockOut Promotions kolejną walkę stoczy w sobotę na gali w Tarnowie, gdzie jej rywalką będzie Karina Kopińska (6-10-3, 1 KO).

Dla Piątkowskiej będzie to pierwszy występ od listopada, kiedy to jako pierwsza Polka wywalczyła pas EBU. W "Puncherze" towarzyszyć jej będą bokserscy eksperci Andrzej Kostyra i Janusz Pindera. Premierowa emisja programu w Polsacie Sport News od godz. 20.00.

Kup bilety na galę w Tarnowie >>

Add a comment

Mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) zalicza finałowe sesje sparingowe przed zaplanowaną na 7 maja walką z Kariną Kopińską (6-10-3, 1 KO). Pojedynek będzie jedną z głównych atrakcji gali organizowanej w Tarnowie.

- Jestem zadowolona z przygotowań, miałam do dyspozycji dwie solidne sparingpartnerki i widziałam jak ze sparingu na sparing moja forma była coraz lepsza. Cieszę się, że w końcu stoczę walkę, bo nie lubię mieć tak długich przerw w startach - powiedziała "Tygrysica", która w listopadzie ubiegłego roku pokonała Niemkę Marie Riederer.

- W walce z Kopińską na pewno trzeba będzie uważać i skupić się na kontrowaniu. Karina jest zawodniczką ofensywną i potrafi sprawić niespodziankę, co pokazała chociażby w swoim ostatnim występie. Walka powinna być ciekawa, bo Kariny nie trzeba szukać w ringu, ona cały czas idzie do przodu i stara się, żeby walka była ciekawa. Ja też nie zamierzam oddawać jej pola - przekonuje Piątkowska, która jesienią została pierwszą mistrzynią Europy w historii polskiego boksu zawodowego.

Głównym wydarzeniem gali w Tarnowie będzie rewanżowe starcie oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza Unii Europejskiej wagi półciężkiej Dariusza Sęka (25-2-1, 8 KO) z Jewgienijem Machtiejenką (6-3, 5 KO). 

Kup bilety na galę w Tarnowie >>

Add a comment

Karina Kopińska (6-10-1, 1 KO) pokonała niejednogłośnie na punkty Angelique Hernandez (1-1, 0 KO) na gali rozegranej w Sztokholmie. Po czterech rundach dwóch sędziów punktowało dla Polki (39-37 i 39-38), zaś trzeci arbiter widział w tym pojedynku przewagę Szwedki (39-37).

27-letnia Kopińska zanotowała w ten sposób już drugie tegoroczne zwycięstwo. W marcu pięściarka z Sosnowca wygrała jednogłośnie na punkty z Klaudią Vigh.

Kolejny pojedynek Karina Kopińska stoczy 7 maja na gali w Tarnowie, gdzie jej rywalką będzie mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO).

Kup bilety na galę w Tarnowie >>

Add a comment

7 maja na gali w Tarnowie pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO). "Tygrysica" formę pod ten występ szykuje już od kilku tygodni i wkrótce powinno nastąpić oficjalne ogłoszenie nazwiska jej rywalki.

- Tym razem będzie to walka na krótszym dystansie, a już niedługo powinniśmy oficjalnie ogłosić nazwisko mojej przeciwniczki - mówi zawodniczka grupy Sferis KnockOut Promotions.

Piątkowska tytuł mistrzyni Europy wywalczyła w listopadzie ubiegłego roku, wygrywając wysoko na punkty z Niemką Marie Riederer. W ubiegłym roku 31-letnia pięściarka stoczyła cztery walki.

W Tarnowie sympatykom szermierki na pięści zaprezentują się także Dariusz Sęk, Paweł Stępień i Piotr Podłucki.

Add a comment

Najprawdopodobniej 7 maja na gali organizowanej w Tarnowie pierwsze tegoroczne walki stoczą mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) i posiadacz pasa WBC EPBC wagi półciężkiej Dariusz Sęk (25-2-1, 8 KO).

Wcześniej oboje byli przymierzani do występu na imprezie, która miała się odbyć 16 kwietnia w Sokółce, ale plany uległy zmianie. W Tarnowie trzeci zawodowy pojedynek ma także zaliczyć Paweł Stępień (2-0, 2 KO).

Sęk ostatni raz boksował w grudniu, a niedawno otrzymał ofertę walki o mistrzostwo Unii Europejskiej. Piątkowska ostatni raz między linami pokazała się w listopadzie, kiedy to jako pierwsza Polka wywalczyła pas Europejskiej Unii Boksu.

Add a comment

Mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) wróciła do treningów. "Tygrysica" odpoczywała od bokserskich zajęć przez kilka tygodni po intensywnej końcówce ubiegłego roku.

- Zaczynam się ruszać i czekam na termin walki. Celem numer jeden na ten rok pozostaje walka z Cecilią Braekhus - mówi pięściarka grupy Sferis KnockOut Promotions.

Piątkowska ostatni raz boksowała w listopadzie, zdobywając pas EBU w limicie do 66 kg po wygranej z Niemką Marie Riederer. W ubiegłym roku "Tygrysica" stoczyła w sumie cztery walki.

Add a comment

W ostatnich latach na próżno było w Polsce szukać kobiet na dużych imprezach związanych ze sportami walki. Teraz mamy dwie mistrzynie Europy w boksie, nie mówiąc już o sukcesach w MMA. To był przełomowy rok, a panie znów wróciły na salony.

Teraz wszystko się zmieniło. Tym razem za sprawą dwóch Ew - Brodnickiej i Piątkowskiej. "Od przyjaciółek do rywalek" - brzmi jak tytuł dobrej produkcji rodem z Hollywood? Nic z tych rzeczy.

Ewy przygodę z boksem zaczęły wspólnie, trenując pod okiem Jarosława Soroko w jednym z warszawskich klubów i debiutując na zawodowym ringu na początku 2013 roku. Ich drogi jednak szybko się rozeszły, a wraz z podpisaniem kontraktów z rywalizującymi grupami, pojawiły się pierwsze konflikty. W pewnym momencie potyczki słowne były już na tyle ostre, że walka była nieunikniona. Okazja pojawiła się na ostatniej edycji Polsat Boxing Night. Przed imprezą w Łodzi Panie nie szczędziły sobie ostrych słów, a w ringu, po ośmiu rundach zaciętego pojedynku, sędziowie jako zwyciężczynię wskazali Brodnicką.

To dziewczyny o dosyć wyrazistych osobowościach i one to wszystko kapitalnie rozegrały. Nie brakowało konfliktów, a to przecież świetnie się sprzedaje w dzisiejszych, tabloidowych czasach - twierdzi ekspert Polsatu Sport Janusz Pindera.

Pojedynek w ringu sporu jednak nie zakończył. Później były jeszcze awantury o rzekomo zły ochraniacz Brodnickiej, czy nieprawidłowości w sędziowaniu. Piątkowska natychmiast poprosiła o rewanż, ale ten temat szybko zszedł na dalszy tor. Panie bowiem chwilę później stanęły przed najważniejszymi wyzwaniami w swoich karierach.

Największy sukces w tym roku osiągnęła jednak przedstawicielka mieszanych sportów walki. Joanna Jędrzejczyk podbiła serca kibiców MMA na całym świecie. Sześciokrotna mistrzyni świata, czterokrotna mistrzyni Europy w muay thai w MMA zadebiutowała w 2012 roku. Olsztynianką szybko zainteresowała się największa i najbardziej prestiżowa organizacja na świecie. Ostatecznie Polka na gali UFC zadebiutowała już w lipcu 2014 roku.

Oczywiście amerykańscy anonserzy mieli ogromny problem z wymówieniem nazwiska „Jędrzejczyk”. Polka natychmiast zaczęła ich uspakajać przekonując, że już niedługo będą mogli ją nazywać "Joanna Champion", czyli "Joanna Mistrz". Nie rzucała słów na wiatr.

Świat oszalał na jej punkcie, czego dowodem może być wiwatujący, prawie 60-tysięczny tłum, podczas wyjścia do klatki na gali w Melbourne. Po tej ostatniej obronie, według statystycznego portalu sherdog.com, Polka została uznana za najlepszą zawodniczkę na świecie, bez podziału na kategorie wagowe, strącając z tronu fenomenalną Rondę Rousey.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >> 

Add a comment

Mistrzyni Europy wagi półśredniej Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) za pośrednictwem Facebooka ustosunkowała się do komentarzy na swój temat, jakie wygłosiły ostatnio pięściarki grupy Tymex. "Tygrysica" odniosła się też do słów Agnieszki Rylik. Wpis Ewy Piątkowskiej poniżej...

"W ostatnich dniach 2/3 puncherek Tymexu wyzwało mnie do walki, z kolei telewizja jest zainteresowana moim rewanżem z pozostałą 1/3, odniosę się więc do tych propozycji.

Ewa Brodnicka - Podobno telewizja jest zainteresowana naszym rewanżem na Polsat Boxing Night 2 kwietnia. Chętnie przystąpię do tej walki. Ewa stawia warunek - mam uznać swoją porażkę z poprzedniego PBN. Uznaję, że wygrałam większość rund i miałam ją na deskach. Co więcej, Ewa przegrała wszystkie walki w tym roku i powinna mieć rekord 7-3, a nie 10-0. Bazuje tylko na tym, że sędziowie są za nią i wystarczy, że doklinczuje do ostatniego gongu i dostaje zwycięstwo w prezencie. Jak widzieliśmy ostatnio, nawet sędziowie międzynarodowi nie gwarantują uczciwego werdyktu. W Polsce trzeba znokautować Brodnicką, żeby z nią wygrać. A ja potrafię ją znokautować. Musi tylko zostawić zbroję w domu. Ona panicznie boi się przyjąć cios nawet od zawodniczki, która nie bije mocno. Stąd niemal w każdej akcji wiesza się na przeciwniczce i przetrzymuje aż do reakcji sędziego. Jest jak pływak, który boi się wody. Może dlatego wychodzi do ringu w pontonie. Ewa lubi nazywać siebie królową polskiego boksu. Patrząc na reakcje kibiców po jej ostatnim „sukcesie”, powiem tak: królowo polskiego klinczu, ludzie właśnie wywożą cię na taczkach.

Karolina Łukasik - Powiedziałam, że jestem gotowa się z nią zmierzyć, na co ona stwierdziła, że czeka ją występ na PBN i to będą łatwo zarobione pieniądze. Jak łatwo zarobić pieniądze, niech zapyta swojej koleżanki. Dla mnie Łukasik jest w tym momencie warta tyle, co początkująca zawodniczka. Od swojego powrotu po 7 latach boksuje z zawodniczkami o ujemnych rekordach i nic ciekawego w tych walkach nie pokazuje. Łukasik myśli, że wykrzyczy sobie walkę ze mną i nie rozumie jednej rzeczy. Ja i Ewa Brodnicka bardzo potrzebowałyśmy walki na PBN w zeszłym roku i podkręcanie atmosfery przed tym pojedynkiem było nam na rękę. Teraz jestem już w innym miejscu i obrażanie mnie w mediach ani trochę nie przybliża jej do naszego spotkania w ringu. 

Sasza Sidorenko - Chętnie spotkam się z nią po rewanżu z Brodnicką. Byłoby to najciekawsze dla kibiców polsko-polskie zestawienie pod względem bokserskim. Dla mnie też, bo jestem ciekawa, jak wyglądałaby konfrontacja naszych stylów. Zagadką jest też to, czy Sasza potrafi przyjąć cios. Na zawodowstwie walczyła z rywalkami, które nie biją mocno, a w amatorstwie boksowała w kasku. Chętnie to sprawdzę.

Priorytetem w walkach polsko-polskich jest dla mnie rewanż z Brodnicką. Jeśli mi go nie da, pójdę swoją drogą. Ja przynajmniej mogę jechać za granicę i wygrać, a ona wszędzie za granicą zostanie zdyskwalifikowana. Po walce z Brodnicką mogę zmierzyć się z pozostałymi Polkami.

Add a comment

wRingu.net: Minęło już trochę czasu od zdobycia pasa, jak z dystansu oceniasz ten sukces?
Ewa Piątkowska, mistrzyni Europy wagi półśredniej: Zdobycie tego pasa będzie mnie cieszyło już zawsze, bo zapisałam się w historii jako pierwsza polska mistrzyni Europy. Bardzo mi zależało, żeby zakończyć ten rok przekonywującym zwycięstwem nad dobrą przeciwniczką. Dzięki temu mam doskonały humor na Święta i nie mogę się już doczekać stycznia, kiedy zacznę porządny trening bokserski, przygotowujący mnie do kolejnego pojedynku. Na razie biegam i chodzę na siłownię.

Jesteś zadowolona z każdego elementu swojego boksu czy nawet po tak udanej walce widzisz elementy nad którymi trzeba pracować?
Każdy zawodnik musi stale pracować nad wszystkimi elementami. Osobiście wolę ulepszać te, które już robię dobrze, niż pracować nad swoimi słabościami. Ale oczywiście zajmuję się wszystkimi elementami.

Kategoria półśrednia to Twoja docelowa kategoria, w niej czujesz się najlepiej?
Czuję się w tej wadze dobrze, bo nie muszę ograniczać się z jedzeniem i dodatkowo mogę się do woli nawadniać. Ale boksując w super lekkiej też jadłam dużo, nigdy nie zbijałam wagi. Siłowo, szybkościowo i kondycyjnie nie czuję różnicy, więc będę przyjmowała ciekawe walki w obu kategoriach.

Promotor Mariusz Grabowski zaproponował w Polsacie dwie swoje zawodniczki na Polsat Boxing Night dla ciebie - Saszę Sidorenko i Karolinę Łukasik. Jak się do tej propozycji odniesiesz?
Spodziewałam się, że Mariusz Grabowski zaproponuje te zawodniczki na tę galę. PBN to ogromna maszyna promocyjna i każdy zawodnik na dorobku chce się na niej znaleźć. Poza tym jest to sprytny sposób na oddalenie tematu rewanżu z Brodnicką. Mogę zmierzyć się z Sidorenko lub Łukasik na PBN, ale dopiero po tym, jak Brodnicka da mi rewanż. Wcześniej mogę się z nimi spotkać nawet na gali Tymexu, oczywiście za odpowiednie pieniądze, za które urządzę sobie piękną kuchnię. W obecnym momencie rywalki te nie dają mi awansu w rankingach, bo póki co są bardzo nisko notowane, a marketingowo to one chcą się wypromować na mnie. Jedyny aspekt, jaki mogę zyskać walcząc z nimi, to pieniądze.

Pełna rozmowa z Ewą Piątkowską na wRingu.net >>

Add a comment