onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO), którego rywali aż trzykrotnie łapano na na stosowaniu zakazanych substancji, nie ma żadnych wątpliwości, jaka kara powinna spotkać Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO) za cztery pozytywne wyniki kontroli antydopingowej przez planowaną na czerwiec walką z Anthonym Joshuą.

- Bez wątpienia dożywotnia dyskwalifikacja! - mówi mistrz świata WBC wagi ciężkiej. - On stosował kilka mocnych środków. Brał nawet specyfik powodujący raka. Jakież ryzyko można podjąć dla sławy?! On był gotów zabić się dla kasy. Mógł zarobić pieniądze życia, stanął przed życiową szansą. Jeśli wbijasz sobie coś w żyłę, robisz to z premedytacją! Dyskwalifikacja dożywotnia!

- Najgorsze jest to, że on oskarżał Joshuę o doping, a sam to robił. Jedyny sposób, żeby z tym skończyć, to surowa kara - on powinien stać się przykładem! - dodaje Wilder, który już w 2017 roku otwarcie oskarżał Millera o nielegalne wspomaganie.

Add a comment

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) twierdzi, że jeśli 18 maja pobije w ringu Dominica Breazeale'a (20-1, 18 KO) tak dotkliwie, że ten w wyniku poniesionych urazów poniesie śmierć, nie będzie męczyło go poczucie winy. 

- Żadnych wyrzutów sumienia! - przekonuje potężnie bijący mistrz świata WBC wagi ciężkiej ostro skłócony ze swoim oponentem od 2017 roku. - Boks to boks. To nasza praca, wszyscy się na to piszemy. Ludzie z zewnątrz nigdy tego nie zrozumieją. My walczymy o życie między linami i wszystko może się zdarzyć. Głowa nie jest od tego, by w nią uderzać. Jeden cios i może być po wszystkim. 

- Pytacie o zabicie kogoś w ringu? Będzie, co będzie. Gdy sytuacja jest tak osobista jak między mną i Breazealem, nie życzymy sobie dobrze. Ja mówię, jak jest. Dlatego ludzie nadal mnie kochają - bo mówię, jak jest. Jestem realistą i po prostu mówię, jak to wszystko załatwię w ringu - tłumaczy Wilder i dodaje: - Nie zlekceważę Breazeale'a, potraktują go jak mistrza. Nie lubię go, a to, co zrobił, jest nie do zaakceptowania. Nie mogę się doczekać walki!

Add a comment

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) nie ma żadnych wątpliwości, że w ewentualnym rewanżu łatwo poradziłby sobie z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO). Pierwsza walka pięściarzy zakończyła się remisem i choć Brytyjczyk był lepszy przez większość rund, w ostatnim starciu Wilder był o włos od wygranej przez nokaut.

- Pojedynek z Furym chciałem skończyć niszczycielskim nokautem, czyli tak jak zwykle to robię. Za bardzo się jednak nakręciłem. On wydawał mi się wolny, ale rzucił na mnie jakiś cygański czar. W głowie wydawało mi się wszystko takie proste - wspomina grudniową potyczkę "Bronze Bomber".

- Druga walka to byłaby dla mnie łatwizna. Fury i jego ludzie to wiedzą i dlatego nie wzięli rewanżu. Zafundowałem mu wtedy wstrząs, on nawet nie wiedział, jak się znalazł na deskach. Jeśli nie wiesz, jak padłeś na matę i jak z niej wstałeś, to już źle z tobą. Jak można wygrać walkę, dwa razy lądując na tyłku? Sędzia bardzo mu pomógł - przekonuje Wilder, który ostatecznie w swoim kolejnym występie - 18 maja na Brookynie - zmierzy się z obowiązkowym pretendentem WBC Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO).

Add a comment

Wygląda na to, że coraz prawdopodobniej brzmią spekulacje na temat możliwej jeszcze w tym roku walki Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) o mistrzowski tytuł kategorii ciężkiej.

Dzierżący pas WBC Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) stwierdził w rozmowie z CBS Sports, że w jego opinii unifikacyjny pojedynek z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO) jest póki co mało realny i dojdzie do niego raczej w roku 2020. 

Kownacki już od dłuższego czasu wymieniany jest jako potencjalny rywal Wildera. Amerykanin póki co musi jednak 18 maja uporać się z obowiązkowym pretendentem World Boxing Council Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO). 

Popularny "Babyface", który w swoim ostatnim występie znokautował Geralda Washingtona, ponownie w ringu pojawi się 17 lub 20 lipca.

Add a comment

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) przestrzega, że jego zaplanowana na 18 maja konfrontacja z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO) może szybko z walki bokserskiej przeistoczyć się w "uliczną bijatykę". "Bronze Bomber" od 2017 roku, kiedy to wraz ze swoim bratem Marsellosem wdał się w przepychankę z Breazealem, pozostaje ze swoim najbliższym rywalem w ostrym konflikcie i nie wyklucza, że w ringu górę nad taktyką wezmą emocje.

- Zobaczymy, co się wydarzy, bo to cholernie osobiste! - mówi Wilder. - Ja jestem artystą nokautu, to jest to, co robię najlepiej, nokautuję tych skur**ów!

- Dam kibicom to, na co czekają. Jeśli będziecie chcieli zobaczyć dobry boks, mogę poboksować, ale bądźmy szczerzy - nikt nie przychodzi na walki, żeby oglądać boksowanie. Moje motto brzmi: nie płacą mi za nadgodziny! - twierdzi niepokonany Amerykanin, który ze wszystkimi swoimi dotychczasowymi rywalami (oprócz Tysona Fury'ego) wygrał przez nokaut.

Add a comment

18 maja na Brooklynie Dominic Breazeale (20-1, 18 KO) stanie do walki z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). Dla Amerykanina będzie to druga próba zdobycia mistrzowskiego pasa. 

Add a comment

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) przestrzega Tysona Fury'ego (27-0-1, 19 KO) i Anthony'eo Joshuę (22-0, 21 KO), że ni będzie im łatwo zdobyć popularność w Sanach Zjednoczonych. 

- Mają jakieś szanse, jeśli będą postępować właściwie, będą toczyć właściwe walki, Ameryka może ich pokochać. Muszą jednak zrozumieć, że w Ameryce jest zupełnie inaczej - twierdzi "Bronze Bomber". - My lubimy być zarozumiali, lubimy gadkę w starym stylu, lubimy agresję, walczymy z najlepszymi, nikt przed nikim nie ucieka. 

- Oni przybywają do USA, ale to ja jestem tutaj królem, bez względu na to, co ludzie mówią. Ja mam tutaj wpływy, wszyscy patrzą na mnie z szacunkiem, bo jestem potworem wagi ciężkiej. Życzę Fury'emu i Joshule jak najlepiej, mam nadzieję, że będą toczyć dobre walki - dodaje Wilder. 

Anthony Joshua 1 czerwca na gali w Nowym Jorku bronił będzie pasów WBA, WBO i IBF w starciu z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Tyson Fury dwa tygodnie później w Las Vegas zmierzy się z Tomem Schwarzem (24-0, 16 KO).

Add a comment

Shelly Finkel, menadżer mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO, przedstawił swój punkt widzenia na kwestię odrzucenia przez "Bronze Bombera" opiewającej na 100 milionów dolarów propozycji kontraktu na trzy walki od platformy DAZN.

- Kwoty, jakie oferowała DAZN, były wysokie, ale nie gdy zdasz sobie sprawę, że Joshua miał otrzymać dwa razy tyle - tłumaczy Finkel, który w kontrakcie DAZN podważał także możliwość organizacji dwóch pojedynków z Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO).

- Gdyby Joshua został znokautowany, to nie sądzę, by doszło do rewanżu. Oni nie chcieliby, żeby Joshua zaliczył dwa nokauty. Według mnie skończyłoby się na jednej walce - przekonuje menadżer Amerykanina.

Deontay Wilder na ring powróci 18 maja pojedynkiem z oficjalnym pretendentem World Boxing Council Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO). Walkę pokaże w USA stacja Showtime, z którą olbrzym z Alabamy współpracował do tej pory.

Add a comment

Od wielu miesięcy bokserscy kibice zadają sobie pytanie, kto jest najlepszym pięściarzem wagi ciężkiej. Zdaniem Boba Aruma z trójki Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) - Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) - Anthony Joshua (22-0, 21 KO) najbardziej na to miano zasługuje promowany przez niego olbrzym z Manchesteru.

- Myślę, że najlepszy jest Fury - stwierdził szef Top Rank w rozmowie z World Boxing News. - Jest najsprytniejszym i najbardziej kompletny boksersko. Fury trochę się zagapił, gdy dał się powalić Wilderowi, który jest niesłychanym puncherem. Ale przez całą walkę go punktował. 

- Co do Joshuy, to jeszcze zobaczymy. On nie ma za mocnej szczęki. Jeśli Wilder go trafi, to do widzenia Joshua - dodał Arum.

 

Add a comment

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) twierdzi, że najważniejszą przyczyną, dla której nie przyjął opiewającej na ponad 100 milionów dolarów propozycji kontraktu z platformą DAZN, był fakt, że nie chciano mu zdradzić wysokości gaż, za jakie boksować z nim miał czempion WBA, WBO i IBF Anthony Joshuą (22-0, 21 KO). W projekt umowy z DAZN przedstawiony "Bronze Bomberowi" wpisane były dwa pojedynki z AJ-em.

- Jak mam negocjować, skoro nie wiem, co dostaje druga strona? To nie jest w porządku w stosunku do mnie. Powtórzę raz jeszcze: walka z Joshuą dojdzie do skutku tylko przy podziale 50-50 - mówi Wilder. 

- Tu nawet nie chodzi o pasy. To ja teraz jestem najgorętszym i najgłośniejszym pięściarzem świata i to ja mam ten najważniejszy pas, który jest wart więcej niż wszystkie pozostałe - zielony pas WBC. To najcenniejsze i najpiękniejsze trofeum w boksie. Każdy wielki pięściarz miał ten pas - dodaje niepokonany Amerykanin. 

Tymczasem promujący Joshuę Eddie Hearn stoi na stanowisku, że Wilder nie powinien w przypadku walki unifikacyjnej otrzymać takiej samej gaży jak jego brytyjski rywal. 

- On nie zasługuje na 50-50. Wszystko zależy od Joshuy, Wilder może nigdy nie dostać tego pojedynku. Wilder nie brzmi jak ktoś, kto naprawdę chce walczyć. Może dlatego tak mówi, bo wie, że nie dostanie tego, czego żąda - zastanawia się szef Matchroom Boxing.

Deontay Wilder w swoim najbliższym występie - 18 maja - zaboksuje z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO). Anthony Joshua 1 czerwca zmierzy się z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO).

Add a comment

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO)  twierdzi, że decyzja Tysona Fury'ego (27-0-1, 19 KO) o podpisaniu kontraktu z ESPN, co tymczasowo uczyniło rewanż pięściarzy niemożliwym, wcale go nie dziwi. 

- Po pierwszej walce rozmawialiśmy i ustaliliśmy, że chcemy drugiej. Wszystko wyszło naturalnie. Ja nie musiałem boksować z Furym, ale chciałem walczyć z najlepszymi - powiedział "Bronze Bomber" podczas podcastu Richarda Poxona. - Chciałem dać kibicom emocje, udowodnić, że jestem najlepszy.

- Ja nie mam wpływu na wybory innych pięściarzy. Oni wybierają to, co dla nich najlepsze. Walka ze mną to wysokie ryzyko dla ich zdrowia i karier - przekonuje Wilder, który ostatecznie powróci na ring 18 maja walką z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO).

Add a comment

Decyzja Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO) o tym, by kolejną walkę - z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO) - stoczyć na Showtime, wywołała sporo dyskusji w bokserskim środowisku. Część kibiców dziwiła się, że "Bronze Bomber" w imię "lojalności" odrzucił opiewającą na ponad 100 milionów dolarów ofertę platformy DAZN. Szef sportowej redakcji Showtime Stephen Espinoza przekonuje jednak, że Wilder będzie zadowolony z pieniędzy, jakie zarobi. 

- Nie zamierzamy upubliczniać informacji na temat szczegółów naszych ustaleń finansowych tak, ja robią to inni - stwierdził Espinoza w rozmowie z boxingscene.com. - Gdybyśmy to zrobili, to myślę, że Deontay byłby mniej krytykowany za swoją decyzję. Ale jego finanse to jego i tylko jego sprawa.

- Dla nas to nigdy była sytuacja typu: pozostań lojalny i zrób mniej. Wilder wszedł na pewien poziom i jego gaże też są na odpowiednim poziomie. I tak właśnie jest wynagradzany. Pozostał z dotychczasowym partnerem, by nadal tak dobrze zarabiać - dodał szef Showtime Sports.

Add a comment

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) sugeruje, że Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) wbrew swoim zapowiedziom nie był zainteresowany walką rewanżową.

Pięściarze po raz pierwszy spotkali się ringu w grudniu zeszłego roku. Walka zakończyła się wówczas remisem. Do drugiej konfrontacji dojść miało 18 maja, ale Fury podpisał kontrakt z telewizją ESPN, co uczyniło pojedynek niemożliwym do zorganizowania. 

- Znacie jakiegoś pretendenta, który, czując się oszukany, nie chciałby rewanżu? - pyta retorycznie czempion WBC, komentując postawę swojego niedawnego rywala. - Skoro uważa, że ławo wygrał, to czemu nie chce jeszcze raz zaboksować za dużą kasę?

- Ja zrobiłem to, co należało. Wiele osób uznało, że wynik naszej walki był kontrowersyjny, więc zgodziłem się na rewanż. Myślę, że oni powinni się na niego zgodzić. Sądzę, że ekipa Fury'ego podpisała umowę z ESPN, licząc na to, że ja będę jej częścią. Jeśli nie dam im teraz rewanżu, to chyba będą wściekli - dodaje Wilder, który zabkoksuje 18 maja, broniąc tytułu w starciu z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO).

Add a comment

18 maja na gali w Barclays Center Dominic Breazeale (20-1, 18 KO) stanie do walki z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). Pięściarze od czasu hotelowej bójki w lutym 2017 pozostają w ostrym konflikcie. 

Add a comment

Dominic Breazeale (20-1, 18 KO) postara się 18 maja zafundować pierwszą porażkę czempionowi WBC wagi ciężkiej Deontayowi Wilderowi (40-0-1, 39 KO). "The Trouble" jest jednak przekonany, że już po walce z Tysonem Furym w rekordzie "Bronze Bombera" figurować powinna jedna przegrana.

- Nie mam co do tego wątpliwości. Nie chciało mi się zostawać w hali po tamtym pojedynku - wspomina challenger World Boxing Council. - Gdy ogłoszono remis, wszyscy czekali na wywiady. Ja byłem tak zdegustowany, że musiałem wyjść. Nie ma mowy, by tam można było wypunktować remis!

- Oczywiście rozumiem, że to Wilder był mistrzem, że posłał Fury'ego na deski i że trudno się pogodzić ze zmianą właściciela pasa. Ale przecież Fury dal tam Wilderowi szkołę boksu. Facet o jego wzroście i wadze robiący takie rzeczy.... szacunek! Czapki z głów. Dla mnie Fury zdecydowanie wygrał tamten pojedynek, wyraźnie - dodaje "The Trouble".

Add a comment

Mistrz WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) z rezerwą podchodzi do spekulacji medialnych, jakoby pod koniec roku miałby zmierzyć się z szykującym się rzekomo do powrotu między liny Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO). 

- On nadal jest kimś, nadal jest Kliczką, dokonywał w swojej karierze niesamowitych rzeczy i nie można mu tego odebrać. Ja sam wiele się od niego nauczyłem, jednak w boksie nie można tak po postu wrócić, trzeba się odbudować. Zwłaszcza przed walką z kimś takim jak ja, bo ja wychodzę do ringu, by wykończyć rywala. Ja w ringu się nie bawię - twierdzi "Bronze Bomber", którego menadżerem jest Shelly Finkel, swego czasu współpracujący z legendarnym "Dr Stalowym Młotem".

- Szczerze to nie sądzę, by on chciał tej walki. Kliczko mógł wiele razy zmierzyć się ze mną, ale nigdy nie wymienił mojego nazwiska, bo wiedział, że to byłaby dla niego niebezpieczna walka - przekonuje Amerykanin. 

Deontay Wilder kolejny pojedynek stoczy 18 maja na Brooklynie, mierząc się z obowiązkowym pretendentem WBC Dominikiem Breazealem (20-1 18 KO). 

Add a comment

18 maja w Barclays Center na Brooklynie Dominic Breazeale (20-1, 18 KO) po raz drugi zaatakuje mistrzowski tron wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). Pierwsza próba, w 2016 roku przeciw aktualnemu mistrzowi WBA, WBO i IBF Anthony'emu Joshule (22-0, 21 KO), zakończyła się dla Amerykanina przegraną przez techniczny nokaut. "The Trouble" marzy, by w tym roku nie tyko sięgnąć po pas WBC, ale także zrewanżować się swojemu jedynemu pogromcy.

- Wiem, że zdobycie tytułu WBC będzie dla mnie złotym biletem do rewanżu z Joshuą, dlatego bez wątpienia wyjdę między liny, żeby sprawić sensację i zniszczyć show! - odgraża się pretendent World Boxing Council.

- Jednocześnie gdy znokautuję Wildera, będzie to dla mnie rekompensata za tę całą złą krew, jaka byłą między nami. Będę mógł sam wymierzyć mu karę w ringu - cieszy się pewny siebie Breazeale. 

Add a comment

Frank Warren uważa, że odrzucenie przez Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO) opiewającej na 100 milionów dolarów oferty platformy DAZN zwiększa szanse na doprowadzenie do rewanżu "Bronze Bombera" z boksującym dla ESPN Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO).

- To dla nas dobra wiadomość, z punktu widzenia Tysona Fury'ego, bo teraz myślę, że walka [Wilder - Fury] jest do zrobienia, i to jeszcze w tym roku - twierdzi współpromotor Fury'ego.

- Wiem, że wszyscy chcą tego pojedynku. Po prostu pojawił się wielki kontrakt z ESPN, dający Tysonowi mocniejszą pozycję w negocjacjach i rozmowy mogą się trochę przeciągnąć. Jestem jednak zdania, że znaleźliśmy się w takim położeniu, że możemy zrobić tę walkę - dodał Frank Warren.

Add a comment

Znany trener Virgil Hunter pomoże Dominikowi Breazealowi (20-1, 18 KO) przygotować się do zaplanowanej na 18 maja na Brooklynie walki o mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). 

- Przed nami wielkie wyzwanie. Dominic i ja spotkaliśmy się w ubiegłym miesiącu i po kilku wspólnych treningach okazało się, że zgadzamy w kwestii tego, co jest do zrobienia - powiedział podczas wczorajszej konferencji prasowej anonsującej majowy pojedynek ceniony szkoleniowiec, mający na swoim koncie współpracę m.in. z Andrzejem Fonfarą.

- Dominic bardzo ciężko pracuje, jest zdeterminowany, zdaje sobie sprawę, przed jaką stanął szansą i wie, że nie może jej zmarnować. Równocześnie jest świadomy ryzyka. Nie możemy się doczekać walki - dodał Hunter.

Zdaniem bukmacherów dość wyraźnym faworytem zbliżającej się konfrontacji jest Wilder. Kursy na wygraną "Bronze Bombera" oscylują wokół wartości 1,2. przy 4,5 na Breazeale'a.

Add a comment

Wczorajsza informacja, że mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) zmierzy się 18 maja z Dominikiem Breazelem (20-1, 18 KO) na gali telewizji Showtime jest szeroko komentowana w bokserskim środowisku.

Menadżer Shelly Finkel zapewnia jednak, że Wilder dalej współpracując z Showtime nie zarobi mniej niż 100 milionów, jakie proponowała mu kilka dni temu platforma DAZN, a kibice wcale nie muszą się żegnać z perspektywą walk "Bronze Bombera z boksującym dla DAZN Anthonym Joshuą czy związanym z ESPN Tysonem Furym.

- Deontay nie jest do niczego przez nikogo zobligowany, będzie miał w kontrakcie zagwarantowane opcje zewnętrzne - stwierdził Finkel, który już teraz negocjuje z ESPN warunki organizacji rewanżu z Furym pod koniec roku.

Według Finkela aktualnie "na tapecie" jest umowa Wildera z Showtime na trzy pojedynki. Na jej mocy niepokonany czempion z Alabamy miałby zarobić nie mniej niż 100 milionów, i to bez konieczności krzyżowania rękawic z Anthonym Joshuę (w kontrakt proponowany przez DAZN wpisane były dwie walki z AJ-em). Reprezentant Wildera zapewnia także, że jeśli kontrakt w dyskutowanej formie zostanie sygnowany, to ewentualne starcia z Wilderem i Furym (nawet pokazywane przez innych nadawców) nie będą niemożliwe do organizacji.

Co ciekawe, wczoraj pojawiła się plotka, że jeśli Wilder pokona Breazeale'a, to jego kolejnym rywalem mógłby być... Władimir Kliczko, od lipca 2017 roku przebywający na sportowej emeryturze.

Add a comment

Między Deontayem Wilderem (40-0-1 39 KO) i Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO) relacje są bardzo napięte od czasu bójki w lutym 2017 roku. Złą krew pomiędzy pięściarzami dało się wyczuć podczas dzisiejszej konferencji prasowej anonsującej walkę o tytuł WBC wagi ciężkiej zaplanowaną na 18 maja.

- Niedobrze mi się robi, gdy widzę tego gościa z pasem - oświadczył Breazeale. - Znokautuję go! Ludzie będą oglądać to na stojąco, gdy go będę kończył..

- Jestem podekscytowany tym pojedynkiem. Boksowałem wcześniej na galach Deontaya i zawsze kradłem mu show. Deontay w ringu nie potrafi niczego zrobić poprawnie. Wygląda jak jakiś cyrkowiec. Tylko dużo gada. 18 maja nie będzie miał jednak nic do powiedzenia! - dodał "The Trouble".

Rozstrzygnięcie walki przed czasem zapowiedział także Wilder. - Zawsze dobrze jest pozbyć się obowiązkowego pretendenta. Oni są jak mucha brzęcząca do ucha. Chcę go sprzątnąć i zrobić dla ciężkiej wagi coś większego. Chcę być jedynym mistrzem -jedna twarz, jedno nazwisko. Mam nadzieję, że on ostro trenuje, fajnie, że ma ze sobą Virgila Huntera, może on pokaże mu coś nowego. Każdy mój rywal kończył na deskach i tak samo będzie 18 maja, to będzie masakra! - oznajmił "Bronze Bomber".

Add a comment

Dziś podczas konferencji prasowej na Brooklynie ogłoszono oficjalnie, że mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) powróci na ring 18 maja, broniąc tytułu w pojedynku z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO). 

Galę, która odbędzie się w hali Barclays Center, pokaże w Stanach Zjednoczonych telewizja Showtime, z którą do tej pory współpracował niepokonany Amerykanin. 

W ostatnich tygodniach podpisanie lukratywnych kontraktów proponowały Wilderowi platforma streamingowa DAZN, dla której boksuje czempion WBA, WBO i IBF Anthony Joshua (22-0, 21 KO) i stacja ESPN, z którą niedawno związał się Tyson Fury (27-0-1, 19 KO). Do "transferu" ostatecznie jednak nie doszło.

Dominic Breazeale jest obowiązkowym pretendentem do pasa World Boxing Council. Na swoją mistrzowską szansę czekał od listopada 2017 roku, kiedy to w finałowym eliminatorze pokonał Erica Molinę.

Add a comment

Deontay Wilder jest najwyżej sklasyfikowanym pięściarzem na liście 100 Światowych Sław sportu opublikowanej przez ESPN. 

Ranking "World Fame 100" zbudowany został w oparciu o dane z Google (popularność w słowach wyszukiwanych) oraz informacje o zarobkach i zasięgu mediów społecznościowych sportowców. 

Liderem zestawienia jest Cristiano Ronaldo (piłka nożna), który wyprzedził LeBrona Jamesa (koszykówka) i Lionela Messiego (piłka nożna). Wilder zajął na liście ESPN 34. pozycję. Pozostali bokserzy ujęci w rankingu to: Tyson Fury (39), Anthony Joshua (63), Saul Alvarez (68), Gienadij Gołowkin (78) i Manny Pacquiao (83).  

Add a comment