Patronat medialny


 


Jutro boksujący w kategorii super średniej Kamil Bednarek (5-0, 3 KO) stoczy swoją czwartą tegoroczną walkę. Na gali Knockout Boxing Night Extra w Łodzi 25-latek skrzyżuje rękawice z Czechem Tomasem Bezvodą (8-13, 5 KO), który znany jest z tego, że lubi sprawiać niespodzianki oraz nie przegrywa przed czasem.

- Chcę wygrać walkę i nie skupiam się na tym, czy będzie to przed czasem. Mam nadzieję, że zwyciężę w ładnym stylu. Oczywiście fajnie byłoby pokazać siłę i położyć kolejnego rywala, jednak nie to będzie dla mnie najważniejsze w tej walce - mówi podopieczny trenera Piotra Wilczewskiego.

Bezvoda ma na koncie m.in. zwycięstwo z aktualnym mistrzem Europy wagi średniej Martenem Arsumanjanem. Czech, podobnie jak Polak, jest aktywny w tym roku. W Łodzi zaliczy trzeci pojedynek na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy.

- Bardzo się cieszę, że pomimo pandemii koronawirusa mogłem walczyć regularnie w tym roku. Myślę, że nie ma co wybrzydzać z rywalami. Jak na te czasy, to i tak jest dobrze. Jestem zadowolony, że dzięki regularnym występom mogę nauczyć się rytmu startowego. Przyzwyczajam się do przygotowań do gali, ważenia i wszystkich elementów. Chętnie zmierzę się z kimś lepszym, ale jeszcze przyjdzie na to czas - mówi Bednarek.

- Czuję trochę oczekiwania kibiców w moim kierunku. Wiem, że już chcieliby zobaczyć mnie w ringu z lepszymi rywalami, ale spokojnie. Dajcie mi zbudować karierę jeszcze przez rok, dwa, a na poważniejsze walki na pewno przyjdzie czas - dodaje pięściarz z Dzierżoniowa.

Głównymi wydarzeniami piątkowej gali będą pojedynki Mateusza Masternaka z Jose Gregorio Ulrichem oraz Fiodora Czerkaszyna z Javierem Francisco Macielem. Transmisja w TVP 1 oraz TVP Sport.

Add a comment

eWinner to legalny, polski bukmacher działający na rynku ponad rok. Marka zaznacza swoją obecność w sporcie między innymi przez sponsoringi, w tym współpracę z wydarzeniami spod szyldu Knockout Boxing Night. Wiąże się to także z ofertą na zakłady na piątkowe, pięściarskie wydarzenie.

eWinner przygotował dla nowych graczy bonusowy pakiet powitalny. Za pierwszy zagrany kupon przysługuje zwrot do 150 PLN. Jak to konkretnie działa?

Załóż konto, pamiętając o zaznaczeniu opcji „Chcę otrzymać zwrot za pierwszy zakład” w pierwszym kroku rejestracji. Istnieje możliwość szybkiej rejestracji bez weryfikacji – do obstawiania nie jest wymagany skan dokumentów.
Link do rejestracji w eWinner ➡️➡️➡️ https://bit.ly/2ZFF07s
2. Pierwszy kupon na koncie objęty jest możliwością zwrotu stawki przy porażce. Należy pamiętać, że do promocji brany jest tylko pierwszy zakład ze stawką minimalną na poziomie 20 PLN. Nie ma żadnych wymagań związanych z kursem czy liczbą zdarzeń.
3. Przegrałeś? Dostajesz zwrot do 150 PLN - w przypadku porażki kwota (pomniejszona o obowiązkowy podatek 12% od stawki) wraca na konto. W związku z tym maksymalny zwrot otrzyma się po zagraniu stawką 170,46 PLN. Zwróconą sumę można od razu wypłacić lub grać dalej.
4. Wygrałeś? To gratulacje

Dodatkowo na pakiet powitalny w eWinner składa się bonus od drugiej wpłaty – 50% do 500 PLN od depozytu.

Jak i co obstawiać w eWinner na Knockout Boxing Night Extra?
W walce wieczoru sobotniej gali zobaczymy w ringu Mateusza Masternaka, który zmierzy się z Jose Gregorio Ulrichem. Polak jest zdecydowanym faworytem starcia, na co ewidentnie wskazują kursy legalnego bukmachera eWinner. Jednak oferta zakładów bukmacherskich na sobotnie starcia to nie tylko typowanie zwycięzcy. Co można jeszcze wskazywać na pięściarskie pojedynki na KBN? Przede wszystkim sposób skończenia. Zakładając, że Mateusz Masternak pewnie wygra walkę, bukmacher daje możliwość wyboru - starcie potrwa cały dystans czy Polak zakończy pojedynek przed czasem?


Poza metodą zwycięstwa, w ofercie można wskazywać liczbę rund czy fakt, że dany zawodnik będzie liczony. Oczywiście poza starciem Mateusza Masternaka z Jose Gregorio Ulrichem, u bukmachera
eWinner można obstawiać także inne pojedynki, w tym konfrontacje Fiodora Czerkaszyna, Marka Matyi czy Kamila Bednarka. Także w kontekście sposobu skończenia czy liczby rund. Kliknij tutaj, aby
zobaczyć ofertę zakładów na Knockout Boxing Night 14.

W Polsce możliwe jest obstawianie tylko w zakładach bukmacherskich, które posiadają licencję wydaną przez Ministerstwo Finansów. Takim pozwoleniem dysponuje między innymi eWinner, z siedzibą w Gdyni przy ul. Legionów 126-128 (KRS 0000692778; NIP 5862321957; REGON 368141505) - zezwolenie z dnia 30 października 2018 r. nr PS4.6831.29.2017. Każdy musi być świadomy zagrożeń wynikających z typowania w postaci uzależnienia. Takie zachowania jak chęć odgrywania się po porażkach czy pożyczanie pieniędzy na granie świadczą o tym, że powinno się zaprzestać obstawiania i zwrócić o pomoc. Zakłady bukmacherskie nie są sposobem na zarobek.

Add a comment

Pretendent do tytułu IBO rywalem Jeżewskiego w Łodzi

To będzie największe wyzwanie w zawodowej karierze Nikodema Jeżewskiego (19-0-1, 9 KO). 11 grudnia na gali Rocky Boxing Night im. Jana Biangi w Wielkim Klinczu zmierzy się z byłym tymczasowym Mistrzem Świata WBA wagi junior ciężkiej Youri Kalengą (25-6, 18 KO). Transmisja w sportowych kanałach Polsatu.

- Po otrzymaniu informacji o kontuzji Romana Golovashchenko (20-5, 18 KO), byłego pretendenta do tytułu Mistrza Świata IBO, rozpoczęliśmy ekspresowe poszukiwania jego zastępcy. Rozmawialiśmy z zawodnikami z szerokiej czołówki światowej, z absolutnego TOP 50 kategorii cruiser. Wybór padł na doskonale znanego polskim kibicom Youri Kalengę - mówi Krystian Każyszka, szef Rocky Boxing Promotion.

Walka Nikodema Jeżewskiego z Youri Kalengą będzie jednym z najważniejszych wydarzeń na polskich ringach profesjonalnych w 2020 roku. To wielka niespodzianka i gratka dla fanów pięściarstwa, a dla Nikodema Jeżewskiego wyzwanie o jakim marzył. - Francuz Kalenga nosi przydomek "El Toro", czyli Byk, i zapowiada, że przyjdzie zdominować Nikodema Jeżewskiego na jego terenie. Jest strasznie zdeterminowany, bo od roku nie walczył. Chce pokazać, że wciąż jest bardzo niebezpieczny. Nikodem z kolei przed 2 miesiącami zdobył pas Międzynarodowego Mistrza Polski kategorii junior ciężkiej, ale jego ambicje sięgają znacznie wyżej - powiedział prowadzący jego karierę Krystian Każyszka.

W 2014 roku Youri Kalenga zdobył pas Mistrza Świata organizacji WBA w wersji tymczasowej po zwycięstwie niejednogłośnie na punkty nad Mateuszem Masternakiem. Cztery lata później  zwyciężył wrocławianin. Ale zanim doszło do rewanżu mający kongijskie korzenie Kalenga stanął do walki o pas WBA z Denisem Lebiedievem. Na moskiewskich Łużnikach przegrał na punkty. Później boksował jeszcze o tytuł interim z Yunielem Dorticosem, ale wygrał Kubańczyk. W 2019 roku po raz kolejny gościł w Polsce - w Legionowie przegrał z Michałem Cieślakiem, choć odgrażał się, że zakończy karierę polskiego boksera. - 11 grudnia niewielki pod względem liczby mieszkańców, ale wielki jeśli chodzi o wydarzenie sportowe Wielki Klincz będzie areną starcia, którego od pewnego czasu było w mojej głowie. Nikodem Jeżewskim wielokrotnie powtarzał, że czuje się na siłach walczyć o najwyższe cele, że nie odbiega umiejętnościami od rodaków, którzy walczyli o pasy mistrzowskie. Za 10 dni i on dostanie swoją szansę przebicia się do najlepszych. Egzaminatorem i z pewnością surowo go oceniającym będzie Youri Kalenga - podkreślił Krystian Każyszka, organizujący - we współpracy z Muzeum II Wojny Światowej - Rocky Boxing Night im. Jana Biangi.

Roman Golovashchenko wygrał przed czasem aż 18 ze swoich 20 zwycięskich pojedynków, a Youri Kalenga ma również 18 wygranych przez KO lub TKO. To imponujące statystyki. - Na zawodowych ringach 32-letni Kalenga boksuje od dekady. To pięściarz o uznanej renomie, a zwycięstwo z nim powinno być trampoliną w dalszej karierze pochodzącego z Kościerzyny 29-letniego Nikodema Jeżewskiego. Dodatkowo w Wielkim Klinczu pojawią się wielkie osobistości ze świata sportu, muzyki, filmu i polityki, którego zaprosiłem na naszą galę. Ale o tym już wkrótce – dodał prezes grupy Rocky Boxing Promotion.

Gala w Wielkim Klinczu na Kaszubach zapowiada się wielkie święto kategorii junior ciężkiej. Oprócz walki Nikodema Jeżewskiego z Youri Kalengą, dojdzie do dwóch ostatnich pojedynków Turnieju Wagi Junior Ciężkiej (Damian Smagieł - Sławomir Bryla i Andrzej Szkuta - Rafał Rzeźnik). W półfinale jest już Olimpijczyk z Rio de Janeiro i były Wicemistrz Europy Igor "Cygan" Jakubowski, którego 11 grudnia czeka walka rankingowa. Wielkim wydarzeniem będzie również zawodowy debiut mającego znakomite warunki fizyczne i dysponującego niesamowitą klasą sportową Kubańczyka Pablo Sancheza. Ale to nie koniec niespodzianek... W ringu swoje umiejętności zaprezentują również np. Dominik Harwankowski, Adrian Szczypior, Radomir Obruśniak i inni.

Add a comment

- Walczyć i wygrywać - taka misja i cel - mówi Maciej Sikorski, CEO Deal Punch Promotions. Grupa powstała kilka tygodni temu, ale już informuje o pozyskanych zawodnikach i planach na organizację gal bokserskich w 2021 roku.

Kto za tym wszystkim stoi?
Grupa została założona przez Macieja Sikorskiego oraz Łukasza Malinowskiego, którzy współpracują ze sobą już od 2016 roku. Wtedy obaj panowie wspólnie wyprodukowali swoją pierwszą galę sportów waliki dla marki Reebok. CEO projektu jest Maciej Sikorski, który odpowiada za zarządzanie grupą promotorską, sprzedaż praw sponsoringowych, management zawodników oraz produkcję gal bokserskich. Sikorski posiada ponad 15-letnie doświadczenie w branży marketingowo-reklamowej, Współpracował z największymi markami, współtworząc i komercjalizując wiele projektów z pogranicza sportu i rozrywki. Za sportową cześć w organizacji odpowiada Łukasz Malinowski, który przez ponad 10 lat był asystentem Fiodora Łapina. Obcecny Head Coach Deal Punch Promotions pracował również jako drugi trener w grupie KnockOut Promotions, gdzie uczestniczył w przygotowaniach do najważniejszych i największych walk polskich pięściarzy m.in. Krzysztofa Włodarczyka, Krzysztofa Głowackiego, Rafała Jackiewicza oraz innych zawodników grupy.

Bokserska mieszanka młodości i doświadczenia
Grupa zakontraktowała dwóch pięściarzy. Pierwszym z nich jest 31-letni Maksim Hardzeika. Pochodzący z Białorusi pięściarz ma za sobą 8 zawodowych walk. Wszystkie rozstrzygnięte na swoją korzyść, z czego 3 z nich zakończone przed czasem (KO). To zawodnik z ciekawym sposobem walki, o odpowiedniej sile fizycznej. Jest bardzo zdeterminowany do osiągnięcia sukcesu - mówi Łukasz Malinowski. Na dzień dzisiejszy Maksim to lokomotywa pociągowa naszej grupy. Osoba, która po 2-3 dobrych walkach w Polsce będzie mogła liczyć na podbój Europy, a może i świata - dodaje Maciej Sikorski. Na drugim biegunie mamy bardzo młodego Konrada Kaczmarkiewicza. 21-letni zawodnik może pochwalić się wieloma sukcesami w boksie olimpijskim, w którym stoczył ponad 100 walk. Jest złotym medalistą Mistrzostw Polski Juniorów z 2017 roku oraz dwukrotnym Wicemistrzem Polski w gronie młodzieżowców z 2019 i 2020 roku. Kilkanaście dni temu zdobył również brązowy medal podczas 91. Mistrzostw Polski Seniorów w kat. 91 kg, które odbyły się w Wałczu. - Uważamy, że sposób walki będzie predysponował Konrada to boksu zawodowego, który jest inną dyscypliną, niż boks olimpijski. Ma on w sobie jeszcze bardzo duże rezerwy, nad których uwolnieniem zarówno ja, jak i jego trenerzy z BKS Skorpion Szczecin, będziemy pracować. To bardzo zdeterminowany i poukładany chłopak, więc wróżę mu wiele sukcesów w zawodowym boksie - mówi Łukasz Malinowski, Head Coach grupy Deal Punch Promotions.

Pierwszy sprawdzian już 4 grudnia
Obaj zawodnicy stoczą swoje pojedynki już w najbliższy weekend, podczas gali KnockOut Boxing Night Extra, która odbędzie się w Łodzi. Rywalem Maksima Hardzeiki będzie Adam Grabiec (8:32). Konrad Kaczmarkiewicz w zawodowym debiucie skrzyżuje rękawice z Jakubem Nasiłowskim (0:3).

Więcej informacji o Deal Punch Promotions >>

Add a comment

Już w piątek drugi profesjonalny pojedynek stoczy Rafał Wołczecki (1-0, 1 KO) z KnockOut Promotions. Wrocławianin w debiucie wygrał w 48 sekund, a na gali KnockOut Boxing Night Extra w Łodzi spotka się z Nelsonem Altamirano, który jako zawodowiec przeboksował już prawie 200 rund. - Będę starał się kończyć walki przed czasem - zapowiada 24-letni pięściarz. Transmisja w TVP Sport.
 
Styl Rafała Wołczeckiego, ubiegłorocznego Mistrza Polski Młodzieżowców i Wicemistrza Polski Seniorów, idealnie pasuje do boksu zawodowego. Walczy efektownie, jest dynamiczny i przebojowy, a w debiucie nie dał szans Jakubowi Nasiłowskiemu (0-3), kończąc lewym sierpowym bardzo krótki bój w Tarnowie podczas KnockOut Boxing Night 13.
 
- W Łodzi zmierzę się z pochodzącym z Nikaragui 29-letnim Nelsonem Altamirano (10-37-3, 6 KO), który jest doświadczonym zawodnikiem, ma za sobą aż 50 walk, i strasznie niewygodnym oraz twardym, co pokazał w walce z Damianem Kiwiorem. Na pewno to będzie lepszy rywal od Ratislava Frano - powiedział Rafał Wołczecki, który kilka miesięcy temu zdecydował się rozpocząć współpracę z najsilniejszą grupą w Polsce, kierowaną przez prezesa Andrzeja Wasilewskiego i wiceprezesa ds. sportowych Jacka Szelągowskiego.
 
Rastislav Frano (6-17-2, 3 KO) był przymierzany do Polaka już na galę w Tarnowie. Być może do trzech razy sztuka i w 2021 roku skrzyżuje rękawice z bokserem trenującym pod okiem Krzysztofa Wrońskiego i Katarzyny Czuby-Wrońskiej w Adrenalina Boks Club Wrocław.
 
- W początkowej fazie zawodowej kariery rundy są mi potrzebne, później to zaprocentuje, ale jeśli będzie możliwość to będę starał się kończyć walki przed czasem, bez względu na to czy rywalem będzie Nasiłowski, Frano, Altamirano czy ktoś inny – dodał bokser KnockOut Promotions.
 
Przed debiutem Rafał Wołczecki stoczył ponad 40 rund sparingowych m.in. Maciejem Sulęckim, Robertem Parzęczewskim i Markiem Matyją, a teraz był na sparingach np. u przygotowującego się do walki o Mistrzostwo Świata  Kamila Szeremety IBF i Fiodora Czerkaszyna.
 
- Rund sparingowych miałem podobną liczbę, sporo pracowaliśmy też pod kątem techniki, szybkości, pracy nóg. Zadbałem też o wagę dzięki Sławkowi Daczkowskiemu oraz @Fitandyummy. Na kilka dni przed walką bez żadnego problemu osiągnąłem 73 kg i to bez żadnych męczarni. Jedyna niepewność dotyczyła w ostatnim czasie obostrzeń związanych z pandemią, czy gala się odbędzie czy nie, bowiem wcześniej planowana była na 28 listopada w Zakopane - powiedział Rafał Wołczecki.
 
Jego rywal Nelson Altamirano w ostatnim miesiącu stoczył 2 walki w Hiszpanii, gdzie mieszka od kilku lat. – Może i przegrywa, ale przyjmuje wyzwania, boksował z mocnym Rubenem Diazem, walczył też w Anglii i Polsce, a 10 dni temu zmierzył się w La Coruni z Charlym Lopezem – dodał Polak.
 
4 grudnia podczas gali KnockOut Boxing Night Extra w Łodzi w walkach wieczoru Mateusz Masternak (42-5, 28 KO) spotka się z Jose Gregorio Ulrichem (17-3, 6 KO), natomiast Fiodor Czerkaszyn (16-0, 11 KO) z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi średniej  Javierem Francisco Macielem (33-10, 23 KO).
 
W innych ciekawie zapowiadających się pojedynkach m.in. Marek Matyja (17-2-2, 8 KO) powalczy z Cesarem Hernanem Reynoso (16-14-4, 8 KO), a Kamil Bednarek (5-0, 3 KO) z Tomasem Bezvodą (8-13, 5 KO).
 
- W trakcie przygotowań do piątkowej gali znalazłem też chwilę, aby obejrzeć decydujące walki Mistrzostw Polski w Wałczu. Przypuszczałem, że wygra Bartek Gołębiewski, ale nie sądziłem, że w wadze średniej zabraknie Daniela Adamca. To duża niespodzianka, bowiem parę lat temu walczył w 64 i 69 kg, a dziś jest już mistrzem w 81 kg. A czy ja wygrałbym z Gołębiewskim? Przygotowania w boksie zawodowym są zupełnie inne, przestawiam się na inne pojedynki, uczę nowych rzeczy - dzięki sponsorom, którzy mnie wspierają mogą się skupić tylko na treningach i cały czas się rozwijać. Bardzo im za to dziękuję – podkreślił 24-letni Rafał Wołczecki.
Add a comment

DAZN, wiodąca, streamingowa platforma sportowa, oficjalnie rozpoczyna emisję swoich programów w ponad 200 krajach i regionach na całym świecie, w tym i w Polsce. Miesięczny abonament będzie wynosił zaledwie 7,99 zł i już od początku umożliwi kibicom boksu oglądanie pięciu walk o tytuł, jak również dostęp do wciąż poszerzającego się archiwum klasycznych pojedynków, materiałów o sportowcach i licznych programów oryginalnych.

DAZN oferuje imponujący kalendarz wydarzeń bokserskich w grudniu:  

- 4 grudnia Anglik Billy Joe Saunders będzie chciał zachować pas WBO w kategorii superśredniej, rywalizując z rodakiem, Martinem Murrayem.

- Pojedynek w wadze ciężkiej, którego nie wolno przegapić! Niekwestionowany mistrz w tej kategorii, Anthony Joshua OBE, 12 grudnia będzie bronił posiadanych pasów w walce z pretendentem z Bułgarii, Kubratem Pulewem.

- Giennadij "GGG" Gołowkin postara się zapisać w historii boksu, gdy 18 grudnia po raz 21. spróbuje obronić tytuł w wadze średniej, krzyżując rękawice z Kamilem Szeremetą.

- Dzień później, 19 grudnia, wielki mistrz bez podziału na kategorie, Canelo Alvarez, powraca do dywizji superśredniej, by w San Antonio w Teksasie zmierzyć się z niepokonanym Callumem Smithem.

Już teraz pobierz aplikację DAZN za pomocą urządzenia podłączonego do Internetu: smartfona, tabletu, laptopa, komputera stacjonarnego lub telewizora smart, odwarzacza typu streaming stick czy konsoli do gier. Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź stronę www.DAZN.com.

Add a comment

Jeżewski: zobaczymy, po jakich wodach jestem w stanie płynąć

- Bardzo dobrego boksera może zastąpić również bardzo wymagający. Roman Golovashchenko (20-5, 18 KO) doznał kontuzji, ale Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO) nie może odpuścić ostatnich treningów, bo rozmawiamy z kilkoma naprawdę solidnej klasy pięściarzami - mówi Krystian Każyszka organizujący 11 grudnia w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny galę Rocky Boxing Night im. Jana Biangi. Transmisja w sportowych kanałach Polsatu.

W walce wieczoru Nikodem Jeżewski, jeden z wiodących pięściarzy grupy Rocky Boxing Promotion Krystiana Każyszki, miał boksować z Romanem Golovashchenko, byłym pretendentem do tytułu Mistrza Świata federacji IBO wagi junior ciężkiej. Ukrainiec wygrał przed czasem aż 18 ze swoich 20 zwycięskich pojedynków. - Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Nikodema Jeżewskiego z Romanem Golovashchenko, który przed laty walczył z takimi pięściarzami, jak Francuz Alexisem Vastine czy Włoch Clemente Russo, a w ubiegłym roku przegrał ze świetnym Rosjaninem Alekseiem Jegorowem (11-0, 7 KO), byłym Mistrzem Europy Zawodowców. Niestety, Golovashchenko doznał kontuzji na sparingu, ma uszkodzoną m.in. przeszkodą nosową i z tego co wiem dziś miał poddać się operacji. W najbliższych tygodniach może zapomnieć o boksie - powiedział Krystian Każyszka, promotor Nikodema Jeżewskiego.

Pochodzący z Kościerzyny Nikodem Jeżewski, Międzynarodowy Mistrz Polski kategorii cruiser, miał nadzieję, że w Wielkim Klinczu czeka go najtrudniejsze wyzwanie w karierze. Ukrainiec to zawodnik, do którego należało kilka pasów, m.in. International Boxing Organization International oraz International Boxing Organization Inter-Continental. - Zmiana przeciwnika w pojedynku wieczoru na niecałe 2 tygodnie przed galą przysparza sporo problemów, ale może okazać się - choć jeszcze tego nie mogę przesądzić - że tym razem z korzyścią dla Nikodema. O ile Romanem Golovashchenko był pretendentem do tytułu Mistrza Świata IBO, o tyle bokserzy, z którymi rozmawiamy to również bardzo wysoka półka. W tej grupie jest zawodnik z absolutnego TOP 50. Liczę, że kwestią godzin jest moment ogłoszenia jego nazwiska - przyznał Krystian Każyszka.

W ostatnich latach kilku polskich bokserów wagi junior ciężkiej walczyło - choć z różnym powodzeniem - o pasy Mistrza Świata. Zwycięstwo nad zawodnikiem z czołówki światowej 11 grudnia na gali Rocky Boxing Night im. Jana Biangi, organizowanej z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, mogłoby przybliżyć Nikodema Jeżewskiego do wielkich walk już w 2021 roku. - Czasem uraz jednego zawodnika sprawia, że do ringu wchodzi się z jeszcze lepszym pięściarzem i zamiast włączyć piątego biegu, od razu wciska się „szóstkę”. Tak mam nadzieję będzie w przypadku Nikodema. A wszystko na oczach wielkich osobistości ze świata sportu, muzyki, filmu i polityki, którego zaprosiłem na naszą galę. To będą wielkie postacie - zaznaczył prowadzący karierę Jeżewskiego Krystian Każyszka.

Gala w Wielkim Klinczu na Kaszubach zapowiada się wielkie święto kat. junior ciężkiej. Oprócz walki Nikodema Jeżewskiego, dojdzie do dwóch ostatnich pojedynków Turnieju Wagi Junior Ciężkiej (Damian Smagieł - Sławomir Bryla i Andrzej Szkuta - Rafał Rzeźnik). W półfinale jest już Olimpijczyk z Rio de Janeiro i były Wicemistrz Europy Igor "Cygan" Jakubowski, którego 11 grudnia czeka walka rankingowa. Wielki wydarzeniem będzie również zawodowy debiut mającego znakomite warunki fizyczna i dysponującego niesamowitą klasą sportową Kubańczyka Pablo Sancheza. Ale to nie koniec niespodzianek... W ringu swoje umiejętności zaprezentują również np. Dominik Harwankowski, Adrian Szczypior, Radomir Obruśniak i inni.

Add a comment

- Mam szacunek dla Marcina Piejka, ale muszę z nim wygrać - mówi niepokonany na zawodowych ringach Adrian Szczypior (4-0, 2 KO) przed galą Rocky Boxing Night im. Jana Biangi, która odbędzie się 11 grudnia w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny. Transmisja w sportowych kanałach Polsatu.

Adrian Szczypior jest jedną z największych nadziei w grupie Krystiana Każyszki - Rocky Boxing Promotion. Leworęczny pięściarz wagi średniej zadebiutował wśród zawodowców w połowie 2019 roku i od tego wygrał wszystkie 4 walki. Piątym rywalem będzie pochodzący ze Złotowa Marcin Piejek, który ma za sobą ciekawą karierę amatorską. Do boksu profesjonalnego wrócił po dłuższej przerwie. - Każdy rywal, niezależnie od tego czy wraca na ring czy jest w rytmie startowym, zasługuje w moich oczach na szacunek. Nikogo nie lekceważę, do wszystkich przeciwników podchodzę z takim samym nastawieniem – to musi być moje zwycięstwo. Marcin Piejek to pięściarzy lubiący i potrafiący się bić, wysoki, twardy i z bagażem doświadczenia. Moja droga amatorska była krótka, ale dziś nie ma to znaczenia - powiedział Adrian Szczypior.

Bokser z miejscowości Niedamowo ma zaledwie 5 km do Wielkiego Klincza. To tutaj przed 2 miesiącami wygrał z Adamem Grabcem. Teraz w "swojej" hali zmierzy się z Marcinem Piejkiem, który w latach 2015-2016 miał bilans walk 2-4, a boksował aż w 5 krajach - w Kanadzie, Szwecji, na Węgrzech, w Czechach i Polsce. Na ring wrócił po 4 latach i przegrał w Złotowie z Janem Czerklewiczem (3-1). - Trenuję w Rocky Fight Club w Kościerzynie pod okiem bardzo dobrego przed laty boksera z Uzbekistanu, który walczył także dla Białorusi Makhmutali Rakhmankulau. Wiele lat temu boksował w Hetmanie Białystok i Gwardii Warszawa, a dziś z jego wiedzy i umiejętności korzystamy w bazie treningowej naszej grupy Rocky Boxing Promotions. Na pewno 11 grudnia zabraknie z trybun wsparcia kibiców, bo jestem przekonany, że gdyby nie pandemia to pojawiłoby się mnóstwo kolegów, przyjaciół, znajomych i oczywiście osób z najbliższej rodziny - przyznał Adrian Szczypior, którego karierę na co dzień prowadzi Krystian Każyszka.

28-letni Marcin Piejek ma większe ringowe doświadczenie od Adriana Szczypiora, ale faworytem w tej walce nie będzie. Z pewnością jednak może dość wysoko zawiesić poprzeczkę rywalowi z okolic Kościerzyny. - Latem wziąłem się ostro za treningi, a mojego pozytywnego nastawienia nie zmieniła porażka z Czerklewiczem. Mój przyjaciel i trener Mariusz Czerwik zmotywował mnie do treningów, za co mu dziękuję. Niestety pojawiał się kontuzja i musiałem znów na jakiś czas "odpocząć" od boksu - powiedział Marcin Piejek.

Bokserami byli jego ojciec Sławomir, wujowie Kazimierz i Jerzy, ale także bracia Marcina, którzy są bliźniakami. - Chłopaki skończyli z treningami, zajęli się pracą i dobrze sobie radzą w życiu. Na sali w Złotowie została nas garstka ze starej ekipy. Ja też na co dzień pracuję zawodowo, zarabiam na budowie i mam nadzieję, że wkrótce pójdę na „swoje” w wykończeniówce. Chciałbym wrócić do wysokiej formy w boksie, lecz ciągle mam problemy z nogą. Jeśli minie ból, to może jeszcze kibice o mnie usłyszą. Muszę podkreślić, że w naszej rodzinie jest jeszcze najmłodszy z rodzeństwa Kamil. Miał największy dryg do boksu i był najlepszym pięściarzem z czworga braci, szkoda, że nie zdecydował się na regularne treningi. Mimo wszystko tata może być z nas dumny, inna sprawa, że w jego czasach boks w Polsce był na znacznie wyższym poziomie - dodał Marcin Piejek.

Pytany o Adriana Szczypiora, nie ma żadnych wątpliwości: - To bardzo dobry zawodnik, ale przed walką nie będę wdawał się w szczegółową analizę. Mam nadzieję, że telewidzowie docenią nasz pojedynek – przyznał brązowy medalista Pucharu Polski Juniorów.

Wiele lat temu Marcin Piejek toczył wyrównane walki m.in. z późniejszymi Wicemistrzami Europy Igorem Jakubowski i Tomaszem Jabłońskim. - Wspomnieć mam mnóstwo, sukcesów też nie brakowało, m.in. wygrywałem turnieje i dostawałem statuetki dla najlepszego technika, wygrałem ligę w barwach PKB Poznań. Wciąż marzy mi się medal Indywidualnych Mistrzostw Polski – dodał były podopieczny m.in. Jana Bezimiennego, Zdzisława Nowaka i Michała Nowaka.

Na gali w Wielkim Klinczu na Kaszubach, podczas której kontynuowana będzie współpraca Rocky Boxing Promotion z Muzeum II Wojny Światowej, wystąpią także m.in. Nikodem Jeżewski, Igor Jakubowski, ćwierćfinaliści Turnieju Wagi Junior Ciężkiej (Damian Smagieł - Sławomir Bryla, Andrzej Szkuta - Rafał Rzeźnik) oraz Dominik Harwankowski i inni.

Add a comment

W piątek boksujący w kategorii super średniej Kamil Bednarek (5-0, 3 KO) stoczy swoją czwartą tegoroczną walkę. Na gali Knockout Boxing Night Extra w Łodzi 25-latek skrzyżuje rękawice z Czechem Tomasem Bezvodą (8-13, 5 KO), który ma na koncie m.in. zwycięstwo z aktualnym mistrzem Europy wagi średniej Martenem Arsumanjanem.

- Rywal Kamila jest szczelny w obronie, boksuje za twardą gardą i lubi iść do przodu. Stylowo ten zawodnik może pasować Kamilowi. Nie chcę, żeby w każdej walce on szedł do przodu. Niech trochę popracuje na nogach, poszuka półdystansu, wciągnie rywala na kontrę. To będzie dobry sprawdzian dla niego pod przyszły rok - ocenia Piotr Wilczewski, trener pięściarza z Dzierżoniowa.

Bednarek w tym roku wygrywał z Iwanem Muraszkinem, Bartłomiejem Grafką oraz Wilmerem Gonzalezem. Pięściarz grupy KnockOut Promotions w każdym występie potwierdza, że szybko zadomowił się na zawodowych ringach.

- W trakcie walk, dla kibiców wszystko wygląda dobrze. Poza ringiem, na treningach, są nieraz jeszcze pewne trudności. Czasami ten trening nie idzie nam tak, jak byśmy chcieli. Droga nie jest prosta i łatwa, ale wierzę, że Kamila stać na dużo. Jest ambitny i zacięty, więc mam nadzieję, że praca, którą wykonujemy na co dzień, przełoży się na walki - dodaje Wilczewski.

Głównymi wydarzeniami piątkowej gali będą pojedynki Mateusza Masternaka z Jose Gregorio Ulrichem oraz Fiodora Czerkaszyna z Javierem Francisco Macielem. Transmisja w TVP 1 oraz TVP Sport.

 

Add a comment