onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Być może od lutego Artur Szpilka (22-3, 16 KO) rozpocznie treningi pod okiem nowego trenera - Romana Anuczina. Najpierw "Szpila" uda się jednak do Hiszpanii, by bliżej poznać kandydata na nowego szkoleniowca.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (22-3, 15 KO) rozpoczyna przygotowania do pierwszej tegorocznej walki. 29-latek z Wieliczki aktualnie przebywa w górach, a wkrótce ma rozpocząć współpracę z nowym trenerem.

Zawodnik grupy KnockOut Promotions cały czas pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. "Szpila" postanowił przyłączyć się do jednej z dyskusji na Twitterze, gdzie wyraził chęć stoczenia walki z dwukrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem.

- Zróbmy walkę Diablo - Szpilka. To dopiero będą emocje - napisał Szpilka.

Andrzej Wasilewski, promotor leworęcznego pięściarza zdradził niedawno, że powrót na ring "Szpili" planowany jest wstępnie na drugą połowę kwietnia. Włodarczyk ostatni raz boksował w październiku i na ring także ma wrócić wiosną.

"Diablo" jest m.in. oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Unii Europejskiej, który dzierży Terwel Pulew. Polski obóz wyraził gotowść do walki z Bułgarem, jednak wygląda na to, że Pulewowi nie śpieszy się do skrzyżowania rękawic z "Diablo".

 

W kwietniu swoją kolejną zawodową walkę może stoczyć były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (22-3, 16 KO) - zdradził na antenie radia Weszło FM Andrzej Wasilewski, promotor pięściarza. Na razie nie wiadomo, z kim 29-latek z Wieliczki miałby skrzyżować rękawice, ale niewykluczone, że wkrótce "Szpila" rozpocznie współpracę z nowym trenerem.

- Mamy pewien pomysł na trenera dla Artura. To człowiek, który m.in. przygotowywał Mairisa Briedisa do walki z Oleksandrem Usykiem. Specjalista od mańkutów, więc wydaje się to strzałem w dziesiątkę. Najpierw jednak Artur musi nowego trenera poznać i go zaakceptować - tłumaczy Wasilewski.

- Za wcześnie, żeby mówić o konkretach, ale chodzi nam mocno po głowie plan na trzecią sobotę kwietnia. Wtedy Artura możemy w ringu zobaczyć - mówi właściciel grupy KnockOut Promotions.

Szpilka ostatni pojedynek stoczył w listopadzie, kiedy to wygrał z Mariuszem Wachem. W ubiegłym roku "Szpila" stoczył łącznie dwa zwycięskie pojedynki.  

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) nadal szuka trenera, z którym mógłby współpracować po śmierci Andrzeja Gmitruka. W poszukiwaniach nowego szkoleniowca, na Ukrainie, pomaga "Szpili" Fiodor Łapin. 

Póki co sprawy nie posuwają się do przodu tak szybko, jak były challenger WBC wagi ciężkiej by sobie życzył. Jak tłumaczy Łapin w rozmowie z TVP Sport, zadanie nie jest wcale łatwe. 

- Znakomicie znam tamtejsze środowisko, ale ostrzegałem Artura, że to nie potrwa kilka dni, a kilka tygodni. Nie jest tak, że ja mówię "Szpilka" i na Ukrainie ustawia się kolejka chętnych. Potrzeba kogoś, kto będzie dla niego takim autorytetem jakim był Andrzej Gmitruk. Poza tym ten ktoś musi przecież przeprowadzić się do Polski, a takiej decyzji nie podejmuje się z godziny na godzinę. Reasumując przyjaciel działa, jesteśmy umówieni wkrótce na telefon - wyjaśnia były trener zawodnika z Wieliczki.

Artur Szpilka ostatnią walkę stoczył 10 listopada, pokonując na punkty na gali w Gliwicach Mariusza Wacha. Kilka dni później zmarł Andrzej Gmitruk, z którym bokser pracował przez dwanaście miesięcy.

Niewykluczone, że w przyszłym roku dojdzie do walki pomiędzy Arturem Szpilką (22-3, 15 KO) i Erikiem Moliną (25-5, 19 KO). Obaj pięściarze deklarują, że chętnie skrzyżowaliby ze sobą rękawice.

"Szpila" z pogromcą Tomasza Adamka miał okazję sparować w 2015 roku przed walką z Deontayem Wilderem o pas WBC wagi ciężkiej.

- Potłukł mi mocno doły - wspomina pięściarz z Wieliczki w rozmowie z TVP Sport. - Na początku myślałem nawet, że mam złamane żebra, ale okazało się, że są "tylko" zbite. Przez dwa tygodnie nie mogłem spać na jednym boku. Dobrze bije na korpus. W starciu z Adamkiem siedziałem przy samym ringu i widziałem, jak te ciosy robiły wrażenie.

- Jeśli myślę o dalszej karierze w wadze ciężkiej, to z Moliną muszę wygrać - mówi Szpilka, który aktualnie po śmierci Andrzeja Gmitruka szuka dla siebie nowego trenera.

Eric Molina (26-5, 19 KO), który w 2016 roku dał się poznać polskim kibicom, nokautując Tomasza Adamka, a kilka miesięcy temu był bliski pojedynku z Mariuszem Wachem, wziął na celownik marzącego o powrocie do czołówki wagi ciężkiej Artura Szpilkę (22-3, 15 KO). Dwukrotny pretendent do mistrzowskich pasów wyzwanie Polakowi rzucił za pośrednictwem Twittera.

"Zero walk w 2108, ale moja świąteczna lista na 2019 została już wypełniona. 1) Powrót i walka w pięknej Polsce. 2) 12 rund z Arturem Szpilką." - napisał Molina.

Co ciekawe, zainteresowanie starciem z pogromcą Adamka wyraził również Szpilka. "Ja chcę Erica Molinę i to by było ciekawe." - stwierdził były challenger WBC, zabierając głos w innym twitterowym wątku.

Szykujący się do zaplanowanego na 25 stycznia pojedynku z Hugo Truillo (4-1-1, 2 KO) Eric Molina o tytuł mistrza świata królewskiej dywizji boksował kolejno z Deontayem Wilderem i Anthonym Joshuą. Obie walki przegrał przed czasem. Porażkę z Wilderem ma na koncie także Szpilka, który aktualnie po śmierci Andrzeja Gmitruka szuka nowego trenera i data jego powrotu między liny nie jest jeszcze znana.

Adam Kownacki (18-0, 14 KO) i Artur Szpilka (22-3, 15 KO) znaleźli się w klasyfikacji najlepszych pięściarzy świata wagi ciężkiej amerykańskiego portalu Boxingtalk.com. Klasyfikacja podsumowuje 2018 rok w "królewskiej" kategorii wagowej.

Kownacki znalazł się na 10. pozycji w zestawieniu, któremu lideruje Anthony Joshua, zaś Szpilka jest na 21. miejscu. 29-letni "Szpila" wyprzedził m.in. Joe Joyce'a czy byłego mistrza świata wagi ciężkiej Charlesa Martina.

Najlepsi zawodnicy świata wagi ciężkiej Boxingtalk.com: 1. Anthony Joshua, 2. Tyson Fury, 3. Deontay Wilder, 4. Dillian Whyte, 5. Kubrat Pulew, 6. Aleksander Powietkin, 7. Luis Ortiz, 8. Joseph Parker, 9. Jarrell Miller, 10. Adam Kownacki, 11. Dominic Breazeale, 12. Filip Hrgovic, 13. Hughie Fury, 14. Bryant Jennings, 15. Agit Kabayel, 16. Sergiej Kuzmin, 17. Andy Ruiz, 18. Dereck Chisora, 19. Christian Hammer, 20. Robert Helenius, 21. Artur Szpilka, 22. Joe Joyce, 23. Michael Hunter, 24. Tom Schwarz, 25. Otto Wallin, 26. Charles Martin.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (22-3, 15 KO) wrócił z wakacji i powoli rozpoczyna przygotowania do powrotu na ring. Trwają także poszukiwania trenera, który zastąpi zmarłego Andrzeja Gmitruka w narożniku 29-latka z Wieliczki.

- Artur jest bardzo oddanym zawodnikiem podczas treningów, ale jednocześnie jest trudnym partnerem. Przed starciem z Adamem Kownackim to on rządził trenerem i wiemy jak to się skończyło. Trudno znaleźć kogoś, kto byłby dla niego autorytetem. Szukamy w USA, Anglii i Ukrainie - powiedział w magazynie "Ring" na antenie TVP Sport Andrzej Wasilewski, promotor "Szpili".

Szef grupy KnockOut Promotions odniósł się także do niedoszłej ostatecznie walki pomiędzy Maciejem Sulęckim i mistrzem świata WBO wagi średniej Demetriusem Andrade. Pojedynek mógł się odbyć 18 stycznia w Nowym Jorku, ale obóz Amerykanina niespodziewanie zastąpił Sulęckiego Rosjaninem Arturem Akawowem.

– Bardzo liczyliśmy na walkę z Andrade, właściwie to czekaliśmy na kontrakty, brakowało centymetra do finalizacji. Promotor Eddie Hearn przestał się jednak odzywać, a gdy wreszcie odpowiedział, to tylko przeprosił i powiedział, że było za mało czasu, by wypromować taki pojedynek. Ja mam jednak inną teorię – Andrade miał problemy z prawem, w efekcie nie najlepsza forma i dlatego zdecydował się na słabszego rywala – wyjaśnił Wasilewski.

 

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) i Mariusz Wach (33-4, 17 KO) 10 listopada dali kibicom w Gliwicach świetne widowisko w pojedynku na szczycie polskiej wagi ciężkiej. Walka zakończyła się niejednogłośnym zwycięstwem "Szpili", który jednak w ostatniej rundzie był na skraju nokautu. Bardzo możliwe, że pięściarze w przyszłym roku spotkają się w starciu rewanżowym. Póki co "Wiking" zaprasza Szpilkę "do tańca" na Twitterze...

Przebywający od kilku dni na wakacjach na Mauritiusie "Szpila" opublikował dziś w Internecie zdjęcie, pod którym umieścił podpis: "Ten rok będzie należał do mnie. Nie wiem jeszcze z kim w narożniku, ale czekam na terminy walk i do roboty."

Wpis swojego niedawnego rywala szybko skomentował Wach: "Czekam na rewanż Szpila, jak do niego dojdzie, to już nie wiem, czy ten rok będzie taki udany. Pozdro." - napisał krakowski olbrzym.

"Bardzo fajnie Mario, ale najpierw trener jakaś walka i czemu nie... Przegrałeś i przestań gadać głupoty. Oczywiście walka była wyrówna, ale wygrałem i oczywiście rewanż jak najbardziej za... więc przestań gadać głupoty..." - odparł Szpilka.

Póki co nie wiadomo, czy i kiedy mogłoby dojść do drugiej potyczki Artura Szpilki z Mariuszem Wachem. Na organizację walki otwarci są natomiast zarówno obaj pięściarze jak i promotor ich pierwszej konfrontacji Andrzej Wasilewski.

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) udany dla siebie rok 2018 kończy wakacjami na Mauritiusie, podczas których wypoczywa z gwiazdami KSW. Jak widać na opublikowanym przez "Szpilę" w mediach społecznościowych zdjęciu, polskim wojownikom humory dopisują. "Dumni z pochodzenia!" - napisał były challenger WBC wagi ciężkiej pod fotografią, na której wraz z m.in. Łukaszem Jurkowskim i Damianem Janikowskim pozują w tradycyjnym "polskim zestawie plażowym".

Najnowsze komentarze