onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Bernd Boente, menadżer Władimira Kliczki, wątpi w powrót ze sportowej emerytury byłego dominatora kategorii ciężkiej. Wieloletnie współpracownik niezwyciężonego przez ponad dekadę Ukraińca stwierdził w rozmowie z World Boxing News, że po zakończeniu kariery "Dr Stalowy Młot" ma mnóstwo zajęć i na nudę narzekać nie może.

- Nigdy nie mów nigdy, ale w tej chwili nie widzę żadnego powodu, dla którego Władimir miałby wracać - powiedział Boente, który godnego następcę Kliczki widzi w jego ostatnim pogromy Anthonym Joshule.

- To niezwykła osobowość, mam nadzieję, że będzie mistrzem jeszcze przez wiele lat. Waga ciężka to wizytówka boksu, a AJ jest dla naszego sportu kimś znakomitym - ocenił były opiekun Władimira Kliczki.

Były król wagi ciężkiej Władimir Kliczko stwierdził w rozmowie z 112 International, że nie wyklucza definitywnie powrotu na ring. - Nigdy nie mówi nigdy, wszystko może się zmienić - oznajmił Ukrainiec, który w lipcu ubiegłego roku ogłosił oficjalnie zakończenie kariery.

- Popatrzcie na Arnolda Schwarzeneggera - był sportowcem, potem aktorem, później politykiem, biznesmenem, a teraz walczy o naszą planetę. Może ja, gdy poczuję, że trzeba pomóc jakiejś fundacji charytatywnej, wrócę między liny - powiedział "Dr Stalowy Młot".

- Mam za sobą 27 znakomitych lat w sporcie. Dużo się nauczyłem, zwiedziłem świat, o tym marzyłem, gdy zaczynałem boksować. Osiągnąłem to, o czym nawet nie śniłem. Nauczyłem się, że gdy pewne drzwi są zamknięte, inne są otwarte. Sport jest wspaniały - dodał 42-letni Kliczko.

Władimir Kliczko w rozmowie z Deutsche Welle skomentował ostatnie wpadki dopingowe w boksie zawodowym. Były król wagi ciężkiej skrytykował dopingowiczów i zwrócił uwagę na fakt, że nielegalne wspomaganie się w boksie jest dużo poważniejszym problemem niż w innych sportach.

- Nie ma dymu bez ognia. Gdy historie z dopingiem powtarzają się systematycznie, to na pewno jest to zdrada filozofii sportu - stwierdził Ukrainiec.

- W sporcie chodzi o rywalizację, wygrać ma najlepszy. Boks to jeden z najprawdziwszych sportów, bo nie ma w nim drużyn. OK, pięściarze mają swoje ekipy, ale tylko poza ringiem. W ringu dwóch dżentelmenów próbuje swych sił i lepszy eliminuje gorszego. W innych sportach, gdy na przykład chodzi o to, by szybciej biec, to gdy stosujesz doping, po prostu wygrywasz. Ale w boksie chodzi o fizyczne wyeliminowanie rywala. W historii zdarzały się przypadki śmiertelne i jeśli zdarzyły się w wyniku zastosowania dopingu, to nie powinno być żadnych wymówek! - powiedział Kliczko.

Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua i legenda królewskiej dywizji Władimir Kliczko spotkali się na stadionie Wembley w rocznicę swojej pamiętnej walki. 

Pięściarze wzięli udział w zdjęciach do filmu dokumentalnego realizowanego przez telewizję BBC. Obraz będzie miał premierę 9 maja, a wszystkie przychody z jego emisji trafią na konto fundacji charytatywnej. 

Kliczko i Joshua skrzyżowali rękawice 29 kwietnia ubiegłego roku. Dramatyczny pojedynek, w którym obaj bokserzy lądowali na deskach, przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie wygrał Brytyjczyk.

Władimir Kliczko mimo że kilka miesięcy temu oficjalnie zakończył sportową karierę nadal trzyma formę. W sieci ukazało się zdjęcie z treningu byłego króla wagi ciężkiej wykonane w poniedziałek w Centrum Olimpijskim w Kijowie.

Anthony Joshua (20-0, 20 KO) chce odpłacić Josephowi Parkerowi (24-0, 18 KO) soczystym nokautem za niepochlebne komentarze pod swoim adresem. AJ zastrzega jednak, że ma już opracowany plan kolejnej ringowej "egzekucji" i nie zamierza od pierwszego gongu polować na głowę niepokonanego Nowozelandczyka.

- Obiję mu korpus. To właśnie spowolniło Carlosa Takama, gdy zacząłem uderzać na dół. Lewy prosty na dół, potem prawy. Jeśli ktoś ma mocną głowę, to trzeba go bić na korpus. To proste. Więc skoro Parker ma taką granitową szczękę, to osłabię najpierw jego dół - oznajmił Brytyjczyk.

Stawką walki Joshuy z Parkerem będą mistrzowskie tytuły organizacji WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej, Pojedynek zostanie rozegrany 31 marca na stadionie w Cardiff.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) szykuje się do powrotu na ring po ponad 2,5-rocznej przerwie. Między treningami olbrzym z Wilsmlow raczy swoich fanów kolejnymi wpisami na Twitterze, w których głównie atakuje swojego następcę na tronie WBA i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuę (20-0, 20 KO).

"Nie dajcie się nabrać na tego oszusta Joshuę, który stara się manipulować kibicami. Męczył się z 41-letnim Władimirem po tym, jak ja dałem mu lekcję boksu! Potem przeżywał trudne chwile z Takamem, który wziął pojedynek z 11-dniowym wyprzedzeniem. To ja jestem prawdziwym królem kategorii ciężkiej, ale czy on odważy się ze mną walczyć?" - napisał były czempion.

Tyson Fury, który po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, między liny wrócić ma na przełomie kwietnia i maja. Wcześniej jednak dwumetrowiec z Manchesteru musi odzyskać bokserską licencję.

Kwietniowy pojedynek Anthony'ego Joshuy (20-0, 20 KO) z Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO) został wybrany przez magazyn "The Ring" Walką Roku 2017. 

Dramatyczny bój, w którym obaj pięściarze lądowali na deskach, zakończył się zwycięstwem Brytyjczyka przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie. 40-letni Ukrainiec, który w poprzednim występie uległ na punkty Tysonowi Fury'emu miał opcję rewanżu z Joshuą, jednak ostatecznie z niej nie skorzystał i w sierpniu ogłosił zakończenie bogatej sportowej kariery.

Pozostałe walki ostatnich dwunastu miesięcy wyróżnione przed "Biblię Boksu": Saul Alvarez - Gienadij Gołowkin, Wisaksil Wangek - Roman Gonzalez, Miguel Berchelt - Francisco Vargas, Miguel Roman - Orlando Salido.

Piąte starcie pojedynku Anthony'ego Joshuy (20-0, 20 KO) z Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO) zostało uznane przez ekspertów HBO za Rundę Roku 2017.

W dramatycznej odsłonie walki o pas WBA i IBF wagi ciężkiej rozgrywanej na stadionie Wembley Joshua posłał Kliczkę na deski, jednak nie potrafił "wykończyć" roboty i za chwilę sam znalazł się w poważnych opałach. Walkę ostatecznie przez techniczny nokaut w jedenastym starciu wygrał Brytyjczyk.

Pozostałe wyróżnione rundy: Salido - Roman (runda 8), Sor Rungvisai - Gonzalez 2 (runda 4), Joshua - Kliczko (runda 11), Alvarez - Gołowkin (runda 5).

Szlafrok Władimira Kliczki, w którym były król wagi ciężkiej wyszedł do swojej ostatniej walki w karierze - z Anthonym Joshuą, został dziś sprzedany na aukcji w Londynie za 160 tys. funtów (215 tys. dolarów). Nazwiska zwycięzcy licytacji nie ujawniono. Dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele charytatywne. 

W szlafrok "Dr Stalowego Młota" jeszcze przed konfrontacją z Joshuą wszyto dysk USB. Na dysku zapisany został wcześniej typ Ukraińca na zbliżający się bój. 

- Nie pytajcie mnie po walce, co było na dysku. Jedyną osobą, która będzie mogła odczytać dysk i obejrzeć film, będzie osoba, która wylicytuje mój płaszcz - zapowiedział na konferencji prasowej przed kwietniowym pojedynkiem Władimir Kliczko, który ostatecznie przegrał przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie.

13 grudnia odbędzie się aukcja, podczas której na sprzedaż zostanie wystawiony szlafrok Władimira Kliczki, w jakim były król wagi ciężkiej wyszedł do swojej ostatniej walki w karierze - z Anthonym Joshuą.

W szlafrok "Dr Stalowego Młota" jeszcze przed konfrontacją z Joshuą wszyto dysk USB. Na dysku zapisany został wcześniej typ Ukraińca na zbliżający się bój. 

- Nie pytajcie mnie po walce, co było na dysku. Jedyną osobą, która będzie mogła odczytać dysk i obejrzeć film, będzie osoba, która wylicytuje mój płaszcz - zapowiedział na konferencji prasowej przed kwietniowym pojedynkiem Władimir Kliczko, który ostatecznie przegrał przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) wrócił na salę treningową. Ukrainiec zaliczył swoje pierwsze zajęcia w rękawicach od kilku miesięcy i nie wyklucza, że wróci jeszcze do boksu.

- Być może poczekam kilka lat i wtedy stwierdzę, że wciąż mam to coś i zdecyduję się na powrót. Mam teraz 41 lat, może tak jak George Foreman wrócę do boksu w wieku 45 lat, kto wie - mówi Kliczko.

- Aktualnie jestem bardzo zadowolony z tego co robię i jak wygląda moje życie. Nie wykluczam jednak tego, że potrzeba powrotu do boksu będzie tak mocna, że zobaczycie mnie ponownie w ringu - zdradza Ukrainiec.

Władimir Kliczko ostatni raz boksował w kwietniu, kiedy to przegrał z Anthonym Joshuą. Pod koniec roku miało dojść do rewanżu pomiędzy tymi pięściarzami, ale Ukrainiec w sierpniu zdecydował się zawiesić rękawice na kołku. Jak się okazuje, Kliczko za jakiś czas może przerwać sportową emeryturę.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Władimir Kliczko w rozmowie z (64-5, 53 KO) z "International Business Times" wyjawił kulisy podjętej przez siebie decyzji o zakończeniu kariery. Ukrainiec twierdzi, że do ostatnich sekund wahał się, czy kontynuować przygodę z zawodowymi ringami.

- Nagrałem kilka dni wcześniej oba scenariusze na wideo. Na jednym nagraniu ogłaszałem rewanż z Anthonym Joshuą, a na drugim informowałem, że przechodzę na emeryturę. Do ostatniej chwili nie wiedziałem, które wideo opublikuję w mediach społecznościowych - mówi Kliczko.

- To była najtrudniejsza decyzja jaką podjąłem. Mimo wszystko jestem teraz bardzo szczęśliwy, nie wiedziałem, jak bardzo będę się cieszył z tej decyzji, zanim ją podjąłem. Teraz mogę ocenić, że to był krok do przodu, nie wstecz - stwierdził były czempion "królewskiej" dywizji.

Kliczko w dwóch ostatnich ringowych występach przegrywał z Tysonem Furym i Anthonym Joshuą. Decyzję o zakończeniu kariery Ukrainiec przekazał w kwietniu.

Evander Holyfield skomentował decyzję Władimira Kliczki, który niedawno ogłosił zakończenie sportowej kariery. Ukrainiec zrezygnował tym samym z przysługującego mu prawa do rewanżu ze swoim kwietniowym pogromcą Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO).

- Myślę, że najlepiej jest, gdy można samemu podjąć decyzję o końcu kariery. Kliczko był mistrzem przez 10 lat i nikt nie mógł go pokonać. Szczerze powiedziawszy, to chciałbym jeszcze zobaczyć walkę Kliczki, ale nie rewanż z Joshuą - stwierdził legendarny czempion królewskiej dywizji.

- Kliczko dokonał wielu wielkich rzeczy i na pewno wejdzie do Bokserskiej Galerii Sław jako jeden z największych pięściarzy - dodał "Holy".

Władimir Kliczko rękawice na kołku zawiesił w wieku 41 lat. Fenomenalny Ukrainiec w swoje karierze dwukrotnie zasiadał na mistrzowskim tronie wagi ciężkiej. Jego drugie panowanie trwało blisko dekadę i zostało przerwane przez Tysona Fury'ego. Później "Dr Stalowego Młota" pokonał także Anthony Joshua.

Długo kazał czekać swoim fanom Władimir Kliczko na decyzję w sprawie ewentualnego rewanżu z Anthonym Joshuą. Ostatecznie 41-letni ex-czempion z Ukrainy postanowił zrezygnować z drugiej próby sił z 14 lat młodszym oponentem i zakończył swoją wspaniałą sportową karierę. 

- Jeśli nie robiłeś w życiu nic innego, chcesz robić to nadal tak długo jak zdrowie ci na to pozwala. Ja jednak jestem zadowolony z decyzji, jaką podjąłem - stwierdził "Dr Stalowy Młot" w wywiadzie dla spox.com.

Władimir Kliczki na zawodowych ringach zadebiutował w 1996 roku. W trakcie kariery Ukrainiec dwukrotnie zasiadał na mistrzowskim tronie wagi ciężkiej. Jego drugie panowanie trwało blisko dziesięć lat i zostało zakończone przez Tysona Fury'ego w listopadzie 2015 roku. Cztery miesiące temu wyczyn olbrzyma z Wilmslow udało powtórzyć się Anthony'emu Joshule.

Dan Rafael uważa, że Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) z biegiem lat doczeka się ze strony kibiców większej admiracji niż ta, na jaką mógł liczyć, gdy kilka dni temu ogłaszał zakończenie sportowej kariery. Pięściarski ekspert ESPN przychyla się do opinii, iż przypadek Ukraińca przypomina casus innego wielkiego ex-czempiona królewskiej dywizji Larry'ego Holmesa. 

- To jest dobre porównanie [do Holmesa]. Dla mnie Władimir Kliczko był zdecydowanie najlepszym ciężkim swojej ery, a jego dokonania i czas panowania zostaną z czasem bardziej docenione. Tego samego doświadczył kiedyś Lennox Lewis i inni, którzy przeszli na sportową emeryturę - napisał Rafael podczas tradycyjnego czatu z kibicami. 

Władimir Kliczko w trakcie swojej kariery dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Za pierwszym razem panował w latach 2000-2003. Pas czempiona odzyskał w 2006 i pozostawał niepokonany do 2015 roku, zaliczając w tym czasie aż 18 udanych obron. Kliczko dzierżył mistrzowskie tytuły trzech federacji: WBO, IBF i WBA. 

Były dominator wagi ciężkiej Władimir Kliczko przyznał, że po porażce z Anthonym Joshuą długo zastanawiał się, czy wyjść z Brytyjczykiem do ringu po raz drugi, jednak ostatecznie czynnikiem decydującym o tym, że zakończył swoją bogatą sportową karierę okazało się poczucie braku motywacji do dalszej rywalizacji na najwyższym poziomie. 

- Miałem tysiące powodów, by zgodzić się na rewanż i tyle samo, by pożegnać się z boksem - stwierdził Kliczko. - W momencie gdy podejmowałem decyzję, dostrzegłem, że nie nie byłem już odpowiednio zmotywowany i nawet 20 milionów za rewanż z Joshuą nie zmieniłoby mojego zdania.

- Gdybym kontynuował i walczył dalej tylko dla pieniędzy, to byłoby oszukiwanie samego siebie - dodał 41-letni Ukrainiec, który nieprzerwanie przez blisko 10 lat dzierżył mistrzowskie pasy królewskiej dywizji.

James Ali Bashir w rozmowie z BWTM Sports po raz pierwszy otwarcie skrytykował pracę Johnathona Banksa w narożniku Władimira Kliczki. Bashir przez lata pełnił w ekipie Ukraińca rolę asystenta Emanuela Stewarda, jednak po śmierci słynnego szkoleniowca "Dr Stalowy Młot" nieoczekiwanie pominął go przy wyborze pierwszego sekundanta.

- Myślę, że śmierć Stewarda poważnie odbiła się na Władimirze. Nie rozumiem, dlaczego gdy Steward zmarł, Kliczko zdecydował się trenować z 30-letnim facetem, który wcześniej nikogo nie prowadził. Wcześniej się na ten temat nie wypowiadałem publicznie, bo byłem częścią teamu, ale teraz gdy Władimir zakończył karierę, mogę już mówić. W walce z Jenningsem Banks dawał Kliczce kompletnie gówniane rady i Władimir o mało nie stracił tytułu w tym pojedynku. Jenningsa trzeba było rozbijać od pierwszej rundy, a Banks tylko powtarzał "po prostu boksuj, boksuj". Dzięki temu Jennings zyskał pewność siebie i dobrze wypadł w drugiej części walki. Ja wiedziałem, że taka taktyka nie może prowadzić do niczego dobrego i powiedziałem to Władimirowi zaraz po walce, a jednak historia powtórzyła się w pojedynku z Furym - stwierdził Bashir, dodając, że Banks nieco lepiej zaprezentował się w niedawnym boju Kliczki z Anthonym Joshuą. 

- Do momentu nokdaunu w piątej rundzie Władimir boksował perfekcyjnie, robił to, co powinien. A że nie był agresywniejszy po posłaniu Joshuy na deski w szóstej rundzie? Sądzę, że postąpił dobrze, bo było duże ryzyko złapania kontry. W narożniku dostał radę, by przestał bić ciągle lewy sierp, na który Joshua był dobrze przygotowany. Władimir stracił masę energii na te lewe sierpowe. Co ja bym mu doradził? Powiedziałbym mu, żeby wrócił do lewego prostego, bo ten pracował perfekcyjnie - oznajmił trener z Filadelfii.

Władimir Kliczko nie rzuca słów na wiatr. Podjął mądrą decyzję przechodząc na sportową emeryturę. Rewanż z Anthonym Joshuą niósł za sobą zbyt duże ryzyko.

Wydawało się, że być może jeszcze go zobaczymy. Padła nawet konkretna data, 11 listopada. Tego dnia, w Las Vegas, miałby zmierzyć się raz jeszcze z Anglikiem. Zarobiłby kilkadziesiąt milionów dolarów, kto wie, może w rewanżu to on byłby lepszy?

Ale istniało realne niebezpieczeństwo, że Joshua będzie jeszcze groźniejszy niż na Wembley, że to wszystko naprawdę źle się dla Kliczki skończy.

Długo zwlekał z decyzją, wahał się do końca, choć prawdopodobnie były mniejsze lub większe naciski, by walczył. W kwietniu był przecież blisko wygranej przez nokaut. Fizycznie prezentował się znakomicie, pokazał boks ze swych najlepszych lat. Ale jednak przegrał, przed czasem.

Myślę, że mądrze zrobił rezygnując z rewanżu. Miał dużo do stracenia. Joshua byłby mądrzejszy o doświadczenia z ich pierwszej walki, wiedziałby jak zmusić go do błędów. Po co mu jeszcze jedna porażka przez nokaut, wolał się pożegnać w inny sposób.

Po raz pierwszy zobaczyłem go w ringu 22 lata temu w Berlinie, podczas mistrzostw świata. Miał 19 lat i walczył w wadze ciężkiej (91 k). Medalu nie zdobył, odpadł w ćwierćfinale przegrywając z przedstawicielem gospodarzy, Luanem Krasniqim. Jego starszy brat Witalij doszedł do finału kategorii superciężkiej, zmierzył się w nim z Rosjaninem Aleksiejem Liezinem i uległ mu na punkty.

Rok później, w duńskim Vejle, gdzie rozgrywano mistrzostwa Europy, przeprowadziłem z nim pierwszy wywiad. Walczył tam za dwóch, za siebie i brata, bo Witalija złapano na dopingu i wiadomo już było, że na igrzyskach w Atlancie go zabraknie. Mistrzostwa w Vejle były jedyną kwalifikacją olimpijską dla europejskich pięściarzy. Młodszy Kliczko nie musiał w tej sytuacji zbijać wagi, mógł rywalizować z swojej naturalnej wadze, superciężkiej.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Amerykańska telewizja HBO, która w ostatnich latach blisko współpracowała z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Władimirem Kliczko (64-5, 53 KO), wydała oświadczenie po tym jak Ukrainiec ogłosił dzisiaj oficjalnie zakończenie zawodowej kariery.

- Kliczko już kilka lat temu zapewnił sobie miejsce w bokserskiej galerii sław. Jego ringowe osiągnięcia pozostaną z nami na zawsze zapisane w księdze bokserskich rekordków - stwierdził Peter Nelson, wiceprezydent HBO Sports.

- Poza ringiem Władimir jest szanowany jako prawdziwy ambasador boksu i wzór do naśladowania. Jesteśmy dumni, że z nami współpracował i mogliśmy pokazywać jego walki. Cieszymy się również, że on oraz jego rodzina rozpoczynają nowy etap w swoim życiu - podsumował Nelson.

Ostatni pojedynek Kliczki, w którym Ukrainiec został znokautowany przez Anthony'ego Joshuę, był pokazywany na terenie Stanów Zjednoczonych przez HBO oraz konkurencyjną Showtime.

Władimir Kliczko podjął decyzję o zawieszeniu rękawic na kołku i przeszedł na sportową emeryturę. Ukrainiec wyjaśnił swoją decyzję, mówiąc o tym, że teraz zamierza zająć się zupełnie innymi rzeczami.

- Rozpocząłem swoją przygodę ze sportem 27 lat temu i to była najlepsza decyzją, którą kiedykolwiek podjąłem. Dzięki niej mogłem podróżować po całym świecie, nauczyć się języków, wykreować klika biznesów czy pomagać ludziom w potrzebie - wspomina Kliczko.

- Jestem i dalej będę w stanie robić to wszystko, dzięki światowej rozpoznawalności, jaką dał mi boks. W pewnym momencie naszego życia chcemy coś zmienić i rozpocząć nowy rozdział. Ja nie jestem wyjątkiem od tej reguły. Czas na mnie - tłumaczy były mistrz świata wagi ciężkiej.

Kliczko na zawodowych ringach boksował przez 21 lat. W ostantich dwóch występach przegrywał z Tysonem Furym i Anthonym Joshuą.

- Jestem gotowy na nowe wyzwania i realizację rzeczy, które budowałem od jakiegoś czasu. Mam nadzieję, że w moja nowa kariera pójdzie mi tak dobrze, jak ta dopiero zakończona - podsumowuje Ukrainiec.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) przechodzi na sportową emeryturę i nie przystąpi do rewanżowego pojedynku z Anthonym Joshuą. Jako pierwszy tę informację podał niemiecki dziennik "Bild".

Ukrainiec swoją decyzję przekazał podczas wieczornej środowej kolacji z menadżerem Berndem Boente. Menadżer Kliczki miał usłyszeć, że pięściarz nie czuje już w sobie wewnętrznego ognia i nie jest w stanie zmobilizować się do dalszej pracy.

Kliczko ostatni pojedynek stoczył w kwietniu, przegrywając na stadionie Wembley z Anthonym Joshuą. W listopadzie w Las Vegas miała się odbyć rewanżowa walka pięściarzy. Ukrainiec miał zarobić za nią ponad 10 milionów dolarów.

Władimir Kliczko na zawodowych ringach zadebiutował w listopadzie 1996 roku, zaraz po zdobyciu złotego medalu olimpijskiego na igrzyskach w Atlancie. Jako zawodowiec dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Jego drugie panowanie trwało blisko dziesięć lat i zostało zakończone po porażce z Tysonem Furym.

 

Jeśli dojdzie do drugiej walki o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO), będzie ona najprawdopodobniej transmitowana w Stanach Zjednoczonych w systemie PPV - donoszą amerykańskie media. 

Mówi się, że rewanżowy pojedynek gigantów królewskiej dywizji odbędzie się 11 listopada w hali T-Mobile Arena w Las Vegas, oczywiście pod warunkiem, że 41-letni Kliczko po kwietniowej porażce z "AJ-em" nie zdecyduje się jednak zakończyć sportowej kariery. 

Transmisja Pay-Per-View z walki Kliczko - Joshua ma być realizowana w USA jednocześnie przez stacje HBO i Showtime. Szacuje się, że liczna sprzedanych pakietów sięgnąć może 300 tysięcy. 

Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) wciąż jeszcze nie zdecydował, czy wyjdzie po raz drugi do ringu ze swoim kwietniowym pogromcą Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). Ukrainiec przekonuje jednak, że przy podejmowaniu decyzji nie będzie się kierował kwestiami finansowymi. 

- Pieniądze nigdy nie były dla mnie motywacją. Ja chcę po prostu wygrywać. To jest moja motywacja. Pieniądze to tylko potwierdzenie sukcesu. Jeśli wezmę rewanż z Joshuą, to na pewno pieniądze nie będą grały kluczowej roli - zapewnia w rozmowie z Finanzen.net Kliczko, zaznaczając, że ewentualny powrót na ring przemyśli bardzo skrupulatnie. 

- Moje motto w sporcie brzmiało prosto "Porażka nie jest opcją", jednak teraz zrozumiałem, że porażka może być jedną z opcji. Każdy doświadcza przegranych. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, jest maszyną albo kimś z innej planety. Mój sukces mnie zbudował, ale dorosłem dzięki porażkom - tłumaczy Władimir Kliczko. 

Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy, chciałby aby do rewanżowego starcia jego podopiecznego z "Dr Stalowym Młotem" doszło w listopadzie. Jako najprawdopodobniejsza lokalizacja potyczki wymieniane jest Las Vegas.

Tom Loeffler, amerykański doradca Władimira Kliczki (64-5, 53 KO), przyznał w rozmowie z Radio Rahim, że były król wagi ciężkiej nie podjął jeszcze decyzji w sprawie rewanżowej walki ze swoim kwietniowym pogromcą Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). 

- Władimir ma za sobą świetną karierę, był drugim najdłużej panującym mistrzem wagi ciężkiej po Joe Louisie, osiągnął w tym sporcie już wszystko. On nie potrzebuje tego rewanżu ze względów finansowych, to tylko kwestia tego, czy chce wyjść jeszcze do ringu, by pokazać, że jest najlepszy. Rozmawiałem z nim kilka razy i on ciągle zmienia zdanie - powiedział szef grupy K2 Promotions.

- Ja bardzo chciałbym zobaczyć ten pojedynek. Pierwsza walka była jedną z najlepszych walk Władimira od dawna i naprawdę sądzę, że wygrałby rewanż - stwierdził Loeffler.

Według nieoficjalnych jeszcze informacji, jeśli Kliczko i Joshua ostatecznie skrzyżują po raz drugi rękawice, pojedynek odbędzie się prawdopodobnie 18 listopada w Las Vegas.

Eddie Hearn, promotor mistrza świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO), był z wizytą w Las Vegas, gdzie oglądał hale, w których można byłoby zorganizować rewanżowy pojedynek jego podopiecznego z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Wygląda na to, że do szlagierowo zapowiadającej się konfrontacji dojdzie ostatecznie w T-Mobile Arena. 

- Z obu stron jest ogromne zainteresowanie tym, by rewanż odbył się właśnie tam. Rozmowy w ciągu najbliższych tygodni dadzą odpowiedź, czy uda nam się to zrealizować - powiedział Hearn po spotkaniu z przedstawicielami zarządzającego halą koncernu MGM. 

T-Mobile Arena, w której w sierpniu spotkają się Floyd Mayweather Jr z Conorem McGregorem, pomieścić może około 20 tysięcy kibiców. 

Władimir Kliczko i Anthony Joshua po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w kwietniu w Londynie. Przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie po dramatycznym boju zwyciężył Brytyjczyk. Kliczko przed walką zagwarantował sobie prawo do rewanżu na wypadek porażki, jednak póki co nie ma stuprocentowej pewności, że z niego skorzysta.

Najnowsze komentarze