onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Patryk Szymański (19-2, 10 KO) nie wytrzymał długo na sportowej emeryturze. Cztery miesiące po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu zawodowej kariery, 26-latek postanowił wrócić na ring.

Pięściarz z Konina wystąpi 4 października na gali w Częstochowie. Jego rywalem będzie pochodzący z Mołdawii Denis Krieger (14-8-2, 9 KO).

Szymański w dwóch ostatnich ringowych występach przegrywał z Fouadem El Massoudim oraz Robertem Talarkiem. Krieger ostatni raz boksował w styczniu. 30-latek blisko sześć lat temu zremisował ze stawiającym wtedy pierwsze kroki na zawodowych ringach Robertem Talarkiem.

Główną atrakcją gali w Częstochowie będzie pojedynek Roberta Parzęczewskiego z Patrikiem Mendym. Podczas tej samej imprezy pas WBO wagi super piórkowej bronić będzie także Ewa Brodnicka.

Add a comment

Patryk Szymański (19-2, 10 KO) zdradził podczas wizyty w internetowym programie Etoto Boxing Show, że przed jego walką z Robertem Talarkiem (24-13-2, 16 KO) doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Pomiędzy bandażami na dłoniach pięściarza ze Śląska, trener Szymańskiego dostrzegł plastikowe elementy.

- Przyjechaliśmy na halę dwie godziny przed walką, a Talarek miał już zatejpowane dłonie. Mój trener Gus Curren nie odpuścił tego tematu i wezwał osobę z Polskiego Wydziału Boksu Zawodowego - mówi Szymański.

- Talarek musiał zdjąć bandaże. Okazało się, że były tam plastikowe wkładki włożone na kostki. Za coś takiego w USA czy Wielkiej Brytanii, Talarek zostałby wyprowadzony w kajdankach - przekonuje zawodnik z Konina.

Walka, która odbyła się na początku kwietnia w Katowicach, zakończyła się zwycięstwem przez techniczny nokaut Talarka. Szymański ogłosił po tym pojedynku zakończenie bokserskiej kariery.

Add a comment

- Przyznam, że dużo ludzi ze środowiska cały czas mnie namawia i próbuje mi przetłumaczyć, że może warto wycofać się z deklaracji. Jednak to moja decyzja i, na dzień dzisiejszy, tego się trzymam - mówi w rozmowie z Interią Patryk Szymański, który w sobotę na gali MB Promotions w katowickim Spodku współtworzył, zdaniem wielu, najbardziej emocjonujący pojedynek zawodowy na polskich ringach. W piątej rundzie tego obfitującego w dramaturgię boju młody pięściarz z Konina przegrał przez techniczny nokaut z weteranem Robertem Talarkiem i w wieku niespełna 26 lat ogłosił zakończenie kariery.

Od gali w Katowicach minęło dopiero kilka dni. Wszystkie myśli w pana głowie bez przerwy orbitują wokół tego, co wydarzyło się na ringu w Spodku?
Patryk Szymański: Może niekoniecznie myślę tylko o tym, co miało miejsce w ostatnią sobotę. Przed oczami przebiega mi całe moje sportowe życie, które trwało dwadzieścia lat. Widzę, jak po raz pierwszy pojawiłem się na sali bokserskiej, a było to w 1999 roku. Od tamtego momentu miałem jeden cel i jedno marzenie, czyli zostać mistrzem świata. Takie miałem plany, ale mimo znakomitych przygotowań i świetnej dyspozycji do ostatniej walki, czegoś zabrakło. Stąd na ten moment decyzja, którą podjąłem przed pojedynkiem, że porażka oznacza rozbrat z boksem. Nieważne, że ta walka zapisała się w historii i tak dużo się o niej mówi, bo finałem była moja przegrana i reszta w ogóle się nie liczy.

Jaka będzie pana nowa aktywność?
Może zostanę w boksie, ale w innej roli? Gotowego planu jeszcze nie mam, na razie cieszę się rodziną, bo ostatnie trzy miesiące spędziłem poza domem. Boli mnie, że mimo tak perfekcyjnych przygotowań, taki jest finał i muszę odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Choć wyznam szczerze, że jeśli nawet wygrałbym walkę z Talarkiem, ale po takim scenariuszu i z tą ilością nokdaunów z mojej strony, to podjąłbym taką samą decyzję.

A to ciekawe, dotąd nie mówił pan o tym głośno.
Przed walką powiedzieliśmy sobie z Mateuszem Borkiem prosto w twarz, że mam wyjść i zdominować Talarka, udowadniając na jego tle niewątpliwie wyższą klasę sportową. Widocznie Talarek jest lepszy ode mnie w innych aspektach, które dużo trudniej wytrenować. U mnie pojawiła się chwila zwątpienia i, jakby poza świadomością, odpuściłem ten pojedynek.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Add a comment

Znalezione obrazy dla zapytania talarek ringpolska.pl

W pojedynku zakontraktowanym w limicie kategorii średniej Robert Talarek (24-13-2, 16 KO) pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Patryka Szymańskiego (19-2, 10 KO). Walka miała niesamowicie dramatyczny przebieg - obaj zawodnicy padali na deski łącznie dziesięć razy!

Walka początkowo układała się po myśli lepszego technicznie Szymańskiego, który już w pierwszej odsłonie zafundował faworyzowanemu Ślązakowi dwa liczenia. W drugiej odsłonie na matę najpierw padł Szymański, a potem - dwukrotnie - Talarek, który wydawał się być już na skraju nokautu.

W trzeciej Talarek zaczął bić na korpus i to okazało się dla niego kluczem do sukcesu - Szymański w tym starciu liczony był dwa razy, w następnym również. Walkę zakończył prawy Ślązaka na linach w piątej rundzie, po którym sędzia Robert Gortat zdecydował się przerwać rywalizację. Po pojedynku Szymański ogłosił zakończenie kariery.

Add a comment

6 kwietnia na gali organizowanej przez grupę MB Promotions w Katowicach dojdzie do walki Patryka Szymańskiego (19-1, 10 KO)  z Robertem Talarekiem (23-13-2, 15 KO).

Dla Szymańskiego będzie to powrót na ring po pierwszej porażce poniesionej w karierze, w październiku ubiegłego roku. Talarek po raz ostatni boksował w grudniu, wygrywając z Tomaszem Gargulą.

W Katowicach w ringu zaprezentują się ponadto m.in. Mariusz Wach, Robert Parzęczewski i Damian Jonak.

Add a comment

Patryk Szymański (19-1, 10 KO) w sobotę na gali Nosalowy Dwór KnockOut Boxing Night #4 w Zakopanem nieoczekiwanie przegrał przez nokaut w czwartej rundzie z Fouadem El Massoudim (15-11, 2 KO). Pięściarz z Konina swoją pierwszą porażkę w zawodowej karierze skomentował dziś na Facebooku.

"Zawiodłem... Smutek i żal powoli mijają, nasila się natomiast sportowa złość. Nie chcę rozpamiętywać ostatniej walki, nic to już nie zmieni. Najważniejsze jest to, że muszę się odbudować, podnieść i dalej dążyć do celu. Taki zimny prysznic był mi potrzebny, tę lekcję zapamiętam na długo. Fala krytyki jaka na mnie spadła jest uzasadniona. Nie zamierzam się jednak poddawać. Nic nie dzieje się bez przyczyny, to trudny moment ale muszę go przetrwać. Pragnę szybkiego rewanżu. Dziękuję również za wszystkie słowa wsparcia, które pomagają mi odbudować się psychicznie. To dla mnie ważne, patrzę tylko do przodu." - napisał Szymański.

Add a comment

Nie tak miał wyglądać debiut Patryka Szymańskiego (19-1, 10 KO) pod trenerskimi skrzydłami Andrzeja Gmitruka - pięściarz z Konina na gali Nosalowy Dwór KnockOut Boxing Night #4 w Zakopanem przegrał przez nokaut w czwartej rundzie z Fouadem El Massoudim (15-11, 2 KO).

Na przebiegu walki w dużej mierze zaważyło jednak niefortunne zdarzenie z pierwszej rundy, w której Polak padł na deski i był liczony po - jak się okazało później - uderzeniu głową i przedramieniem. 

Szymański co prawda podniósł się z maty i próbował powrócić do gry, jednak wyraźnie nie mógł dojść do siebie. Francuz wykorzystał słabość Szymańskiego i kontynuował ofensywę. W trzecim starciu trafił potężnym prawym, po którym głowa polskiego pięściarza bezwładnie odskoczyła.

W czwartej rundzie El Massoudim dopadł Szymańskiego w narożniku serią uderzeń, ponownie posyłając go na deski. Andrzej Gmitruk, nie czekając na zakończenie liczenia, zdecydował się poddać swojego podopiecznego.

Add a comment

W sobotę na gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night drugi tegoroczny pojedynek stoczy Patryk Szymański (19-0, 10 KO). Przeciwnikiem 25-latka będzie Fouad El Massoudi (14-11, 1 KO). Dla Szymańskiego będzie to pierwsza walka od czasu rozpoczęcia współpracy z Andrzejem Gmitrukiem.

 

Add a comment

6 października podczas gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night #4 w Zakopanem kolejną walkę stoczy Patryk Szymański (19-0, 10 KO). Rywalem Polaka będzie Francuz Fouad El Massoudi (14-11, 1 KO).

Add a comment

Francuz Fouad El Massoudi (14-11, 1 KO) będzie kolejnym przeciwnikiem Patryka Szymańskiego (19-0, 10 KO). Pojedynek odbędzie się 6 października podczas gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night w Zakopanem.

Dla 25-letniego Polaka będzie to drugi tegoroczny występ i jednocześnie oficjalny debiut w kategorii średniej. W marcu pięściarz z Konina wygrał przed czasem z Brazylijczykiem Robsonem Asisem. Niedawno Szymański rozpoczął także współpracę z nowym trenerem Andrzejem Gmitrukiem.

- Już po pierwszych treningach z Andrzejem Gmitrukiem byłem zachwycony. Trener wyłapywał błędy, o których wiedziałem, ale nie mogłem znaleźć ich przyczyny. Myślę, że praca wykonana w przygotowaniach da pozytywne efekty w ringu - przekonuje pięściarz grupy Knockout Promotions.

Głównym wydarzeniem imprezy organizowanej w ekskluzywnym kompleksie Nosalowy Dwór w stolicy Tatr, będzie pojedynek dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka z Amerykaninem Alem Sandsem. W akcji kibice zobaczą także m.in. boksującego w kategorii ciężkiej Łukasza Różańskiego oraz świetnie zapowiadającego się Fiodora Czerkaszyna, który skrzyżuje rękawice z twardym Bartłomiejem Grafką.

 

Add a comment

6 października podczas gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night w Zakopanem na ring wróci Patryk Szymański (19-0, 10 KO). Pięściarz poinformował o swoim kolejnym występie w mediach społecznościowych.

Nazwisko rywala 25-latka z Konina ma zostać potwierdzone wkrótce. Dla Szymańskiego będzie to pierwszy występ od czasu rozpoczęcia współpracy z trenerem Andrzejem Gmitrukiem.

Pięściarz grupy KnockOut Promotions ostatni raz boksował w marcu, wygrywając przez techniczny nokaut z Brazylijczykiem Robsonem Assisem. Główną atrakcją imprezy organizowanej w stolicy Tatr będzie występ dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka. W Zakopanem kibice zobaczą w w akcji także m.in. Fiodora Czerkaszyna.

 

Add a comment