onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 




Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) rozpoczął przygotowania do kolejnego zawodowego występu. "Diablo" w lutym szybko wygrał przed czasem z Adamem Gadajewem, jednak zapowiada, że jego najbliższy rywal powinien być dla niego dużo poważniejszym wyzwaniem. Pięściarz grupy KnockOut Promotions zdradził, że prawdopodobnie będzie to zawodnik z Nigerii.

 

Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 37 KO) po sobotnim zwycięstwie na gali w Nysie nad Adamem Gadajewem awansował o jedną pozycję w rankingu wagi junior ciężkiej telewizji ESPN. 

Włodarczyk wyprzedził Andrew Tabitiego i aktualnie plasuje się na dziewiątym miejscu. Trzeci na liście najlepszych 200-funtowców jest Krzysztof Głowacki (29-1,18 KO), który w Nysie pokonał na punkty Siergieja Radczenkę. Oprócz "Główki i "Diablo" w zestawieniach ESPN uwzględniony został jeszcze Maciej Sulęcki (26-0, 10 KO), szósty w kategorii super półśredniej.

Ranking ESPN wagi junior ciężkiej: 1. Oleksandr Usyk, 2. Murat Gasijew, 3. Krzysztof Głowacki, 4. Mairis Briedis, 5. Denis Lebiediew, 6. Yunier Dorticos, 7. Firat Arslan, 8. Marco Huck, 9. Krzysztof Włodarczyk, 10. Andrew Tabiti.

Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 37 KO) twierdzi, że do jego walki z Arturem Szpilką (20-3, 15 KO) w tym roku raczej nie dojdzie. "Diablo" podkreśla, że dla powodzenia negocjacji w sprawie pojedynku ważne będzie to, jak wysoka gaża zostanie mu zaproponowana.

- Myślę, że jeśli ma dojść do porozumienia, to przede wszystkim ma mnie usatysfakcjonować suma, jaka będzie, a potem będziemy patrzeć na oddźwięk sportowy - zaznaczył dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej. 

Zdaniem "Diablo" fakt, że jego trener Fiodor Łapin w przeszłości przez długi czas opiekował się także "Szpilą", nie powinien przeszkodzić w przygotowaniach do wyczekiwanego przez wielu kibiców starcia.

- U trenera jest "one way ticket" [bilet w jedną stronę - red.]. Jeśli ktoś coś zrobił [Szpilka zakończył współpracę z Łapinem - red.], to odcina pępowinę... Przywitać się jak najbardziej można, bo są to ludzkie odruchy... Myślę, że jeśli się mamy przygotować, to z największą przyjemnością przygotujemy się na sto procent do tego pojedynku - ocenił Włodarczyk.

Krzysztof Włodarczyk i Artur Szpilka od dłuższego czasu pozostają w ostrym konflikcie personalnym. W 2015 roku między pięściarzami wywiązała się nawet krótka bójka.

Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk udanie powrócił na ring na gali w Nysie, wygrywając z Adamem Gadajewem. "Diablo" zdradził przy okazji, kiedy dojdzie do jego pojedynku z Arturem Szpilką.

 

W pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali w Nysie, dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 37 KO) pokonał przez techniczny nokaut po drugiej rundzie Adama Gadajewa (17-15, 8 KO).

Pojedynek rozpoczął się spokojnie. "Diablo" tradycyjnie dla siebie wchodził w walkę w umiarkowanym tempie, ale to on dyktował warunki w ringu.

W drugim starciu niesiony dopingiem nyskiej publiczności Włodarczyk zaczął przyśpieszać i kilka razy trafił mocno lewym prostym. Nieoczekiwanie do trzeciej rundy Gadajew już nie wyszedł, tłumacząc się kontuzją ręki. Dla "Diablo" był to powrót na ring po walce z Muratem Gasijewem w turnieju World Boxing Super Series.

Krzysztof Włodarczyk (53-4-1, 37 KO) już w najbliższy weekend zmierzy się z Adamem Gadajewem (17-14, 8 KO) podczas gali w Nysie. "Diablo" stwierdził, że walka z Rosjaninem będzie idealna na odbudowanie się po porażce z Muratem Gassijewewm. 36-latek zapowiedział również, że w przyszłości liczy na starcie z Arturem Szpilką.

Igor Marczak: Planujesz jeszcze co najmniej jedną dużą walkę, po najbliższym pojedynku z Adamem Gadajewem?
Krzysztof Włodarczyk: Wydaje mi się, że tak. Myślę, że będzie jeszcze niejedna. Czy wielka, czy niewielka to trudno powiedzieć. Na pewno coś takiego, gdzie będzie można wiwatować.

Pojawiła się oferta walki z Arturem Szpilką. Co o tym sądzisz?
Jak najbardziej. Myślę o tej walce, prędzej czy później ona się odbędzie. Oferty dostaję też od innych zawodników wagi cruiser.

W kolejce do Ciebie ustawia się również młody Adam Balski.
Niech czeka, niech będzie cierpliwy.

Dużo mówi się ostatnio o przechodzeniu bokserów do MMA. Jak Ty to oceniasz?
Jak już wyraziłem się na ten temat. Ktoś bardzo bliski mi sugerował, że swoje nazwisko zbudowałem na mojej klasie bokserskiej, ogólnie na boksie. Wiadomo, że pieniądze to bardzo mocna zachęta, by spróbować swoich sił w tym sporcie. Myślę, że nie będę tego potrzebował, a MMA mówię stanowcze nie.

Cała rozmowa z Krzysztofem Włodarczykiem w materiale wideo na polsatsport.pl >>

10 lutego na gali w Nysie kolejny pojedynek stoczy dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (53-4-1, 37 KO). Rywalem "Diablo" będzie Rosjanin Adam Gadajew (17-14, 8 KO). 

- Mam nadzieję, że to będzie dobra walka, mądra przede wszystkim i mam nadzieję, że zakończy się tak, jakie mam oczekiwania - mówi były czempion, który w swoim poprzednim występie uległ finaliście turnieju World Boxing Super Series Muratowi Gasijewowi.

- Stało się co się stało i nie ma co rozgrzebywać. Teraz szykuję się do Nysy, chcę pokazać się z jak najlepszej strony, dobrze wrócić. W maju się kończy turniej, zobaczymy, kto zostawi pas, kto zachowa. Myślę, że Nysa jest takim dobrym krokiem w nowym roku - ocenia Włodarczyk.

Kup bilety na galę w Nysie, zobacz walki "Diablo" i "Główki" >> 

W piątek o godz. 15.15 w Sali Rajców w urzędzie miejskim w Nysie (ul. Kolejowa 15) odbędzie się oficjalna ceremonia ważenia przed sobotnią galą bokserską, podczas której swoje walki stoczą byli mistrzowie świata wagi junior ciężkiej - Krzysztof Głowacki (28-1, 18 KO) oraz Krzysztof Włodarczyk (53-4-1, 37 KO).

Dla obu pięściarzy będzie to powrót na polskie ringi po przygodzie z turniejem World Boxing Super Series. Głowacki skrzyżuje rękawice z Kongijczykiem Manroyem Sadikim, zaś Włodarczyk z Rosjaninem Adamem Gadajewem.

W Nysie swwoje walki stoczą także m.in. Paweł Stępień, Przemysław Runowski i Łukasz Różański. Wstęp na ceremonię ważenia jest wolny.

 

- On nie musi już nic udowadniać - mówi Fiodor Łapin, trener dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka (53-4-1, 37 KO), który wróci na ring 10 lutego podczas gali organizowanej w Nysie.

Długo rozmawiał pan z Włodarczykiem o jego ostatniej walce z Muratem Gassijewem?
Fiodor Łapin: Raz się pośmialiśmy, że wyprowadził cztery ciosy i starczy. Co mam mu mówić? Przegrał, ale to nie koniec świata. Nie zmienimy tego.

Kibice już skreślili "Diablo"...
Tak już u nas jest, że gdy ktoś wygrywa, to wynosi się go na prezydenta, a jak przegrywa - jest wyszydzany. "Diablo" ma już swoje lata, naboksował się w życiu i nikomu już nic nie musi udowadniać. Nigdy nie bał się sportowych wyzwań, jeździł wszędzie, gdzie się dało. A wielu bało się go i odmawiało mu walki. Tego nikt mu nie zabierze.

Dostanie jeszcze walkę o tytuł?
Jestem w stanie wyobrazić sobie, że Rosjanin Dennis Lebiediew zaprosi Włodarczyka, żeby - w jego przekonaniu - spokojnie sobie obronić tytuł WBA. I wtedy w starciu dwóch "starszych panów" szanse będą pół na pół.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

 

Kup bilety na galę w Nysie - dodatkowa pula w sprzedaży! >> 

Najnowsze komentarze