Patronat medialny


 


W sobotę na gali Premier Boxing Champions w Birmingham drugi tegoroczny pojedynek stoczy były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (30-1, 16 KO), który zmierzy się z Mikem Sheppardem (24-18-1, 10 KO). Jutro pięściarz z Krakowa będzie świętował także swoje 28. urodziny.

- Wygrana będzie prezentem, bo w urodziny się nie przegrywa - obiecuje w rozmowie z "Super Expressem" pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions. 

- Widziałem kilka walk Shepparda w internecie. Lubi się rzucać do przodu i uderzać zamachowymi ciosami. Po dłuższej przerwie od boksu, którą miałem po wypadku samochodowym, to dla mnie przeciwnik w sam raz - ocenia Wawrzyk, który w lipcu stoczył pierwszą walkę od czternastu miesięcy. Ostatnie dni zawodnik z Krakowa spędził w Teksasie, gdzie miał okazję spotkać się ze swoim przyjacielem Arturem Szpilką.

- Zobaczyłem też, jak mu się tu żyje w Stanach. Przeżyliśmy szalone chwile - od strzelania z prawdziwej broni po poszukiwania aligatorów - opowiada Wawrzyk, który jest jednym z polskich pięściarzy, którzy w ostatnich miesiącach podpisali kontrakty menadżerskie z Alem Haymonem, najpotężniejszą postacią boksu zawodowego.

Pełna rozmowa z Andrzejem Wawrzykiem w "Super Expressie" >>