onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Nie dojdzie w najbliższym czasie do walki Przemysława Runowskiego z Michałem Syrowatką. Pojedynek mógł się odbyć 22 września na gali KnockOut Boxing Night w Łomży, jednak Runowski doznał kontuzji ręki.

- Ta walka się nie odbędzie. Dostałem od Przemka informację na komunikatorze, że złamał rękę. Myślę, że na razie będziemy koncentrować się na zawodnikach, którzy jak np. Krzysztof Głowacki, wyszliby do ringu nawet ze złamaną ręką, ukrywając kontuzję, chociaż nie jest to zbyt odpowiedzialne - skomentował sytuację Andrzej Wasilewski, prezes grupy KnockOut Promotions.

Runowski po raz ostatni boksował w maju na gali w Wałczu, gdzie wygrał z Białorusinem Sergiejem Huliakiewiczem. Syrowatka ostatnią walkę stoczył w marcu z Robbiem Daviesem Jr. Pojedynek zakończył się pierwszą w karierze porażką pięściarza z Ełku.

22 września podczas Knockout Boxing Night w Łomży może dojść do ciekawej potyczki polsko–polskiej. Ofertę starcia otrzymali Michał Syrowatka (19-2, 7 KO) i Przemysław Runowski (17-0, 3 KO).

- Kariera zwycięzcy tego pojedynku pójdzie zdecydowanie do przodu. To prawdziwa konfrontacja dwóch najlepszych Polaków w kategorii junior półśredniej i półśredniej. O tym starciu rozmawialiśmy po raz pierwszy dwa miesiące temu - skomentował w rozmowie z TVP Sport promotor grupy KnockOut Promotions, Andrzej Wasilewski.

Głównym wydarzeniem wrześniowej gali będzie walka o mistrzostwo Europy dywizji średniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (17-0, 3 KO) i  Rubenem Diazem (25-1-2, 16 KO).

Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że do kolejnych walk będzie przygotowywał się pod okiem Tomasza Różańskiego. Od początku zawodowej kariery 24-latek trenował z Fiodorem Łapinem.

- Tak jak mówiłem, będą zmiany. Od wczoraj zacząłem przygotowania do kolejnej walki z Tomaszem Różańskim. To pod jego skrzydłami zdobywałem brąż na mistrzostwach Europy w 2010 roku - poinformował Runowski.

- Wielkie podziękowania należą się trenerowi Fiodorowi Łapinowi. Bardzo dziękuję mu za wszystkie wspólne chwile w ringu, ale czas na zmiany - stwierdził "Kosiarz".

W tym roku pięściarz grupy KnockOut Promotions stoczył jedną walkę. W maju Runowski pokonał przed dyskwalifikację Sergieja Huliakiewicza.

 

Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) pokonał przez dyskwalifikację w ósmej rundzie byłego prestendenta do tytułu mistrza świata Sergieja Huliakiewicza (43-10, 17 KO).

Początek był w wykonaniu Polaka bardzo nerwowy. Runowski polował na mocne ciosy z prawej ręki, która kilka miesięcy temu uległa kontuzji. W trzecim starciu uraz się odnowił i od tego momentu pięściarz z Damnicy nastawiał się głównie na uderzenia lewą rękawicą.

Huliakiewicz sprwiał przecwnikowi problemy szybkością zadawanych ciosów i momentami bardzo skutecznie kontrował próbującego atakować Runowskiego. Polak w środkowej fazie walki zbyt długo czekał ze swoimi akcjami, chociaż jego rywal słabł, podobnie jak jego aktywność.

Białorusin z czasem zaczął coraz częściej klinczować, co ostatecznie doprowadziło do jego dyskwalifikacji. Najpierw sędzia odjął Huliakiewiczowi dwa punkty za faulowanie, a następnie skończył pojedynek.

Dziś na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu Przemysław Runowski (16-0, 3 KO) zmierzy się z byłym pretendentem do mistrzowskiego pasa WBC Siergiejem Huliakiewiczem (43-9, 17 KO). Popularny "Kosiarz" przed zbliżającym się występem zapowiada powrót do dawnego, bardziej ofensywnego stylu boksowania.

Transmisja gali KnockOut Boxing Night od godz. 20 w TVP Sport, TVP 1 oraz za darmo na Sport.tvp.pl.

- Wyjdę teraz bardziej zdecydowany i na pewno będę bił więcej ciosów - mówi Przemysław Runowski (16-0, 3 KO), który dzisiaj na gali w Wałczu będzie boksował z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata federacji WBC Sergiejem Huliakiewiczem (43-9, 17 KO).

W sobotę walczy pan w Wałczu. Po kontuzji nie ma śladu?
Przemysław Runowski: Przez cztery tygodnie miałem stabilizację ręki, żeby się nie ruszała. To jednak było za mało. Potrzebowałem jeszcze dwóch tygodni, żeby trochę odpuścić i później móc uderzyć mocniej.

W jakie wadze docelowo się pan widzi? Jeszcze kiedyś deklarował pan, że zejdzie do lekkiej bo „w półśredniej są niesamowite konie”.
Dokładnie. Ale to, że ja teraz boksuję w 66,7 kg to po pierwsze dlatego, że mój rywal nie jest prawdziwym zawodnikiem wagi półśredniej, bo on boksował w wadze super piórkowej i tam odnosił największe sukcesy. Po drugie trzeba mieć dietetyka do takiego czegoś. Ja sam nie mogę schodzić 10 kg. I wtedy jest to oczywiście możliwe.

Jak daleko jest pan od topu wagi półśredniej? Thurman, Spence Jr., Horn, Garcia – wydają się zawodnikami z kosmosu.
Wiem. Zdaję sobie sprawę, że w tej wadze mogę maksymalnie zdobyć mistrzostwo Europy. Widzę się w wadze 63,5 kg i tam chciałbym spróbować. Ale tak jak mówię na to składają się różne czynniki jak dieta i zaplecze finansowe.

A polskie podwórko? Michał Syrowatka. On teraz przegrał rewanż z Daviesem Jr., a wydawało się już, że wejdzie na poziom międzynarodowy. Czy teraz ta walka między wami jest realna?
Na pewno gdyby wygrał ze mną to byłby dla niego duży powrót. Ale nie sądzę żeby do takiej walki doszło. Nie będę do niego wychodził za 1200 zł za rundę.

Chodzi o pieniądze, tego samego promotora, którego macie czy jakieś inne względy?
Chodzi tylko wyłącznie o pieniądze. Przecież ja tak naprawdę mam już teraz siedemnastą walkę. Tak jak trener Łapin powiedział ostatnio w wywiadzie – dlaczego ja nie jestem jeszcze w rankingach.

Czy w takim razie walka z Żeromińskim lub Wierzbickim wchodzi w grę?
Z Wierzbickim bardzo chętnie, ponieważ jest bardzo promowany, w taki sposób, że tak naprawdę nie powinien być w tym miejscu, w którym jest. Moim zdaniem powinien mieć bardziej odważnych rywali, a nie takich pod publikę. Wyszedłbym z nim. Daję sobie maksymalnie pięć rund i go nokautuję. Po prostu.

Pełna treść artykułu na Ringblog.pl >> 

 

W sobotę na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu swój pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy były młodzieżowy mistrz świata wagi Przemysław Runowski (16-0, 3 KO). Rywalem 24-letniego "Kosiarza" będzie były pretendent do mistrzowskiego pasa WBC Siergiej Huliakiewicz (43-9, 17 KO).

Runowski ostatni raz boksował we wrześniu ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Twahą Kidiku. Przed wcześniejszym powrotem na ring powstrzymała go pęknięta kość w prawej ręce.

- Po kontuzji nie ma już śladu. Na wszelki wypadek podczas sparingów czy tarczowania, nie wkładam jeszcze pełnej mocy w uderzenia prawą ręką. Odpalę ją dopiero w trakcie walki, żeby wcześniej niczego sobie nie uszkodzić - przekonuje pięściarz grupy KnockOut Promotions.

W ostatnich dwóch latach Runowski stał się jedną z wyróżniających się postaci największej stajni bokserskiej w Polsce. "Kosiarz" wygrywał m.in. doświadczonym i twardym Carelem Sandonem, niepokonanym i mocno bijącym Szwajcarem Alainem Chervetem czy silnym Filipińczykiem Elmo Trayą, rodakiem słynnego Manny'ego Pacquiao. Zdaniem Fiodora Łapina, trenera polskiego pięściarza, Runowski w najbliższych miesiącach potrzebuje jeszcze większych wyzwań.

- On musi boksować z coraz lepszymi rywalami, żeby nie stanąć w miejscu. Przemek rozwija się i my to widzimy. Liczymy, że pojawi się wkrótce w światowych rankingach i zacznie toczyć najprawdę poważne pojedynki. Już kilka razy było tak, że Runowski robił najlepsze walki na gali i udowadniał, że warto na niego stawiać - mówi głównym trener KnockOut Promotions.

36-letni Huliakiewicz będzie jednym z najbardziej doświadczonym przeciwników w karierze Runowskiego. Białorsin w przeszłości zdobywał tytuł mistrza Europy, a walkę o światowy pas federacji WBC przegrał minimalnie. Polak ma jednak nadzieję, że w sobotę po raz kolejny uda mu się skraść show i zaliczyć najbardziej efektowny występ na całej gali.

- Oszczędzam przed walką prawą rękę, ale tak naprawdę najmocniejszy mam lewy sierpowy. To właśnie lewym sierpem skoszę Huliakiewicza. Kibice w ringu zobaczą trochę innego pięściarza. Będę bardziej agresywny, zamierzam zadawać więcej ciosów i dać trochę emocji kibicom - zapowiada Runowski.

Walką wieczoru gali KnockOut Boxing Night w Wałczu będzie pojedynek byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego z Santanderem Silgado. W sobotę kibice zobaczą w akcji także m.in. Pawła Stępnia. Fiodora Czerkaszyna czy Marka Matyję. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu, której głównym wydarzenie będzie starcie Krzysztofa Głowackiego z Santanderem Silgado Przemysław Runowski (16-0, 3 KO) zmierzy się z byłym mistrzem Europy i pretendentem do tytułu mistrza świata federacji WBC Siergiejem Huliakiewiczem (43-9, 17 KO). "Kosiarz" przed zbliżającym się starciem zapowiada zmianę stylu boksowania na bardziej ofensywny. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

Były mistrz Europy, zdobywca pasa WBA Inter-Continental i pretendent do tytułu mistrza świata federacji WBC Siergiej Huliakiewicz (43-9, 17 KO) będzie rywalem Przemysława Runowskiego (16-0, 3 KO) 12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu.

- Huliakiewicz jest niewygodny, ale myślę, że jeśli na niego siądę, przy modnej presji, dobrej pracy nóg i mocnym lewym prostym, to spokojnie wygram tę walkę - ocenia "Kosiarz", który na zawodowym ringu nie znalazł jeszcze pogromcy.

Głównym wydarzeniem majowej imprezy będzie starcie byłego mistrza świata WBO kategorii junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (29-1, 18 KO) z mocno bijącym Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Ponadto Paweł Stępień (8-0, 7 KO) skrzyżuje rękawice z Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO), a Siergiej Czerkaszyn (8-0, 7 KO) stanie naprzeciw Daniela Urbańśkiego (21-23-3, 5 KO). Transmisja w TVP Sport i TVP 1.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

Najnowsze komentarze