onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Andrij Welikowski (16-2-1, 10 KO) pokonał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie Patryka Szymańskiego (20-3, 10 KO) w walce wieczoru gali MB Boxing Night w Radomiu. Pojedynek od początku był jednostronny i został przerwany po tym jak Polak padł na deski w czwartym starciu. Wcześniej Szymański zainkasował sporo mocnych ciosów i nie był w stanie nawiązać równej walki z Ukraińcem.

W Radomiu przegrał także Sergiej Werwejko (11-3, 7 KO). Boksujący w wadze ciężkiej pięściarz został zastopowany w siódmej rundzie przez Shawndella Wintersa (13-2, 10 KO), dla którego był to drugi występ na gali organizowanej w Polsce.

Najbardziej wartościowe zwycięstwo na zawodowych ringach odniósł Sebastian Ślusarczyk (7-0, 5 KO), który w piątej rundzie znokautował Dariusza Sęka (28-6-3, 10 KO). Dla pięściarza z Tarnowa to trzecia porażka w czterech ostatnich występach.

Udanie na ring wrócił z kolei Kamil Łaszczyk (27-0, 9 KO), który wypunktował Oleksandra Jegorowa (20-3-1, 10 KO). Po ośiu rundach sędziowie punktowali 79-73 i dwukrotnie 80-72.

Add a comment

Już 23 listopada grupa MB Promotions powróci do Radomia z wydarzeniem MB Boxing Night 6! Na ostatniej prostej doszło do kilku zmian w karcie walk. Szybko została ustalona nowa kolejność pojedynków w rozpisce. Równą galę zakończy pojedynek Andrii Velikovskyi (15-2-1, 9 KO)  kontra Patryk Szymański (20-2, 10 KO).

Grupa MB Promotions dowodzona przez Mateusza Borka poprzednimi niezwykle udanymi wydarzeniami zapracowała sobie na zaufanie kibiców sportów walki w Polsce. Tym razem organizatorzy zmagali się ze sporymi komplikacjami. Na ostatniej prostej ze względu na kłopoty zdrowotne z gali musiał wycofać się Robert Parzęczewski, a wydarzenie ostatecznie odbędzie się w Radomiu.

Nie było mowy jednak o rezygnacji z organizacji całego wydarzenia. - Walczyliśmy kilka dni o zdrowie Roberta, ale nie byliśmy w stanie przygotować go na tak poważną walkę. Potrzebuje nieco więcej czasu. Nie chcieliśmy odwoływać wydarzenia, bo nie mogliśmy tego zrobić pięściarzom, którzy przygotowywali się do pojedynków wiele tygodni. Z szacunku do nich robimy tę galę. Karta walk jednak i tak pełna jest interesujących zestawień - mówi Mateusz Borek.

I trudno negować słowa organizatora. W rozpisce cały czas znajdują się znane nazwiska z polskiego podwórka, ale przede wszystkim siedem ciekawych, wyrównanych zestawień. Grupa MB Promotions zadecydowała, że jednak starcie Patryka Szymańskiego z Andriim Velikovskyim zasługuje na miano "małej walki wieczoru". Siłą tego wydarzenia cały czas pozostaje jednak rzetelny matchmaking. Od początku do końca gali. Bilety na galę MB Boxing Night 6 dostępne na ebilet.pl!

Ostateczna kolejność walk MB Boxing Night 6:
Andrii Velikovskyi (15-2-1, 9 KO) vs Patryk Szymański (20-2, 10 KO)
Shawndell Terrell Winters (12-2, 9 KO) vs Sergiej Werwejko (11-2, 7 KO)
Sebastian Ślusarczyk (6-0, 4 KO) vs Dariusz Sęk (28-5-3, 10 KO)
Kamil Łaszczyk (26-0, 9 KO) vs Oleksandr Yegorov (20-2-1, 10 KO)
Krzysztof Twardowski (5-2, 3 KO) vs Krzysztof Zimnoch (22-2-1, 15 KO)
Kamil Gardzielik (9-0, 3 KO) vs Mikalai Kuzmitski (11-0, 9 KO)
Kamil Młodziński (11-5-4, 6 KO) vs Jakub Dobrzyński (4-2, 1 KO)

Add a comment

Do karty walk gali organizowanej w Dąbrowie Górniczej dołączył kolejny pojedynek. Patryk Szymański (20-2, 10 KO) zmierzy się z Ukraińcem Andrijem Welikovskim (15-2-1, 9 KO). Walka odbędzie się 23 listopada.

Dla 26-letniego Szymańskiego będzie to drugi występ po kilkumiesięcznej sportowej emeryturze. Na początku października pięściarz z Konina wygrał na punkty z Denisem Kriegerem.

W walce wieczoru gali w Dąbrowie Górniczej dojdzie do walki o tytuł międzynarodowego mistrza Polski wagi super średniej pomiędzy Robertem Parzęczewskim i Ryanem Fordem. Podczas tej samej gali na ring wróci także m.in. Dariusz Sęk, który skrzyżuje rękawice z Sebastianem Ślusarczykiem.

Add a comment

Po kwietniowej porażce z Robertem Talarkiem Patryk Szymański (19-2, 10 KO) podjął zaskakującą decyzję o zakończeniu sportowej kariery. Utalentowany 26-latek szybko jednak zmienił zdanie i w piątek na gali w Częstochowie zaboksuje z  Denisem Kriegerem (14-8-2, 9 KO). Zapraszamy do wysłuchania wywiadu.

Add a comment

Patryk Szymański (19-2, 10 KO) nie wytrzymał długo na sportowej emeryturze. Cztery miesiące po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu zawodowej kariery, 26-latek postanowił wrócić na ring.

Pięściarz z Konina wystąpi 4 października na gali w Częstochowie. Jego rywalem będzie pochodzący z Mołdawii Denis Krieger (14-8-2, 9 KO).

Szymański w dwóch ostatnich ringowych występach przegrywał z Fouadem El Massoudim oraz Robertem Talarkiem. Krieger ostatni raz boksował w styczniu. 30-latek blisko sześć lat temu zremisował ze stawiającym wtedy pierwsze kroki na zawodowych ringach Robertem Talarkiem.

Główną atrakcją gali w Częstochowie będzie pojedynek Roberta Parzęczewskiego z Patrikiem Mendym. Podczas tej samej imprezy pas WBO wagi super piórkowej bronić będzie także Ewa Brodnicka.

Add a comment

Patryk Szymański (19-2, 10 KO) zdradził podczas wizyty w internetowym programie Etoto Boxing Show, że przed jego walką z Robertem Talarkiem (24-13-2, 16 KO) doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Pomiędzy bandażami na dłoniach pięściarza ze Śląska, trener Szymańskiego dostrzegł plastikowe elementy.

- Przyjechaliśmy na halę dwie godziny przed walką, a Talarek miał już zatejpowane dłonie. Mój trener Gus Curren nie odpuścił tego tematu i wezwał osobę z Polskiego Wydziału Boksu Zawodowego - mówi Szymański.

- Talarek musiał zdjąć bandaże. Okazało się, że były tam plastikowe wkładki włożone na kostki. Za coś takiego w USA czy Wielkiej Brytanii, Talarek zostałby wyprowadzony w kajdankach - przekonuje zawodnik z Konina.

Walka, która odbyła się na początku kwietnia w Katowicach, zakończyła się zwycięstwem przez techniczny nokaut Talarka. Szymański ogłosił po tym pojedynku zakończenie bokserskiej kariery.

Add a comment

- Przyznam, że dużo ludzi ze środowiska cały czas mnie namawia i próbuje mi przetłumaczyć, że może warto wycofać się z deklaracji. Jednak to moja decyzja i, na dzień dzisiejszy, tego się trzymam - mówi w rozmowie z Interią Patryk Szymański, który w sobotę na gali MB Promotions w katowickim Spodku współtworzył, zdaniem wielu, najbardziej emocjonujący pojedynek zawodowy na polskich ringach. W piątej rundzie tego obfitującego w dramaturgię boju młody pięściarz z Konina przegrał przez techniczny nokaut z weteranem Robertem Talarkiem i w wieku niespełna 26 lat ogłosił zakończenie kariery.

Od gali w Katowicach minęło dopiero kilka dni. Wszystkie myśli w pana głowie bez przerwy orbitują wokół tego, co wydarzyło się na ringu w Spodku?
Patryk Szymański: Może niekoniecznie myślę tylko o tym, co miało miejsce w ostatnią sobotę. Przed oczami przebiega mi całe moje sportowe życie, które trwało dwadzieścia lat. Widzę, jak po raz pierwszy pojawiłem się na sali bokserskiej, a było to w 1999 roku. Od tamtego momentu miałem jeden cel i jedno marzenie, czyli zostać mistrzem świata. Takie miałem plany, ale mimo znakomitych przygotowań i świetnej dyspozycji do ostatniej walki, czegoś zabrakło. Stąd na ten moment decyzja, którą podjąłem przed pojedynkiem, że porażka oznacza rozbrat z boksem. Nieważne, że ta walka zapisała się w historii i tak dużo się o niej mówi, bo finałem była moja przegrana i reszta w ogóle się nie liczy.

Jaka będzie pana nowa aktywność?
Może zostanę w boksie, ale w innej roli? Gotowego planu jeszcze nie mam, na razie cieszę się rodziną, bo ostatnie trzy miesiące spędziłem poza domem. Boli mnie, że mimo tak perfekcyjnych przygotowań, taki jest finał i muszę odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Choć wyznam szczerze, że jeśli nawet wygrałbym walkę z Talarkiem, ale po takim scenariuszu i z tą ilością nokdaunów z mojej strony, to podjąłbym taką samą decyzję.

A to ciekawe, dotąd nie mówił pan o tym głośno.
Przed walką powiedzieliśmy sobie z Mateuszem Borkiem prosto w twarz, że mam wyjść i zdominować Talarka, udowadniając na jego tle niewątpliwie wyższą klasę sportową. Widocznie Talarek jest lepszy ode mnie w innych aspektach, które dużo trudniej wytrenować. U mnie pojawiła się chwila zwątpienia i, jakby poza świadomością, odpuściłem ten pojedynek.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Add a comment

Znalezione obrazy dla zapytania talarek ringpolska.pl

W pojedynku zakontraktowanym w limicie kategorii średniej Robert Talarek (24-13-2, 16 KO) pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Patryka Szymańskiego (19-2, 10 KO). Walka miała niesamowicie dramatyczny przebieg - obaj zawodnicy padali na deski łącznie dziesięć razy!

Walka początkowo układała się po myśli lepszego technicznie Szymańskiego, który już w pierwszej odsłonie zafundował faworyzowanemu Ślązakowi dwa liczenia. W drugiej odsłonie na matę najpierw padł Szymański, a potem - dwukrotnie - Talarek, który wydawał się być już na skraju nokautu.

W trzeciej Talarek zaczął bić na korpus i to okazało się dla niego kluczem do sukcesu - Szymański w tym starciu liczony był dwa razy, w następnym również. Walkę zakończył prawy Ślązaka na linach w piątej rundzie, po którym sędzia Robert Gortat zdecydował się przerwać rywalizację. Po pojedynku Szymański ogłosił zakończenie kariery.

Add a comment

6 kwietnia na gali organizowanej przez grupę MB Promotions w Katowicach dojdzie do walki Patryka Szymańskiego (19-1, 10 KO)  z Robertem Talarekiem (23-13-2, 15 KO).

Dla Szymańskiego będzie to powrót na ring po pierwszej porażce poniesionej w karierze, w październiku ubiegłego roku. Talarek po raz ostatni boksował w grudniu, wygrywając z Tomaszem Gargulą.

W Katowicach w ringu zaprezentują się ponadto m.in. Mariusz Wach, Robert Parzęczewski i Damian Jonak.

Add a comment

Patryk Szymański (19-1, 10 KO) w sobotę na gali Nosalowy Dwór KnockOut Boxing Night #4 w Zakopanem nieoczekiwanie przegrał przez nokaut w czwartej rundzie z Fouadem El Massoudim (15-11, 2 KO). Pięściarz z Konina swoją pierwszą porażkę w zawodowej karierze skomentował dziś na Facebooku.

"Zawiodłem... Smutek i żal powoli mijają, nasila się natomiast sportowa złość. Nie chcę rozpamiętywać ostatniej walki, nic to już nie zmieni. Najważniejsze jest to, że muszę się odbudować, podnieść i dalej dążyć do celu. Taki zimny prysznic był mi potrzebny, tę lekcję zapamiętam na długo. Fala krytyki jaka na mnie spadła jest uzasadniona. Nie zamierzam się jednak poddawać. Nic nie dzieje się bez przyczyny, to trudny moment ale muszę go przetrwać. Pragnę szybkiego rewanżu. Dziękuję również za wszystkie słowa wsparcia, które pomagają mi odbudować się psychicznie. To dla mnie ważne, patrzę tylko do przodu." - napisał Szymański.

Add a comment