onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Mateusz Tryc (9-0, 5 KO) zdradził na Twitterze, że otrzymał propozycję walki w Niemczech o pas IBO wagi półciężkiej z niepokonanym Alexandrem Rigasem (10-0, 5 KO).

- Pewnie nic z tego nie wyjdzie ale fajnie, że powoli zostaje dostrzegany - dodał w swoim wpisie pięściarz z Wyszkowa.

Boksujący w kategorii super średniej zawodnik KnockOut Promotions w swoim ostatnim występie po dobrej walce wygrał na punkty z mocnym Kanadyjczykiem Shakeelem Phinem. Podopieczny Huberta Migaczewa między liny powróci prawdopodobnie pod koniec sierpnia.

Add a comment

- Michal Ryba ma doświadczenie z muay thai, co przełoży się na jego mocny klincz i z pewnością będzie niebezpieczny w zwarciu - mówi Łukasz Stanioch (3-0, 1 KO), który podkręca tempo i po zwycięstwie z Adrianem Błeszyńskim już 31 lipca na kolejnej gali Babilon Fight Night będzie boksować z rywalem z Czech.

Tomasz Babiloński mocno stawia na pięściarza wagi półciężkiej ze Szczecina. Pod koniec 2019 roku Łukasz Stanioch wygrał 2 walki w ciągu 3 tygodni, a teraz ma zakontraktowane 2 następne pojedynki w odstępie zaledwie 14 dni. 17 lipca odprawił już w 2. rundzie znanego z Mieszanych Sztuk Walki Adriana "Aresa" Błeszyńskiego. - Myślałem, że walka potrwa nieco dłużej, ale przecież nie będę narzekał. Widziałem, że rywal już po pierwszej rundzie ciężko oddycha. Byłem świetnie przygotowany, pokazałem moc w ringu, obyło się bez kontuzji, rozwijam się z pojedynku na pojedynek, więc czego chcieć więcej. Błeszyński przygotował się sumiennie, chciał wygrać, ale dziurawa obrona przyczyniła się do tego, że moje ciosy się kumulowały. To musiało się tak skończyć, prędzej czy później - powiedział Łukasz Stanioch, były Młodzieżowy Mistrz Polski.

Tak jak kiedyś w boksie olimpijskim, tak i dziś w zawodowym toczy on walki w krótkim odstępie czasu. Po efektownej wygranej z Adrianem Błeszyńskim nie miał żadnej przerwy, tylko szybko wrócił do pracy. - Rano lekki rozruch i wieczorem główny trening czyli tarcza z trenerem i sparingi zadaniowe. Muszę podtrzymać formę i przestawić się na zawodnika z odwrotnej pozycji. Przyszły tydzień to już szlifowanie szybkości – dodał pięściarz, który współpracuje z trenerami Karolem Chabrosem, Marcinem Stankiewiczem i Patrykiem Tkaczykiem.

W piątek 31 lipca na studyjnej gali Babilon Fight Night Łukasz Stanioch spotka się z Czechem Michalem Rybą, który wszystkie 3 zwycięstwa odniósł przed czasem. Przegrał tylko raz - na punkty na Malcie. - Ryba ma sporo walk w muay thai, dlatego spodziewam się bardzo twardej potyczki. Dużo bije bezpośrednich lewych prostych i na pewno doświadczenie z tajskiego przełoży się na jego mocny klincz i z pewnością będzie niebezpieczny w zwarciu. Wiem, że w tym roku próbował swoich sił w MMA, więc jest wszechstronnym wojownikiem. Zobaczymy co zaprezentuje w boksie zawodowym - przyznał Łukasz Stanioch, były brązowy medalista MP Seniorów.

Czy 25-letni szczecinianin będzie kontynuował passę efektownych triumfów ringowych? - Wejdę między liny, by pokazać dobry boks, a jeśli wygram przed czasem, to będzie znaczyło, że dobrze go rozpracowaliśmy! Nie mam nic przeciwko, aby wszystkie moje pojedynki kończyły się tak jak ostatni – kończy Polak.

W głównej walce piątkowej gali Babilon Fight Night: Live in Studio Michał Syrowatka (22-3, 7 KO), w narożniku z nowym trenerem Pawłem Kłakiem (nowym promotorem został Tomasz Babiloński), zmierzy się z niepokonanym Finem Oskari Metzem (11-0, 4 KO). Transmisja na kanałach grupy Polsat.

Add a comment

Jeżewski - Bregeon oficjalnie 24 kwietnia w Nantes

Swoją jubileuszową, 20 walkę w zawodowej karierze Nikodem Jeżewski stoczy 2 października na wielkiej gali Rocky Boxing Night w Kościerzynie. Tego dnia dojdzie do finału turnieju wagi ciężkiej oraz rozpocznie się turniej kategorii junior ciężkiej. - Dla Nskodema otwierają się nowe „drzwi”, włącznie z kolejną ofertą pojedynku o pas EBU-EU – mówi jego promotor Krystian Każyszka. Bilety na tę imprezę są dostępne w ograniczonej liczbie - tylko 120 wejściówek na platformie eBilet.

Niepokonany w profesjonalnej karierze i należący do polskiej czołówki wagi cruiser Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO) jest obecnie klasyfikowany na 28 miejscu w rankingu prestiżowej federacji World Boxing Council. Właśnie został wyznaczony 3 termin jego niedoszłej walki o pas EBU-EU z Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO), ale być może plany polskiego boksera i prowadzącego jego karierę Krystiana Każyszki będą zupełnie inne!

- Otrzymałem wiadomość o trzecim podejściu do walki o wakujący pas Mistrza Unii Europejskiej, tym razem chodzi o datę 19 grudnia. We wcześniejszych terminach nie było możliwości jej rozegrania z powodu pandemii koronawirusa. Za pośrednictwem kancelarii, która reprezentuje Rocky Boxing Night, zaproponowaliśmy EBU organizację walki mistrzowskiej 2 października w Kościerzynie na jeszcze lepszych warunkach od zaproponowanych przez stronę francuską. Niestety odpowiedź była negatywna - powiedział Krystian Każyszka.

W tej sytuacji promotor zapowiedział 10-rundową walkę Nikodema Jeżewskiego na gali w Kościerzynie. - Rozglądamy się za różnymi możliwościami przyspieszenia rozwoju kariery naszego pięściarza. Jestem przekonany, że zawodnik tej klasy co Nikodem wkrótce otrzyma szansę na zrealizowanie swych marzeń… To bokser o wysokich umiejętnościach, który ma szansę wkrótce znaleźć się również na listach WBA. Weirze, że za maksimum 3 walki będzie walczył o znaczący tytuł, a przy odrobinie szczęścia – jak to było w przypadku Michała Cieślaka - nastąpi to jeszcze wcześniej. Rozważamy każdy ruch, aby kariera Jeżewskiego poszła do przodu. Otwierają się kolejne "drzwi", a my po analizie musimy wybrać te najlepsze dla Nikodema - ocenił promotor.

W ostatniej walce Nikodem Jeżewski wygrał w grudniu w rodzinnej Kościerzynie z Tamasem Lodim (20-13-2, 17 KO). Natomiast Dylan Bregeon, który do 2016 roku boksował w kategorii ciężkiej, ostatniego dnia stycznia pokonał Oliviera Vautraina (16-3-1, 7 KO) i zdobył wakujący tytuł Mistrza Francji. - Zobaczymy, czy ostatecznie dojdzie do tej walki z Bregeonem, czy stanie się zupełnie coś innego. Są różne zapytania od zagranicznych promotorów o osobę Nikodema Jeżewskiego. Bokser z 30-stki światowego rankingu ma całkiem inne możliwości niż w momencie, gdy był kilkadziesiąt pozycji niżej - dodał Krystian Każyszka.

Oprócz Nikodema Jeżewskiego w piątek, 2 października dojdzie do finału organizowanego przez Krystiana Każyszkę finału turnieju wagi ciężkiej pomiędzy Kacprem Meyną a Mateuszem Cielepałą. Tego dnia w Kościerzynie rozpocznie się kolejne wielkie widowisko, z wysoką nagrodą finansową i możliwością podpisania zawodowego kontraktu z Rocky Boxing Night. To turniej kategorii cruiser, z udziałem m.in. Igora Jakubowskiego, Olimpijczyka z Rio de Janeiro i Wicemistrza Europy w boksie olimpijskim. Po perturbacjach zdrowotnych wraca na zawodowy ring i z pewnością będzie faworytem rywalizacji w wadze junior ciężkiej. Transmisja w kanałach sportowych Polsatu.

Add a comment

Boksujący w kategorii super średniej Kamil Bednarek (4-0, 2 KO) wygrał przez techniczny nokaut po czwartej rundzie z Bartłomiejem Grafką (22-38-3, 10 KO). Pięściarz ze Śląska po konsultacji z lekarzem nie wyszedł do piątego starcia.

Pochodzący z Dzierżoniowa Bednarek zdominował od pierwszego gongu dużo bardziej doświadczonego przeciwnika. Podopieczny trenera Piotra Wilczewskiego wyprzedzał rywala, czujnie boksował w obronie i skutecznie kontrował. Bednarek trafiał w różnych płaszczyznach i konsekwentnie odbierał przeciwnikowi ochotę do walki.

Z każdą rundą przewaga Bednarka rosła. W czwartym starciu Grafka zachwiał się po lewym podbródkowym. Pięściarz ze Śląska schodził do narożnika po tym starciu z mocno poobijanym korpusem i zakrwawioną twarzą. Do piątej rundy Grafka już nie wyszedł. Dla Bednarka, który deklaruje, że wkrótce przejdzie do kategorii średniej, było to drugie tegoroczne zwycięstwo.

 

Add a comment

Damian Kiwior (7-1-1, 0 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Octavianem Gratiim (5-7-1, 3 KO) podczas gali Knockout Boxing Night 11 w Augustowie. Po sześciu ciekawych rundach sędziowie punktowali 60-54 oraz dwukrotnie 58-56 dla Polaka.

Pięściarz z Tarnowa tradycyjnie od początku był bardzo aktywny i zadawał wiele ciosów. Zdarzały mu się momenty przestoju w defensywie, które wykorzystywał twardy rywal z Mołdawii, jednak Kiwior kontrolował tempo walki. Obaj pięściarze polowali na mocne uderzenia w półdystansie i do końca szukali zwycięstwa przed czasem. Gratii odważniej zaczął atakować w drugiej połowie walki, ale w finałowej rundzie Kiwior nie pozwolił przeciwnikowi na zbyt wiele i podkreślił swoją przewagę.

Kolejne zwycięstwo do swojego bilansu dopisał również Przemysław Zyśk (13-0, 4 KO), który wygrał z doświadczonym Ivansem Levickisem (31-35, 19 KO). Po sześciu rundach sędziowie nie mieli problemu ze wskazaniem zwycięzcy, punktując 59-55 i dwukrotnie 60-54.

"Ostrołęcki Taran" w swoim stylu szybko zepchnął rywala do obrony i szukał mocnych uderzeń z prawej ręki. Łotysz ograniczał się głównie do defensywy i chociaż Zyśk uzyskał między linami dużą przewagę, to nie by w stanie wygrać przed czasem.

Add a comment

Denis Krotiuk (3-0, 2 KO) pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Sylwestra Bidzińskiego (0-1, 0 KO) na gali Knockout Boxing Night 11 w Augustowie. Pojedynek został zastopowany po konsultacji z lekarzem. Mocno zakrwawiony Bidziński nie był w stanie kontynuować walki.

Krotiuk od pierwszego gongu dominował nad rywalem. Pięściarz grupy KnockOut Promotions kontrolował dystans i trafiał przede wszystkim lewą ręką. Po podwójnym lewym sierpowym w drugiej rundzie Bidziński wylądował na deskach. Chwilę później Krotiuk trafił kolejnymi mocnymi uderzeniami z lewej ręki, a łuk brwiowy rywala zaczął obficie krwawić. Pojedynek został przerwany.

W walce otwierającej galę w Augustowie udanie na zawodowym ringu zadebiutował Maciej Kiwior (1-0, 0 KO), który wypunktował Macieja Ficnera (2-27-4, 0 KO). Po czterech rundach sędziowie punktowali 40-34. Ficner był dwukrotnie liczony.

 

Add a comment

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi Polskiej Unii Boksu oświadczamy, że celem nowo powstałej organizacji jest m.in. integracja polskiego środowiska sędziów boksu zawodowego. Inicjatywa, w której biorą udział wszyscy polscy arbitrzy ringowi i punktowi, wychodzi naprzeciw wyzwaniom, jakie pojawiały się ostatnio w polskim boksie zawodowym i wymagały właściwej regulacji prawnej i organizacyjnej. Dotychczasowy brak jasnych i powszechnie obowiązujących reguł powodował, że pojawiające się nadużycia, kontrowersje i arbitralne decyzje kładły się cieniem na pracy osób zaangażowanych w organizację gal boksu zawodowego, w tym niestety sędziów. Wierzymy, że zasady obowiązujące wszystkich bez wyjątku – sędziów, promotorów, menedżerów i zawodników – pozwolą takie sytuacje wyeliminować. Polskim sędziom zależy na tym najbardziej.

Dlatego właśnie projekt Polska Unia Boksu spotkał się z przychylnym przyjęciem ze strony całego środowiska sędziowskiego i przystąpili do niego wszyscy aktywni sędziowie, którzy w ostatnich latach pracowali w Polsce jako punktowi i ringowi.

Polska Unia Boksu powstała w trosce o podnoszenie jakości sędziowania na polskich ringach oraz zapewnienie pięściarzom profesjonalnej opieki podczas zawodów i pomiędzy nimi. Jesteśmy przekonani, że swoją działalnością przyczynimy się do podniesienia poziomu i poprawy wizerunku polskiego boksu zawodowego.

Podpisano:
Mirosław Brózio, Krzysztof Bubak, Robert Gortat, Leszek Jankowiak, Paweł Kardyni, Piotr Kozłowski, Włodzimierz Kromka, Arkadiusz Małek, Grzegorz Molenda, Przemysław Moszumański, Eugeniusz Tuszyński, Dariusz Zwoliński.

Add a comment