onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

18 marca na gali w Żyrardowie Albert Sosnowski (48-7-2, 29 KO) wejdzie do ringu po prawie dwóch latach przerwy. Były mistrz Europy i były pretendent do mistrzostwa świata wagi ciężkiej zmierzy się z Węgrem Andrasem Csomorem (14-9-1, 12 KO). - To chyba moja ostatnia walka. Ale nie chcę składać żadnych deklaracji, zanim nie zobaczę, czy jeszcze na cokolwiek mnie stać - mówi "Super Expressowi" "Dragon".

- Bokserzy są trochę masochistami, ja też. Kiedy jest za spokojnie i nie dostaję od czasu do czasu po głowie, to czuję, że czegoś mi brakuje - śmieje się.

O powrocie "Dragon" myślał od wielu tygodni, ale nie było okazji. - Teraz dostałem satysfakcjonującą propozycję i chcę zobaczyć, czy jest sens nadal bawić się w zawodowstwo, czy lepiej już na dobre zająć czymś innym - dodaje.

- Jestem gotowy. Ciężko trenowałem. To nie jest tak, że nagle wstałem z fotela, aby walczyć. Brakuje mi trochę ringowego obycia i wyczucia dystansu, więc mogę być lekko sztywny na samym początku, ale mam nadzieję, że szybko się rozkręcę. Zresztą na pewno pomoże mi adrenalina, którą poczuję przed wyjściem do walki - zapewnia Sosnowski.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Kup bilet na galę Friday Boxing Night w Żyrardowie >>