onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

Wiele się wokół pana dzieje. Decyzja federacji WBO oznacza zwycięstwo sprawiedliwości?
Krzysztof Głowacki: Cóż, czytam, że Briedis ze mną nie zawalczy. Boks to biznes, a co dałby mu drugi pojedynek ze mną? Pieniędzy pewnie nie, bo w Polsce raczej takiej walki nie ma jak zorganizować, a i na Łotwie nie mają już na to kasy. Wybrał lepszą ofertę finansową, czyli finał turnieju. A ja mogę walczyć z kimś innym o pas WBO. Z drugiej strony mam poczucie, że wygrał sport i stało się to po raz pierwszy w starciu z biznesem. To już coś! A co dalej ze mną? Cóż, jest szansa na walkę o pas WBC z Ilungą Makabu lub z kimś innym o tytuł WBO. Trzeba usiąść z promotorem Andrzejem Wasilewskim i trenerem Fiodorem Łapinem, żeby wszystko przeanalizować. Sam też będę patrzył na pieniądze.

Ma pan żal do Briedisa, że nie chce rewanżu, czy rozumie jego wybór?
Pewnie, że mam żal, ale również go rozumiem. Ma swoje lata i chce zarobić, odłożyć, mieć coś na przyszłość, więc wybiera kasę.

Liczy pan, że jeszcze się spotkacie w ringu?
Tak, wierzę w to. Chciałbym zdobyć pas, Briedis niech wygra finał z Yunielem Dorticosem i może wtedy będzie można doprowadzić do unifikacji. Chciałbym, by tak się stało, bo mamy rachunki do wyrównania. Historia z Rygi sporo mnie kosztowała. Przede wszystkim wiele nerwów. Czuję się bardzo dobrze, zdrowia nie straciłem, ale byłem bardzo wkurzony. Wszystko mnie denerwowało, po prostu wszystko. Widziałem później tylko raz, jak trafił mnie łokciem w zęby i nie chciałem więcej. A nie, przepraszam! Podczas przesłuchania w WBO w Portoryko znowu to zobaczyłem.

Który wolałby pan zdobyć – WBC czy WBO?
To wszystko nie jest takie proste, bo trzeba złożyć w całość wiele czynników. Mówiłem, że ważne są pieniądze, ale warto też powiedzieć o odpowiedniej dacie. Bardzo możliwe, że Kamil Szeremeta zmierzy się z Giennadijem Gołowkinem, a mamy wspólnego trenera. Oni na pewno będą musieli wyjechać wcześniej do USA.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

Federacja World Boxing Organization rekomenduje organizatorom turnieju World Boxing Super Series wstrzymanie się z wyznaczeniem daty finałowej walki pomiędzy Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO) i Yunierem Dorticosem (24-1, 22 KO). Według WBO, wcześniej powinno dojść do rewanżu Briedisa z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO), który zdaniem WBO, powinien uzyskać status powtórzonego półfinału WBSS.

Ujawniono szczegóły decyzji, w której WBO ostatecznie rozstrzyga spór pomiędzy obozami Głowackiego i Briedisa. Konflikt dotyczył zakończenia czerwcowej walki, w której złamano wiele przepisów, a sędzia Robert Byrd nie panował nad wydarzeniami w ringu. Pojedynek odbył się w Rydze.

- Bardzo stanowczo rekomendujemy, żeby zarządzający WBSS wstrzymali się z wyznaczeniem daty finału w wadze junior ciężkiej do rozegrania walki rewanżowej pomiędzy Briedisem i Głowackim. Jeśli takie rozwiązanie zostanie zaakceptowane przez WBSS, finał WBSS powinien odbyć się pomiędzy Yunierem Dorticosem i zwycięzcą rewanżowej walki pomiędzy Briedisem i Głowackim - czytamy w drugim punkcie ostatecznej decyzji komitetu odwoławczego WBO.

Nie wiadomo, jak do tej rekomendacji ustosunkują się władze WBSS. Warto dodać, że protest w sprawie Głowackiego spowodował, że z oficjalnej strony World Boxing Super Series usunięto informację o tym, że Briedis i Dorticos zostali finalistami turnieju.

Add a comment

W sobotę federacja WBO podjęła decyzję nakazującą stoczenie Mairsowi Briedisowi (26-1, 18 KO) stoczenie obowiązkowej walki rewanżowej z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO). Raimongs Zeps, menadżer pięściarza z Łotwy, zdradził w rozmowie z serwisem sportacentrs.com, że priorytetem dla Briedisa jest występ w finale turnieju World Boxing Super Series, a nie drugi pojedynek z Polakiem.

Obóz Łotysza uznał decyzję WBO za korzystną dla siebie, ponieważ federacja nie zmieniła wyniku pierwszej walki. Wygląda na to, że Briedis może zrezygnować z tytułu mistrzowskiego federacji World Boxing Organization, który w czerwcu odebrał w skandalicznych okolicznościach Głowackiemu.

- Decyzja federacji WBO nic nie zmienia w kwestii finału WBSS. Briedis wystąpi w finale turnieju z Yunierem Dorticosem i na tym się skupiamy. Briedis trenuje do tej walki już od dłuższego czasu - mówi Zeps.

- Głowacki teraz musi podjąć decyzję. WBO nakazało rewanż z Briedisem, ale nie wiadomo, czy on nie wybierze walki o pas WBC z Ilungą Makabu. Trzeba poczekać. Występ w finale turnieju WBSS będzie dla Briedisa najważniejszą walką w karierze, Decyzja WBO nie zmienia naszych planów - dodaje menadżer Briedisa.

Na razie nie wiadomo, kiedy miałoby dojść do walki Briedisa z Dorticosem w finale WBSS. Według łotewskich mediów, pojedynek może odbyć się w styczniu w Moskwie, Rydze lub Arabii Saudyjskiej.

Add a comment

Gdy zaczynaliśmy dziś rozmowę z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO), "Główka" był kandydatem do walki o pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). W międzyczasie sytuacja uległa jednak zmianie, gdy Andrzej Wasilewski poinformował, że Mairisowi Briedisowi (26-1, 19 KO) nakazano rewanż z Polakiem, który tym samym ma aktualnie dwie mistrzowskie drogi do wyboru. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z byłym czempionem WBO, rozmowy z nagłym zwrotem akcji i happy endem...

Add a comment

Federacja WBO podjęła decyzję w sprawie walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO). World Boxing Organization uznało protest polskiej grupy KnockOut Promotions i nakazało Briedisowi stoczenie w ciągu 120 dni rewanżowego pojedynku z Polakiem. Radosną dla polskich kibiców informację przekazał na Twitterze Andrzej Wasilewski, szef KnockOut Promotions i promotor Głowackiego.

Jeśli Briedis w tym terminie nie przystąpi do walki z Polakiem, zostanie pozbawiony tytułu mistrza świata federacji WBO. Wtedy Głowacki zostanie wyznaczony do walki o wakujący pas z najwyżej notowanym w rankingu WBO pięściarzem. Obecnie, za liderującym Głowackim, są tam Firat Arslan, Juri Kaszinski oraz Lawrence Okolie.

- To coś niesamowitego. Aż cały chodzę. Mam nadzieję, że Briedis nie odda pasa i wyjdzie ze mną do walki - skomentował na gorąco Głowacki.

Na razie nie wiadomo, jak w tej sytuacji zachowa World Boxing Super Series, gdzie w finale turnieju wagi junior ciężkiej Briedis miał zmierzyć się z Yunierem Dorticosem. Wynik walki Łotysza z Polakiem nie został zmieniony i oficjalnie Briedis wygrał w czerwcu z Głowackim przez techniczny nokaut. Finał WBSS miał odbyć się w grudniu, a jego stawką miały być pasy mistrzowskie federacji WBC, WBO i IBF, Aktualnie w stawce pozostał jedynie tytuł IBF.

Warto też przypomnieć, że Głowacki został niedawno wyznaczony do walki o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC. W tym pojedynku jego rywalem miałby być Ilunga Makabu.

 

Add a comment

Wygląda na to, że działania grupy KnockOut Promotions w sprawie protestu złożonego po walce Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO) przyniosły efekt. World Boxing Super Series na razie wstrzymało organizację finałowej walki turnieju wagi junior ciężkiej i czeka na decyzję federacji WBO w sprawie skandalicznego pojedynku Polaka z Łotyszem.

Finał WBSS pomiędzy Briedisem i Yunierem Dorticosem miał odbyć się 14 grudnia w Rydze lub Arabii Saudyjskiej. Na razie jednak organizacja tego pojedynku została wstrzymana. Briedis i Dorticos już nie są także wymieniani jako finaliści turnieju na oficjalnej stronie internetowej WBSS.

Promotorzy Głowackiego domagają się zmiany wyniku walki z Briedisem na dyskwalifikację Łotysza lub jej powtórzenia jeszcze przed finałem z Dorticosem. Pojedynek Polaka z Łotyszem odbył się w czerwcu i chociaż zakończył się oficjalnie wygraną przez techniczny nokaut Briedisa, to sama walka była pełna fauli Łotysza, a sędzia prowadzący zawody dopuścił do wielokrotnego złamania regulaminu walk bokserskich.

WBSS czeka teraz na decyzję federacji WBO. Stawką pojedynku Głowacki - Briedis był tytuł mistrza świata właśnie tej organizacji i chociaż walkę nadzorowała łotewska komisja bokserska, to zdanie World Boxing Organization będzie teraz kluczowe dla dalszych losów turnieju.

Add a comment

 

- Wcześniej w ogóle nie słyszałem o takiej opcji, ale bardzo się z tego cieszę - mówi "Super Expressowi" Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), który został przez federację WBC wyznaczony do walki o wakujący tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej. Rywalem pięściarza grupy KnockOut Promotions w tym pojedynku ma być Ilunga Makabu (26-2, 24 KO).

- Co prawda, moim priorytetem jest walka z Briedisem, ale oczywiście pojedynku o pas nie odmówię - powiedział "Super Expressowi" były mistrz świata federacji WBO, który jednoznacznie stwierdził, że nie chce już tracić czasu na tzw. walki na przetarcie. -

- Jestem już coraz starszym panem więc nie mam czasu na takie pojedynki. Chcę poważnych starć, o poważne stawki - podkreślił "Główka". - Jeśli będzie trzeba lecieć do Konga to nie mam z tym problemu. W Afryce jeszcze nie byłem więc z miłą chęcią się tam zjawię - podsumował Głowacki.

Na razie nie wiadomo, do kiedy obozy Głowackiego i Makaby miałyby osiągnąć porozumienie w sprawie organizacji walki o mistrzostwo świata World Boxing Council. Dla pięściarza z Afryki byłaby to druga próba sięgnięcia po ten pas.

Głowacki po raz ostatni boksował w czerwcu, kiedy w skandalicznych okolicznościach przegrał z Mairisem Briedisem i pożegnał się z turniejem World Boxing Super Series. Makabu ostatni pojedynek stoczył w czerwcu, wygrywając z niepokonanym wcześniej Aleksiejem Papinem.

 

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) i Ilunga Makabu (26-2, 24 KO) zostali wyznaczeni do walki o wakujący tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC. Decyzja zapadła na odbywającym się w meksykańskim Cancun konwencie World Boxing Council.

Wcześniej tytuł WBC w tej kategorii wagowej posiadał Oleksandr Usyk. Ukrainiec przeniósł się do kategorii ciężkiej i pozostawił po sobie wakat. W najnowszym rankingu WBC Makabu zajmuje pierwsze miejsce, zaś Głowacki jest drugi.

Wydawało się, że o tytuł WBC zaboksują w grudniu Yunier Dorticos i Mairis Briedis, którzy zmierzą się w finale turnieju World Boxing Super Series. Ostatecznie szansę wywalczenia złoto-zielonego pasa otrzymają Polak i pięściarz z Demokratycznej Republiki Kongo.

Polak w przeszłości dwukrotnie sięgał już po pas mistrzowski federacji WBO. Makabu, który w tym roku wygrywał z Dmitrijem Kudriaszowem i Aleksiejem Papinem, w ostatnim czasie łączony był z walką z Krysztofem Włodarczykiem.

Add a comment

Kalle Sauerland, jeden z organizatorów turnieju World Boxing Super Series, poinformował, że nie ogłosi daty finałowej walki turnieju wagi junior ciężkiej, dopóki federacja WBO nie podejmie ostatecznej decyzji w sprawie walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO). W finale WBSS, który planowany jest na 14 grudnia, Briedis ma skrzyżować rękawice z Yunierem Dorticosem (24-1, 22 KO).

- Czekamy na zakończenie sprawy, którą rozpatruje federacja WBO. Jesteśmy w tej chwili unieruchomieni i oczekujemy na decyzję ze strony WBO. Wcześniej federacja rekomendowała, żeby zwycięzca turnieju zmierzył się z Głowackim w ciągu 120 dni i sądziłem, że to wszystkich zadowala - zdradza Sauerland.

- Obóz Polaka chce jednak zmiany werdyktu walki lub uznanie jej za nieodbytą. Musimy poczekać, jak zakończy się ten proces. W ciągu najbliższych dni, powinniśmy poznać decyzję. Wtedy bardzo szybko będziemy gotowi do ogłoszenia daty i miejsca finału - mówi niemiecki promotor.

Pojedynek Głowackiego z Briedisem odbył się w czerwcu w Rydze. Walka, podczas której doszło do złamania wielu punktów regulaminu walki bokserskiej, zakończyła się zwycięstwem Łotysza w trzeciej rundzie, jednak promująca Polaka grupa KnockOut Promotions walczy o zmianę tego rezultatu.

Add a comment