onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

25 maja na gali organizowanej na stadionie PGE Narodowy w Warszawie na ring powróci boksujący w kategorii ciężkiej Izuagbe Ugonoh (17-1, 14 KO). 

31-letni Ugonoh po raz ostatni boksował w lutym ubiegłego roku, przegrywając przez nokaut z byłym challengerem do mistrzowskiego tytułu Dominikiem Breazealem. Dramatyczna walka Polaka z Amerykanem została wyróżniona w podsumowaniu rocznym przez czołowe media branżowe w Stanach Zjednoczonych.

Podczas majowej gali w Warszawie między linami zaprezentować się mają ponadto: Mariusz Wach (33-17 KO), Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), Rafał Jackiewicz (49-18-2, 22 KO), Robert Talarek (20-12-2, 13 KO) oraz Marcin Najman (15-4, 11 KO), który skrzyżuje rękawice z Arturem Binkowskim (16-5-3, 11 KO).

Rozegrany w lutym w Stanach Zjednoczonych pojedynek Izuagbe Ugonoha (17-1, 14 KO) z Dominikiem Breazealem (18-1, 15 KO) został uznany przez dziennikarzy telewizji ESPN piątą najciekawszą walką 2017 roku. 

"W tej zażartej bijatyce były pretendent do tytułu Breazeale spotkał się z niepokonanym wówczas Ugonohem, którego czekał pierwszy poważny test. Ruszyli na siebie, czego efektem były cztery nokdauny i dramatyczne zwroty akcji. Obaj mieli znakomite momenty i wykazali się odwagą. (...) Gdy było po wszystkim, Breazeale, wisząc na linach, krzyczał do dziennikarzy: "Tu trzeba mieć serce do walki!". Obaj je pokazali." - napisał ekspert ESPN Dan Rafael o lutowym boju zakończonym wygraną Amerykanina przez nokaut w piątej rundzie.

Za Walkę Roku żurnaliści ESPN uznali kwietniowe starcie o mistrzowskie pasy wszech wag federacji WBA i IBF pomiędzy Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO) i Władimirem Kliczką (64-5-, 53 KO).

Magazyn "The Ring" opublikował swoje wyróżnienia za mijające dwanaście miesięcy. Wśród nagrodzonych przez "Biblię Boksu" znalazł się jeden polski pięściarz - Izuagbe Ugonoh (17-1, 14 KO)

Trzecie starcie lutowej walki boksującego w kategorii ciężkiej Polaka z Dominikiem Breazealem (18-1, 15 KO) zostało uznane przez ekspertów prestiżowego amerykańskiego czasopisma za Rundę Roku.

Pozostałe wyróżnienia "The Ring" za rok 2017: trener - Derrick James, nokaut - David Lebiueux - Curtis Stevens, wydarzenie - walka Gołowin - Alvarez, powrót - Sadam Ali, niespodzianka - Sadam Ali - Miguel Cotto, prospekt - Jaime Munguia, największa inspiracja - Srisaket Sor Rungvisai. Nagrody w kategoriach Walka Roku i Bokser Roku zostaną przyznane niebawem.

Telewizja ESPN jest kolejnym branżowym medium, które w podsumowaniu bokserskiego roku 2017 wyróżniła walkę Izuagbe Ugonoha (17-1, 14 KO) z Dominikiem Breazealem (18-1, 15 KO). Amerykańska stacja uznała trzecie starcie lutowego pojedynku za jedną z najciekawszych rund minionych dwunastu miesięcy. 

Wcześniej w tej samej kategorii Ugonoh i Breazeale zostali wyróżnieni przez magazyn "The Ring" i Premier Boxing Champions. 

Eksperci ESPN za Rundę Roku 2017 uznali piątą odsłonę kwietniowej walki o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO) i Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO). 

Trzecia odsłona rozegranej w lutym na gali w Birmingham walki  Izuagbe Ugonoha (17-1, 14 KO) z Dominikiem Breazealem (18-1, 15 KO) uzyskała nominację do miana Rundy Roku 2017 w plebiscycie magazynu "The Ring". Polak przegrał pojedynek w piątym starciu, ale losy boju zmieniały się z minuty na minutę.

"Ugonoh trafiał swoimi uderzeniami, gdy krótka prawa kontra posłała go na deski. Breazeale próbował wykończyć robotę, a Ugonoh desperacko starał się utrzymać przy życiu. Breazeale zebrał potworne lanie, ale przetrwał siłą woli, zachował energię i zamroczył Ugonoha równo z gongiem kończącym tę nadzwyczajną rundę." - czytamy o nominowanej odsłonie na stronach internetowych "Biblii Boksu".

Inne nominacje w kategorii Runda Roku: Miguel Roman  TKO9 Orlando Salido (Runda 8), Anthony Joshua TKO11 Władimir Kliczko (Runda 5), Canelo Alvarez D12 Gienadij Gołowkin (Runda12), Srisaket Sor Rungvisai KO4 Roman Gonzalez II (Runda 4).

Trzecie starcie walki Izuagbe Ugonoha (17-1, 14 KO) z Dominikiem Breazealem (18-1, 15 KO) zostało nominowane do miana Rundy Roku 2017 gal Premier Boxing Champions. 

Polak i Amerykanin skrzyżowali rękawice w lutym na gali w Birmingham. Pojedynek od pierwszego gongu obfitował w potężne uderzenia, po których obaj zawodnicy padali na deski. Walkę przez nokaut w piątej odsłonie zwyciężył "The Trouble". Ugonoh od czasu porażki z byłym challengerem IBF wagi ciężkiej nie powrócił do ringu.

W  plebiscycie PBC ostatecznie za Rundę Roku uznano trzecie starcie konfrontacji Johna Moliny Jr z Ivanem Redkachem.  

Boksujący w kategorii ciężkiej Izuagbe Ugonoh (17-1, 14 KO) zdradził w rozmowie z Interia.pl, że powrócił już do treningów po przerwie spowodowanej kłopotami ze zdrowiem. Na razie nie wiadomo, kiedy zawodnik z Gdańska ponownie pojawi się między linami.

- Na początku 2018 roku podam plany. Czy ponownie wylecę trenować do Stanów, czy może pozostanie w Polsce? Wszystko to zobaczymy. Na razie nie mówię też, kiedy będę walczył. Mam kilka dróg, którymi mógłbym pójść. Co do tego nie ma wątpliwości - powiedział "Izu".

Izuagbe Ugonoh po raz ostatni walczył 25 lutego, krzyżując rękawice z notowanym obecnie na drugim miejscu rankingu WBC Dominikiem Breazealem. Po dramatycznym i pełnym zwrotów akcji boju Polak przegrał przez nokaut w piątej rundzie.

Więcej o Izu do przeczytania na Interia.pl >>

- Jarrell Miller na pewno potrafi mocno uderzyć i robi w ringu wiele rzeczy, które mogą fajnie wyglądać. Pytanie brzmi, czy nie popełni błędu taktycznego. A błędem taktycznym będzie to, jeśli zechce bardzo mocno zbić Mariusza Wacha w pierwszych rundach - mówi w rozmowie z Interia.pl polski pięściarz wagi ciężkiej Izuagbe Ugonoh.

Daje Pan Mariuszowi Wachowi duże szanse na zwycięstwo, czy tylko iluzoryczne?
Izu Ugonoh: Szanse Mariusza oceniał na podstawie ostatniej walki, którą stoczył z Erkanem Teperem. Na ringu w Niemczech zaprezentował się z bardzo dobrej strony, miał dobrą strategię na ten pojedynek. To był Mariusz w dobrej formie, wykorzystujący lewą rękę i swoje gabaryty w należyty sposób.

Z Amerykaninem będzie trudniej.
Miller jest "byczkiem", na pewno bardzo mocno bijącym. Ma na sobie kawał "mięsa", więc z pewnością walka do późniejszych rund nie będzie działała na jego korzyść. A Wach, jak doskonale wiemy, to nie jest gość, który się przewraca. Trzeba się nastawić na boksowanie z nim do ostatniej sekundy. No chyba, że Miller będzie tym pierwszym, który "złamie" Wacha.

Ma pan takie przeczucie?
Bardziej takie, że Mariusz wyjdzie do tej walki mocno zmotywowany, między innymi faktem, że w Polsce trwa Narodowe Święto Niepodległości, co dodatkowo doda mu wiatru w żagle. W sumie w ogóle nie stawiam Wacha na straconej pozycji. Dla mnie ta walka, szczerze mówiąc, jest w okolicach 50 na 50. Dla mnie Miller wcale nie jest takim wielkim faworytem tego pojedynku. Jeśli Amerykanin nastawi się na to, że wejdzie do ringu i zgniecie Polaka, to jest w wielkim błędzie.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Na razie nie wiadomo, kiedy na ring wróci boksujący w kategorii ciężkiej Izuagbe Ugonoh (17-1, 14 KO). 30-latek, który w lutym przegrał z Dominikiem Breazealem, wkrótce ma poinformować o szczegółach dotyczących swojej przyszłości.

- Trochę słuch o mnie zaginął, ale już niebawem poinformuję, co jest grane. I wtedy będziemy rozmawiać o przyszłości. Na razie tajemniczość - mówi serwisowi Sportowefakty.wp.pl Ugonoh.

- Niedługo wydam oświadczenie. Póki co nie jest czas na to, bym zdradzał swoje plany - przekonuje pięściarz z Gdańska, który do swoich walk przygotowuje się w Las Vegas pod skrzydłami Kevina Barry'ego.

Niedawno obóz Ugonoha informował, że jego kolejna walka odbędzie się w lipcu lub sierpniu, jednak prawdopodobnie te plany uległy zmianie.

W lipcu pojedynkiem na gali w Stanach Zjednoczonych na ring po pierwszej porażce w karierze powróci boksujący w wadze ciężkiej Izuagbe Ugonoh (17-1, 14 KO) - poinformował Taylor Barry, asystent a zarazem syn trenera polskiego pięściarza Kevina Barry'ego.

Ugonoh w swoim ostatnim pojedynku, 25 lutego, przegrał przez nokaut po ringowej wojnie z niedawnym challengerem federacji IBF Dominikiem Breazealem (18-1, 16 KO). Nazwisko lipcowego rywala Polaka nie jest jeszcze znane, ale jego obóz chciałby podobno konfrontacji z Chrisem Arreolą (36-5-1, 31 KO) lub Travisem Kauffmanem (31-2, 23 KO). 

Co ciekawe, na lipiec planowany jest także powrót między liny innego polskiego ciężkiego związanego kontraktem menadżerskim z Alem Haymonem - Artura Szpilki (20-2, 15 KO). Nie jest więc wykluczone, że obaj zawodnicy znad Wisły wystąpią na tej samej gali.


Najnowsze komentarze