onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- Zdrowie powoli wraca do normy - tłumaczy w rozmowie z Polsatsport.pl Tomasz Gargula (17-0-1, 5 KO), który w sobotę ma stoczyć walkę z Maciejem Miszkiniem (17-3, 4 KO) na gali Polsat Boxing Night. Występ "Tomery" na łódzkiej gali nie jest jednak pewny. Pięściarz z Nowego Sącza zmaga się z nawrotem anemii.

Ostatnio pojawiło się wiele sprzecznych informacji na twój temat. Dlatego pytam - co z twoim zdrowiem?
Tomasz Gargula: Powoli wraca do normy. To, że choroba nawróciła jest prawdą. Z zakładu karnego wyszedłem z ostrą anemią, a wszystko przez jedzenie niezdrowego jedzenia przez tyle lat. Wyleczyłem to, a to nagle wróciło.

Dlaczego w tym momencie? Wydawałoby się, że podczas przygotowań pięściarz dba o swoją dietę, zdrowie i akurat teraz przytrafia się anemia...
Ja jako sportowiec dbam o dietę i zdrowie. Teraz jem bardzo dobrze, jednak w czasie przygotowań przestałem jeść mięso, bo jestem wegetarianinem, bo ono mi nie służy. I to przez to powróciła anemia. Mimo tego dalej nie jem mięsa, a żelazo uzupełniam sumplementami.

Najważniejsza informacja dla fanów, którzy czekają na galę Polsat Boxing Night - zobaczymy Tomasza Gargulę w walce z Maciejem Miszkiniem?
Wierzę, że tak! Będę miał przeprowadzone badania, które pokażą, czy żelazo wróciło do normy, czy nie. Jeśli wróciło, to nie mogę się doczekać walki! A jeśli go nie będzie, to mój organizm będzie tak słaby, że nie dałbym rady przeskakać sam ośmiu rund, a co dopiero walczyć.

Pełna rozmowa w materiale video na Polsatsport.pl >>