onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Dziś na gali w Poznaniu na ring powrócą Patryki Szymański (18-0, 9 KO) i Kamil Gardzielik (6-0, 2 KO). Rywalem Szymańskiego będzie Robson Assis (16-5, 9 KO), zaś Gardzielika Giorgi Jincharadze (14-9, 8 KO).

Add a comment

17 marca na gali w Poznaniu pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy (18-0, 9 KO). Rywalem Polaka będzie Brazylijczyk Robson Assis (16-5, 9 KO). Przed zbliżającą się walką Szymański zaprezentował się na treningu medialnym.

Add a comment

- Do takich walk jak z Campfortem chcę wrócić... i mieć jeszcz lepsze. Dlatego był obóz wytrzymałościowo-siłowy UFC Perfomance Camp w Las Vegas i zajęcia z mistrzem świata Jorge Linaresem, później londyńskie treningi z pierwszym szkoleniowcem także Davida Haye - Ismailem Salasem. Ja nie zapomniałem o boksie - wprost przeciwnie - mówi 24-letni Patryk Szymański (18-0, 9 KO), który już 17 marca w hali UAM w Poznaniu, na gali organizowanej przez Ring Club Professional, wraca na ring przeciwko Brazylijczykowi Robsonowi Assisi (16-5, 9 KO).

Trzy walki w 2014 oraz 2015 roku, dwie w 2016 i tylko jedna w 2017. Taki chyba nie był plan...
Patryk Szymański: Na pewno to nie był mój plan. Ale to już pytanie nie do mnie, ale do promotora, pana Andrzeja Wasilewskiego. Ale ja nie chcę mówić o przeszłości, bo tego nie zmienię. Przyszłość właśnie próbuję, zaczynając od gali 17 marca w Poznaniu. A właściwie rozpocząłem już wcześniej.

Kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze infornacje o gali w Poznaniu, od razu powiedziałeś, że to "gala zrobiona przeze mnie i ludzi mi przyjaznych".
Bo dokładnie tak jest. Dowiedziałem się od mojego promotora, że nic dla mnie nie szykuje, więc poprosiłem innych o pomoc. To samo dotyczy zresztą finansowania obozów przygotowawczych w Las Vegas, Londynie czy teraz sparingów i ostatnich szlifów przed walką w Poznaniu. Wrócę na chwilę do samych przygotowań - to, że wyjechałem z Las Vegas nie znaczy, że ten etap już jest zamknięty - ciągle dostaję na przykład dokładne wykresy co i jak jeść po takim czy innym wysiłku. To samo z Salasem, który wiadomo, że teraz musi się zająć trenowaniem innych pięściarzy grupy - nie ma go w Poznaniu, tutaj pracuję z Wojtkiem Komasą, ale z Salesem też jest ciągły, codzienny kontakt. To XXI wiek, jest wideo, Skype, itd, itp. Wracając do pieniędzy – nigdy nie miałem stypendium u pana Wasilewskiego i sobie jakoś radziłem. Teraz też to robię.

Powiedziałeś niedawno, że przestałeś oceniać rywali zanim wyjdą z tobą na ring. Dlatego nie będziesz oceniał Robsona Assisi?
Dokładnie. Z Villalobosem też miało być łatwo, Jackiewicza miałem w pierwszej rundzie na deskach. Pracujemy z trenerem nad tym jak kończyć walki, mając przeciwnika w tarapatach. Assisi przegrał trzy ostatnie walki, ale z rywalami ze wspólnym dorobkiem 47 zwycięstw i zero porażek. Brazylijczyk został wybrany przez mojego trenera z grupy nazwisk przygotowanych przez pana Wasilewskiego. Teraz najważniejsze jest to, co ja mogę pokazać w ringu. Nie wezmę od razu jakiegoś "killera" mając nowego trenera, który na dodatek nie wiadomo, czy będzie stał w moim narożniku. Trener Salas opiekuje się także „ciężkim” Joe Joyce, który bije się tego samego dnia w Anglii, co ja w Poznaniu. Najważniejsze, żeby kibice zobaczyli na gali dobry boks i moje postępy, bo 24 lata to chyba nie tak znowu dużo.

Pełna treść artykułu na blogu Przemka Garczarczyka >>

Add a comment

Jak przebiegają twoje przygotowania do walki, która odbędzie się 17 marca w Poznaniu?
Patryk Szymański: Bardzo dobrze. Współpraca w nowym trenerem Ismailem Salasem wygląda znakomicie. Czuję, że rozwijam się z każdym dniem. Wczoraj zgodnie z planem wróciłem na dwa tygodnie ostatnich sparingów do Polski.

Czyli sporo podróżujesz w trakcie tych przygotowań?
Tak, ale pracując z takim trenerem trzeba będzie się do tego przyzwyczaić. On ma wielu zawodników na najwższym światowym poziomie i sam bardzo często zmienia kontynenty, żeby wywiązywać się ze swoich obowiązków.

Wrócisz jeszcze do Londynu przed samą walką?
Nie, zostaję do walki w Poznaniu. Będę miał ściągniętych sparingpartnerów i będzie mi pomagał trener Wojciech Komasa. Oczywiście cały czas jestem w kontakcie z Salasem, wysyłam mu materiały z treningów i wideo ze sparingów. Trener koryguje mnie, poprawia błędy, dużo rozmawiamy o tym jak wszystko ma wyglądać, kiedy go nie ma przy mnie.

Jak się trenuje na jednej sali z takimi zawodnikami jak David Haye czy Jorge Linares?
Świetnie, ale muszę przyznać, że każdy z tych zawodników jest inny. Haye bardzo ciężko trenuje, to stuprocentowy profesjonalista. Z kolei Linares jest całkiem innym zawodnikiem, perfekcyjnie wykonuje zalecenia Salasa. Na pewno jest się od kogo uczyć.

Jakie zmiany zobaczymy w twoim boksie w związku z nowym trenerem?
Dużo zmian nie wprowadzamy do mojego boksu. Pracujemy nad detalami, ale myślę, że to właśnie one zrobią dużą różnicę. Diabeł tkwi w szczegółach i uważam, że będzie to miało duże przełożone na zmianę mojego sposobu boksowania.

Twoim przeciwnikiem będzie Robson Asis, co o nim wiemy?
Rywala wybrał mi trener spośród kilku propozycji przesłanych przez pana Andrzeja Wasilewskiego, mojego promotora. Na pewno zebrał doświadczenie w walkach z kilkoma niezłymi rywalami, m.in. Kenatem Islamem, ale ja głównie patrzę na siebie, zwłaszcza, że w tym pojedynku może zabraknąć Salasa w moim narożniku.

Dlaczego?
Joe Joyce walczy również 17 marca w Anglii i to prawdopodobnie u niego Salas pojawi się w narożniku.

Nie niepokoi ciebie, że ta sytuacja może się powtarzać i często będziesz przegrywał walkę o obecność w narożniku z innymi zawodnikami?
Na pewno niepokoi, ale wydaje mi się, że taka jest specyfika współpracy ze znanymi trenerami. Coś może o tym na pewno powiedzieć Andrzej Fonfara, do którego Virgil Hunter też dolatywał w ostatniej chwili na walkę o mistrzostwo świata. Pierwszeństwo mają tacy zawodnicy jak Haye, którzy płacą trenerowi wielkie pieniądze. Ale to nie są tylko moje dylematy. Trener Salas w ubiegłą sobotę rano wsiadł w samolot i polecał do USA na walkę Yodenisa Ugasa. Teraz podobnie będzie z walkę Rancesa Barthelemy'ego. Freddie Roach i inne duże nazwiska, po prostu tak funkcjonują.

Add a comment

17 marca na gali w Poznaniu pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Patryk Szymański. Pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions od niedawna współpracuje z nowym trenerem Ismailem Salasem. Aktualnie Polak do występu przed wielkopolską publicznością przygotowuje się w Londynie.

Add a comment

Brazylijczyk Robson Assis (16-5, 9 KO) będzie kolejnym rywalem Patryka Szymańskiego (18-0, 9 KO). Pojedynek odbędzie się 17 marca na gali organizowanej w Poznaniu.

Dla pięściarza z Ameryki Południowej, który w swojej karierze boksował m.in. z Jeffem Hornem, Kanatem Islamem i Samuelem Vargasem, będzie to pierwszy pojedynek na terenie Europy. Ostatni pojedynek Assis stoczył w październiku ubiegłego roku.

Szymański tą walką wróci na ring po blisko rocznej przerwie. Ostatni raz pięściarz z Konina boksował w maju ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Rafałem Jackiewiczem. W Poznaniu kibice zobaczą w akcji także m.in. Kamila Gardzielika i Aleksandra Streckiego.

Add a comment

17 marca na gali organizowanej w Poznaniu pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Patryk Szymański (18-0, 9 KO). Do tego występu pięściarz z Konina przygotowuje się w Las Vegas z nowym trenerem Ismailem Salasem.

 

Add a comment

17 marca na gali organizowanej w Poznaniu pierwszy tegoroczny pojedynek Patryk Szymański. 24-latek do tego występu przygotowuje się w nowym szkoleniowcem Isailem Salasem, a na sali treningowej w Las Vegas towarzyszy mu wielu znakomitów pięściarzy.

Aktualnie z Salasem pracują także m.in. David Haye, który szlifuje formę przed rewanżem z Tonym Bellew, kreowany na nową gwiazdę wagi ciężkiej Joe Joyce, mistrz świata trzech kategorii wagowych Jorge Linares, czempion dwóch kategorii wagowych Rances Barthelemy czy Diego Magdaleno.

Występ w Poznaniu będzie dla Szymańskiego powrotem na ring po dziesięciu miesiącach przerwy. Nazwisko jego rywala ma zostać oficjalnie potwierdzone już niedługo.

Add a comment

Przebywający od kilku dni w Stanach Zjednoczonych Patryk Szymański (18-0, 9 KO) rozpoczął treningi ze znanym ze współpracy z takimi gwiazdami jak Yuriorkis Gamboa, Guillermo Rigondeaux czy Danny Green kubańskim szkoleniowcem Ismaelem Salasem.

"Obóz do kolejnej walki rozpoczęty pod okiem nowego trenera. Ismael Salas - intensywnie i mega profesjonalizm, każdy detal dopracowany! Pierwsze treningi już za mną, czekam na więcej. Jest moc! Wchodzimy mocno w 2018!" - napisał na Twitterze niepokonany pięściarz z Konina. 

24-letni Patryk Szymański, który po raz ostatni boksował w maju, wygrywając na punkty z Rafałem Jackiewiczem, między liny powróci 17 marca na gali w Poznaniu.

Add a comment