onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Andrzej Wawrzyk (31-1, 17 KO) i Marcin Rekowski (17-2, 14 KO) toczyli w karierach wiele ciężkich bojów, ale być może w sobotę czeka ich ten psychicznie najtrudniejszy. Boksujący w wadze ciężkiej przyjaciele skrzyżują rękawice na gali Polsat Boxing Night w krakowskiej Tauron Arenie.

Pięściarze znają się nie od dziś, wielokrotnie razem trenowali, zdarzyły się też wspólne sparingi, a trener Wawrzyka - Fiodor Łapin, raz nawet stał w narożniku "Reksa".

- Do takiego pojedynku trudniej się przygotować mentalnie niż do walki z rywalem, którego chce się wyłącznie zlać. Na początku walka z Marcinem wydawała mi się bez sensu, teraz podchodzę do tego czysto sportowo. Na ten jeden dzień tak przestawię głowę, by przyjaźń odłożyć na bok - tłumaczy Wawrzyka.

Oczywiście nasza znajomość nie jest zagrożona. Najpierw damy sobie w ringu po gębie, a potem i tak pójdziemy na piwo. Kwestia tylko, czy będzie stawiał przegrany czy wygrany - mówi pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>