onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Łukasz Różański wraca 7 marca w Łomży

Future- Champion: Witaj Łukasz. Od twojego ostatniego pojedynku minęło już sporo czasu? Co u ciebie słychać?
Łukasz Różański: Owszem minęło już sporo czasu, była kontuzja potem leczenie kontuzji w między czasie przeziębienie. Kiedy wróciłem już do treningów, to podczas biegania złapałem dwa kleszcze to natomiast wiązało się z profilaktyczną kuracją antybiotykową. Na szczęście boreliozy nie wykryto, jednak kontrolnie poddaje się nadal badaniom.

Nasz rząd wprowadził stan epidemii. Jak sobie radzisz z nowymi regułami? Mam na myśli utrzymywanie formy, sparingi?
Sparingów póki co nie prowadzę, ale staram się trzymać jakąś formę, między innymi biegam, jeżdżę na rowerze, trenuję maksymalnie w dwie osoby… także staram się jakąś aktywność utrzymywać.

W lipcu 2019 r. stoczyłeś swój najlepszy pojedynek w karierze, zastopowałeś i właściwie zakończyłeś karierę Izu Ugonohowi. Dałeś się poznać szerszej publiczności. Wyglądało, że twoja kariera nabierze rozpędu, a póki co nadal cisza. Jak się odniesiesz do tej sytuacji?
No cóż…wyleciałem z walki (przyp. red. Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 9) w Zakopanem, wyleciałem z walki w Łomży bo rozchorował się mój przeciwnik (przyp. red. Eriks Kalasnikovs wylądował w szpitalu) i tak to ogólnie się jakoś potoczyło. Natomiast co do samej walki to wiadomo, moja wygrana była dużą niespodzianką nie tylko dla części kibiców, ale również dla organizatorów. Jak wszyscy wiedzą nie mam podpisanego kontraktu, to z kolei powoduje, że nikt tego dalej nie pociągnął. Zobaczymy co przyniosą kolejne miesiące jak już się wszystko uspokoi. (...)

Aktualnie miała być walka 23 maja w Rzeszowie z przeciwnikiem z pierwszej pięćdziesiątki, póki co nie jest to odwołane, ale najpewniej nie dojdzie do tego. Możliwe, że termin jak by co, zostanie przesunięty na miesiąc lipiec lub sierpień.
Dla mnie najważniejsze przy wyborze przeciwnika jest to aby mieć te dziesięć tygodni na przygotowania, od pomysłu do walki. Wtedy jestem w stanie przygotować się na każdego. Być może Adam Kownacki teraz może być otwarty na taką walkę? Dla niego, w jego przekonaniu, mógłbym być łatwym przetarciem. Jestem pewien, że walka z Kownackim na pewno by się sprzedała. Adama osobiście bardzo lubię, ale to przecież nasza praca a kibice na pewno z chęcią by zobaczyli takie starcie.

Cała rozmowa z Łukaszem Różańskim na future-champion.pl >>