onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 




Jedyny w historii boksu czempion ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) zapewnia, że zaplanowana na 14 lipca walka z Lucasem Matthysse (39-4, 36 KO), nie będzie jego pożegnaniem z ringiem. Filipińczyk chce stoczyć jeszcze kilka pojedynków.

- To na pewno nie będzie moja ostatnia walka. Tym występem chcę udowodnić, że wciąż stać mnie na dużo, a moja kariera nie jest jeszcze zakończona - stwierdził Pacquiao.

- Kiedy już odejdę na emeryturę, nie chcę być tylko pamiętany jako mistrz świata. Poprzez bycie dobrą osobą, chcę być również inspiracją dla innych. Mam jeszcze trochę czasu, żeby to wszystko pokazać, zanim zawieszę rękawice na kołki - powiedział Filipińczyk.

Stawką walki Pacquiao - Matthysse będzie należący do Argentyńczyka pas WBA wagi półśredniej. W USA ten pojedynek pokaże telewizja ESPN.

Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) i Lucas Matthysse (39-4, 36 KO) spotkali się na konferencji prasowej rozpoczynającej promocję zaplanowanej na 14 lipca gali w Kuala Lumpur. Pięściarze będą rywalizować o należący do Argentyńczyka tytuł mistrza świata federacji WBO.

Dla Pacquiao będzie to pierwszy występ od lipca ubiegłego roku. Jednocześnie może to być pierwszy od ponad 15 lat pojedynek, w którym w narożniku Filipińczyka zabraknie amerykańskiego trenera Freddiego Roacha.

Jedyny w historii boksu mistrz ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) poinformował, że nie podjął jeszcze decyzji o tym, kto stanie w jego narożniku podczas walki z Lucasem Matthysse (39-4, 36 KO). Kilka tygodni temu media obiegła informacja o zakończeniu współpracy Filipińczyka z Freddiem Roachem, jednak okazuje się, że nie były to komunikaty wydawane przez samego pięściarza.

- Do walki pozostały jeszcze trzy miesiące, a ja nie podjąłem jeszcze decyzji, jak będą wyglądały moje przygotowania. Mój menadżer Michael Koncz jest w kontakcie z Roachem i on dowie się o wszystkim jako pierwszy. Decyzję podejmę w ciągu najbliższych dni - stwierdził Pacquiao.

Z amerykańskim trenerem "Pac Man" osiągał największe sukcesy w swojej karierze, a para współpracowała od 2001 roku. Na razie przygotowaniami Pacquiao do kolejnego występu zajmują się Buboy Fernandez, Nonoy Feri i Roger Fernandez. 

Do walki Pacquiao - Matthysse ma dojść 14 lipca na gali organizowanej w Kuala Lumpur. Stawką pojedynku będzie należący do Argentyńczyka tytuł mistrza świata WBO wagi półśredniej.

Freddie Roach skomentował zakończenie współpracy ze swoim wieloletnim podopiecznym Mannym Pacquiao (59-7-2, 38 KO). Słynny szkoleniowiec nie krył rozczarowania, że o tym, iż "Pacman" będzie teraz trenował z kimś innym, dowiedział się mediów.

- Manny i ja pracowaliśmy ze sobą przed 15 lat - dłużej niż trwa większość małżeństw, to jest rzadkość w boksie - ocenił Roach. - Nie żałuję żadnej chwili z tego czasu. Życzę Manny'emu powodzenia w ringu bokserskim i politycznym. 

- Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie zabolało mnie, że Manny nie skontaktował się ze mną osobiście w kwestii swojej decyzji, ale ten wspaniały czas, który spędziliśmy razem jest dla mnie ważniejszy - dodał legendarny trener.

Manny Pacquiao po rozstaniu z Roachem do swojej kolejnej walki, zaplanowanej na 14 lipca w Kuala Lumpur konfrontacji z Lucasem Matthysse (39-4, 36 KO), szykował się będzie pod okiem Buboy Fernandeza, Nonoya Ferieo i Rogera Fernandeza.

Jest już pewne, że 14 lipca na gali organizowanej w Kuala Lumpur dojdzie do walki o regularny pas WBA wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (59-7-2, 38 KO) i Lucasem Matthysse (39-4, 36 KO). Wstępnie ten pojedynek planowano na połowę czerwca, jednak ostateczny termin imprezy przesunął się o kilka tygodni.

Dla Pacquiao będzie to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Jeffem Hornem. "Pac Man" po raz pierwszy od wielu lat do walki przygotuje się także bez amerykańskiego trenera Freddiego Roacha. Szkoleniowca w USA zabraknie także w narożniku Filipińczyka podczas pojedynku.

35-letni Matthysse ostatni raz boksował w styczniu, wygrywając przez nokaut w ósmej rundzie z Tewą Kiramem. Dla Argentyńczyka będzie to trzeci ringowy występ od czasu przejścia do kategorii półśredniej.

 

Ponownie opóźnia się powrót na ring Manny'ego Pacquiao (59-7-2, 38 KO). Według najnowszych informacji jedyny w historii boksu czempion ośmiu kategorii wagowych ma swoją kolejną walkę stoczyć 8 lipca na gali organizowanej w Malezji.

Wczesniej mówiło się, że "Pac Man" na ring wróci 23 czerwca. Filipińczyk niedawno rozstał się ze swoim wieloletnim trenerem Freddim Roachem oraz ogłosił zakończenie współpracy z promującą go grupą Top Ranl.

W gronie potencjalnych rywali Pacquiao wymienia przede wszystkim Lucasa Matthysse (39-4, 36 KO), który posiada od stycznia regularny pas WBA wagi półśredniej. Sam Argentyńczyk w przeszłości kilkukrotnie wyrażał chęć boksowania z "Pac Manem".

Filipińczyk niedawno przymierzany był do występu na gali, która odbędzie się 14 kwietnia w Las Vegas. Tam jego przeciwnikiem miał być Mike Alvarado, ale ostatecznie "Pac Man" z tego występu zrezygnował.

Pacquiao ostatni raz boksował w lipcu ubiegłego roku. Pięściarz z Filipin po kontrowersyjnej decyzji sędziów przegrał wtedy na punkty z Jeffem Hornem, tracąc pas WBO wagi półśredniej.

W ostatnim czasie w bokserskim życiu Manny'ego Pacquiao (59-8-2, 37 KO) zaszło sporo zmian. Niedawno Filipińczyk poinformował o zakończeniu współpracy z wieloletnim trenerem Freddiem Roachem, z kolei teraz "Pac Man" poinformował, że nie jest już związany kontraktem z grupą Top Rank, która promowała go przez ponad 15 lat.

- Spojrzałem na kontrakt i mogę poinformować, że Bob Arum nie ma już nic wspólnego z Mannym, nawet jeśli ten stoczy rewanż z Jeffem Hornem, które Arum promuje - powiedział Eldibrando Viernesto, prawnik pięściarza.

Pacquiao na ring ma wrócić 23 czerwca podczas gali organizowanej w Malezji. Filipińczyk ma skrzyżować rękawice z regularnym mistrzem WBA wagi półśredniej Lucasem Matthysse, jednak pojedynek nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. 

Jedyny w historii boksu mistrz ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO) poinformował o zakończeniu współpracy z Freddiem Roachem. Z amerykańskim trenerem "Pac Man" osiągał największe sukcesy w swojej karierze, a para współpacowała od 2001 roku.

Filipińczyk o swojej decyzji poinformował na konferencji prasowej. Roach nie ukrywał, że Pacquiao od kilku tygodni nie odbiera od niego telefonów i nie informował o bieżącej formie.

Przygotowaniami Pacquiao do kolejnego występu zajmą się Buboy Fernandez, Nonoy Feri i Roger Fernandez. Filipińczyk na ring ma wrócić 24 czerwca, a wśród kandydatów do walki z nim wymieniany jest Lucas Matthysse. 

Grupa prywatnych inwestorów z Malezji zapłaci 15 milionów dolarów za organizację walki z udziałem Manny'ego Pacquiao (59-7-2, 38 KO) w ich kraju - zdradził Bob Arum, promotor Filipińczyka. Pierwszy tegoroczny pojedynek "Pac Mana" ma odbyć się 24 czerwca.

- W ostatnim czasie otrzymaliśmy propozycje organizacji walki Pacquiao od kilku krajów naftowych, ale nikt nie potwierdził gwarancji finansowych. Malezyjczycy za walkę Pacquiao mają zapłacić 15 milionów dolarów. Czekamy jednak na wpłacenie depozytu w postaci 5 milionów dolarów. Dopiero potem będziemy cokolwiek ogłaszać - powiedział Arum.

Jednocześnie szef grupy Top Rank potwierdził, że jednym z głównych kandydatów do skrzyżowania rękawic z Pacquiao w czerwcu jest Argentyńczyk Lucas Matthysse. Innym możliwym przeciwnikiem dla Filipińczyka jest Jose Ramirez, który niedługo będzie boksował o wakujący pas WBC wagi super lekkiej z Amirem Imamem.

23 czerwca na gali organizowanej w Malezji swoją pierwszą tegoroczną walkę ma stoczyć jedyny w historii boksu czempion ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (59-7-2, 38 KO). Na razie tej daty nie potwierdza promujący Filipińczyka Bob Arum.

W gronie potencjalnych rywali, Pacquiao wymienia przede wszystkim Lucasa Matthysse (39-4, 36 KO), który posiada od stycznia regularny pas WBA wagi półśredniej. Sam Argentyńczyk w przeszłości kilkukrotnie wyrażał chęć boksowania z "Pac Manem".

Filipińczyk niedawno przymierzany był do występu na gali, która odbędzie się 14 kwietnia w Las Vegas. Tam jego przeciwnikiem miał być Mike Alvarado, ale ostatecznie "Pac Man" z tego występu zrezygnował.

Pacquiao ostatni raz boksował w lipcu ubiegłego roku. Pięściarz z Filipin po kontrowersyjnej decyzji sędziów przegrał wtedy na punkty z Jeffem Hornem, tracąc pas WBO wagi półśredniej.

Manny Pacquiao (59-8-2, 38 KO) poinformował, że swoją pierwszą tegoroczną walkę stoczy prawdopoodobnie w drugiej połowie czerwca na gali organizowanej w Malezji. Nazwisko jego rywala nie jest jeszcze znane.

Filipińczyk niedawno przymierzany był do występu na gali, która odbędzie się 14 kwietnia w Las Vegas. Tam jego przeciwnikiem miał być Mike Alvarado, ale ostatecznie "Pac Man" z tego występu zrezygnował.

Pacquiao ostatni raz boksował w lipcu ubiegłego roku. Pięściarz z Filipin po kontrowersyjnej decyzji sędziów przegrał wtedy na punkty z Jeffem Hornem, tracąc pas WBO wagi półśredniej.

Najnowsze komentarze