onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Adam Kownacki (20-0, 15 KO) poinformował w rozmowie z serwisem Boxingtalk.com, że stoczy swoją kolejną walkę pod koniec stycznia lub w pierwszej połowie lutego przyszłego roku. Na razie polski pięściarz nie zdradza, kto będzie jego rywalem.

- Czekam na konkretną datę. Podobnie jak ostatnio, będę poza ringiem przez pół roku. Ciężko buduję się formę po takich długich przerwach, trudno czasami znaleźć właściwą motywację - mówi "Baby Face", który ostatni raz boksował w sierpniu, wygrywając na punkty z Chrisem Arreolą.

- Sądziłem, że nasz pojedynek zostanie uznany najlepszą walką tego roku, ale potem Errol Spence i Shawn Porter stworzyli świetne widowisko. To dobry czas dla bokserskich kibiców, bo dostają w ostatnim czasie wiele bardzo dobrych walk - wspomina Kownacki.

30-latek klasyfikowany jest w czołówce światowych rankingów i liczy już wkrótce otrzyma walkę o mistrzostwo świata. Najbliżej Kownackiemu do pojedynku o pas IBF, gdzie w rankingu wyprzedza go jedynie Kubrat Pulew. Od dłuższego czasu, sporo mówi się także o możliwej walce Kownackiego z Deontayem Wilderem, mistrzem federacji WBC.

Add a comment

Najwyżej notowany polski pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki (20-0, 15 KO) opublikował na swoim kanale Youtube drugą część videobloga, w którym odpowiada na pytania kibiców.  Jeden z widzów zapytał tym razem "Babyface'a" o to, który z zawodników światowej czołówki najbardziej odpowiadałby mu stylowo. Kownacki wskazał czempiona WBC Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO).

- Jak ktoś z nim naprawdę skróci dystans i będzie blisko z nim walczył, to stworzy mu duże kłopoty. Myślę, że jeśli dostanę z nim walkę, będę mógł mu to pokazać - stwierdził niepokonany Polak.

Adam Kownacki na ring powrócić ma na przełomie stycznia i lutego. Rywalem "Babyface'a" będzie zawodnik z zaplecza czołówki królewskiej dywizji.

Add a comment

W piątek na gali Showtime w Michigan kolejne zwycięstwo do swojego rekordu dopisał Jermaine Franklin (20-0, 13 KO). Niepokonany Amerykanin po walce zadeklarował chęć skrzyżowania rękawic z Adamem Kownackim (20-0, 15 KO).

- Chcę pojedynku z Kownackim, ale muszę być cierpliwy i ufać mojemu teamowi - stwierdził "989 Assassin" w rozmowie z portalem boxingtalk.com.

To już kolejny raz, gdy Franklin wspomina o starciu z "Babyfacem". W kwietniu Amerykanin mówił: - Kownacki jest silny, idzie do przodu, nasze style pasowałyby do siebie, obaj lubimy się bić. Walka byłaby świetna. W moim odczuciu mam duże umiejętności i w walce z Kownackim mógłbym je naprawdę pokazać.

Wysoko notowany w światowych rankingach Adam Kownacki, który w ostatnim występie pokonał Chrisa Arreolę, między liny powrócić ma na przełomie stycznia i lutego.

Add a comment

Adam Kownacki awansował na czwarte miejsce w rankingu WBA wagi ciężkiej. We wcześniejszym zestawieniu mieszkający w Nowym Jorku polski pięściarz zajmował siódmą pozycję.

Kownacki na ring ma wrócić w styczniu przyszłego roku, jednak szczegóły tego występu nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Pas mistrzowski World Boxing Association w królewskiej kategorii dzierży aktualnie Andy Ruiz Jr.

Najwyżej klasyfikowanym polskim pięściarzem w rankingach WBA pozostaje Kamil Szeremeta, który jest trzeci w wadze średniej. Białostoczanin najbliższy pojedynek stoczy w sobotę na gali w Nowym Jorku.

Ostatnim Polakiem w zestawieniu WBA jest dwukrotny mistrz świata Krzysztof Włodarczyk. "Diablo", który na ring ma wrócić w listopadzie, zajmuje dwunaste miejsce w wadze junior ciężkiej.

Add a comment

Adam Kownacki (20-0, 15 KO) zdradził w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że po krótkiej przerwie powrócił do treningów. Najlepszy polski ciężki, który kilka dni po sierpniowym zwycięstwie nad Chrisem Arreolą po raz pierwszy został ojcem, ponownie pojawi się między linami w styczniu. - Stoczę walkę z niżej notowanym przeciwnikiem - powiedział mieszkający w Nowym Jorku łomżanin.

Jeszcze niedawno "Babyface'a" przymierzano do konfrontacji z czempionem WBC Deontayem Wilderem (41-0-1, 40 KO), jednak Amerykanin póki co ma inne plany. Kownacki nie wyklucza natomiast starcia z aktualnym mistrzem WBA, WBO i IBF Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO).

- Nasza walka na pewno byłaby ciekawa. Jednak wszystko zależy od tego, jak Ruiz poradzi sobie w rewanżu z Anthonym Joshuą powiedział PAP niepokonany Polak.

Add a comment

Trzech polskich pięściarzy znalazło się w najnowszym rankingu federacji IBF. Najwyżej klasyfikowany jest Adam Kownacki (20-0, 15 KO), który zajmuje trzecie miejsce w kategorii ciężkiej. Polaka, który na ring wróci w styczniu, wyprzedza jedynie Kubrat Pulew.

Wysoko klasyfikowany jest także mistrz Europy Kamil Szeremeta (20-0, 4 KO). Pięściarz z Białegostoku zajmuje czwartą lokatę w rankingu wagi średniej, a wyprzedzają go jedynie Giennadij Gołowkin i Sergiej Derewianczenko, którzy 5 października zaboksują o wakujący mistrzowski pas International Boxing Federation.

Ostatnim Polakiem w rankingach IBF jest dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO), który zamyka czołową piętnastkę zestawienia. "Diablo" wróci na ring jesienią.

Add a comment

Najlepszy obecnie polski pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki (20-0, 15 KO) i jego żona Justyna doczekali się potomka. Chłopiec  o imieniu Kazimierz przyszedł na świat w nocy z niedzieli na poniedziałek, kilka dni przed planowanym terminem. "Babyface", który w swoim ostatnim występie pokonał na punkty Chrisa Arreolę, na ring powrócić ma w styczniu.

Add a comment

 

Adam Kownacki (20-0, 15 KO) przyznał, że bardzo przejmuje się opiniami na temat swojej wagi. - Przeszedłem na dietę, aby dali mi z tym spokój – zdradził pochodzący z Łomży, a mieszkający na stałe w USA pięściarz wagi ciężkiej.

Po walce z Arreolą ponownie pojawił się temat twojej dziurawej gardy.
Adam Kownacki: Taki mam styl i dobrze się w nim czuję. Wyniki badań przeprowadzonych po walce są dobre. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jeden cios może zmienić moje życie. Po prostu lubię się bić. To sprawia mi radość i daje satysfakcję. Można mnie za to kochać, albo nienawidzić. Zobaczymy jak będę się czuł za kilka lat. Na pewno nie zamierzam walczyć do 40. roku życia. Chcę zostać pierwszym Polakiem, który zdobył mistrzostwo świata w wadze ciężkiej, potem kilka razy obronić tytuł i odejść. Zamierzam boksować maksymalnie jeszcze pięć lat.

Zbijanie wagi kilka dni przed walką było błędem?
Miałem odpowiednią i na sparingach dobrze się poruszałem. Jednak na dwa dni przed pojedynkiem uznałem, że ważę za dużo i postanowiłem się trochę odwodnić. Trener był przeciwny, bo dobrze widział, że na treningach i sparingach byłem szybki. Powiedział, że w moim przypadku nie ma limitu wagi. Ja jednak uparłem się, żeby zgubić trochę kilogramów i to był największy błąd.

Dlaczego tak bardzo ci na tym zależało?
Bo cały czas o tym słyszę, że za dużo ważę i źle wyglądam. Bardzo biorę sobie do serca te opinie. Przed tą walką sporo ćwiczyłem w siłowni i mięśnie miały większą wagę. Na pewno nie powtórzę tego błędu. Przeszedłem na dietę, aby ludzie dali mi już spokój.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

 

- Walki o tytuł nie wezmę na łapu-capu, bo zwolni się miejsce. Zwłaszcza że moje nazwisko już trochę "waży" i tanio skóry nie sprzedam. Tu nawet nie chodzi o pieniądze, tylko o szansę. Chodzi o historię, którą mogę stworzyć niż tylko o zarobienie paru śmiesznych groszy - mówi w rozmowie z Interią Adam Kownacki, najlepszy polski pięściarz zawodowy, notowany w czołowej dziesiątce światowego rankingu kategorii ciężkiej.

Razem z Chrisem Arreolą zafundowaliście kibicom boks w oldskulowym wydaniu, gdzie non stop trwała wymiany ciosów i pod tym względem pobiliście rekordy wagi ciężkiej. Jednak patrząc w stronę walki mistrzowskiej, bo w tym kierunku pan zmierza, zatem poprzeczka jeszcze pójdzie w górę, to wydaje się, że na dłuższą metę nie można walczyć tak destrukcyjne dla zdrowia.
Adam Kownacki: Zgodzę się, że zdrowie na pewno na tym cierpi, ale ja tak boksuję od zawsze i tak będę boksował chyba do końca kariery. To się raczej nie zmieni, bo w takim stylu czuję się najlepiej. Jestem jaki jestem, lubię iść do przodu, mam twardą głowę i w tej chwili nawet nie myślę, by przerzucić się na inny styl, w którym nie czułbym się tak komfortowo.

O Mariuszu Wachu też zawsze mówiło się, że jego szczęka i głowa są z żelbetonu, być może nie do naruszenia, lecz w ostatniej walce z Martinem Bakolem można było odnieść wrażenie, że "beton" jakby powoli zaczynał kruszeć.
Zdaję sobie sprawę, że przy moim sposobie boksowania nie będę walczył wiecznie. Zostało mi jeszcze może z dziesięć pojedynków i zobaczymy, jak wszystko mi się uda, a sprawy potoczą. Waga ciężka to nie przelewki, ale pamiętajmy, że doszedłem tu, gdzie teraz jestem, boksując właśnie tak, a nie inaczej. Dlatego to raczej się nie zmieni.

Jak odebrał pan rozmowę i opinie Wildera na swój temat? To była tylko kurtuazja, czy mistrz faktycznie jest pod wrażeniem pana zwycięstw?
Wydaje mi się, że on czuje, że walka naszych stylów nie byłaby dla niego łatwa. Przecież gdybym dobrze trafił, to zrobiłoby się ciekawie, bo Wilder nie ma tak twardej szczęki, jak Arreola. Gdybym go ustrzelił, to poszedłbym za ciosem i bym go skończył. Sądzę, że on to dobrze wie. Natomiast bolą mnie słowa Wildera, gdy opowiada, że chce w ringu kogoś zabić. To jest jednak sport, oczywiście ciężki, ale każdemu przeciwnikowi powinno życzyć się zdrowia. A jego gadanie, nawet pod publiczkę, jest dla mnie chore. Takie słowa nigdy nie powinny padać, zwłaszcza że w boksie co jakiś czas dochodzi do tragedii.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

 

Add a comment