onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


- Czy on był na dopingu w walce ze mną? Pewnie był, ale co to zmieni. Walkę przegrałem - powiedział Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) w magazynie "Ring TVP Sport", komentując kolejną wpadkę dopingową Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO). "Góral" boksował z Amerykaninem w październiku 2018 roku. Walka skończyła się już w drugiej rundzie.

- Możemy teraz gdybać, ale nie zrobiliśmy wtedy testów, więc nikt go nie złapał. To już jest przeszłość i nie ma co do tego wracać. Ja swoje na zawodowych ringach zrobiłem i teraz czas, żeby zająć się życiem rodzinnym - dodał były mistrz świata dwóch kategorii wagowych.

Tomasz Adamek zdradził przy okazji, kiedy dojdzie do jego pożegnalnej walki, która zostanie zorganizowana w Polsce. Były czempion wagi półciężkiej i junior ciężkiej zamierza pożegnać się z kibicami w czerwcu 2021 roku.

- Jest kilku potencjalnych rywali. Na pewno będzie to znane nazwisko. Kibice zobaczą kilka rund ładnego boksu. To nie jest czas, żebym ja jeszcze wchodził do ringu i urywał głowy, tylko przeboksował kilka rund w swoim stylu i podziękował za wsparcie przez lata - zakończył Adamek.

Add a comment

W sobotę bokserski świat obiegła informacja o kolejnej dopingowej wpadce Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO). W organizmie Amerykanina wykryto endurobol - tę samą substancję, na której wpadł kilkanaście miesięcy temu przed odwołaną ostatecznie walką z Anthonym Joshuą. Eddie Hearn, który w przeszłości organizował gale z udziałem nowojorczyka podejrzewa, że "Big Baby" także przed wcześniejszymi pojedynkami sięgał po zakazane substancje. 

- Muszę być tutaj szczery, według mnie on robił to przez całą karierę - stwierdził szef Matchroom Boxing w rozmowie z The Athletic. - Gdy boksował u nas, to był kontrolowany, ale czy mógł oszukiwać? Prawdopodobnie tak, bo przy mniejszych walkach nie obowiązywał protokół VADA z testami przez 10-12 tygodni. Po raz pierwszy miał z tym do czynienia z Anthonym Joshuą i wtedy został złapany na trzech różnych substancjach. 

- Według mnie on nie potrafi przygotować się do pojedynku bez dopingu. To bardzo smutne - dodał Eddie Hearn. 

Jarrell Miller w swoim rekordzie ma wygrane nad dwoma polskimi pięściarzami - pokonywał przed czasem Mariusza Wacha i Tomasza Adamka.

Add a comment

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) nie rezygnuje z planów stoczenia pożegnalnej walki na gali organizowanej w Polsce. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych poinformował w Magazynie Sportowym na kanale "Przeglądu Sportowego", że na jego ostatni występ w ringu trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.

- Poczekamy z tym do przyszłego roku, widzimy co się dzieje z tą pandemią. Ślub córki też jest przełożony, a chcemy to wszystko połączyć w jedno, przyjechać do kraju i podziękować - mówi "Góral".

- Wiadomo, że nie będę wchodził do ringu, żeby wygrywać, odbijać się i dalej wracać. To jest pożegnanie. Nie wykluczam, że to będzie zawodowa walka. Wejdę do ringu na sześć rund, dobierzemy jakiegoś zawodnika i tyle. Swoje zrobiłem, nie będę się rozmieniał na drobne - dodaje były czempion wagi półciężkiej i junior ciężkiej.

Początkowo planowano, że Adamek pożegna się z ringiem 11 lipca. 43-latek zdradził, że cały czas pozostaje w treningu, codziennie biega i robi delikatnie treningi bokserskie.

Add a comment

W 2015 roku stoczył pan pożegnalną, przegraną walkę z Tomaszem Adamkiem, to było rzeczywiście ostateczne pożegnanie z boksem?
Przemysław Saleta: Tak, etap poważnych walk jest już za mną, mam jednak nadzieję, że od czasu do czasu wejdę do ringu, ale bardziej na zasadzie walki charytatywnej i boksu białych kołnierzyków.

Po tamtej walce chodziła myśl po głowie, żeby może jeszcze raz wejść na poważnie do ringu?
Nie pojawiały się takie myśli przede wszystkim z uwagi na sprawy zdrowotne, choć tamta walka pozostawiła u mnie niedosyt, nie pokazałem wszystkiego. Ona toczyła się według pewnego mojego planu, który zakładał, że pierwszą połowę pojedynku będę przegrywał na punkty, a potem przygotowaniem kondycyjnym i siłą fizyczną przełamię Tomka. Nie było jednak tej drugiej połowy, bo złamałem obojczyk, tak zupełnie szczerze to ten lewy bark był już wcześniej mocno uszkodzony po wypadku z wyścigów motocyklowych sprzed kilku lat.

Tomasz Adamek planuje w najbliższym czasie stoczyć pożegnalną walkę, była dla pana propozycja?
Tomek zadzwonił do mnie cztery miesiące temu z zapytaniem, czy byłbym zainteresowany stoczeniem takiej pokazowej, złożonej z czterech rund walki, bodajże w Bielsku Białej. Owszem byłem nią zainteresowany, tym bardziej, że rywalem byłaby taka osoba jak Tomasz Adamek, pojedynek pierwotnie miał się odbyć przy żywiołowej publiczności, a jak to się mówi, ciągnie wilka do lasu. Jeśli ktoś mówi, że nie brakuje mu tej adrenaliny, kiedy wchodzi się do ringu, to kłamie, adrenalina jest nawet wtedy, gdy wchodzi się do walki pokazowej. Pomysł spalił jednak na panewce, ponieważ organizatorzy zainteresowani byli walką Adamka najlepiej z czarnoskórym Amerykaninem, a ja nie jestem Amerykaninem, kolor skóry też mam inny.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Add a comment

Pożegnanie z ringiem Tomasza Adamka (53-6, 31 KO) przesunie się na grudzień, a być może nawet na przyszły rok. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych nie zamierza toczyć pożegnalnej walki bez udziału kibiców.

Jednym z organizatorów tego wydarzenia ma być Mariusz Grabowski. Szef Tymex Boxing Promotion zdradził w rozmowie z "Super Expressem", że cały czas pozostaje w kontakcie z "Góralem".

- Walka jest przełożona. Cały czas jesteśmy w kontakcie z Tomkiem Adamkiem. Myślę, że coś fajnego się szykuje. Nie rezygnujemy z niczego. Wiadomo, że Tomasz Adamek musi boksować przy kibicach - mówi "Super Expressowi" Grabowski.

- Bez kibiców to nie ma sensu. Jeśli sytuacja pozwoli na październik, to będziemy wtedy chcieli to zrobić. Jeśli nie w październiku, to w grudniu. Rozmowy cały czas są, wszystko idzie w dobrym kierunku - dodaje Grabowski.

Początkowo planowano, że Adamek pożegna się z ringiem 11 lipca. Zdradzono też, że rywalem będzie ciemnoskóry Amerykanin.

Add a comment

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) nie kończy medialnej wymiany zdań z Marcinem Najmanem (15-6, 11 KO). Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych tym razem zapowiedział na łamach "Super Expressu", że znokautowałby "El Testosterona" w 5 sekund i jest w stanie postawić na siebie w takim pojedynku wielkie pieniądze.

- Znokautowanie Najmana zajęłoby mi 5 sekund. I stawiam na siebie milion dolarów. Jestem w super formie, biegam, ćwiczę zrobię kilkaset pompek - stwierdził "Góral".

Na te słowa szybko zareagował Marcin Najman, który wcześniej zaakceptował także pomysł potencjalnej walki z Mariuszem Grabowskim.

- Przyjmuję to wyzwanie, obojętnie w jakiej formule: boks, MMA, k-1, zapasy, co tylko chcesz. Mam tylko jeden warunek. Środki muszą być zdeponowane w ciągu 7 dni roboczych u szefów organizacji Fame MMA. To oni w największej pieczołowitości przygotują to wydarzenie - powiedział Najman.

Add a comment

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) w rozmowie z "Super Expressem" poinformował, że z powodu pandemii koronawirusa jego pożegnalna walka została przesunięta z 11 lipca na jesień. 

"Góral" nie chciał podać nazwiska swojego ostatniego przeciwnika, ale zdradził, że będzie to ciemnoskóry Amerykanin. 

43-letni Tomasz Adamek, mający na swoim koncie mistrzowskie pasy wag junior ciężkiej i półciężkiej i pojedynek o tytuł WBC w królewskiej dywizji, po raz ostatni boksował w październiku 2018 roku, przegrywając przez nokaut z Jarrellem Millerem.

Add a comment

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) potwierdził w rozmowie z "Super Expressem", że zamierza 11 lipca stoczyć pożegnalną walkę w Bielsku-Białej. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych zakłada, że epidemia koronawirusa nie pokrzyżuje jego planów.

- Jestem pewny, że do lipca sytuacja się uspokoi i wszystko odbędzie się zgodnie z planem. 11 lipca zobaczymy się na moim pożegnaniu - powiedział "Super Expressowi" wkrótce emerytowany pięściarz.

"Góral" zdradził przy okazji, że po ostatecznym zawieszeniu rękawic na kołku, wyda swoją autobiografię. Szczegóły na razie nie są znane.

- Czy Bóg daje mi znaki? Będzie o tym w książce, którą napiszę po moim pożegnaniu z kibicami. Tam będzie prawdziwa historia Adamka, którą zostawię dla potomnych - stwierdził Adamek.

Tomasz Adamek na zawodowych ringach walczył od 1999 roku, zdobywając mistrzowskie pasy wag półciężkiej i junior ciężkiej. Próbował także - jednak bez powodzenia - sięgnąć po tytuł kategorii ciężkiej. Po raz ostatni boksował w październiku 2018 roku, przegrywając przez nokaut z Jarrellem Millerem.

Add a comment

Sobotni występ Marcina Najmana na gali Fame MMA komentowany był nie tylko przez internautów. Swoją opinię wyraził także Tomasz Adamek, który na temat "El Testosterona" wypowiedział się na Facebooku.

"Najman nie pompuj ludzi, bo nikt ci i tak nie uwierzy w twoje umiejętności bo ich nigdy nie miałeś i nie będzie miał. Bierz się chłopie do normalnej roboty i pracuj ciężko na rodzinę i nie niszcz polskiego sportu, bo ludzie poprzez takich ludzi jak ty, od sportu odchodzą. Kończ waść, wstydu oszczędź, a to, że mieszkasz w Częstochowie, idź do Sanktuarium i módl się, prosząc Dobrego Boga o rozeznanie" - napisał "Góral".

Najman, który w sobotę został zastopowany przez strongmana i kulturystę Piotra Piechowiaka wobec wpisu ex-czempiona nie pozostał obojętny. 

"Tomaszu Adamku , miałeś okazje siedzieć cicho, ale jak widać jej nie wykorzystałeś , wiec i ja cicho siedział nie będę." - napisał "El Testosteron". - "Od kiedy to mistrz świata dwóch kategorii wagowych interesuje się walkami Fame mma które jest show i widowiskiem, a nie organizacją wyłaniającą mistrzów świata? Byłeś bardzo dobrym sportowcem, ale niestety małym człowiekiem. Zawsze miałeś kompleks Andrzeja Gołoty i słusznie. Bo nigdy kibice nie pokochali Cię jak jego Tym bardziej wówczas gdy po jego plecach zacząłeś walczyć na galach w USA. Otworzył ci furtki  a ty mu podziękowałeś w ten sposób, że po trapiących go kontuzjach i operacjach wyzwałeś go do walki. (...) Sparowaliśmy ze sobą kilkakrotnie. Obserwowało to trzech świadków. Jerzy Kulej , Andrzej Gmitruk i Ryszard Opiatowski. Z tej trójki tylko Ryszard żyje. Mógłby wiec powiedzieć czy faktycznie tak bardzo wówczas w ringu dominowałeś." - napisał na swoim fanpege'u Marcin Najman.

Add a comment