onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Adamek RJJJest walka z Royem Jonesem Juniorem (54-7, 40 KO) czy jej nie ma? Wiadomo, że od ponad miesiąca czyli czasu przesłania kontraktu Zyggi Rozalskiemu, doradcy Tomka Adamka (43-1, 28 KO) przez ekipę Jonesa Juniora,  sprawa ciągle jest przez polską stronę rozpatrywana, choć na przeszkodzie jej realizacji  mogą stanać szefowie International Boxing Federation. - Mamy ciężki orzech do zgryzienia, na decyzję składa się wiele rzeczy - mówi Rozalski. - Roy ma opcje inne niż Adamek, choć Polak na razie ma pierwszeństwo” - odpowiada John Wirt, prezydent Square Ring Promotions będący partnerem biznesowym Roya Jonesa Juniora.

- Roy był  w Las Vegas komentatorem walki Khan - Maidana dla HBO, a David robił to samo dla brytyjskiej telewizji SKY, więc wiadomo, że mieli szansę porozmawiać - mówi mi menedżer Roya, McGhee Wright. - Roy powiedział, że chce walczyć z Adamkiem albo z Hayem, pozostaje tylko jedna kwestia  - z kim się szybciej dogadamy. W październiku byliśmy  w Anglii w podróży promocyjnej. Spotkałem szefa stadionu Wembley, który powiedział mi, że walka Haye - Roy pobiłaby wszystkie rekordy w historii zarobków ze sprzedaży biletów - powiedział Wright dodając, iż powtarzane kilka miesięcy wcześniej informacje o tym, że Haye nie jest zainteresowany walką z  Jonesem Juniorem "nie pochodziły ani  od  Davida ani jego menedżera".

Co na to Roy? - Podczas walki Khan - Maidana rozmawiałem nie tylko z Davidem, ale jego menedżerem Adamem Boothem.  David chce zjednoczyć wszystkie pasy, walczyć z Kliczkami, ale jeśli znowu nie uda się podpisać kontraktów, zapewnili mnie, że jestem zdecydowanie brany pod uwagę, jako następny rywal - mówi legendarny pięściarz. 

Trudno przewidzieć ile w tych wypowiedziach jest zagrywek biznesowo-kontraktowych, choć fakt, że każda ze stron zgodziła się na wydrukowanie ich wypowiedzi oznacza, że sprawa jest rozpatrywana poważnie. - Musimy brać pod uwagę wymogi IBF jeśli chcemy walczyć o tytuł mistrzowski z Kliczką z pozycji równego, a nie małego, nie wartego odpowiedniego szacunku przeciwnika - mówi Rozalski. - Z drugiej strony IBF nie ma jeszcze ustalonego tzw. "box-off" czyli składu zawodników, któerzy walcząc między sobą wyłaniają miejsca w rankingu. Nie wiadomo, jak się dogadają, kiedy i co to by dla nas oznaczało. A ja nie chce marnować czasu Tomka na niepotrzebne czekanie z którego nic może nie wyniknąć. Dkatego mamy ciężki orzech do zgryzienia, na decyzję składa się wiele rzeczy - komentuje doradca Polaka. Wiadomo również, że obok IBF  każda z wielkich organizacji rankingowych  miałaby olbrzymie problemy ze sklasyfikowaniem Jonesa Juniora w swoich rankingach. Bo jak sklasyfikować kogoś, kto co prawda był mistrzem świata wagi ciężkiej ale w tej kategorii walczył tylko raz i to w 2003 roku?

John Wirt, prezydent Square Ring Promotions uważa, że sprawa jest jasna, a rankingu już dawno przestały mieć takie znaczenie jak kiedyś: - Roy usłyszał propozycję ze strony ekipy Davida Haye i jego samego i jeśli nie będzie podpisany kontrakt z Tomaszem Adamkiem, mogę zagwarantować, że pójdziemy w tą stronę. Haye ma tytuł WBA, ten sam który kiedyś zdobył Roy. Wiadomo, że będzie chciał go odzyskać.

Przemek Garczarczyk{jcomments on}