onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Najprawdopodobniej w kwietniu lub maju dojdzie do walki pomiędzy Krzysztofem Głowackim (31-1, 19 KO) i Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO) w półfinale turnieju World Boxing Super Series wagi junior ciężkiej. Wiele wskazuje na to, że stawką tego pojedynku będą tytuły mistrza świata aż dwóch federacji - WBO oraz WBC. Polak rozpoczął przygotowania do tego pojedynku od uczestniczenia w Nosalowy Dwór Winter Campie w Zakopanem.

 

Na początku stycznia poznamy oficjalną datę walki pomiędzy Krzysztofem Głowackim (31-1, 19 KO) i Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO) w półfinale turnieju World Boxing Super Series wagi junior ciężkiej - poinformował Kalle Sauerland, jeden z organizatorów WBSS.

W pierwszych dniach 2019 roku mają zostać oficjalnie potwierdzone wszystkie daty półfinałowych walk. W drugim pojedynku jednej-drugiej turnieju WBSS zmierzą się Amerykanin Andrew Tabiti oraz Kubańczyk Yunier Dorticos, który w półfinale wygrał z Mateuszem Masternakiem.

Niewykluczone, że do walki Briedis - Głowacki dojdzie w marcu na Łotwie. Niemal pewne jest, że 2 marca rękawice ze sobą skrzyżują Nayoa Inoue i Emanuel Rodriguez. Ich starcie będzie półfinałem turnieju rozgrywanego w wadze koguciej. Daty pozostałych walk nie pojawiały się jeszcze w mediach.

Mairis Briedis jest faworytem bukmacherów do wygranej w drugiej edycji turnieju World Boxing Super Series. Łotysz w półfinale WBSS skrzyżuje rękawice z Krzysztofem Głowackim.

W drugiej parze półfinałowej rękawice skrzyżują Yunier Dorticos i Andrew Tabiti. Zwycięstwo Amerykanina w całym turnieju byłoby zdaniem bukmacherów największą niespodzianką. Za złotówkę postawioną na końcowy triumf Głowackiego, można zarobić 5,50 zł.

Kursy bukmacherów na zwycięstwo w WBSS: Mairis Briedis - kurs 2.38, Yunier Dorticos - 3.25, Krzysztof Głowacki - 5.50, Andrew Tabiti - 8.

Półfinały WBSS odbędą się w pierwszej połowie przyszłego roku. Pierwsze pojedynki zostaną rozegrane pod koniec lutego, a ostatnie na na początku kwietnia.

Zapraszamy do wysłuchania kolejnej części wywiadu z Andrzejem Wasilewskim, w której szef KnockOut Pormotions mówi m.in. o półfinałowej walce turnieju World Boxing Super Series pomiędzy Krzysztofem Glowackim (31-1, 19 KO) i Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO).

Po odniesionym 10 listopada zwycięstwie nad Maksimem Własowem w ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series Krzysztof Głowacki (31-1-0, 19 KO) awansował na czwarte miejsce rankingu challengerów wagi junior ciężkiej magazynu "The Ring".

Pas czempiona "Biblii Boksu" należy do Oleksandra Usyka. Na liście pretendentów znajdującego się w posiadaniu tytułu WBO Interim "Główkę" wyprzedzają aktualnie: najbliższy rywal Polaka Mairis Briedis, Murat Gasijew i Yunier Dorticos.

Ranking The Ring wagi junior ciężkiej: mistrz - Oleksandr Usyk, 1. Mairis Briedis, 2. Murat Gasijew, 3. Yunier Dorticos, 4. Krzysztof Głowacki, 5. Denis Lebiediew, 6. Andrew Tabiti, 7. Maksim Własow, 8. Kevin Lerena, 9. Ilunga Makabu, 10. Constantin Bejenaru.

Coraz więcej doniesień medialnych potwierdza,  że stawką pojedynków półfinałowych turnieju World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej, będą aż trzy tytuły mistrza świata prestiżowych organizacji. O finał turnieju WBSS będą walczyć dwie pary: Krzysztof Glowacki (31-1, 19 KO) z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO) oraz Yunier Dorticos (23-1, 21 KO) z Andrew Tabitim (17-0, 13 KO).

Terminy obu walk na razie nie są znane. Półfinały drugiej edycji turnieju WBSS, który rozgrywany jest w trzech kategoriach wagowych, rozpoczną się pod koniec lutego, a zakończą w kwietniu.

Głowacki i Briedis mogą wiosną zaboksować o dwa mistrzowskie pasy - WBO i WBC. Głowacki, wygrywając dwa tygodnie na gali w Chicago z Maksimem Własowem zdobył tymczasowy tytuł mistrza świata WBO,  z kolei Briedis, pokonując podczas tej samej imprezy Noela Gevora zgarnął pas WBC Diamond. 

Aktualnie wszystkie najważniejsze mistrzowskie pasy w kategorii do 90,7 kg dzierży Oleksandr Usyk, jednak Ukrainiec wczoraj niedawno swój ostatni pojedynek w tym limicie, a wkrótce oficjalnie przeniesie się do wagi ciężkiej. Wtedy wszystkie posiadane przez niego tytuły staną się wakujące. 

Po zmianie kategorii przez Usyka, niemal na pewno Głowacki i Briedis zostaną mianowani pełnoprawnymi mistrzami WBO i WBC. Tabiti i Dorticos mają z kolei zaboksować o mistrzowski pas federacji IBF. Wszystko dzięki temu, że Tabiti jest oficjalnym pretendentem do tego tytułu. 

 

W pierwszych tygodniach 2019 roku poznamy finalistów drugiej edycji turnieju World Boxing Super Series w kategorii cruiser (90,7 kg). Sobotnie zwycięstwo Krzysztofa Głowackiego nad Maksimem Własowem w Chicago wlało sporo optymizmu w serca kibiców.

Choć w półfinale 32-latka z Wałcza czeka prawdopodobnie wyjazdowa potyczka na Łotwie z Mairisem Briedisem, faworyzowanym przez sędziów już w sobotniej walce z Noelem Gevorem, wielu widzi Krzysztofa w roli zwycięzcy. Podobnego zdania są eksperci, choć niektórzy zaznaczają, że w Rydze lepiej postarać się o nokaut niż liczyć na obiektywizm arbitrów.

Dużym znakiem zapytania nie jest dla nich wynik drugiego półfinału pomiędzy Yunierem Dorticosem a Andrew Tabitim - stawiają na Kubańczyka.

Maciej Miszkiń - były pięściarz zawodowy, ekspert Polsatu Sport

Głowacki - Briedis: Jeśli nie będzie skandalu sędziowskiego, a Krzysztof nie dozna poważnej kontuzji - bo znając życie, jakiejś dozna na pewno - wygra na punkty. Przed tą walką często będzie więc padać słowo "jeśli". Głowacki każdy pojedynek okupuje sporym wysiłkiem zdrowotnym - między innymi z powodu zadawania przez niego rwanych ciosów. Briedisa pamiętam jeszcze z czasów kickbokserskich. Dawniej wygrywał walki niewielkim kosztem, oprócz sportu miał normalną pracę. Stosunkowo niedawno stał się pięściarzem w pełni zawodowym i w stu procentach poświęcił się treningom. Możliwe, że dopada go już zmęczenie materiału, on także boryka się z urazami. Briedis jest w stanie przyjąć mocny cios i nie upaść, dlatego uważam, że w normalnych okolicznościach Głowacki powinien wygrać na punkty.

Dorticos - Tabiti: Kubańczyk jest dla mnie faworytem całego turnieju. Niektórzy twierdzą, że w ćwierćfinale z Masternakiem nie był w najwyższej formie, ale chyba nie do końca tak było. Dorticos przeważa nad Tabitim szybkością i pracą nóg, w każdej chwili może też skończyć walkę przed czasem.

Finał: Pojedynek Głowackiego z Dorticosem skończy się nokautem, obaj mogą tego dokonać. Większe szanse daję jednak Kubańczykowi.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

 

Dzięki sobotniemu  zwycięstwu nad Maksimem Własowem w ćwierćfinałowym pojedynku turnieju World Boxing Super Series Krzysztof Głowacki (31-1, 19 KO) awansował na drugą pozycję w rankingu wagi ciężkiej bokserskiej telewizji ESPN.

Aktualnie wyżej od Polaka plasuje się tylko Olesandr Usyk. Rywal "Główki" w półfinale WBSS Mairis Briedis po kontrowersyjnej wygranej z Noelem Mikaelianem spadł na miejsce piąte. Dziesiąty na liście 200-funtowców ESPN jest Krzysztof Włodarczyk. 

Ranking ESPN wagi junior ciężkiej: 1. Oleksandr Usyk, 2. Krzysztof Głowacki, 3. Murat Gasijew, 4. Yunier Dorticos, 5. Miris Briedis, 6. Noel Mikaelian, 7. Denis Lebiediew, 8. Andrew Tabiti, 9. Firat Arslan, 10. Krzysztof Włodarczyk.

Krzysztof Głowacki pokonał w Chicago jednogłośnie na punkty Rosjanina Maksima Własowa i został tymczasowym mistrzem świata WBO w wadze junior ciężkiej. Sędziowie nie mieli wątpliwości i punktowali: 118:110, 117:110, 115:112.

Minęło kilkanaście godzin od wygranej walki z Maksimem Własowem, więc czas na pierwsze wnioski. 
Krzysztof Głowacki: Pierwszy wniosek jest taki, że siniaki szybko schodzą, więc wszystko jest tak, jak być powinno.

Walka z Rosjaninem wyglądała tak, jak pan się spodziewał? 
Nastawiałem się na trudną przeprawę z bardzo niewygodnym rywalem i to się sprawdziło. Do tego Własow okazał się wyjątkowo odporny na ciosy, a stawiałem akurat, że aż taki nie będzie. 

Trochę pan polował na kończący cios.
Czy ja wiem... No dobrze, może rzeczywiście tak było. Jednak boksowałem tak, jak z takim przeciwnikiem można. Właściwie to zupełnie nic mnie nie zaskoczyło w trakcie pojedynku. A po ostatnim gongu byłem całkowicie pewny, że wygrałem.

Pełna treść artykułu na Onet.pl >>

Najnowsze komentarze