onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Mateusz Tryc (9-0, 5 KO) zaliczył duży awans po wygranej z Shakeelem Phinnem (21-3-1, 15 KO) na gali Knockout Boxing Night 9 w ośrodku Nosalowy Dwór w Zakopanem. Pięściarz z Wyszkowa po zaledwie dziewięciu zawodowych pojedynkach, przesunął się ze 135. na 73. pozycję w światowym rankingu wagi super średniej.

Podopieczny trenera Huberta Migaczewa wygrał jednogłośnie na punkty z Jamajczykiem mieszkającym w Kanadzie i zdał najtrudniejszy test na zawodowych ringach. Kolejny pojedynek Tryc stoczy w przyszłym roku.

Pięściarz grupy KnockOut Promotions odniósł w ten sposób trzecie tegoroczne zwycięstwo. Wcześniej Tryc wygrywał na punkty z Sergiejem Żukiem oraz mającym na koncie kilka niespodzianek Iwanem Muraszkinem.

Add a comment

Grupa KnockOut Promotions przygotowała dla bokserskich kibiców unikatowy prezent, który może świetnie sprawdzić się jako świąteczny podarunek dla najbliższych. Do sprzedaży trafił Kalendarz Knockout Boxing Night 2020.

Kalendarz zawiera 12 stron z najważniejszymi bokserskimi walkami 2019 roku. Pierwsze 10 kalendarzy zostało podpisanych przez pięściarzy największej polskiej grupy bokserskiej.

Cena kalendarza, wraz z wysyłką, to 120 zł. Zamówienia należy składać mailowo na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Liczba dostępnych kalendarzy jest ograniczona.

Add a comment

Obaj wygrali już po jednej walce, a drugie zwycięstwo zapewni jednemu z nich występ w wielkim finale "Turnieju Wagi Ciężkiej". W następną sobotę - 14 grudnia na gali Krystiana Każyszki w Kościerzynie ulubieniec miejscowej widowni Kacper Meyna (2-0) spotka się z Pawłem Sowikiem (3-3, 1 KO). W drugim półfinale Jakub Sosiński (1-0) zmierzy się z byłym Mistrzem Polski kategorii superciężkiej Mateuszem Cielepałą 1-1 (1 KO). W majowych ćwierćfinałach, również na ringu w Kościerzynie, pochodzący z pobliskiej miejscowości Gołubie Kacper Meyna wygrał z Krystianem Arndtem (0-1), wychowankiem Gruchała Boxing Team Chojnice, z kolei mieszkający i trenujący w Wałczu Paweł Sowik pokonał nowosądeczanina Michała Bołoza (2-2, 2 KO).

- Jestem niesamowicie podbudowany sparingami w Anglii z Kamilem Sokołowskim i Nathanem Gormanem, które zorganizował promotor Krystian Każyszka (Rocky Boxing Promotion). Każda runda to było wielkie doświadczenie pod wieloma względami. Poza tym obserwowałem i starałem się naśladować rywali z Wysp Brytyjskich. W krótkim czasie nabrałem takiego obycia ringowego, że już jestem gotowy na walkę z Pawłem Sowikiem - mówi Kacper Meyna.


Kościerski pięściarz, wzorujący się na najmłodszym w historii Mistrzu Świata wagi ciężkiej - Mike’u Tysonie, opowiadał o rywalizacji z mierzącym 195 cm Nathanem Gormanem, czyli mierzącym niemal tyle samo co Paweł Sowik. - Szczególnie zależało mi na sparingach z kimś kilkanaście centymetrów wyższym ode mnie, zwłaszcza tej klasy co Gorman (16-1, 11 KO). Po tej cennej lekcji jestem pewny, że będę radził sobie z 2-metrowymi rywalami. Przebiję się do półdystansu, a tam wystrzelę sierpami i prostymi - przyznał Kacper Meyna, który trenuje w Gdańsku pod okiem Macieja Brzostka.

Odmiennego zdania jest Paweł Sowik, który zapowiada, że będzie starał się prowadzić walkę w dystansie. – Możliwe, że udało się Kacprowi przystosować do boksera mojego wzrostu, ale moje ciosy dalej będą więcej ważyły od uderzeń Meyny. Warunki fizyczne, ale też umiejętności, ringowy spryt – to również moje atuty. Jestem przekonany, że postawię mu tak wysoko poprzeczkę, iż nie będzie w stanie jej pokonać. Wiem, że hala w Kościerzynie będzie wypełniona do ostatniego miejsca, ale z Wałcza też wybierają się kibice. Nie będę sam w walce o finał.


Obaj półfinaliści łączą treningi z codzienną pracą zawodową, ale boks jest ich wielką pasją. - Każdego dnia dojeżdżam do Gdańska, pracuję od 7 do 16, a pół godziny później stawiam się na sali treningowej. Młodość sprawia, że nie odczuwam zmęczenia. Jestem zdeterminowany i zmotywowany, by wygrać półfinał, a potem stoczyć bój o 100 tysięcy złotych i profesjonalny kontrakt z grupą Rocky Boxing Promotion Krystiana Każyszki. Marzę, aby zostać najlepszym polskim bokserem wagi ciężkiej. A co do 14 grudnia, przewyższam Pawła Sowika siłą i szybkością. Prywatnie to porządny facet, lecz w ringu nie ma sentymentów - powiedział Kacper Meyna.


Paweł Sowik nie mógł skorzystać z propozycji Krystiana Każyszki i wyjechać na sparingi do Anglii, ale w ramach przygotowań udał się do Rygi na walkę z 2-metrowym i ważącym 120 kg Ukraińcem Dmytro Bezusem. - Chciałem się sprawdzić w potyczce z byłem Mistrzem Świata muay thai. W 2 rundzie trafił mnie na szczękę, na chwilę zgasło mi światło, ale po tym nokdaunie jakbym się przebudził i nabrałem jeszcze większej agresji i chęci do walki. Mój narożnik zdecydował jednak, że ważniejszy jest pojedynek w Kościerzynie, a zdrowie jest jedno. W ogóle cieszę się, że do półfinału szykuję się bez żadnych przeszkód. Przed walką z Michałem Bołozem zachorowałem, brałem silny antybiotyk i w ringu nie byłem sobą - dodał Paweł Sowik, który sparował m.in. z bokserami z Piły, zaś w Wałczu jego rywalem jest Jacek Głowacki, brat Krzysztofa Głowackiego, byłego Mistrza Świata WBO.


Kacper Meyna uważany jest za czarnego konia Turnieju Wagi Ciężkiej. Paweł Sowik twierdzi, że w tym momencie wszyscy mają równe szanse. - Wcześniej miałem swoich faworytów, ale po ćwierćfinałach wiele się zmieniło. Każdy z naszej czwórki może sięgnąć po trofeum.

Wydarzeniem gali w Kościerzynie będzie również pojedynek Nikodema Jeżewskiego, pretendenta do tytułu Mistrza Europy EBU-EU wagi junior ciężkiej, z Węgrem Tamasem Lodim. Najmłodszy w historii polski zawodowiec Kewin Gruchała powalczy z Patrykiem Litkiewiczem, medalista Mistrzostw Polski i uczestnik World Series of Boxing Roger Hryniuk spotka się z Armenem Avagyanem. Jacek Chruślicki po znokautowaniu Mateusza Cielepały tym razem stanie oko w oko z Rafałem Jaszczukiem, Damian Tymosz z Maurycym Gojko, Adrian Szczypior z Pawłem Rumińskim i Hubert Benkowski z Władimirem Marszałowem.

Add a comment

- Nie jestem gorszy od wielu obecnych zawodowców, a szkołę bokserskiego przetrwania dostałem między innymi od Maćka Sulęckiego. To dla mnie ostatni dzwonek, aby osiągnąć to "coś" w pięściarstwie - mówi Tomasz "Cowboy" Turkowski, który będzie walczył na gali Babilon Promotion 20 grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim.

28-letni Tomasz Turkowski kibicom boksu znany jest przede wszystkim jako menedżer i doradca, współpracujący między innymi z Maciejem Sulęckim, Norbertem Dąbrowskim, Nikodemem Jeżewskim, Michałem Olasiem, Mateuszem Trycem, Igorem Jakubowskim i wieloma innymi. Jesienią 2016 roku sam wszedł do ringu, wygrał przed czasem wszystkie 3 zawodowe walki, a teraz wraca po 3-letniej przerwie. Na co stać Tomasza "Cowboya" Turkowskiego, którego drugą wielką pasją jest jeździectwo? - Przez ostatnich 6 tygodni trenowałem więcej niż w ciągu ostatnich 3 lat. Powiedziałem sobie, że albo wracam teraz, albo... nigdy. Plan zakładał 2020 rok, ale gdybym nie zdecydował się na występ w Nowym Dworze Mazowieckim, pewnie w ogóle już bym nie pojawił się w boksie jako zawodnik. A tak mam konkretny cel i motywację do treningów. Ćwiczyłem pod okiem Andrzeja Liczika, a po jego wyjeździe z Michałem Cieślakiem do Ameryki, trenuję według nakreślonego przez niego planu, poza tym korzystam z porad Krzysztofa Drzazgowskiego i Jarosława Soroko - powiedział rywalizujący w wadze średniej Tomasz Turkowski.

Do tej pory 28-letni Turkowski wygrywał z bardzo przeciętnymi zawodnikami. W Nowym Dworze Mazowieckim będzie boksował ze Słowakiem Marcelem Strkacem (0-1), który debiutował we wrześniu w Katowicach. - Nigdy nie będę Mikiem Tysonem, ale mam swoje ambicje i chciałbym osiągnąć to "coś" w pięściarstwie. Oglądam polskie gale zawodowe i nie jestem gorszy od wielu rodaków. I jestem przekonany, że nie przeszli takiej szkoły ja, kiedy na treningach dostawałem wycisk od Maćka Sulęckiego, Norasa Dąbrowskiego czy Darka Sęka. Wiem, co znaczy dostać po głowie i być bezradnym w ringu, ale z drugiej strony z wieloma powiedzmy średniej klasy bokserami mam szansę wygrywać. Nie walczyłem amatorsko, jednak trenerzy uważają, że mam mocny cios i to będzie mój atut. Poza tym swego czasu toczyłem ciekawe sparingi w Australii i Stanach Zjednoczonych - dodał.

W okresie jesienno-zimowym Tomasz Turkowski ma mniej zajęć związanych z jeździectwem, dlatego może skoncentrować się na boksie. - Jeśli za coś się zabieram to na 100 procent. W tym roku po raz 5 z rzędu zostałem Mistrzem Polski w reiningu, czyli ujeżdżeniu w stylu western. Wcześniej 2-krotnie wygrywałem Puchar Europy Centralnej i marzą mi się kolejne sukcesy międzynarodowe - powiedział.

W głównej walce gali Babilon Promotion 20 grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim niepokonany Michał Cieślak zmierzy się z Albańskim Tysonem - Nuri Seferim. To od zwycięstwa z nim zaczęła się wielka kariera Krzysztofa Głowackiego, późniejszego mistrza świata organizacji WBO w wadze junior ciężkiej. Jego śladem już wkrótce może pójść Michał Cieślak. Bilety na galę dostępne w serwisie www.eventim.pl.

Add a comment

Mateusz Tryc (9-0, 5 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Shakeelem Phinnem (21-3-1, 15 KO) na gali Knockout Boxing Night 9 w ośrodku Nosalowy Dwór w Zakopanem. Po ośmiu rundach sędziowie zgodnie punktowali 78-74 dla Polaka.

Pięściarz z Wyszkowa od początku boksował w sposób zdyscyplinowany i trafiał ciosami prostymi rywala. Mieszkający w Kanadzie Jamajczyk niebezpieczny dla Polaka był przede wszystkim na początku każdej rundy, kiedy atakował kombinacjami ciosów sierpowych.

Tryc czujnie boksował w obronie i wyprzedzał Jamajczyka. Większość rund było wyrównanych, jednak ostatecznie sędziowie wypunktowali wyraźne zwycięstwo zawodnika KnockOut Promotions, dla którego jest to największy sukces na zawodowych ringach.

Add a comment

Kamil Bednarek (2-0, 1 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Sergieja Żuka (3-6-2, 0 KO) w pojedynku otwierającym telewizyjną kartę walk gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 9 w Zakopanem. Po czterech rundach wszyscy sędziowie punktowali 40-35 dla pięściarza z Dzierżoniowa.

Podopieczny trenera Piotra Wilczewskiego rozpoczął walkę bardzo dynamicznie i już w pierwszych sekundach zasypał przeciwnika serią ciosów w różnych płaszczyznach. Żuk już po pierwszym starciu schodził do narożnika z zakrwawioną twarzą.

Pod koniec drugiej rundy Bednarek rzucił rywala na deski po lewym sierpowym, jednak Ukrainiec nie dał się wyliczyć. W dwóch kolejnych starciach Polak trochę opadł z sił, ale kontrolował tempo walki i zaznaczył swoją przewagę.

Podczas gali w Zakopanem wygrał także Denis Krotiuk (2-0, 1 KO). 18-latek wygrał jednogłośnie na punkty z Damianem Drabikiem (2-2, 2 KO). Po czterech rundach wszyscy sędziowie punktowali 40-36.

Add a comment

Robert Talarek (24-13-4, 16 KO) zremisował z Oleksandrem Streckim (9-1-2, 4 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Raszynie. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 78-75 dla Streckiego, 77-75 dla Talarka i 76-76.

Walka początkowo lepiej układała się dla Ukraińca, który skutczenie kontrował pięściarza ze Śląska i kilka razy poważnie nim wstrząsnął. Talarek wrócił do gry w piątym starciu, kiedy sam kilka razy mocno trafił rywala. Wydawało się, że minimalnie lepszy na przestrzeni całego pojedynku był Strecki, ale sędziowie zadecydowali o remisie.

W Raszynie pierwsze zawodowe zwycięstwo odniósł Jan Lodzik, który wygrał na punkty z Kristianem Nguyenem. Wygrała także Wiktoria Sądej, która wypunktowała na dystansie czterech rund Dani Hodges.

Add a comment

W sobotę na gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 9 drugi zawodowy pojedynek stoczy Kamil Bednarek (1-0, 1 KO). Tym razem pięściarz z Dzierżoniowia skrzyżuje rękawice z Sergiejem Żukiem (3-5-2, 0 KO). Transmisja w TVP Sport.

 

Add a comment

Robert Talarek (24-13-2, 16 KO) okazał się minimalnie lżejszy od Oleksandra Streckiego (9-1-1, 4 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Raszynie. Talarek wniósł na wagę 73,2 kg, z kolei Strecki 73,3 kg.

36-letni Talarek zaboksuje po raz drugi w tym roku. W kwietniu pięściarz ze Śląska wygrał z Patrykiem Szymańskim. Dla Streckiego będzie to trzeci tegoroczny występ.

Łukasz Stanioch (80,9 kg) - Mihalis Davis (77,7 kg)
Jan Lodzik (62,2 kg) - Kristian Nguyen (63,8 kg)
Adrian Ali Ahmed (66,6 kg) - Jakub Laskowski (66 kg)
Wiktoria Sądej (49,4 kg) - Dani Hodges (47,9 kg)

Add a comment