onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Eddie Hearn, promotor mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO), twierdzi, że rozmowy na temat unifikacyjnej walki z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) ostatnio nabrały nieco tempa.

- Nie twierdzę, że jesteśmy już dogadani, ale są postępy, bo rozmawialiśmy. Chciałbym, aby 1 grudnia wszystko było już dopięte albo prawie dopięte. Przed nami wiąż dużo pracy, ale przynajmniej prowadzimy negocjacje i omawiamy punkty kontraktowe - mówi szef Matchroom Boxing. 

Wspomniany przez Hearna 1 grudnia to data walki Deontaya Wildera z Tysonem Furym (27-0, 19 KO), do której dojdzie w Los Angeles. Anthony Joshua kolejny pojedynek stoczyć ma 13 kwietnia na Wembley.

Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) przedstawił Deontayowi Wilderowi (40-0, 39 KO) nową ofertę walki, do której może dojść 13 kwietnia na stadionie Wembley. Negocjacje pomiędzy obozami Amerykanina i Anglika trwają od kilku miesięcy.

W najbliższych dniach Hearn ma spotkać się w Nowym Jorku z przedstawicielami Wildera. Strony będą chciały wypracować porozumienie i ustalić warunki pojedynku, do którego miałoby dojść w przyszłym roku.

Joshua ostatni raz boksował we wrześniu i do kwietnia nie stoczy na pewno żadnej walki. Wilder z kolei kolejny raz między liny wejdzie 1 grudnia, kiedy skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym. Jeśli "Bronze Bomber" nie wygra z Brytyjczykiem, to jego walka z Joshuą, nawet przy wcześniejszym ustaleniu warunków, może nie dojść do skutku.

Joshua aktualnie posiada mistrzowskie pasy wagi ciężkiej organizacji WBA, WBO oraz IBF. Wilder dzierży mistrzowski tytuł federacji WBC.

Anthony Joshua (22-0, 21 KO) ze stoickim spokojem skomentował niepochlebne wypowiedzi pod swoim adresem, jakie Tyson Fury (27-0, 19 KO) zamieścił w mediach społecznościowych po sobotniej walce AJ-a z Aleksandrem Powietkinem. 

- Fury powinien uczyć się ode mnie - powinien skupi się na [najbliższym rywalu] Wilderze. Teraz tylko nim powinien się przejmować a nie kimkolwiek innym. To mu pomoże. Jeśli będzie myślał o innych rzeczach, straci koncentrację. Może to jest jednak jego recepta na sukces. Jeśli tak, to powodzenia! - stwierdził czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej, dodając, że zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami jego wymarzonym kolejnym rywalem jest mistrz WBC Deontay Wilder (40-0, 39 KO) i  może się z nim zmierzyć nawet, jeśli Amerykanin przegra 1 grudnia z Furym.

- On mam mocne nazwisko, ludzie i tak by to chętnie obejrzeli. Tak, zawalczę z nim nawet, jeśli przegra - oznajmił AJ.

 

Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (22-0, 21 KO) stoczy swoją kolejną walkę 13 kwietnia na stadionie Wembley. Brytyjczyk prosi kibiców o wskazanie swojego następnego przeciwnika i przedstawia trzech możliwych kandydatów.

W ankiecie utworzonen ja Twitterze przed Joshuę, wzięło udział ponad 300 tysięcy osób. Najwięcej głosów do tej pory zebrała kandydatura Deontaya Wildera. Drugi w głosowaniu jest Tyson Fury, z kolei bardzo rzadko oddawane są głosy na Dilliana Whyte'a.

Joshua wczoraj znokautował Aleksandra Powietkina i był to jego drugi tegoroczny pojedynek. W marcu Brytyjczyk wygrał na punkty z Josephem Parkerem.

Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (22-0, 21 KO) mimo początkowych kłopotów w walce z Aleksandrem Powietkinem, pokazał ostatecznie swoją wielką siłę i efektownie znokautował rosyjskiego rywala. Anglik między liny ma wrócić w kwietniu na Wembley i na celownik bierze oczywiście czempiona WBC Deontaya Wildera (40-0, 39 KO).

- Wróciłem do nokautowania, znów pokazałem moją prawą rękę, której mi brakowało przez jakiś czas. Teraz 13 kwietnia! - powiedział niepokonany Wyspiarz.

- Mój cel numer 1 to Wilder. Ta walka naprawdę mnie interesuje i koniec. Nie ma sensu mówić o numerach 2 i 3. Wilder i tyle! - oświadczył Anthony Joshua.

Anthony Joshua (22-0, 21 KO) co prawda ostatecznie walkę z Aleksandrem Powietkinem (34-2, 24 KO) rozstrzygnął przed czasem, ale prawdopodobnie nawet gdyby mu się to nie udało, i tak wygrałby ją na punkty.

Do takich wniosków można dojść, analizując oficjalne karty punktowe, na których przed rozpoczęciem kapitalnej dla siebie siódmej rundy Brytyjczyk prowadził 58-56, 58-56, 59-55.

Z powyższych punktacji wynika, że dwóch sędziów przyznało Powietkinowi wygraną w dwóch rundach, zaś trzeci tylko w jednej. Wynik z pewnością nie oddaje obrazu pojedynku, w którym do szóstej odsłony częściej dominował Rosjanin. Punktujący zwykle runda po rundzie komentowane walki Dan Rafael na swojej "karcie" po sześciu starciach miał 58-56 dla Powietkina.

W pojedynku wieczoru gali na stadionie Wembley Anthony Joshua (22-0, 21 KO) znokautował w siódmej rundzie Aleksandra Powietkina (34-2, 24 KO), broniąc pasów WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. 

Walka początkowo nie układała się jednak po myśli faworyzowanego Brytyjczyka, który ustępował szybkością pretendentowi i dawał się łatwo trafiać. Powietkin już w pierwszej odsłonie zachwiał Joshuą mocnym sierpem. 

W drugiej rundzie  w jednej z wymian AJ doznał złamania nosa, z którego obficie zaczęła cieknąć krew. W czwartym starciu po świetnym podbródku Joshuy kontuzji łuku brwiowego doznał Powietkin, jednak to nadal Rosjanin był stroną dyktującą warunki gry. Wszystko odmieniło się w siódmym starciu, gdy Johua znalazł lukę w gardzie Powietkina i huknął mocnym prawym, poszedł za ciosem i kilka sekund później "Sasza" leżał na deskach. Rosjanina co prawda się podniósł ale po kolejnym ataku Johshu sędzia ringowy słusznie przerwał zawody.

Tak głośnej walki w Londynie było od dawna. Anthony Joshua w sobotni wieczór stanie do ringu z Aleksandrem Powietkinem. Dla obu starcie naznaczy dalszą karierę, bo i Rosjanin, i Anglik na Wembley powalczą o wszystko. Transmisja gali od 19:00 w Sport.tvp.pl i aplikacji mobilnej, a od 23:05 także w TVP 1 i TVP Sport.

Bokserski świat nie ma wątpliwości - obaj pięściarze nie stanęli przed tak wielkim wyzwaniem od walki z Władimirem Kliczko. Ringowe starcie z Ukraińcem popchnęło kariery Joshuy i Powietkina w zupełnie różne strony.

Wielka kariera Anglika zaczęła się już wcześniej, ale to właśnie potyczka z Kliczką z 2017 roku stworzyła dzisiejszego Joshuę, jego status, pozycję, wizerunek - słowem stał się jednym z najbardziej, o ile nie najbardziej, rozpoznawalnym pięściarzem na świecie. Prosto wcale nie było, bo nim były mistrz świata został pokonany przez knockout, Brytyjczyk jako pierwszy leżał na deskach i musiał zebrać w sobie siły, aby kontynuować walkę.

Powietkin walczył z Kliczką kilka lat wcześniej. Podobnie jak Joshua miał za sobą swoich kibiców, bo pięściarze stanęli do ringu w Moskwie, ale Rosjaninowi nie udało się wygrać. Nokautu nie było, przegrał na punkty. Pokazał jednak jeden ze swoich najważniejszych atutów. Oficjalne ważenie uwydatniło dwie największe różnie między Joshuą a Powietkinem. Anglik jest wyższy o dziesięć centymetrów i cięższy o niemal jedenaście kilogramów, ale w tym wypadku wcale nie musi to być jego zaleta. 

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >>

 

Dzisiaj na antenie Telewizji Polskiej kibice zobaczą dwie gale bokserskie - Knockout Boxing Night #3 w Łomży z walką wieczoru pomiędzy mistrzem Europy wagi średniej Kamilem Szeremetą (17-0, 3 KO) i Rubenem Diazem (25-1-2, 14 KO) oraz imprezę organizowaną na stadionie Wembley, gdzie główną atrakcją będzie pojedynek Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO).

Oba pojedynki zostaną pokazane na antenie TVP1. Najpierw w ringu zameldują się z Joshua i Powietkin (początek walki o godz. 23.00), z kolei o północy między liny wejdą Szeremeta i Diaz.

Stawką konfrontacji Anglika z Rosjaninem będą mistrzowskie pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. Galę w Londynie ma obejrzeć na żywo ponad 80 tysięcy kibiców. To czwarta kolejna walka Joshuy organizowana na stadionie piłkarskim.

W Łomży poza walką wieczoru, kolejne zawodowe pojedynki stoczą m.in. Michał Syrowatka, Przemysław Zyśk oraz Paweł Stępień, który zmierzy się z mocno bijącym Jewgienijem Machtiejenką. Początek relacji z Łomży od godz. 20 w TVP Sport. Transmisja obu gal będzie także dostępna na bezpłatnie na stronie Sport.tvp.pl. 

Kup bilet na galę KnockOut Boxing Night 3 w Łomży >>  

 

6 lub 7 października mają zostać wznowione rozmowy w sprawie organizacji walki pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO). Do tego pojedynku może dojść w kwietniu przyszłego roku na stadionie Wembley.

Gotowość do ponownego otwarcia kanału negocjacyjnego jako pierwszy zgłosił Shelly Finkel, menadżer Amerykanina. Eddie Hearn, który promuje Brytyjczyka, natychmiast potwierdził, że do takich rozmów przystąpi.

Negocjacje mają odbyć się w Nowym Jorku. Obie strony wydawały się być blisko porozumienia kilka miesięcy temu, jednak do podpisania kontraktów nie doszło. Jeśli Joshua pokona jutro Aleksandra Powietkina, z kolei Wilder w grudni wygra z Tysonem Furym, to stawką wiosennego pojedynku, byłyby mistrzowskie pasy wagi ciężkiej federacji WBA, WBO, WBC i IBF.

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) okazał się cięższy od Aleksandra Powietkina (34-1, 24 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą na stadionie Wembley. Brytyjczyk wniósł na wagę 111,6 kg, zaś Rosjanin 100,7 kg. Transmisja gali w TVP1, TVP Sport oraz na Sport.tvp.pl. Walka wieczoru rozpocznie się o godz. 23.00.

W sobotę na londyńskim Wembley Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zmierzy się w obronie pasów WBA, WBO, IBF i IBO wagi ciężkiej, z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Mało kto jednak wie, że na sukces brytyjskiego czempiona pracuje... polski trener Remigiusz Kubas.

Przygotowania Joshui do sobotniej walki z Powietkinem różniły się od poprzednich, bo brytyjski mistrz wprowadził do treningu zajęcia z pilatesu, które prowadzi pochodzący z Bystrzycy Kłodzkiej Kubas. - Pilates stosują m.in. piłkarze klubów Premier League, ale wśród bokserów nie jest to popularne. Można powiedzieć, że jestem prekursorem - powiedział "Super Expressowi" pan Remigiusz, który na Wyspach Brytyjskich mieszka od 15 lat. - Pilates to ćwiczenia wzmacniające, polega na rozciąganiu ciała. Nie przeciąża stawów, a wzmacnia tzw. mięśnie wewnętrzne, posturalne - tłumaczy fachowo trener, który od 10 lat pracuje w Finchley Club, tym samym, w którym trenuje Joshua.

Kubas pomógł już w Anglii wielu osobom z problemami z kręgosłupem czy drobnymi urazami, ale zawsze ciągnęło go do zawodowego sportu, dlatego zdobył się na odwagę i zaproponował Joshui zajęcia z pilatesu. "AJ" początkowo podchodził nieufnie. Twierdził, że w przeszłości próbował tego typu aktywności, ale nie pomagały mu. - Któregoś dnia skarżył się, że bolą go plecy, zaproponowałem mu pomoc. Porozciągałem go trochę i ból odpuścił. Po paru dniach podszedł do mnie i zapytał czy powtórzymy zajęcia. Zrobiliśmy pełną jednostkę treningową, rozciągałem go przez godzinę, a po wszystkim stanął przed lustrem i powiedział "wow, świetnie się czuję!". Wtedy wiedziałem już, że jestem w domu - opowiada nam pan Remigiusz.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >> 

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zapowiada, że w walce o trzy pasy wagi ciężkiej znokautuje Aleksandra Powietkina (34-1, 24 KO), jednak wielu kibiców ma obawy, że w sobotniej walce powtórzy się scenariusz z poprzedniego występu AJ-a, przeciw Josephowi Parkerowi, kiedy to Brytyjczyk postawił na mało widowiskowy i wyrachowany boks techniczny. Czempion zapewnia, że pojedynek z Parkerem był tylko jednorazowym eksperymentem.

- Teraz już nikt nie powie, że nie potrafię boksować - stwierdził Joshua w wywiadzie dla Sky Sports. - Wcześniej mówili, że jestem królem destrukcji, że potrafię się bić, nokautować, ale nigdy nie mówili, że potrafię boksować. Po tej walce już nikt mi nic nie zarzuci.

- Ja jeszcze pokażę kibicom, że mam kilka sztuczek w zanadrzu. Tamta walka, z ręką na sercu, była po to, by udowodnić, że na mistrzowskim poziomie mogę ograć takiego pięściarza jak Joseph Parker - dodał niepokonany Wyspiarz, który w marcu po raz pierwszy w karierze do zwycięstwa potrzebował pełnych dwunastu rund.

Już w najbliższą sobotę na stadionie Wembley w pojedynku o trzy pasy wagi ciężkiej Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Półtora roku temu ta sama arena była gospodarzem najważniejszej jak dotąd walki AJ-a - dramatycznej konfrontacji z Władimirem Kliczką. 

Brytyjczyk Steve Gray poprowadzi sobotni pojedynek o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) i Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). 

Doświadczony arbiter z Wysp w przeszłości czterokrotnie był "trzecim w ringu" przy okazji walk Joshuy - po raz ostatni przeciw Ericowi Molinie. Gray był niedawno także ringowym w konfrontacji Tysona Fury'ego z Francesco Pianetą.

- Promotorzy Powietkina z World of Boxing są zadowoleni z brytyjskiego sędziego. Brytyjscy arbitrzy są najlepsi na świecie - skomentował wybór prowadzący karierę AJ-a Eddie Hearn.

Już w najbliższą sobotę na stadionie Wembley największe bokserskie objawienie ostatnich lat, Anthony Joshua (21-0, 20 KO), stanie do trzeciej obrony mistrzowskich tytułów w wadze ciężkiej. Jego przeciwnikiem będzie mistrz olimpijski i były pretendent do tytułu zawodowego, Rosjanin Aleksander Powietkin (34-1, 24 KO). Zwycięzca tego starcia najprawdopodobniej zmierzy się z mistrzem WBC Deontayem Wilderem w wielkiej walce unifikacyjnej z na wiosnę przyszłego roku.

28-letni AJ powoli staje się twarzą zawodowego boksu. Walczy w królewskiej kategorii wagowej, potrafi wypowiedzieć się z klasą, ma posturę gladiatora i niesamowity talent pięściarski. Joshua udowodnił swój potencjał pokonując w dramatycznym boju Władimira Kliczkę w kwietniu 2017 roku, czym według większości ekspertów rozpoczął swoje panowanie w wadze ciężkiej. Od tamtego pamiętnego wieczora, czarnoskóry Brytyjczyk zwyciężył w 10. rundzie Carlosa Takama w październiku 2017 roku i wypunktował, dołączając do kolekcji mistrzowski pas WBO, Nowozelandczyka Josepha Parkera. 26-letni Parker obronił honor kończąc walkę po ostatnim gongu, czym zakończył passę 20 zwycięstw przez nokaut z rzędu Joshuy.

Wiele osób twierdzi, że teraz AJ będzie chciał przypomnieć się kibicom z "niszczycielskiej" strony i znokautować twardego Saszę. Jego elokwencja pozwala być niejednoznacznym: - Wejdę do ringu, by czerpać z tego radość, nie być zbyt ostrożnym, bo to nie idzie w parze z moim agresywnym stylem. Mogę teoretycznie wyjść tam i postarać się znokautować Powietkina, jak zrobiłbym z każdym innym oponentem. Jak do tego podejdę? Może będę boksować i zachowam spokój. Może zacieśnię gardę i pójdę na wymianę ciosów. Mówię to dlatego, bo jestem wszechstronny. Mogę to poprowadzić długo i spokojnie, mogę to zrobić wybuchowo. To zależy od przeciwnika. Analizuje przeciwnika cios po ciosie i zmieniam swój styl w trakcie mijających rund - powiedział aktualny mistrz świata.

Dla 39-letniego Aleksandra Powietkina starcie z Joshuą może być ostatnią szansą na zrealizowanie marzeń o mistrzowskim tytule. Pozostający w kręgu czołówki wagi ciężkiej od ponad 10 lat Rosjanin swoją jedyną do tej pory okazję zaprzepaścił w brzydkiej walce z Władimirem Kliczko w 2013 roku. Od tamtego czasu "Sasza" wygrał 8 pojedynków, w tym 6 przez nokaut. W 2016 roku miał bić się z Deontayem Wilderem w walce o tytuł WBC, jednakże dwukrotnie w przeciągu 8 miesięcy znaleziono w jego organizmie niedozwolone substancje - meldonium i ostarynę, co poskutkowało odwołaniem walki. Pogromca Mariusza Wacha i Andrzeja Wawrzyka w ostatnim pojedynku brutalnie znokautował Davida Price’a i będzie z pewnością jednym z największych wyzwań Joshuy w jego zawodowej karierze.

Grigorij Drozd przestrzega przed skreślaniem Aleksandra Powietknia (34-1, 24 KO) w walce z Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO). Pojedynek o trzy mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej odbędzie się w najbliższą sobotę w Londynie.

- To będzie fantastyczne starcie, prawdopodobnie jeszcze większe niż z Władimirem Kliczką, dla Powietkina to najważniejsza walka w karierze - mówi były czempion federacji WBC.

- Według mnie Aleksander ma bardzo duże szanse na zwycięstwo. Anthony Joshua nie lubi walczyć z małymi ciężkimi. Aleksander ustępuje mu gabarytami, jest w ringu mobilny, a do tego ma mocny cios - zachwala atuty rodaka Drozd.

Zdaniem bukmacherów faworytem zbliżającej się konfrontacji jest Joshua, na którego kurs wynosi 1,12 przy 9,0 na Powietkina Bezpośrednia transmisja z walki na TVP Sport.

Promujący mistrza WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'go Joshuę (21-0, 20 KO) Eddie Hearn twierdzi, że w ostatnich tygodniach nie ma żadnego odzewu ze strony ludzi czempiona WBC Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) w kwestii organizacji walki unifikacyjnej. Co prawda obaj pięściarze mają już zaplanowane pojedynki - Joshua z Aleksandrem Powietkinem, a Wilder z Tysonem Furym, ale zdaniem szef Matchroom Boxing źle się dzieje, że negocjacje dotyczące starcia, które mogłoby się odbyć w kwietniu, nie są prowadzone.

- Jeśli jest szansa na unifikację w kwietniu, to trzeba o tym rozmawiać - przekonuje opiekun AJ-a. - Może oni nie używają maili, może Shelly [Finkel] korzysta z gołębi pocztowych albo sygnałów dymnych. W takim razie napiszę do niego wiadomość na kartce i wyślę gołębiem do Nowego Jorku.

- Tu wcale nie chodzi o to, że oni się teraz koncentrują na Furym. Pracą promotora jest planowanie przyszłości. To dla mnie frustrujące, bo czas na organizację walki jest ograniczony. Ludzie muszą zrozumieć, że to oni nie chcieli tej walki. Jeśli chcieli, to czemu nie odpowiedzieli?  - pyta retorycznie Hearn.

Wobec problemów komunikacyjnych z teamem Wildera najbardziej prawdopodobnym rywalem Joshuy na kwiecień jest aktualnie Dillian Whyte, o ile w grudniu poradzi sobie w rewanżu z Dereckiem Chisorą.

Mistrz świata WBA, WBO i IBF Anthony Joshua (21-0, 20 KO) nie ma wątpliwości, że to on a nie czempion WBC Deontay Wider (40-0, 39 KO) lub będący mistrzem linearnym Tyson Fury (27-0, 19 KO) jest aktualnie najlepszym zawodnikiem kategorii ciężkiej. 

- To ja jestem numerem 1! - twierdzi Brytyjczyk. - Który pięściarz z 22 walkami na koncie ma ode mnie lepszy dorobek? 

- Ja nie muszę niczego na siłę udowadniać, historia mnie osądzi. Nikt nie przebije mojej ścieżki kariery, dowiodłem już swoich umiejętności na najwyższym poziomie. Niektórych nigdy nie można zadowolić, Floyd Mayweather jest najlepszy w dziejach, a i tak niektórzy się go czepiają  - mówi Joshua, który uważa, że Fury po wielomiesięcznej absencji stracił prawo do nazywania się czempionem linearnym.

- Nie można oczekiwać, że cała waga ciężka będzie na ciebie czekała. Fury miał swoje problemy i trzy lata pauzował. Historia toczyła się dalej - przekonuje Wyspiarz, który 22 września na Wembley zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO).

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) twierdzi, że przed zaplanowanym na 22 września pojedynkiem z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO) zwiększył intensywność sparingów - czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej ma teraz sparować częściej i dłużej, wszystko, by w dniu walki błysnąć życiową formą.

- Jestem już teraz mistrzem, ale nadal uczę się od moich sparingpartnerów. To bardzo utalentowani zawodnicy - mówi AJ. - Oni jednak mają szansę opuścić ring, a Powietkin musi ze mną być do końca, zobaczymy, czy uda mu się przetrwać. Powietkin nie zejdzie z ringu po czterech czy pięciu rundach. 

- Na sparingach leciały mocne ciosy. Jeśli Powietkin zostanie ze mną między linami, szacunek dla niego, bo na sparingach po tych czterech czy pięciu rundach robiło się ostro. Sparingpartnerzy mogli zrezygnować, on nie może, zobaczymy, jak sobie poradzi - odgraża się Joshua.

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) wziął udział w treningu otwartym przed walką z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Pojedynek o pasy IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej odbędzie się 22 września w Londynie. Na żywo na stadionie Wembley obejrzy go ponad 80 tysięcy kibiców. W Polsce galę pokaże Telewizja Polska.

 

David Haye jest przekonany, że zbliżające się starcie z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO) będzie dla czempiona WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) największym wyzwaniem w karierze.

- Dla mnie Powietkin to najbardziej wymagający przeciwnik, jakiego Joshua kiedykolwiek miał, włączając w to Kliczkę, Whyte'a i Parkera - twierdzi "Hayemaker".

- Jako amator Powietkin osiągnął więcej niż Joshua, był mistrzem świata, mistrzem olimpijskim i mistrzem Europy. Powietkin przegrał tylko z Kliczką, na punkty, ale to był Kliczko u szczytu formy. Według mnie Kliczko, z którym walczył Joshua, nie był tak dobry jak Kliczko, który pobił Powietkina. Nie chcę odbierać nic AJ-owi, po prostu wiem po sobie, jak czas odbija się na formie - tłumaczy Haye i dodaje: - Joshuę czeka prawdziwa walka z pretendentem, który ma za sobą pasmo zwycięstw i wie, czego potrzeba, aby wygrywać na najwyższym poziomie.

Bój Anthony'ego Joshuy z Aleksandrem Powietkinem będzie główną atrakcją gali organizowanej 22 września na stadionie Wembley. Transmisja w Telewizji Publicznej.

10 listopada w Manchesterze król wagi junior ciężkiej Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) zmierzyć ma się z Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO). Nie jest jednak tajemnicą, że fenomenalny Ukrainiec planuje niebawem przenieść się do kategorii ciężkiej i stanąć do walki z czempionem federacji WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO).

Zdaniem promującego Usyka, od kilku dni do spółki z Eddiem Hearnem, Aleksandra Krasiuka konfrontacja dwóch złotych medalistów olimpijskich dzierżących obecni łącznie siedem pasów mistrzowskich wcale nie jest tak odległą perspektywą. 

- Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by ta walka odbyła się pod koniec przyszłego roku - stwierdził opiekun Ukraińca w rozmowie ze Sky Sport, dodając: - Ten pojedynek byłby czymś naprawdę wyjątkowym!

22 września na Wembley w pojedynku w obowiązkowej obronie pasa WBA wagi ciężkiej czempion trzech federacji Anthony Josua (21-0, 20 KO) skrzyżuje rękawice z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Choć Brytyjczyk jest uważany za dużego faworyta walki, jego promotor Eddie Hearn przekonuje, że AJ-a czeka naprawdę wymagający sprawdzian.

- Według mnie to będzie dla Anthony'ego najtrudniejsza walka w karierze, wyłączając Kliczkę, a może nawet włączając Kliczkę, ze względu na stawkę. Dlatego podchodzimy do sprawy bardzo poważnie - przekonuje szef Matchroom Boxing.

- Myślę, że to może być nawet cięższa walka niż z niektórymi z przyszłych rywali. Wiem, że dla Joshuy to będzie wielki pojedynek i okazja, by pokazać, jak bardzo się rozwinął i że jest najlepszy na świecie - dodaje Hearn.

W Polsce bezpośrednią transmisję z wrześniowej imprezy organizowanej na stadionie Wembley przeprowadzi TVP Sport. 

Najnowsze komentarze