Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Przedstawiliśmy już nieco inne, zaprezentowane przez Premier Boxing Champions, spojrzenie na Adonisa Stevensona (28-1, 23 KO), mistrza świata WBC. Przed sobotnią walką, czas na jego rywala - Andrzeja Fonfarę (29-4, 17 KO).

Jaka wygląda Twoja lista najlepszych pięściarzy świata wagi półciężkiej?
Andrzej Fonfara: 1. Andre Ward, 2. Adonis Stevenson, 3. Siergiej Kowaliow. Jestem na czwartym miejscu, numer pięć to Eleider Alvarez. Jest też kilku innych dobrych pięściarzy, na przykład Artur Beterbiew.

Z jakim pięściarzem z historii boksu chciałbyś walczyć i jaki byłby rezultat?
Z Bernardem Hopkinsem. Chciałem tego już przed walką w której Joe Smith Jr go znokautował. To był wielki mistrz, to wielkie nazwisko. Myślę, że wygrałbym, znokautował go w podobny sposób, jak zrobił to Smith Jr. Zwycięstwo Joe nad Hopkinsem było dla mnie dobre. Gdybym któregoś dnia dostał rewanż, to też byłaby dobra wiadomość, ponieważ Joe wygrał z legendą.

Gdyby zrobiono film o Twoim zyciu, kto grałby główną rolę?
Ostatnio oglądałem "Króla Artura", bardzo mi się podobało. Aktor, który odgrywał główną rolę, Charlie Hunnam, jest trochę do mnie podobny... więc pewnie on by grał mnie.

Zakończ zdanie. Gdybym nie był pięściarzem...
To pewnie piłkarzem, bramkarzem. Zanim zacząłem przygodę z boksem, trochę bawiłem się piłką, byłem właśnie bramkarzem. Kiedy mam czas pomiędzy obozami treningowymi, ciągle gram w piłkę.

Gdybyś mógł zjeść kolację z kimkolwiek z historii, z kim dzieliłbyś stół?
Na pewno z polskim papieżem Janem Pawłem II. Dalej z Neilem Armstrongiem, pierwszym człowiekiem, który chodził po Księżycu. Pozostała dwójka? Barack Obama i Bruce Lee. Może Bruce by mi zdradził tajemnicę swojego dwucentymetrowego uderzenia?

Możesz zmienić świat. Co byś zrobił?
Koniec wojen. Koniec terroryzmu.