Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 

Damian JonakNazwiska czternastu polskich pięściarzy znalazły się w najnowszym rankingu federacji World Boxing Council. Najwyżej stoją akcje Damiana Jonaka, który zajmuje piąte miejsce w kategorii junior średniej. Systematycznie wspina do góry się Przemysław Majewski, który jest już ósmy w wadze średniej.

Awans o kilka oczek zaliczyli także Andrzej Wawrzyk (aktualnie 11 miejsce w wadze ciężkiej) oraz Krzysztof Głowacki (16 w junior ciężkiej). W porównaniu z poprzednim zestawieniem kilka pozycji stracili Paweł Głażewski oraz Rafał Jackiewicz.

Polacy w rankingu WBC:
Waga ciężka: 11. Andrzej Wawrzyk, 27. Artur Szpilka
Waga junior ciężka: Mistrz - Krzysztof Włodarczyk, 8. Paweł Kołodziej, 9. Mateusz Masternak, 16. Krzysztof Głowacki, 19. Łukasz Janik
Waga półciężka: 9. Andrzej Fonfara, 19. Paweł Głażewski, 33. Grzegorz Soszyński, 35. Dariusz Sęk
Waga super średnia: 23. Piotr Wilczewski
Waga średnia: 8. Przemysław Majewski
Waga junior średnia: 5. Damian Jonak
Waga półśrednia: 29 Rafał Jackiewicz

Add a comment

Jonak- Czasami nie umiem zapanować nad swoim temperamentem i za bardzo chcę. Wdaję się w bijatykę i to mój największy błąd - mówił po walce z Jacksonem Bonsu (43-6-1, 29 KO) w katowickim "Spodku" Damian Jonak (35-0-1, 21 KO).

Polak przed swoją publicznością wygrał pewnie na punkty, miał rywala dwa razy na deskach, a jednak momentami rzeczywiście za bardzo dawał się ponieść emocjom. "Nie potrzebujemy tu bijatyki!", "Ręce wyżej!" - krzyczał z narożnika do swojego boksera trener Fiodor Łapin. Kiedy Jonak spokojnie pracował - dwukrotnie lewym prostym posadził na deskach Bonsu. Właśnie ten cios Polaka bardzo często robił ogromne wrażenie na rywalu. Z drugiej strony, Belg chętnie podjął ringową wojnę, nastawił się na pojedyncze ciosy i były momenty, że trafiał.

Po pojedynku Jonak przyznał, że walczył z byłym rywalem Rafała Jackiewicza ("Wojownik" wygrał z Bonsu na punkty) mimo kontuzji prawej ręki. - Zaczęła mnie boleć w trakcie pojedynku. Któryś cios musiał wejść luźną ręką na czoło i teraz dłoń trochę mi spuchła. Chciałem rywala przewrócić, bardzo chciałem, ale nie zawsze wychodzi. Faktycznie, troszkę mnie w tej walce ponosiło. Gdybym był bardziej konsekwentny, może skończyłoby się nokautem. Wszystko muszę dokładnie przeanalizować - tłumaczył Jonak, który nie ukrywa, że w przyszłym roku chce walczyć o pas mistrza świata.

Polak jest bardzo wysoko w rankingach, a jego trener i promotorzy nie ukrywają, że czekają na sensowną ofertę i takiej na pewno nie odrzucą. - Boks zawodowy nie działa tak, że ja chcę i już, mam ofertę. Trzeba poczekać. Zobaczymy, jak to wszystko się poukłada  - przyznaje Jonak, który ma na koncie 36 zawodowych walk. 35 z nich wygrał (w tym 21 przed czasem), raz zremisował.

Add a comment

Z bardzo boleśnie obitą prawą dłonią kończył Damian Jonak (35-0-1, 21 KO) wczorajszą dziesięciorundową ringową wojnę z Jacksonem Osei Bonsu (43-6-1, 29 KO). Polak urazu nabawił się, lokując na głowie przeciwnika jeden z ciosów sierpowych.

http://www.youtube.com/watch?v=ZrKAXC4WD5s

Add a comment

Damian JonakWalka Damiana Jonaka z Jacksonem Osei Bonsu w katowickim Spodku podczas Wojak Boxing Night porwała publiczność. Polak, choć był bliski znokautowania rywala, wygrał z nim jednogłośnie na punkty i wywalczył Puchar Prezesa Kompanii Węglowej - Barbórka 2012.

Schodził pan szczęśliwy z ringu po 35. wygranej w karierze, ale na twarzy mimo tego pojawił się grymas bólu.
- Tak. Po którymś z ciosów sierpowych pod koniec walki ręka zaczęła mnie boleć. Uderzenie weszło na czoło, a w dłoni coś zabolało. Jest ona trochę spuchnięta. Mam nadzieję, że nie będzie żadnego pęknięcia.

Do momentu, do którego realizował pan taktykę nakreśloną przez trenera, czyli bił mocno lewymi prostymi, wszystko było pod kontrolą. Ale były momenty, kiedy pana poniosło i wówczas tracił pan kontrolę nad walką.
- Zgadza się. Ponosiło mnie troszeczkę w tej walce. To przez to, że czułem się bezpiecznie. Poza tym nastawiłem się na wojnę z Bonsu. Momentami rzeczywiście niepotrzebnie wdawałem się w wymiany. Gdybym konsekwentnie bił tak jak miałem bić, to pewnie zakończyłoby się nokautem. Czasami nie potrafię zapanować jednak nad swoim temperamentem i za bardzo wdaję się w bijatykę.

Czy w przyszłym roku zobaczymy pana w końcu w walce o pas mistrza świata?
- Wszystko zależy od tego, jak się wszystko ułoży. Przecież wiadomo, że boks zawodowy nie jest taki prosty. Na taką walkę składa się wiele aspektów. Na razie pozostaje mi czekać i cieszyć się świętami.

Add a comment

Damian JonakDamian Jonak postarał się, by w mroźną katowicką noc temperatura w Spodku była naprawdę wysoka. Polski pięściarz grupy KnockOut Promotions stoczył znakomity, patrząc z perspektywy kibica, pojedynek na Wojak Boxing Night z Belgiem urodzonym w Ghanie Jacksonem Osei Bonsu. Pewnie pokonał on rywala na punkty, choć przy okazji zjadł sporo nerwów trenerowi Fiodorowi Łapinowi.

- Niestety Damian w tej walce zadał za dużo całkowicie niepotrzebnych ciosów - przyznał szkoleniowiec zaraz po walce. Od początku starcia było widać, że Jonak ma potężną broń. To był lewy prosty. Problem jednak w tym, że w pewnym momencie przestał on używać tego ciosu i zaczął wdawać się bijatykę, machając sierpowymi.

- Bonsu nadziewał się na ten lewy prosty Damiana. To jest jego zdecydowanie najlepszy cios. Potem jednak górę wzięły emocje i zaczął walić sierpami. Pewnie, że mocno nimi bije, ale Bonsu też posiada mocne uderzenie - wyliczał Łapin błędy Jonaka. Trener nie miał zatem najszczęśliwszej miny. Ale też nie ma się czemu dziwić. W tej kategorii jest na świecie naprawdę wielu znakomitych zawodników.

- A ja właśnie mierzę w lepszych zawodników niż Bonsu. I to, co wyprawiał w walce Belgiem, z lepszym pięściarzem może nie przejść. A gdzie uczyć tego, żeby zachować zimną głowę w ważnych momentach, jak nie z takim zawodnikiem - powiedział Łapin. Szkoleniowiec przyznał, że chciałby, by jego podopieczny w 2013 walczył o mistrzostwo świata. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że chętnych na takie starcie będzie wielu, bo to jest silnie obsadzona kategoria.

- Jeżeli uda się zakontraktować taką walkę, bierzmy ją od razu. Czy to będzie w USA, czy gdzie indziej - bierzemy ją - zapowiedział Łapin. Jonak już w ubiegłym roku mógł walczyć o mistrzowski pas. Była bowiem zgoda na starcie z Austinem Troutem, ale najwyraźniej Polak był chyba tylko jednym z wariantów, skoro do niej nie doszło. 

Add a comment

Damian JonakDamian Jonak (35-0-1, 21 KO) awansował na siedemnaste miejsce w komputerowym rankingu wagi junior średniej portalu Boxrec.com po sobotniej wygranej nad Jacksonem Bonsu (43-6-1, 29 KO). Zwycięstwo nad aktualnym mistrzem Unii Europejskiej pozwoliło pięściarzowi ze Śląska przesunąć się w górę klasyfikacji o kilkanaście pozycji.

Jonak wyprzedza obecnie m.in. mocno bijącego Meksykanina Alfredo Angulo oraz Portorykańczyka Jonathana Gonzaleza. W rankingu prowadzi obecnie Floyd Mayweather Jr przed Saulem Alvarezem, Austinem Troutem i Corneliusem Bundragem.

Add a comment

Trener Fiodor Łapin nie był zadowolony ze stylu, w jakim wczoraj na "Wojak Boxing Night" w Katowicach Damian Jonak (34-0-1, 21 KO) pokonał Jacksona Osei Bonsu (43-5-1, 29 KO). Szkoleniowiec KnockOut Promotions zaznaczył jednak, że jeśli w niedalekiej przyszłości pojawi się przed Jonakiem szansa zaboksowania o tytuł światowy, podejmie wraz ze swoim podopiecznym to wyzwanie.

http://www.youtube.com/watch?v=N7wQxIXySWw Add a comment

Czytaj więcej...

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Damianem Jonakiem (34-0-1, 21 KO), który podczas sobotniej gali "Wojak Boxing Night" w Katowicach po widowiskowych 10 rundach pokonał jednogłośnie na punkty Jacksona Osei Bonsu (43-5-1, 29 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=cNvrz6ZFkWg

Add a comment

Czytaj więcej...

Damian JonakW głównym wydarzeniu wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Katowicach Damian Jonak (34-0-1, 21 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Jacksona Bonsu (43-5-1, 29 KO). Po niezwykle emocjonujących dziesięciu rundach sędziowie punktowali 99-91, 98-92, 99-90 dla pięściarza grupy KnockOut Promotions.

Jonak rozpoczął od mocnego uderzenia i już w pierwszej rundzie kilkukrotnie mocno wstrząsnął Belgiem. Polak był bliski posłania rywala na deski, jednak ten przetrwał kryzys i pod koniec pierwszej odsłony sam mocno zaatakował. Na początku drugiej rundy Bonsu znalazł się na deskach po potężnym uderzeniu z lewej ręki. Belg zdołał jednak wstać i pomimo wielu zainkasowanych mocnych ciosów dotrwał do końca starcia.

W kolejnej rundzie Belg przeżył kolejne intensywne bombardowanie, a największą skuteczność przynosiły Jonakowi kombinacje ciosów prostych. Lewa ręka Polaka z łatwością rozbijała gardę rywala, który był bliski ponownej wizyty na deskach. W piątej rundzie kolejny cios z lewej ręki po raz drugi powalił Bonsu na deski. Belg ponownie zdołał się podnieść a potem kilkakrotnie niebezpiecznie skontrował Jonaka.

W kolejnych dwóch odsłonach między linami toczyła się prawdziwa ringowa wojna, a sierpowe Bonsu zdawały się robić coraz większe wrażenie na Polaku. Po jednym z uderzeń prawą ręką Jonak osunął się na liny i był bliski upadku na matę ringu. W ósmej rundzie ponownie mocniej zaatakował Polak, który kilkukrotnie wstrząsnął przeciwnikiem lewym prostym. W ostatnich dwóch odsłonach zmęczony już Polak dał się cofnąć do defensywy, jednak uderzenia nie miały już takiej wymowy jak na początku pojedynku. W końcowych sekundach Jonak ruszył jeszcze do przodu, kończąc w efektowny sposób jedną z najlepszych walk rozegranych w ostatnich latach na polskiej ziemi.

Add a comment