onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

Tyson Fury nie ma żadnych wątpliwości, że pod jego nieobecność numerem jeden w kategorii ciężkiej jest czempion federacji WBC Deontay Wilder (39-0, 38 KO).

- Uważam, że jest zdecydowanie najlepszy - mówi olbrzym z Wilmslow. - Studiowałem jego walki od początku jego zawodowej kariery. Oglądam boks, zwłaszcza wagę ciężką. On jest świetny. Ma bardzo nietypowy styl, jest wysoki, ma duży zasięg ramion i potrafi mocno uderzyć. Jest coraz lepszy z walki na walkę.

Z dużo mniejszym entuzjazmem Fury mówi o swoim rodaku, dzierżącym pasy federacji WBA i IBF Anthonym Joshule (20-0, 20 KO). - Dobrze sobie na razie radzi, to duży i silny gość, jest mistrzem świata i tyle - recenzuje były król wszech wag.

Gdyby w tym roku doszło do konfrontacji Doentaya Wildera z Joshuą, faworytem bukmacherów byłby Brytyjczyk, na którego aktualnie stawiać można przy przeliczniku 1,4 (kurs na Wildera to 3,5).

Luis Ortiz (28-0, 24 KO) nie przejmuje się zapowiedziami nokautu ze strony swojego najbliższego rywala Deontaya Wildera (39-0, 38 KO. Kubańczyk jest pewny, że 3 marca pokona faworyzowanego "Bronze Bombera" i odbierze mu pas czempiona wszech wag federacji WBC.

- Wilder gada, że zrobi ze mnie kanapkę z kubańskim King Kongiem. On chyba jest szalony - mówi Ortiz. - Jemu wydaje się, że jest największy na świecie, ale jeszcze nie zderzył się z prawdziwą maszyną. Został już tylko miesiąc!

- Czekają go wielkie kłopoty, największe jakie miał w swoim życiu, nie takie jak miał gdy znaleziono u niego trawkę. On zdaje już sobie sprawę, że obedrę go ze skóry - odgraża się pretendent do tytułu i dodaje: - 3 marca Kuba będzie miała mistrza wagi ciężkiej!

Już niebawem kibiców wagi ciężkiej czekają dwie niezwykle ciekawe walki - najpierw 3 marca na Brooklynie czempion WBC Deontay Wilder (39-0, 38 KO) zmierzy się z niepokonanym Luisem Ortizem (28-0, 24 KO), zaś trzy tygodnie później w Cardiff mistrz WBA i IBF Anthony Joshua (20-0, 20 KO) stanie naprzeciw posiadacza pasa WBO Josepha Parkera (24-0, 18 KO). 

- To budowanie atmosfery pod pojedynek unifikacyjny - jeden człowiek będzie miał wszystkie pasy, to coś jak turniej - mówi Wilder. - Niech wygra najlepszy. Czym szybciej to się stanie, tym lepiej dla mnie. Będę gotów do walki, gdy tylko oni będą!

Pytany o swoje prognozy na marcowe starcia na szczycie królewskiej dywizji "Bronze Bomber" odpowiada: - Nie mam żadnych wątpliwości, że ja swoją walkę wygram, znokautuję Luisa Ortiza. Zrobię to, co potrafię najlepiej, bo jestem artystą nokautu. Pojedynek Joshuy z Parkerem to będzie dłużyzna.

W opinii bukmacherów Wilder w konfrontacji z Ortizem jest nieznacznym faworytem, zaś Joshua ma zdecydowanie większe szanse na zwycięstwo niż Parker.

Luis Ortiz (28-0, 24 KO) jest pewny zwycięstwa w pojedynku z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (28-0, 24 KO), do którego dojdzie 3 marca na gali na Brooklynie. 

- On jeszcze nie zdaje sobie sprawy, co to jest zderzenie pociągów. Będzie miał problemy i to większe niż jakaś tam trawka, którą zabrała mu policja - mówi Kubańczyk, nawiązując do niedawnego wyroku dla "Bronze Bombera" za posiadanie marihuany.

Pytany o swoje kłopoty z komisją antydopingową, przez które do walki z Wilderem nie doszło w listopadzie ubiegłego roku "King Kong" odpowiada: - Wszystko to dodało mi tylko sił. Skoncentrowałem się na swoich celach, chcę spełnić swoje marzenie o mistrzostwie świata!

- Wiem tyle, że zrobię robotę w ringu. Trenuję teraz dwa razy mocniej i jestem dwa razy bardziej zdeterminowany - przekonuje Luis Ortiz.

3 marca na gali na Brooklynie w ekscytująco zapowiadającej się walce w kategorii ciężkiej mistrz świata WBC Deontay Wilder (39-0, 38 KO) zmierzy się z niepokonanym Luisem Ortizem (28-0, 24 KO). Trener amerykańskiego czempiona Jay Deas zdaje sobie sprawę, że jego podopiecznego czeka arcytrudne zadanie.

- Nie mam co do tego wątpliwości - mówi opiekun "Bronze Bombera". - On jest niezwyciężony jako zawodowiec, prawie wszystko wygrał przez nokaut, obaj nokautów mają w sumie 65 czy 66. To będzie znakomity pojedynek!

- Ortiz to prawdopodobnie najlepsza kombinacja siły i precyzji. Naprawdę świetnie lokuje swoje uderzenia. W walce z nim nie możemy sobie pozwolić na utratę koncentracji nawet na sekundę - ocenia Deas, który wyklucza ponowną wpadkę dopingową kubańskiego "King Konga": - Myślę, że do dwóch razy sztuka!

Szef federacji WBC Mauricio Sulaiman bierze w obronę mistrza świata wagi ciężkiej Deontaya Wildera (39-0, 38 KO), który w czwartek został skazany na 30 dni pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 60 godzin robót publicznych za posiadanie niewielkiej ilości marihuny (narkotyk został znaleziony w ucie pięściarza).

- Wilder to pięściarz, który bezustannie pokazuje, że walczy o czystość w boksie. World Boxing Council wspiera go bezwarunkowo, a opinia sądu jest jasna - jest niewinny, bo nie udowodniono, że marihuana należała do niego - oświadczył Sulaiman. 

Deontay Wilder, który w trakcie procesu tłumaczył, że "trawkę" w jego samochodzie musiał pozostawić jeden z jego znajomych, na ring powróci 3 marca na Brooklynie pojedynkiem z Luisem Ortizem (28-0,24 KO).

W piątek oficjalnie ogłoszono, że 3 marca na gali na Brooklynie dojdzie do walki o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy broniącym tytułu Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO) i niepokonanym Luisem Ortizem (28-0, 24 KO). Promujący Amerykanina Lou DiBella wierzy, że jego zawodnik za dwa miesiące stanie na wysokości zadania. 

- To jest jeden z najtrudniejszych pojedynków, jakie można zorganizować Deontayowi Wilderowi, to z pewnością będzie dla niego wyzwanie. Deontay jest przekonany, że ma odpowiedni topór, którym będzie w stanie ściąć Luisa Ortiza i będzie machał tym toporem 3 marca - zapowiada organizator gali.

Aktualnie bukmacherzy większe szanse na wygraną dają Wilderowi - kurs na zwycięstwo "Bronze Bombera" wynosi 1,40 przy 2,80 na Ortiza.

To już pewne - 3 marca w hali Barclays Center na Brooklynie mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (39-0, 38 KO) zmierzy się z niepokonanym Luisrm Ortizem (28-0, 24 KO). Galę w Stanach Zjednoczonych pokaże telewizja Showtime. 

Ortiz i Wilder pierwotnie mieli się spotkać między linami 4 listopada, ale przeprowadzona u Kubańczyka kontrola antydopingowa wykazała obecność zakazanych diuretyków i walkę odwołano. Władze WBC dały jednak wiarę tłumaczeniom Ortiza, że nielegalne substancje wchodziły w skład leków na nadciśnienie i odstąpiły od wymierzenia kary dyskwalifikacji.

Wilder ostatecznie w listopadzie skrzyżował rękawice z Bermanem Stivernem, nokautując go w pierwszej rundzie. Ortiz powrócił na ring starciem z Danielem Martzem, kończąc je w drugiej odsłonie.

Deonatay Wilder (39-0, 38 KO) został uznany winnym posiadania marihuany i skazany na 30 dni pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 60 godzin robót publicznych. 

Mistrza świata WBC wagi ciężkiej zatrzymano do kontroli drogowej w czerwcu ubiegłego roku w rodzinnej Tuscaloosie w związku z nielegalnie przyciemnianymi szybami. W aucie pięściarza podczas przeszukania znaleziono niewielki ilości marihuany. "Bronze Bomber" utrzymywał, że narkotyk został pozostawiony w jego samochodzie przez kogoś innego.

Deontay Wilder na ring powróci prawdopodobnie 3 marca, krzyżując rękawice na gali na Brooklynie z niepokonanym Luisem Ortizem (28-0, 24 KO).

Deontay Wilder (39-0, 38 KO) jest pewny siebie przed planowanym wstępnie na 3 marca pojedynkiem z Luisem Ortizem (28-0, 24 KO). Mistrz WBC wagi ciężkiej uważa, że Kubańczyk nie umie boksować z mobilnymi pięściarzami, na co dowodem ma być słaba walka z Malikiem Scottem, którego "Bronze Bomber" zdemolował w 90 sekund.

- Styl Malika był trudny dla Ortiza. Malik był ruchliwy, a Otiz tego nie lubi - stwierdził Wilder w rozmowie z Yahoo Sports. - On woli, gdy przeciwnik stoi naprzeciw niego. To jest King Kong, on chce byś stał tuż przed nim. On nie lubi u rywali bicia z różnych płaszczyzn, mobilności, przygotowania atletycznego... a przez całą swoją karierę nie był jeszcze w ringu z kimś takim jak ja.

- Myślę, że najgorsze będzie dla niego załatwienie sobie sparingpartnerów. Kto może mnie imitować? Nie tylko mój sposób poruszania się ale i szybkość. Może znaleźć kogoś wysokiego z dużym zasięgiem ramion, ale na pewno nie będzie on tak szybki i silny jak ja - powiedział amerykański czempion.

Panujący od trzech lat na tronie WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (39-0, 38 KO) twierdzi, że jest w stanie pobić rekord legendarnego Floyda Mayweathera Jr, który pożegnał się z zawodowymi ringami niepokonany z dorobkiem 50 wygranych walk. 

- Taką myśl zasłyszałem od ludzi z mojego otoczenia, sam też trochę o tym myślałem. Jeśli postawię to sobie za cel, to na pewno mi się uda - oświadczył "Bronze Bomber" w rozmowie z Yahoo Sports.. - Mogę z łatwością pobić te wszystkie rekordy. Właśnie wchodzę w mój najlepszy okres. Doszlifowałem swoje rzemiosło, wiem już o sobie wszystko.

- Moja siła jest moim dodatkowym atutem, ale nie muszę polegać tylko na niej, ta siła to po prostu coś naturalnego. Myślę, że pobiję te wszystkie rekordy, chociaż to nie jest coś, za czym gonię. Będzie to jednak dobrze wyglądało w mojej metryce. Cholera jasna, mógłbym nawet pobić rekord Foremana jako najstarszego mistrza - dodał Amerykanin, który na ring powróci prawdopodobnie 3 marca pojedynkiem z Luisem Ortizem (28-0, 24 KO).

Prezydent federacji WBC Mauricio Sulaiman zakomunikował, że począwszy od tego roku uczestnicy walk o mistrzowskie pasy będą wymieniali między sobą flagi swoich krajów. 

Koncepcja wymiany flag znalazła się wśród pomysłów, jakie World Boxing Council zamierza zacząć wdrażać w najbliższych miesiącach. Pozostałe to m.in. realizowany we współpracy z innymi federacjami i promotorami system zapobiegania mismatchom czy rozwinięcie działającego już programu antydopingowego Clean Boxing.

W swoim stylu rozpoczął rok 2018 w mediach społecznościowych Deontay Wilder (39-0, 38 KO). Mistrz WBC przestrzegł swojego najbliższego rywala Luisa Ortiza (28-0, 24 KO), by ponownie nie wpadł podczas kontroli antydopingowej i rzucił wyzwanie czempionowi WBA i IBF Anthony'emu Joshule (20-0, 20 KO).

- To będzie mój rok! - zakomunikował Bronze Bomber. - Luisie Ortiz, lepiej się dobrze zastanów. Nie spier*** tego znowu!

- Tak jak powiedziałem, oko za oko - wypowiadam wojnę Anthony'ego Joshule! Tylko oko za oko! Co mówiłeś mi na temat Ortiza? Nie martw się, stary. Zajmij się sobą, nie lekceważ tego dzieciaka Parkera. Ja potem pokażę ci, jak to jest dostać od prawdziwego punchera! - zagroził Brytyjczykowi Wilder, który między liny ma wrócić 3 marca.

Mistrz WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (39-0, 38 KO) zamieścił na Twitterze nagranie fragmentu swojego treningu. Co prawda wielu internautów pod filmem zwraca uwagę głównie na dowcipnie brzmiące wyznanie "Bronze Bombera", że jest "pół człowiekiem, pół hybrydą", trzeba jednak przyznać, iż szybkość i siła olbrzyma z Alabamy robią wrażenie. Wilder na ring powrócić ma 3 marca pojedynkiem z Luisem Ortizem (28-0, 24 KO).

Obozy Deontaya Wildera (39-0, 38 KO) i Luisa Ortiza (28-0, 24 KO) zawarły porozumienie w sprawie walki o tytuł mistrza świata WBC wagi ciężkiej - poinformował Mike Coppinger z magazynu "The Ring".

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami pojedynek ma odbyć się 3 marca w hali Barclays Center na Brooklynie, a pokaże go w Stanach Zjednoczonych telewizja Showtime. 

Ortiz i Wilder pierwotnie mieli się spotkać między linami 4 listopada, ale przeprowadzona u Kubańczyka kontrola antydopingowa wykazała obecność zakazanych diuretyków i walkę odwołano. Ostatecznie jednak władze WBC dały wiarę tłumaczeniom Ortiza, że nielegalne substancje wchodziły w skład leków na nadciśnienie i odstąpiły od wymierzenia kary dyskwalifikacji.

Co prawda walki o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO) i Luisem Ortizem (28-0, 24 KO) jeszcze oficjalnie nie ogłoszono, ale pojawiły się już pierwsze kursy na ten pojedynek. Zdaniem bukmacherów faworytem starcia niepokonanych zawodników będzie broniący mistrzowskiego tytułu Amerykanin.

Aktualnie kurs na wygraną "Bronze Bombera" wynosi 1,42, co oznacza, że za każdego postawionego dolara można zarobić 42 centy. Zakłady na zwycięstwo "King Konga" przyjmowane są przy przeliczniku 2,85.

Do konfrontacji Deontaya Wildera z Luisem Ortizem dojść ma 3 marca na gali telewizji Showtime w hali Barclays Center na Brooklynie.

Al Berstein uważa, że planowany wstępnie na przyszły rok pojedynek z Luisem Ortizem (28-0, 24 KO) będzie najtrudniejszym wyzwaniem w zawodowej karierze mistrza WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (39-0, 38 KO). 

- Ortiz to niespełniony zawodnik, ale powinniśmy go raczej uznać za najmocniejszego rywala Wildera - mówi ekspert Showtime.

- Co prawda nie znamy nawet prawdziwego wieku Ortiza, może być nawet członkiem klubu emerytów, wiemy że jest wolniejszy i mniejszy od Wildera, ale czy ma mniej siły? Tego nie wiemy. Ortiz ma cios, a Wilder kilka razy był już zamroczony. Ortiz będzie raczej najlepszym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek bił się Wilder - dodaje Bernstein.

Pojedynek Deontaya Wildera z Luisem Ortizem będzie prawdopodobnie główną atrakcją gali Showtime organizowanej 3 marca na Brooklynie.

Deontay Wilder (39-0, 38 KO) jest pewny swojej wygranej w ewentualnej walce z mistrzem WBA i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO). Czempion federacji WBC twierdzi, że z niepokonanym Brytyjczykiem mógłby rozprawić się nawet w ciągu trzech minut.

- Myślę, że jestem lepszym pięściarzem. Kropka. Nie sądzę, by on przetrwał ze mną w ringu. Mówię ludziom, żeby nie byli zdziwieni, jeśli znokautuję do w pierwszej rundzie. Jeśli oni twierdzą, że gadam bzdury, to przekonajmy się, czy tak jest - prowokuje "Bronze Bomber", który w swoim ostatnim występie zdemolował Bermane'a Stiverne'a.

Deontay Wilder na ring powróci prawdopodobnie 3 marca pojedynkiem z Luisem Ortizem (28-0, 24 KO). Kolejna walka Anthony'ego Joshuy (20-0, 20 KO) - unifikacyjna konfrontacja z posiadaczem pasa WBO Josephem Parkerem (24-0, 18 KO) - planowana jest na przełom marca i kwietnia.

Deontay Wilder (39-0, 38 KO) czuje się niedoceniany przez rodzimych kibiców. Mistrz świata WBC wagi ciężkiej twierdzi, że za brak szerszego zainteresowania jego osobą wynika z kwestii rasowych i zachowanie amerykańskich dziennikarzy.

- Ludzie obawiają się grać kartą rasistowską, ale je jestem realistą - powiedział "Bronze Bomber" dziennikowi The Guardian. - Widzę co się dzieje, Gdybym nie był czarny, byłoby inaczej.

- Problemem jest to, że amerykańskie media dyskredytują amerykańskich pięściarzy, mamy ekspertów, którzy właśnie tak postępują. Zwykli fani trafiają do boksu i słuchają tak zwanych ekspertów, którzy dołują naszych pięściarzy, a wychwalają obcokrajowców. To duży problem. W innych krajach stawia się na swoich zawodników - stwierdził Deontay Wilder.

Mauricio Sulaiman jest podekscytowany perspektywą walki o pas wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO) i Luisem Ortizem. Szef WBC uważa, że oczyszczony niedawno z zarzutów o stosowanie dopingu Kubańczyk może pokrzyżować plany "Bronze Bombera" dotyczące unifikacyjnego boju z czempionem WBA i IBF Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO).

- Ortiz to twardy pięściarz, efektownie znokautował ostatnio Daniela Martza - mówi prezydent World Boxing Council. - Wrócił do gry, dowiódł swojej niewinności w kwestii dopingu i da z siebie wszystko przeciw Wilderowi.

- Pojedynek Wildera z Joshuą to absolutny priorytet, ale uważajcie na tego Kubańczyka Ortiza, gdy wyjdzie do ringu z Wilderem! - przestrzega Mauricio Sulaiman.

Według nieoficjalnych informacji obozy Wildera i Ortiza prowadzą aktualnie zaawansowane negocjacje na temat organizacji walki 3 marca w hali Barclays Center na Brooklynie.

Wygląda na to, że 3 marca dojdzie ostatecznie do walki mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (39-0, 38 KO) z niepokonanym na zawodowych ringach Luisem Ortizem (28-0, 24 KO). Zdaniem menadżera i trenera "Bronze Bombera" Jaya Deasa marcowy pojedynek może być elementem "turnieju" o bezdyskusyjny czempionat globu królewskiej dywizji.

- To może być jak rywalizacja czterech najlepszych ciężkich. Mierzą się w parach między sobą, a zwycięzcy stają do walki o wszystkie pasy - mówi opiekun olbrzyma z Alabamy.

- Joshua kontra Parker i Wilder kontra Ortiz i lepsi spotykają się ze sobą. Myślę, że walka Joshuy z Parkerem odbędzie się pod koniec marca, będziemy się więc starali stoczyć wcześniej swoją walkę - dodaje Jay Deas.

Finałową akcję listopadowego pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO) i Bermanem Stivernem (25-3-1, 21 KO) wybrano Nokautem Roku 2017 gal Premier Boxing Champions.

Obdarzony potężnym uderzeniem "Bronze Bomber" walkę z będącym obowiązkowym pretendentem Word Boxing Council Stivernem rozstrzygnął już w pierwszym starciu, po raz szósty broniąc swojego trofeum.

Dla niepokonanego Deontaya Wildera jest to już drugie wyróżnienie od PBC za najefektowniejszy nokaut. W zeszłym roku doceniono efektowną końcówkę boju Amerykanina z Arturem Szpilką.

Deontay Wilder (39-0, 38 KO) chce ponownie podpisać kontrakt na walkę z Luisem Ortizem (28-0, 24 KO), po tym jak władze World Boxing Council pozwoliły Kubańczykowi boksować mimo niedawnej wpadki dopingowej. Mistrz WBC wagi ciężkiej jest pewny siebie i zapowiada znokautowanie potężnie bijącego "King Konga".

- Nie chcę tylko żadnych wymówek, gdy go pobiję - zastrzega "Bronze Bomber". - Zapytałem Ortiza, kiedy chce walczyć, a on odparł, że jest gotów już teraz. Dlatego zdecydowanie będę zabiegał o tę walkę. Myślę, że znokautuję go w cztery rundy!

- Będę na bieżąco w kwestii jego badań antydopingowych, ale mam nadzieję, że nie jest na tyle głupi, żeby ponownie popełnić ten sam błąd. Cieszę się, że on wrócił i chcę mu dać jeszcze jedną szansę - deklaruje Wilder, który pierwotnie z Ortizem miał spotkać się między linami 4 listopada. 

Jak nieoficjalnie donosi serwis boxingscene.com, do pojedynku Deontaya Wildera z Luisem Ortizem ma  dojść 3 marca w hali Barclays Center na Brooklynie.

Jak donosi portal boxingscene.com, trwają rozmowy na temat organizacji 3 marca w hali Barclays Center na Brooklynie walki o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO) i Luisem Ortizem (28-0, 24 KO).

Wilder pierwotnie miał zmierzyć się w Ortizem 4 listopada, ale w organizmie "King Konga" wykryto zakazane diuretyki i pojedynek odwołano. Ostatecznie jednak kubańskiego pięściarza oczyszczono z zarzutów o umyślne stosowanie dopingu  i powrócił on między liny w ubiegły piątek. Tuż po walce Ortiza w ringu pojawił się Wilder i bokserzy przed obiektywami kamer stanęli po raz pierwszy oko w oko.

Co ciekawe, na 3 marca swoją mistrzowską galę w Nowym Jorku zapowiedziała już stacja HBO. Podczas tej imprezy dojdzie do dwóch pojedynków o tytuły w wadze półciężkiej (Siergiej Kowaliow - Igor Michałkim, Dimitrij Bivol - Sullivan Barrera).

Niepokonany na zawodowych ringach Luis Ortiz (28-0, 24 KO) jest według portalu worldboxingnews.net najbardziej prawdopodobnym kolejnym rywalem mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (39-0, 38 KO).

Oprócz Kubańczyka jako możliwi oponenci "Bronze Bombera" wymieniani są jeszcze Dillian Whyte (22-1, 16 KO), Dominic Breazeale (19-1, 17 KO) i Andy Ruiz Jr (29-1, 19 KO).

Wilder pierwotnie miał zmierzyć się w Ortizem 4 listopada, ale w organizmie "King Konga" wykryto zakazane diuretyki i pojedynek odwołano. Ostatecznie jednak kubańskiego pięściarza oczyszczono z zarzutów o umyślne stosowanie dopingu  i powrócił on między liny w miniony piątek. Tuż po walce Ortiza w ringu pojawił się Wilder i bokserzy przed obiektywami kamer stanęli po raz pierwszy oko w oko.

Deontay Wilder (39-0, 38 KO) i Luis Ortiz (28-0, 24 KO), którzy w listopadzie mieli zmierzyć się w walce o pas WBC wagi ciężkiej, w końcu stanęli twarzą w twarz. Pięściarze spotkali się między linami tuż po szybkim zwycięstwie Kubańczyka nad Danielem Martzem podczas sobotniej na gali w Miami.

- To tchórz, widziałem strach w jego oczach - powiedział o Wilderze popularny "King Kong". - Ale myślę, że teraz nasza walka dojdzie do skutku. 

- On dobrze wie, że nie ma już, gdzie się ukryć, że nie ma nikogo, kto dorównuje mi talentem i że eksperci i kibice nie pozwolą mu już dłużej walczyć ze słabymi rywalami - stwierdził pewny siebie Ortiz, który do listopadowej walki z "Bronze Bomberem" nie mógł przystąpić, gdyż wykryto w jego organizmie zakazane diuretyki.


Najnowsze komentarze