onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO), który w sobotę w dobrym stylu pokonał Lucasa Martina Matthysse, zdobywając tytuł WBA kategorii półśredniej, zadeklarował, że gotów jest stoczyć rewanżowy pojedynek z Floydem Mayweatherem Jr. 

- Jeśli Mayweather zdecyduje się wrócić do boksu, to tym razem to my będziemy rozdawać karty. To ja mam pas, decyzja należy do niego. Jeśli wróci, zróbmy rewanż - oznajmił podekscytowany swoim pierwszym zwycięstwem przed czasem od 2009 roku "Pacman".

Mayweather i Pacquiao zmierzyli się w maju 2015 roku. Pojedynek okrzyknięty "walką stulecia" na punkty wygrał Amerykanin. "Money" zaliczył potem jeszcze wygrane z Andre Berto i czempionem UFC Connorem McGregorem i ogłosił (po raz kolejny) przejście na sportową emeryturę. Ostatnio spekulowało się, że Mayweather może spróbować swoich sił w MMA. 

Teddy Atlas przestrzega kibiców Manny'ego Pacquiao (59-7-2, 36 KO) przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków po dobrym występie Filipińczyka przeciw Lucasowi Martinowi Matthysse.

- Na worku treningowym każdy wygląda dobrze - komentuje pięściarski ekspert telewizji ESPN pierwszą wygraną "Pacmana" przed czasem od 9 lat.

- Z całym szacunkiem dla wszystkich psychofanów Pacquiao, zrobił swoje, mając 39 lat, za to należą się brawa, dobrze się zaprezentował. Ale rywalem był 36-latek, który w końcu się poddał. To był cień Matthysse, który nawet nie podjął walki. Prawie nie zadawał ciosów. Był pasywny, wyglądał jak ktoś, kto przyleciał po wypłatę - analizuje sobotnią walkę Atlas.

- Nie ma co się oszukiwać, trzeba pamiętać, z kim Pacquiao boksował. Z młodymi byczkami [jak Thurman, Errol Spence Jr, Crawford] byłoby zupełnie inaczej - z nimi Pacman mógłby wyglądać jak 40-latek - dodaje słynny trener i komentator.

Znalezione obrazy dla zapytania horn paquiao ringpolska.pl

Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) nabrał wiatru w żagle po sobotnim zwycięskim pojedynku z Lucasem Martinem Matthyssem. 39-letni Filipińczyk po spektakularnym występie z pewnością nie zawiesi jeszcze rękawic na kołku.

- Wróciłem! Czy wyglądałem staro? - pytał po walce z uśmiechem "Pacman", który zanotował pierwszą wygraną przez nokaut od 2009 roku.

- Trzeba naprawdę to kochać, by robić to, co ja robię w tym wieku - stwierdził mający na swoim koncie mistrzowskie pasy sześciu kategorii wagowych Pacquiao.

Walkę czempionowi z Filipin zdążył już zaproponować jego poprzedni rywal Jeff Horn (18-1-1, 12 KO), który po kontrowersyjnym werdykcie sędziowskim pokonał go na punkty rok temu. - Gratulacje, Manny Pacquiao. Może rewanż? - napisał w mediach społecznościowych Australijczyk.

Dzięki zwycięstwu przed czasem nad Lucasem Martinem Matthyssem Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) awansował na drugą pozycję rankingu Boxrec wagi półśredniej, wyprzedzając Errola Spence'a Jr. Liderem komputerowego zestawienia jest Terrence Crawford, który w ostatnim występie zastopował kontrowersyjnego pogromcę "Pacmana" Jeffa Horna. 

W rankingu bez podziału na kategorie wagowe Pacquiao zajmuje obecnie jedenaste miejsce. Stawce przewodzą Terence Crawford, Saul Alvarez i Gienadij Gołowkin.

Ranking Boxrec wagi półśredniej: 1. Terence Crawford, 2. Manny Pacquiao, 3. Errol Spence Jr, 4. Danny Garcia, 5. Shawn Porter, 6. Jeff Horn, 7. Jessie Vargas, 8. Lamont Peterson, 9. Adrien Broner, 10. Kudratiłło Abdukachorow.

Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) przyznał, że był zaskoczony tym, jak łatwo uporał się z Lucasem Matthysse (39-5, 36 KO) w walce o pas WBA wagi półśredniej.

- Jestem zaskoczony, że posłałem go na deski tak wcześnie, że padał w trzeciej, piątej i siódmej rundzie - przyznał po walce "Pacman", któremu od 2009 roku nie udało się rozstrzygnąć pojedynku przed czasem.

- Miałem za sobą dobry obóz treningowy, nie przesadzaliśmy z intensywnością, kontrolowaliśmy tempo. Nie jestem już młodzieniaszkiem - dodał 39-letni Filipińczyk.

Matthysse porażkę z czempionem sześciu kategorii wagowych przyjął z klasą. - Manny to wielki zawodnik i mistrz. Raz się wygrywa, raz się przegrywa. Dziś przyszła porażka, ale przegrałem z legendą - stwierdził pięściarz z Argentyny.

W pojedynku wieczoru gali w Kuala Lumpur Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) zastopował Lucasa Matthysse (39-5, 36 KO). Stawką walki był pas WBA wagi półśredniej.

Pacquiao był między linami zawodnikiem lepszym od pierwszego gongu i po raz pierwszy posłał rywala na matę już w trzecim starciu. Filipińczyk nie spuszczał z tonu, kontynuując ofensywę. W piątej rundzie Matthysse liczony był ponownie. Bój zakończył się w odsłonie siódmej po lewym podbródkowym "Pacmna".

Dla 39-letniego Manny'ego Pacquiao wczorajsza wygrana była pierwszą odniesioną przez nokaut od 2009 roku, kiedy to udało mu się zastopować Miguela Cotto.

Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) i Lucas Martin Matthysse (39-4, 36 KO) zmieścili się w limicie wagi półśredniej podczas ważenia przed dzisiejszą walką o pas WBA na gali w Malezji. Transmisja w Polsacie Sport.

Nie wiadomo, czy powodem był nadmiar energii czy brak precyzji, ale na jednym z ostatnich treningów przed sobotnią walką Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) podczas tarczowania trafił w szczękę swojego trenera Buboya Fernandeza, który w wyniku zdarzenia stracił część jednego z zębów.

Popularny "Pacman" w sobotę na gali w Kuala Lumpur zmierzy się w pojedynku o pas WBA kategorii półśredniej z Lucasem Martinem Matthyssem (39-4, 36 KO). W Polsce bezpośrednią transmisję z imprezy przeprowadzi Polsat Sport.

Dla 39-letniego Manny'ego Pacquiao sobotni występ będzie pierwszym startem od czasu kontrowersyjnej porażki na punkty z Jeffem Hornem w lipcu ubiegłego roku.

W sobotę na  gali w Kuala Lumpur Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) zmierzy się z Lucasem Martinem Matthyssem (39-4, 36 KO) w walce o pas WBA wagi półśredniej. Bezpośrednia transmisja z imprezy w Polsacie Sport.

Telewizja Polsat Sport przeprowadzi w nocy z soboty na niedziele bezpośrednią transmisję z gali w Kuala Lumpur z główną atrakcją w postaci walki o pas WBA wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (59-7-2, 38 KO) i Lucasem Martinem Matthyssem (39-4, 36 KO).

Dla mającego w swoim dorobku mistrzowskie tytułu sześciu kategorii wagowych "Pacmana" sobotni występ będzie powrotem na ring po poniesionej ponad rok temu kontrowersyjnej porażce z Jeffem Hornem. Matthysse trofeum World Boxing Association bronił będzie po raz pierwszy. Początek relacji ze stolicy Malezji o godz. 02.00. 

Najnowsze komentarze