Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Dan Rafael nie był zaskoczony rozstrzygnięciem sobotniej walki pomiędzy mistrzem świata WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (29-1, 24 KO) i Andrzejem Fonfarą (29-5, 17 KO). Pojedynek, w którym niemal murowanym faworytem bukmacherów był kanadyjski "Superman", zakończył się już w drugiej rundzie.

"Na papierze ten rewanż był jednostronnym starciem i takim się okazał." - napisał w swoim podsumowaniu weekendu pięściarski ekspert ESPN. - "Stevenson posłał Fonfarę na deski już w pierwszej rundzie, a potem dalej brutalnie go obijał, prawie kończąc go w ostatnich sekundach. Fonfara nadal był półprzytomny, gdy rozpoczęła się druga runda i Stevenson karcił go lewą ręką, dopóki trener Virgil Hunter poprosił o przerwanie walki."

"To była kolejna łatwa obrona tytułu dla Stevensona, który od lat unika najlepszych przeciwników w swojej kategorii wagowej." - podsumował wiktorię "Supermana" Dan Rafael.