onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

8 dni pozostało jeszcze obozom Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) i Mairisa Briedisa (26-1, 19 KO) na osiągnięcie porozumienia w sprawie organizacji walki rewanżowej o mistrzostwo świata WBO wagi junior ciężkiej. Jeśli do tego czasu nie zapadną żadne decyzje, World Boxing Organization wyznaczy datę przetargu, który wyłoni organizatora pojedynku.

Minimalna kwota, z którą będzie można przystąpić do przetargu to 300 tysięcy dolarów. Pierwsza walka Głowackiego z Briedisem odbyła się w czerwcu. Łotysz wygrał przez techniczny nokaut w skandalicznych okolicznościach, co spowodowało federacja WBO nakazała natychmiastowy rewanż.

Warto też przypomnieć, że WBO rekomenduje,aby druga walka pięściarzy została potraktowana jako powtórzony półfinał turnieju World Boxing Super Series. Organizatorzy WBSS nie podjęli jeszcze w tej sprawie decyzji, a Briedis prawdopodobnie chciałby uniknąć drugiej walki z Polakiem i jednocześnie przystąpić do finału WBSS z Kubańczykiem Yunierem Dorticosem.

Głowacki niedawno został także wyznaczony do walki o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC. Wygląda na to, że obóz Polaka skupił się jednak na tytule organizacji WBO, ponieważ w najnowszym rankingu World Boxing Council, nazwisko Głowackiego ze względów proceduralnych, nie zostało uwzględnione. Bliższy walki o pas WBC jest aktualnie Krzysztof Włodarczyk.

 

Add a comment

Polski boks trudno porównywać do potęg w tej dyscyplinie sportu, a jednak może się okazać, że w pierwszej połowie przyszłego roku trzech zawodników z naszego kraju stanie przed szansą zdobycia tytułów mistrzów świata. Kamil Szeremeta jest blisko starcia z Giennadijem Gołowkinem, czempionem IBF w kategorii średniej, nazwisko Krzysztofa Włodarczyka łączone jest z Ilungą Makabu i walką w Demokratycznej Republice Konga o tytuł WBC wagi junior ciężkiej, a występujący w tej samej kategorii Krzysztof Głowacki być może spotka się z Firatem Arslanem o pas WBO.

- Takie trzy walki to wyzwanie nie tylko sportowe, ale i logistyczne. Pytanie, w jakim okresie miałoby się to odbyć. To musi być rozłożone w czasie - mówi trener Fiodor Łapin, który prowadzi wszystkich trzech pięściarzy. Nie ma więc możliwości, aby pojedynki zbiegły się w czasie. Tym bardziej że jeśli do nich dojdzie, niemal na pewno wszystkie odbędą się w ogromnych odległościach od siebie. Szeremeta z Gołowkinem to USA, Diablo jest przymierzany do Kongo, a Głowacki mógłby wystąpić w Polsce, choć to nie jest takie pewne.

Co ciekawe, walkę Szeremety z Kazachem w ostatnich dniach ogłosiło jako pewną wiele mediów, ale tak naprawdę trzeba poczekać, choć Polak przystał na zaoferowane warunki (mówi się, że do pojedynku mogłoby dojść 8 lutego). - Rzeczywiście potwierdziliśmy warunki zaproponowane przez drugą stronę. Szkoda, że nie stało się to wcześniej, zaraz po otrzymaniu oferty, bo teraz czekamy - mówi promotor Szeremety Andrzej Wasilewski. Jeśli wszystko dobrze się skończy i Polak faktycznie wejdzie do ringu z Kazachem, faworytem nie będzie. I warto podkreślić, że to delikatne określenie. Gołowkin pewnie najlepsze chwile ma za sobą, ale Szeremeta nie mierzył się dotąd z nikim o choćby zbliżonych umiejętnościach.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Federacja WBO dała 15 dni obozom Krzysztofa Głowackiego i Mairisa Briedisa na osiągnięcie porozumienia w sprawie organizacji walki rewanżowej o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej. Jeśli do tego czasu porozumienia nie będzie, World Boxing Organization wyznaczy datę przetargu, który wyłoni organizatora pojedynku.

Minimalna kwota, z którą będzie można przystąpić do przetargu to 300 tysięcy dolarów. Pierwsza walka Głowackiego z Briedisem odbyła się w czerwcu. Łotysz wygrał przez techniczny nokaut w skandalicznych okolicznościach, co spowodowało federacja WBO nakazała natychmiastowy rewanż.

Jednocześnie WBO rekomenduje, żeby druga walka pięściarzy została potraktowana jako powtórzony półfinał turnieju World Boxing Super Series. Organizatorzy WBSS nie podjęli jeszcze w tej sprawie decyzji, a Briedis prawdopodobnie chciałby uniknąć drugiej walki z Polakiem i jednocześnie przystąpić do finału WBSS z Kubańczykiem Yunierem Dorticosem.

Jeśli Głowacki zaakceptuje walkę o pas WBO to prawdopodobnie straci prawo do pojedynku o pas WBC. Niedawno World Boxing Council wyznaczyło Polaka oraz Ilungę Makabu do walki o wakujący pas mistrzowski w limicie do 90,7 kg.

 

Add a comment

 

Wiele się wokół pana dzieje. Decyzja federacji WBO oznacza zwycięstwo sprawiedliwości?
Krzysztof Głowacki: Cóż, czytam, że Briedis ze mną nie zawalczy. Boks to biznes, a co dałby mu drugi pojedynek ze mną? Pieniędzy pewnie nie, bo w Polsce raczej takiej walki nie ma jak zorganizować, a i na Łotwie nie mają już na to kasy. Wybrał lepszą ofertę finansową, czyli finał turnieju. A ja mogę walczyć z kimś innym o pas WBO. Z drugiej strony mam poczucie, że wygrał sport i stało się to po raz pierwszy w starciu z biznesem. To już coś! A co dalej ze mną? Cóż, jest szansa na walkę o pas WBC z Ilungą Makabu lub z kimś innym o tytuł WBO. Trzeba usiąść z promotorem Andrzejem Wasilewskim i trenerem Fiodorem Łapinem, żeby wszystko przeanalizować. Sam też będę patrzył na pieniądze.

Ma pan żal do Briedisa, że nie chce rewanżu, czy rozumie jego wybór?
Pewnie, że mam żal, ale również go rozumiem. Ma swoje lata i chce zarobić, odłożyć, mieć coś na przyszłość, więc wybiera kasę.

Liczy pan, że jeszcze się spotkacie w ringu?
Tak, wierzę w to. Chciałbym zdobyć pas, Briedis niech wygra finał z Yunielem Dorticosem i może wtedy będzie można doprowadzić do unifikacji. Chciałbym, by tak się stało, bo mamy rachunki do wyrównania. Historia z Rygi sporo mnie kosztowała. Przede wszystkim wiele nerwów. Czuję się bardzo dobrze, zdrowia nie straciłem, ale byłem bardzo wkurzony. Wszystko mnie denerwowało, po prostu wszystko. Widziałem później tylko raz, jak trafił mnie łokciem w zęby i nie chciałem więcej. A nie, przepraszam! Podczas przesłuchania w WBO w Portoryko znowu to zobaczyłem.

Który wolałby pan zdobyć – WBC czy WBO?
To wszystko nie jest takie proste, bo trzeba złożyć w całość wiele czynników. Mówiłem, że ważne są pieniądze, ale warto też powiedzieć o odpowiedniej dacie. Bardzo możliwe, że Kamil Szeremeta zmierzy się z Giennadijem Gołowkinem, a mamy wspólnego trenera. Oni na pewno będą musieli wyjechać wcześniej do USA.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

Federacja World Boxing Organization rekomenduje organizatorom turnieju World Boxing Super Series wstrzymanie się z wyznaczeniem daty finałowej walki pomiędzy Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO) i Yunierem Dorticosem (24-1, 22 KO). Według WBO, wcześniej powinno dojść do rewanżu Briedisa z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO), który zdaniem WBO, powinien uzyskać status powtórzonego półfinału WBSS.

Ujawniono szczegóły decyzji, w której WBO ostatecznie rozstrzyga spór pomiędzy obozami Głowackiego i Briedisa. Konflikt dotyczył zakończenia czerwcowej walki, w której złamano wiele przepisów, a sędzia Robert Byrd nie panował nad wydarzeniami w ringu. Pojedynek odbył się w Rydze.

- Bardzo stanowczo rekomendujemy, żeby zarządzający WBSS wstrzymali się z wyznaczeniem daty finału w wadze junior ciężkiej do rozegrania walki rewanżowej pomiędzy Briedisem i Głowackim. Jeśli takie rozwiązanie zostanie zaakceptowane przez WBSS, finał WBSS powinien odbyć się pomiędzy Yunierem Dorticosem i zwycięzcą rewanżowej walki pomiędzy Briedisem i Głowackim - czytamy w drugim punkcie ostatecznej decyzji komitetu odwoławczego WBO.

Nie wiadomo, jak do tej rekomendacji ustosunkują się władze WBSS. Warto dodać, że protest w sprawie Głowackiego spowodował, że z oficjalnej strony World Boxing Super Series usunięto informację o tym, że Briedis i Dorticos zostali finalistami turnieju.

Add a comment

W sobotę federacja WBO podjęła decyzję nakazującą stoczenie Mairsowi Briedisowi (26-1, 18 KO) stoczenie obowiązkowej walki rewanżowej z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO). Raimongs Zeps, menadżer pięściarza z Łotwy, zdradził w rozmowie z serwisem sportacentrs.com, że priorytetem dla Briedisa jest występ w finale turnieju World Boxing Super Series, a nie drugi pojedynek z Polakiem.

Obóz Łotysza uznał decyzję WBO za korzystną dla siebie, ponieważ federacja nie zmieniła wyniku pierwszej walki. Wygląda na to, że Briedis może zrezygnować z tytułu mistrzowskiego federacji World Boxing Organization, który w czerwcu odebrał w skandalicznych okolicznościach Głowackiemu.

- Decyzja federacji WBO nic nie zmienia w kwestii finału WBSS. Briedis wystąpi w finale turnieju z Yunierem Dorticosem i na tym się skupiamy. Briedis trenuje do tej walki już od dłuższego czasu - mówi Zeps.

- Głowacki teraz musi podjąć decyzję. WBO nakazało rewanż z Briedisem, ale nie wiadomo, czy on nie wybierze walki o pas WBC z Ilungą Makabu. Trzeba poczekać. Występ w finale turnieju WBSS będzie dla Briedisa najważniejszą walką w karierze, Decyzja WBO nie zmienia naszych planów - dodaje menadżer Briedisa.

Na razie nie wiadomo, kiedy miałoby dojść do walki Briedisa z Dorticosem w finale WBSS. Według łotewskich mediów, pojedynek może odbyć się w styczniu w Moskwie, Rydze lub Arabii Saudyjskiej.

Add a comment

Gdy zaczynaliśmy dziś rozmowę z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO), "Główka" był kandydatem do walki o pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). W międzyczasie sytuacja uległa jednak zmianie, gdy Andrzej Wasilewski poinformował, że Mairisowi Briedisowi (26-1, 19 KO) nakazano rewanż z Polakiem, który tym samym ma aktualnie dwie mistrzowskie drogi do wyboru. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z byłym czempionem WBO, rozmowy z nagłym zwrotem akcji i happy endem...

Add a comment

Federacja WBO podjęła decyzję w sprawie walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO). World Boxing Organization uznało protest polskiej grupy KnockOut Promotions i nakazało Briedisowi stoczenie w ciągu 120 dni rewanżowego pojedynku z Polakiem. Radosną dla polskich kibiców informację przekazał na Twitterze Andrzej Wasilewski, szef KnockOut Promotions i promotor Głowackiego.

Jeśli Briedis w tym terminie nie przystąpi do walki z Polakiem, zostanie pozbawiony tytułu mistrza świata federacji WBO. Wtedy Głowacki zostanie wyznaczony do walki o wakujący pas z najwyżej notowanym w rankingu WBO pięściarzem. Obecnie, za liderującym Głowackim, są tam Firat Arslan, Juri Kaszinski oraz Lawrence Okolie.

- To coś niesamowitego. Aż cały chodzę. Mam nadzieję, że Briedis nie odda pasa i wyjdzie ze mną do walki - skomentował na gorąco Głowacki.

Na razie nie wiadomo, jak w tej sytuacji zachowa World Boxing Super Series, gdzie w finale turnieju wagi junior ciężkiej Briedis miał zmierzyć się z Yunierem Dorticosem. Wynik walki Łotysza z Polakiem nie został zmieniony i oficjalnie Briedis wygrał w czerwcu z Głowackim przez techniczny nokaut. Finał WBSS miał odbyć się w grudniu, a jego stawką miały być pasy mistrzowskie federacji WBC, WBO i IBF, Aktualnie w stawce pozostał jedynie tytuł IBF.

Warto też przypomnieć, że Głowacki został niedawno wyznaczony do walki o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC. W tym pojedynku jego rywalem miałby być Ilunga Makabu.

 

Add a comment

Wygląda na to, że działania grupy KnockOut Promotions w sprawie protestu złożonego po walce Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO) przyniosły efekt. World Boxing Super Series na razie wstrzymało organizację finałowej walki turnieju wagi junior ciężkiej i czeka na decyzję federacji WBO w sprawie skandalicznego pojedynku Polaka z Łotyszem.

Finał WBSS pomiędzy Briedisem i Yunierem Dorticosem miał odbyć się 14 grudnia w Rydze lub Arabii Saudyjskiej. Na razie jednak organizacja tego pojedynku została wstrzymana. Briedis i Dorticos już nie są także wymieniani jako finaliści turnieju na oficjalnej stronie internetowej WBSS.

Promotorzy Głowackiego domagają się zmiany wyniku walki z Briedisem na dyskwalifikację Łotysza lub jej powtórzenia jeszcze przed finałem z Dorticosem. Pojedynek Polaka z Łotyszem odbył się w czerwcu i chociaż zakończył się oficjalnie wygraną przez techniczny nokaut Briedisa, to sama walka była pełna fauli Łotysza, a sędzia prowadzący zawody dopuścił do wielokrotnego złamania regulaminu walk bokserskich.

WBSS czeka teraz na decyzję federacji WBO. Stawką pojedynku Głowacki - Briedis był tytuł mistrza świata właśnie tej organizacji i chociaż walkę nadzorowała łotewska komisja bokserska, to zdanie World Boxing Organization będzie teraz kluczowe dla dalszych losów turnieju.

Add a comment