onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Krzysztofem Włodarczykiem (55-4-1, 38 KO), w której dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej mówi o walce z Alem Sandsem (20-3, 18 KO) 6 października w Zakopanem oraz o szansach Krzysztofa Głowackiego i Mateusza Masternaka w turnieju WBSS.

6 października na gali Nosalowy Dwór KnockOut Boxing Night 4 w Zakopanem między liny powróci Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Rywalem dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej będzie obdarzony potężnym uderzeniem Al Sands. Pięściarz nazywany "Haitańską Pokusą" z 20 zwycięskich walk aż 18 rozstrzygnął przed czasem.

- Spodziewam się z jego strony mocnej ofensywy, bo wiem, że nie ma nic do stracenia, a zyskać może wiele. Ma wysoki współczynnik nokautów. Na pewno w ringu będzie się działo, bo ja lubię rywali, którzy idą po nokaut - przekonuje "Diablo", który w swoim poprzednim występie wypunktował groźnego Olanrewaju Durodolę.

Sands przez starciem z utytułowanym Polakiem jest niezwykle zmotywowany. - To jest dla mnie szansa, na jaką czekałem. Włodarczyk jest wysoko sklasyfikowany w światowych rankingach, pokonam go i przybliżę się do walki o pas. Kluczem do sukcesu będzie koncentracja i luz. Jeśli będę w stanie zgrać te dwa elementy, zobaczycie mnie w najlepszym wydaniu i to ja zejdę z ringu jako zwycięzca! - zapowiada trenujący w Minesocie Sands.

Podczas zakopiańskiej gali kibicom zaprezentują się także niepokonani jako zawodowcy Patryk Szymański i Łukasz Różański oraz niezwykle utalentowany Fiodor Czerkaszyn, który skrzyżuje rękawice z twardym Bartłomiejem Grafką.

Podopieczny Fiodora Łapina do jesiennego startu szykował się, sparując w Wielkiej Brytanii z zawodnikami ścisłej światowej czołówki, między innymi finalistą prestiżowego turnieju World Boxing Super Series Callumem Smithem.

- To był bardzo udany wyjazd, bo miałem okazję sprawdzić się z najlepszymi, dało mi to możliwość określenia, w jakim miejscu sportowo się aktualnie znajduję. Myślę, że wypadłem dobrze i w pełni zmotywowany przystąpię do walki - mówi błyskawicznie nokautujący swoich oponentów Czerkaszyn.

Bezpośrednią transmisję telewizyjną z Nosalowy Dwór KnockOut Boxing Night 4 w Zakopanem przeprowadzą TVP Sport i TVP 1.

6 października w Nosalowym Dworze w Zakopanem kolejny pojedynek stoczy Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO). Jednym z kandydatów do walki z "Diablo" jest były rywal Polaka w dwóch mistrzowskich walkach o pas IBF wagi junior ciężkiej Steve Cunningham (29-9-1, 13 KO).

- Miał zatargi z "Diablo", Adamkiem i Głowackim. Nie wiem czy nie zakończył już na dobre kariery. Gdyby kontynuował, to byłby ciekawy wariant... - ocenił w rozmowie z TVP Sport kandydaturę Amerykanina trener Włodarczyka Fiodor Łapin.

Steve Cunningham do tej pory pięciokrotnie rywalizował z Polakami - po dwa razy z Krzysztofem Włodarczykiem i Tomaszem Adamkiem i raz z Krzysztofem Głowackim. Pięściarz z Filadelfii po raz ostatni boksował w sierpniu zeszłego roku, przegrywając na punkty z notowanym na 3. pozycji rankingu IBF i 4. rankingu WBC Andre Tabitim.

- Walka ze Szpilką? Za rok, półtora - mówi dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO) na temat potencjalnej walki z byłym pretendentem do tytułu mistrzowskiego kategorii ciężkiej Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). Niedawno wydawało się, że do takiej konfrontacji może dojść jeszcze w tym roku, ale teraz plany obu zawodników wyglądają inaczej.

- Gdyby moja czerwcowa walka z Durodolą potoczyła się inaczej, to pewnie pod koniec tego roku przybrałbym trochę masy, zrobił odpowiednie przygotowania i taka walka by się odbyła, ale aktualnie mam inne cele i w ogóle o tym nie myślę. Myślę, że za rok, półtora, taki pojedynek może się odbyć - tłumaczy "Diablo".

- Nie zamierzam przechodzić na stałe do kategorii ciężkiej. Walka ze Szpilką odbędzie się prędzej czy później, ale to będzie jednorazowy wyskok - przekonuje Włodarczyk.

Najbliższy pojedynek Krzysztof Włodarczyk stoczy 6 października na gali KnockOut Boxing Night organizowanej w Nosalowy Dwór Resport & Spa w Zakopanem. Rywal polskiego pięściarza nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >>

W luksusowym ośrodku Nosalowy Dwór Resort & SPA w Zakopanem trwa letni obóz największej polskiej grupy boksu zawodowego Knockout Promotions. W zgrupowaniu udział biorą m.in. ostatni mistrz świata znad Wisły Krzysztof Głowacki, dwukrotny czempion globu Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, mistrz Europy Kamil Szeremeta oraz utalentowani Paweł Stępień i Fiodor Czerkaszyn.

  

KnockOut Promotions:   Youtube >>    Facebook >>   Twitter >>  Instagram >>

W piątek podczas spotkania z mediami podczas letniego obozu grupy KnockOut Promotions oficjalnie poinformowano, że 6 października odbędzie się gala KnockOut Boxing Night 4 w przepięknym kompleksie Nosalowy Dwór Resort & SPA w Zakopanem. Główną atrakcją tej imprezy będzie występ dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka.

Najlepsi pięściarze grupy KnockOut Promotions aktualnie przebywają w Nosalowym Dworze, gdzie kilka dni temu rozpoczęli przygotowania do intensywnej bokserskiej jesieni. Poza Włodarczykiem, w doskonale wyposażonym także pod względem sportowym ośrodku w Zakopanem przebywają również były mistrz świata Krzysztof Głowacki, aktualny mistrz Europy Kamil Szeremeta oraz kreowani na nowe gwiazdy polskiej sceny bokserskiej Paweł Stępień oraz Fiodor Czerkaszyn.

- Koncepcja współpracy pomiędzy Nosalowym Dworem i KnockOut Promotions rozpoczęła się rok temu podczas pierwszej gali, którą w tym miejscu zorganizowaliśmy, a etapem przygotowawczym do drugiej gali, która odbędzie się 6 października, jest letni obóz bokserski w Nosalowym Dworze - Wojciech Budzowski, dyrektor generalny Nosalowy Dwór Resort & SPA.

W ubiegłym roku walką wieczoru podczas imprezy w Zakopanem był występ czołowego pięściarza świata wagi średniej Macieja Sulęckiego, który w widowiskowym stylu znokautował Meksykanina Michiego Munoza. Szczegóły dotyczące tegorocznej gali mają być znane już wkrótce. 

 

- Prawdopodobnie zaboksuję w październiku na gali, która ma się odbyć w Zakopanem - zdradza w rozmowie z Onet.pl dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO). Dla "Diablo" byłby to już trzeci tegoroczny występ. W czerwcu pięściarz grupy KnockOut Promotions wygrał na punkty z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą.

Pojedynek z Arturem Szpilką. Długo będziemy na niego czekać?
Krzysztof Włodarczyk: Nie ma tego tematu. Mogę powiedzieć teraz tylko jednak. Na pewno do tej walki kiedyś dojdzie.

A najbliższe plany?
Prawdopodobnie zaboksuję w październiku na gali, która ma się odbyć w Zakopanem.

To dlatego teraz to zgrupowanie w Nosalowym Dworze? Można powiedzieć, że "królewskie".
Nie ma co ukrywać. Obiekt robi naprawdę wielkie wrażenie. Do tego wszystkiego jest domowa atmosfera. Właściwie nie brakuje nam tu niczego.

A gala w takim ośrodku to dobry pomysł?
Jedna już się odbyła. To na pewno jest coś innego, ale to interesujące. Tutaj w górach są ludzie trochę innego pokroju. Zresztą inaczej takie gale wyglądają też na Śląsku czy nad morzem. Górale są zawzięci i oni na takich galach wymagają krwi, a co za tym idzie dobrego boksu i fajnej atmosfery. 

Zna pan już nazwisko najbliższego rywala?
Jeszcze nie. To ma być jednak taki rywal, który pozwoli mi zrobić kolejny krok w górę w rankingu. Celem jest, żebym znalazł się w pierwszej piątce. Wtedy jak ktoś zakręci kołem, jak w kole fortuny, może padnie na mnie. Mam taką nadzieję.

Pełna treść artykułu na Onet.pl >>

Ostatnio coraz częściej spekuluje się na temat walki Krzysztofa Włodarczyka (55-4-1, 38 KO) z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). Co o tym starciu sądzi trener Fiodor Łapin, kto jego zdaniem byłby faworytem i jak czułby się, stojąc w narożniku naprzeciw swojego byłego podopiecznego? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy ze szkoleniowcem KnockOut Promotions.

Krzysztof Włodarczyk  (55-4-1, 38 KO) przyznał w rozmowie z "Super Expressem", że odniesione w dobrym stylu zwycięstwo nad Olanrewaju Durodolą podbudowało go psychicznie i zmotywowało do dalszej pracy. 

- Wygrana z Durodolą obudziła we mnie starego Włodarczyka, pokazała mi na co mnie stać. W poprzednich walkach myślami byłem gdzie indziej, liczyłem rundy ile zostało do końca walki. W tym pojedynku było inaczej, czułem ogromną radość z boksu. Wierzę, że mój promotor Andrzej Wasilewski, którego uważam za czarodzieja, wyczaruje mi jeszcze jedną walkę o pas. Jestem spokojny, że do tego dojdzie prędzej czy później - powiedział "Diablo".

Dwukrotny mistrz świata kategorii junior ciężkiej potwierdził też, że jego promotor namawiał go na starcie z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO).

- Naciskał, ale jestem niezłomny, bo teraz tego nie widzę. Nie pójdę na łeb, na szyję, by zarobić paręset tysięcy złotych. Mam z czego żyć, mogę zakończyć karierę nawet dziś i dam sobie radę - oznajmił Włodarczyk.

Cały wywiad z Krzysztofem Włodarczykiem na stronach "Super Expressu" >>

Krzysztof Włodarczykm(55-4-1, 38 KO) zadeklarował niedawno, że prędzej czy później zmierzy się z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). "Diablo" zaznacza jednak, że do wyczekiwanego przez wielu kibiców pojedynku nie dojdzie raczej w najbliższej przyszłości.

- To ja byłem cztery lata mistrzem świata jednej z najważniejszych federacji WBC, otarłem się o mistrza świata IBF, więc z perspektywy młodszej osoby cierpliwość będzie dla niego dosyć istotną rzeczą. Ja dążę do boksowania o pas mistrza świata - stwierdził "Diablo" w rozmowie z Andrzejem Kostyrą z "Super Expressu". 

Krzysztof Włodarczyk po raz ostatni boksował 2 czerwca, pokonując Olanrewaju Durodolę. Artur Szpilka tydzień wcześniej wygrał z Dominikiem Guinnem.

Najnowsze komentarze