Patronat medialny


 


Spodenki Kamila Szeremety, w których boksował w grudniu z Giennadijem Gołowkinem o mistrzostwo świata IBF wagi średniej trafiły na licytację. To jeden z przedmiotów wspomagających zbiórkę charytatywną dla 20-miesięcznego Bartosza Bojarzyńskiego.

Chłopiec z Białegostoku urodził się z niezwykle złożoną wadą serca, w postaci inwersji, czyli zamiany komory prawej i lewej, skorygowanego przełożenia wielkich pni tętniczych (L-TGA), ubytku międzykomorowego, zwężenia zastawki płucnej, a także niedomykalności zastawki trójdzielnej.

Lekarze nie mają wątpliwości - operacja to jedyna szansa na życie dla dziecka. Jej koszt to milion złotych. Link do licytacji spodenek Szeremety oraz innych przedmiotów znajdziecie tutaj.

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) stoczy jeszcze co najmniej jedną walkę na galach organizowanych przez grupę Matchroom Boxing. Promujący polskiego pięściarza Andrzej Wasilewski potwierdził, że były mistrz Europy i niedawny pretendent do tytułu mistrza świata, ma w kontrakcie zapewniony jeszcze jeden zagraniczny występ na imprezie organizowanej przez Eddiego Hearna.

- Mamy jeszcze w kontrakcie walkę zagraniczną z teamem Matchroom za co bardzo jesteśmy wdzięczni. Nasza współpraca z Eddiem Hearnem przebiega znakomicie. Wszystkie terminy i warunki są dotrzymywane. Niczego więcej nie można oczekiwać od partnera biznesowego - powiedział Wasilewski.

Szeremeta dwie ostatnie walki stoczył na galach Matchroom. W październiku 2019 roku znokautował w Nowym Jorku Oscara Cortesa, zaś w grudniu przegrał przez techniczny nokaut z Giennadijem Gołowkinem w walce wieczoru gali w Hollywood.

 

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Kamilem Szeremetą (21-1, 5 KO), w której zawodnik z Białegostoku komentuje swoją grudniową porażkę z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) będzie odpoczywał przez najbliższe tygodni od treningów bokserskich. Pięściarz grupy KnockOut Promotions ma za sobą rok przygotowań do kilkukrotnie przekładanej walki o mistrzostwo świata IBF wagi średniej z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).

Pojedynek, który był główną atrakcją gali organizowanej w Hollywood, zakończył się porażką Polaka po siódmej rundzie. Dla Szeremety był to drugi występ w karierze na terenie Stanów Zjednoczonych i pierwsza mistrzowska szansa. Wygląda na to, że nie był to jednak ostatni występ białostoczanina na gali organizowanej przez brytyjską stajnię Matchroom Boxing.

- W kontrakcie mam zagwarantowaną jeszcze jedną walkę u Eddiego Hearna. Brytyjski promotor zapewnił mnie, że da mi jeszcze szansę - powiedział 31-latek w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Szeremeta w przeszłości dzierżył tytuł mistrza Europy, a do walki z Gołowkinem przystępował z pozycji oficjalnego pretendenta do pasa International Boxing Federation. Piątkowy pojedynek był także dla Polaka powrotem na ring po 14-miesięcznej przerwie. 

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) skomentował na Facebooku piątkową porażkę w walce o pas IBF wagi średniej z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).

"Cześć wszystkim kibicom, znajomym i przyjaciołom. Wynik walki z Golovkinem znacie. Wiedziałem że będzie ciężko, że każdy celny cios będzie bolał. Padałem, wstawałem, chciałem walczyć dalej. Sędzia po 7 rundzie podszedł do nas i powiedział że przerwie walkę żeby uchronić mi więcej zdrowia. Z tej perspektywy była to właściwa decyzja. Wyniku walki bym raczej nie zmienił gdybym przeboksował do 12stej rundy. Od 5 czy 6 rundy po którymś czystym ciosie walczyłem "podłączony" i jedyne co walczyło to było  serce. Golovkin tak jak wcześniej zresztą mówiłem to najwyższa liga. Ja zebrałem nie tylko łomot ale i cenne doświadczenie które pozostanie ze mną. Szczerze mówiąc to dzięki tej walce zebrałem więcej doświadczenia niż dotychczas przez 21 walk które stoczyłem. Na razie nie chce myśleć o przyszłości i mówić o planach. Chcę wrócić do mojego kochanego domu, województwa podlaskiego i wspaniałej rodziny którą kocham nad życie! Dziękuję wszystkim za kibicowanie i 3manie kciuków. Na razie chce odpocząć i przemyśleć pewne sprawy bo nic tak mnie nie boli jak duma... morda, ucho czy szczęka wyzdrowieje... Ciekawe jak będzie z charakterem. Jeszcze raz jesteście WIELCY! Dziękuję Wam i mimo wszystko powiem to... Za POLSKĘ auuuu!" - napisał Szeremeta [pisownia oryginalna].

Add a comment

Dużo zdrowia kosztowała Kamila Szeremetę (21-1, 5 KO) przegrana walka z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO). Promotor Polaka Andrzej Wasilewski zdradził na Twitterze, że jego zawodnik ma już za sobą dokładne badania lekarskie.

- Przed chwilą Kamil wrócił ze szpitala. Wszystko ok. Zdecydowaliśmy z Jackiem [Szelągowskim], żeby jednak sprawdzić wszystko na wszelki wypadek - napisał szef grupy KnockOut Promotions.

Pojedynek o pas IBF wagi średniej, w którym Szeremeta zainkasował aż 228 ciosów i czterokrotnie lądował na deskach, został przerwany po siódmej rundzie. Dla potężnie bijącego Gołowkina była to rekordowa dla limitu 160 funtów 21.obrona mistrzowskiego tytułu.

Add a comment

Eddie Hearn pochwalił serce do walki Kamila Szeremety (21-1, 5 KO) w pojedynku z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO). Organizator gali w Hollywood był pod wrażeniem odporności na ciosy byłego mistrza Europy z Polski.

- Szeremeta to wielki twardziel. Gołowkin był dzisiaj w znakomitej formie. Mało kto przetrwałby z nim więcej 2-3 rundy w takiej dyspozycji, a Szeremeta dał mu naprawdę sporo rund i bardzo chciał - stwierdził szef grupy Matchroom Boxing.

- Polak to pięściarz ze światowego poziomu, ale teraz czas na największe walki dla Gołowkina. Szeremeta był twardy, jednak nie potrafił zagrozić Gołowkinowi. Należy mu się wielki szacunek, jednak teraz Giennadij zmierzy się z absolutną elitą wagi średniej - dodał Hearn.

Gołowkin w walce Szeremetą obronił wywalczony w ubiegłym roku tytuł mistrza świata IBF wagi średniej. Hearn ma podpisany kontrakt także m.in. z Demetriusem Andradem, który dzierży mistrzowski pas WBO w tej samej kategorii wagowej.

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) przegrał przez techniczny nokaut po siódmej rundzie z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO) w walce wieczoru gali w Hollywood. Polak został poddany przez sędziego po siódmej rundzie.

Szeremeta aktywnie rozpoczął pierwszą rundę i wyprowadzał sporo ciosów. Część z nich dochodziła do celu, jednak im mocniej Polak się otwierał, tym więcej okazji do ataku miał Kazach. Gołowkin wykorzystał to już pod koniec otwierającej odsłony, posyłając Szeremetę na deski po celnym lewym sierpowym.

W drugiej rundzie Polak ponownie był liczony. Szeremeta nie zniechęcił się po pierwszej wizycie na macie i szukał swoich szans. Gołowkin udanie skontrował z prawej ręki i białostoczanin po raz drugi musiał podnosić się z desek.

Trzecia runda była zdominowana przez Gołowkina, ale Polak uniknął kolejnych nokdaunów. W czwartym starciu Szeremeta znalazł się na deskach po raz trzeci. Tym razem pięściarz z Białegostoku zainkasował w zwarciu kilka mocnych uderzeń z lewej ręki.

Kolejne dwa starcia także należały do "GGG", chociaż w szóstej rundzie Szeremeta kilka razy czysto trafił uderzeniami z prawej ręki. Ciosy Polaka nie robiły jednak wrażenia na rywali. W siódmej rundzie Szeremeta był liczony po mocnym lewym prostym. Polak dokończył rundę, jednak sędzia nie dopuścił do do rozpoczęcia ósmej odsłony, przerywając pojedynek o mistrzowski pas IBF.

Dla Szeremety była to pierwsza zawodowa porażka i pierwsza w karierze walka o mistrzostwo świata. Gołowkin po raz 21. w swojej karierze obronił tytuł w kategorii średniej.

Add a comment

Teddy Atlas nie daje Kamilowi Szeremecie (21-0, 5 KO) żadnych szans w konfrontacji z mistrzem świata IBF wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Ceniony amerykański ekspert pięściarski wróży Polakowi przegraną przez nokaut i zastanawia się jednocześnie, czy "GGG" jest jeszcze w stanie błyszczeć formą jak kilka lat temu. 

- To będzie tylko kwestia tego, ile zostało z Gołowkina - mówi  Atlas przed dzisiejszą walką na gali na Florydzie. - To już nie jest ten zawodnik co kiedyś. Zabrały mu wiele walki z Canelo i cała jego kariera, w tym 400 pojedynków amatorskich. Miał bardzo trudną walką z Derewianczenką. Gołowkin zawsze miał serce do walki, ale coś było nie tak tego wieczoru, może był chory, a może już jest wypalony... Myślę, że może być wypalony. Ale może ten rok przerwy pozwolił mu się zregenerować...

- Czas mógł już zrobić swoje, ale z walki z Szeremetą się raczej tego nie dowiemy. To mogłaby pokazać na przykład trylogia z Canelo albo jakaś inna super-walka. Tak naprawdę w walce Gołowkina z Szeremetą interesuje mnie tylko to, żeby zobaczyć, na jakim etapie jest Gołowkin. Jeśli coś z niego jeszcze zostało, jeśli to jest 70-80 % Triple G, to zniszczy tego gościa! - przewiduje słynny trener i dodaje: - Szeremeta jest agresywny, idzie do przodu, dobrze rusza głową... on walczy jak puncher, ale nie jest puncherem i to jest jego problem. Będzie wyłapywał ciosy, wchodząc w półdystans. Myślę, że to będzie jak strzelanie do rzutek dla GGG. Zobaczymy, ile zostało z Gołowkina. Jeśli coś zostało, to skończy Szremetę do czwartej rundy!

Polscy kibice imprezę Matchroom Boxing oglądać będą mogli na platformie streamingowej DAZN (link do subskrypcji poniżej) w dwóch wariantach - z komentarzem oryginalnym i polskim - Jana Cioska i Alberta Sosnowskiego.

Add a comment