onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Artur Szpilka (22-3, 16 KO) skomplementował Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) za wygraną w efektownym stylu walkę z byłym challengerem WBC wagi ciężkiej Geraldem Washingtonem.

- Powiem tak wielkie gratulacje dla Adama Kownackiego, jesteś prawdziwym wojownikiem i szczerze czekam na walkę z Wilderem bo naprawdę tym pressingiem i nieustępliwością możesz zostać Mistrzem świata!!! Wszystko w twoich rękach ." - napisał na Twitterze "Szpila".

Gerald Washington był drugim w karierze Kownackiego przeciwnikiem, którego "Babyface" pokonał szybciej niż czempion World Boxing Council Deontay Wilder. Pierwszym był Szpilka.

Add a comment

W ostatnich dniach powrócił temat walki Artura Szpilki (22-3, 16 KO) z Krzysztofem Włodarczykiem (56-4-1, 39 KO). "Szpila" uważa jednak, że "Diablo" nie chce takiej walki.

Add a comment

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) twierdzi, że jest otwarty na pomysł rewanżowej "walki o wszystko" z Mariuszem Wachem (33-4, 17 KO). "Szpila" w rozmowie z ringpolska.pl wyjaśnia, jak rozumie propozycję złożoną ostatnio w mediach społecznościowych przez "Wikinga" i opowiada o powrocie do treningów pod okiem nowego szkoleniowca, którym być może będzie Rosjanin Roman Anuczin.

Add a comment

Mariusz Wach (33-4, 17 KO) opublikował komunikat w mediach społecznościowych, w którym domaga się rewanżowej walki z Arturem Szpilką (22-3, 15 KO). "Wiking" stawia sprawę jasno: niech wygrany bierze wszystko. - Jeżeli jest to prawdziwa i przemyślana deklaracja, to świadczy o tym, że Mariusz czuje się bardzo pewny siebie i jest gotów zaryzykować - mówi w rozmowie z pogongu.pl Andrzej Wasilewski.

Czytał pan komunikat Mariusza Wacha w sprawie jego rewanżowej walki z Arturem Szpilką?
Andrzej Wasilewski: Znam ten komunikat od kilku dni, bo dzwonili do mnie, że go opublikują. Widać, że Mariusz rozumie, jak funkcjonuje rynek bokserski w Polsce. Niestety w naszym kraju pieniądze nie rosną na drzewach. W Polsce boks jest trochę za drogi w stosunku do realiów rynku. Gala Szpilka vs Wach w Gliwicach była dla nas wielkim wysiłkiem finansowym. Walka wieczoru pochłonęła co najmniej połowę ogromnego budżetu.

Wach pisze w komunikacie: "Mam uczciwą propozycję. Walczmy wiosną. Kasę niech zgarnie zwycięzca, a przegrany niech boksuje za darmo. Kasy na organizację wtedy na pewno wystarczy."
Wach poruszył ważny wątek. Aby zmniejszyć istotnie koszt walki Mariusz proponuje, żeby w puli była pewna kwota. Na przykład taka, jaką Mariusz otrzymał za poprzednią walkę i którą zabierze zwycięzca. Przegrany zostanie bez wynagrodzenia. W pewnym uproszczeniu, w takiej sytuacji koszt walki wieczoru spadnie o połowę, czyli o kilkaset tysięcy złotych. Jednak w boksie zawodnicy często składają deklaracje, a później w praniu różnie wychodzi.

Z treści komunikatu wynika, że Mariusz Wach bardzo chce rewanżu ze Szpilką.
Jeżeli jest to prawdziwa i przemyślana deklaracja, to świadczy o tym, że Mariusz czuje się bardzo pewny siebie i jest gotów zaryzykować. To też pokazuje, że Wach ma duże ambicje i chce wygrać z Arturem. Pamiętajmy, że jeszcze niedawno wielu kibiców odmawiało Mariuszowi właśnie ambicji.

Artur Szpilka przyjmie tę propozycję?
Nie rozmawiałem z Arturem na ten temat. Pewnie niebawem do mnie zadzwoni. Na Twitterze napisał, że jest za, ale nie wiem dokładnie za czym. Jeśli za tym, że pula będzie na poziomie ostatniego wynagrodzenia, to rzeczywiście od strony finansowej ułatwiłoby to bardzo sprawę.

Gala w Gliwicach przyniosła straty finansowe?
Byliśmy minimalnie na minusie. Okazało się, że gaże dla Szpilki i Wacha były za wysokie jak na możliwości polskiego rynku. Wynik minimalnie na minusie i tak osiągnęliśmy, dlatego że stanąłem prawie na rzęsach. Łącznie z tym, że moja firma Grupa MAK kupiła 120 vipowskich biletów dla swoich gości. To było naciągane z każdej strony, żeby dojść do zera. Myślę, że zawodnicy przestali słuchać bzdur i wierzyć, że w szafie ukryte są jakieś miliony, które mogą zarobić. Wiedzą, jak funkcjonuje boks i z jednej strony chcą zarabiać, ale z drugiej zdają sobie sprawę, że w Polsce nie jest to takie łatwe, że to nie jest ani amerykański, ani brytyjski rynek. Dlatego Mariusz wyszedł z taką propozycją. Przyznaję, jest to ciekawa konstrukcja.

Organizował pan kiedyś walkę na zasadach, że wygrany bierze wszystko?
Nie, ale muszę przyznać, że jedną z rzeczy, która jest źle skonstruowana w boksie na całym świecie jest to, że zawodnik wchodząc do ringu, zna swoje zarobki. Niezależnie od wyniku walki wie, ile dostanie pieniędzy. To nie jest dobre rozwiązanie. Mieliśmy wiele pojedynków, w których pięściarze odpuszczali, zwłaszcza ci bardziej wiekowi, bo mieli z góry zagwarantowaną gażę. To jest z wielką szkodą dla widowiska i kibiców.

Czytaj więcej na pogonguwordpress.com >>

Add a comment

Być może od lutego Artur Szpilka (22-3, 16 KO) rozpocznie treningi pod okiem nowego trenera - Romana Anuczina. Najpierw "Szpila" uda się jednak do Hiszpanii, by bliżej poznać kandydata na nowego szkoleniowca.

Add a comment

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (22-3, 15 KO) rozpoczyna przygotowania do pierwszej tegorocznej walki. 29-latek z Wieliczki aktualnie przebywa w górach, a wkrótce ma rozpocząć współpracę z nowym trenerem.

Zawodnik grupy KnockOut Promotions cały czas pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. "Szpila" postanowił przyłączyć się do jednej z dyskusji na Twitterze, gdzie wyraził chęć stoczenia walki z dwukrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem.

- Zróbmy walkę Diablo - Szpilka. To dopiero będą emocje - napisał Szpilka.

Andrzej Wasilewski, promotor leworęcznego pięściarza zdradził niedawno, że powrót na ring "Szpili" planowany jest wstępnie na drugą połowę kwietnia. Włodarczyk ostatni raz boksował w październiku i na ring także ma wrócić wiosną.

"Diablo" jest m.in. oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Unii Europejskiej, który dzierży Terwel Pulew. Polski obóz wyraził gotowść do walki z Bułgarem, jednak wygląda na to, że Pulewowi nie śpieszy się do skrzyżowania rękawic z "Diablo".

 

Add a comment

W kwietniu swoją kolejną zawodową walkę może stoczyć były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (22-3, 16 KO) - zdradził na antenie radia Weszło FM Andrzej Wasilewski, promotor pięściarza. Na razie nie wiadomo, z kim 29-latek z Wieliczki miałby skrzyżować rękawice, ale niewykluczone, że wkrótce "Szpila" rozpocznie współpracę z nowym trenerem.

- Mamy pewien pomysł na trenera dla Artura. To człowiek, który m.in. przygotowywał Mairisa Briedisa do walki z Oleksandrem Usykiem. Specjalista od mańkutów, więc wydaje się to strzałem w dziesiątkę. Najpierw jednak Artur musi nowego trenera poznać i go zaakceptować - tłumaczy Wasilewski.

- Za wcześnie, żeby mówić o konkretach, ale chodzi nam mocno po głowie plan na trzecią sobotę kwietnia. Wtedy Artura możemy w ringu zobaczyć - mówi właściciel grupy KnockOut Promotions.

Szpilka ostatni pojedynek stoczył w listopadzie, kiedy to wygrał z Mariuszem Wachem. W ubiegłym roku "Szpila" stoczył łącznie dwa zwycięskie pojedynki.  

Add a comment

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) nadal szuka trenera, z którym mógłby współpracować po śmierci Andrzeja Gmitruka. W poszukiwaniach nowego szkoleniowca, na Ukrainie, pomaga "Szpili" Fiodor Łapin. 

Póki co sprawy nie posuwają się do przodu tak szybko, jak były challenger WBC wagi ciężkiej by sobie życzył. Jak tłumaczy Łapin w rozmowie z TVP Sport, zadanie nie jest wcale łatwe. 

- Znakomicie znam tamtejsze środowisko, ale ostrzegałem Artura, że to nie potrwa kilka dni, a kilka tygodni. Nie jest tak, że ja mówię "Szpilka" i na Ukrainie ustawia się kolejka chętnych. Potrzeba kogoś, kto będzie dla niego takim autorytetem jakim był Andrzej Gmitruk. Poza tym ten ktoś musi przecież przeprowadzić się do Polski, a takiej decyzji nie podejmuje się z godziny na godzinę. Reasumując przyjaciel działa, jesteśmy umówieni wkrótce na telefon - wyjaśnia były trener zawodnika z Wieliczki.

Artur Szpilka ostatnią walkę stoczył 10 listopada, pokonując na punkty na gali w Gliwicach Mariusza Wacha. Kilka dni później zmarł Andrzej Gmitruk, z którym bokser pracował przez dwanaście miesięcy.

Add a comment

Niewykluczone, że w przyszłym roku dojdzie do walki pomiędzy Arturem Szpilką (22-3, 15 KO) i Erikiem Moliną (25-5, 19 KO). Obaj pięściarze deklarują, że chętnie skrzyżowaliby ze sobą rękawice.

"Szpila" z pogromcą Tomasza Adamka miał okazję sparować w 2015 roku przed walką z Deontayem Wilderem o pas WBC wagi ciężkiej.

- Potłukł mi mocno doły - wspomina pięściarz z Wieliczki w rozmowie z TVP Sport. - Na początku myślałem nawet, że mam złamane żebra, ale okazało się, że są "tylko" zbite. Przez dwa tygodnie nie mogłem spać na jednym boku. Dobrze bije na korpus. W starciu z Adamkiem siedziałem przy samym ringu i widziałem, jak te ciosy robiły wrażenie.

- Jeśli myślę o dalszej karierze w wadze ciężkiej, to z Moliną muszę wygrać - mówi Szpilka, który aktualnie po śmierci Andrzeja Gmitruka szuka dla siebie nowego trenera.

Add a comment

Eric Molina (26-5, 19 KO), który w 2016 roku dał się poznać polskim kibicom, nokautując Tomasza Adamka, a kilka miesięcy temu był bliski pojedynku z Mariuszem Wachem, wziął na celownik marzącego o powrocie do czołówki wagi ciężkiej Artura Szpilkę (22-3, 15 KO). Dwukrotny pretendent do mistrzowskich pasów wyzwanie Polakowi rzucił za pośrednictwem Twittera.

"Zero walk w 2108, ale moja świąteczna lista na 2019 została już wypełniona. 1) Powrót i walka w pięknej Polsce. 2) 12 rund z Arturem Szpilką." - napisał Molina.

Co ciekawe, zainteresowanie starciem z pogromcą Adamka wyraził również Szpilka. "Ja chcę Erica Molinę i to by było ciekawe." - stwierdził były challenger WBC, zabierając głos w innym twitterowym wątku.

Szykujący się do zaplanowanego na 25 stycznia pojedynku z Hugo Truillo (4-1-1, 2 KO) Eric Molina o tytuł mistrza świata królewskiej dywizji boksował kolejno z Deontayem Wilderem i Anthonym Joshuą. Obie walki przegrał przed czasem. Porażkę z Wilderem ma na koncie także Szpilka, który aktualnie po śmierci Andrzeja Gmitruka szuka nowego trenera i data jego powrotu między liny nie jest jeszcze znana.

Add a comment