Patronat medialny


 


Już w tą sobotę dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającej się konfrontacji w kategorii półciężkiej. W walce o tytuł mistrza świata WBC zmierzą się Jean Pascal (26-1, 16 KO) i Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO). Opinie na temat tego pojedynku są bardzo podzielone, także wśród innych pięściarz światowej czołówki. Glen Johnson, który w 1997 roku został przez Hopkinsa znokautowany, spodziewa się zwycięstwa Pascala. Zdaniem Johnsona o wyniku walki zadecyduje to, że odbędzie się ona w Kanadzie.

- To że walka odbędzie się w Kanadzie ułatwi zadanie Pascalowi i może nawet zadecydować o końcowym wyniku - mówi Johnson. - To będzie bardzo ciekawa i wyrównana walka, a przychylność publiczność prawdopodobnie przechyli szalę zwycięstwa na korzyść Pascala. To może być kandydat do walki roku.

Jego opinię podziela Carl Froch, mistrz świata kategorii super średniej, który dwa lata temu nieznacznie na punkty pokonał Pascala. Brytyjczyk zaznaczył jednak, że nie z tego powodu stawia na Kanadyjczyka. 

- Wydaje mi się, że Pascal wygra tą walkę na punkty - przewiduje Froch. - Sprytny lisy ma już kilka siwych wąsów i na początku walki może prezentować się dobrze, ale z czasem Pascal zacznie przeważać, a jego ogromna wola zwycięstwa doprowadzi go do końcowego sukcesu.

Odmiennego zdania jest wschodząca gwiazda kategorii półśredniej - Saul Alvarez. Młody Meksykanin spodziewa się, że dzięki większemu doświadczeniu zwycięży Hopkins.

- Hopkins wygra. Jest zbyt doświadczony i zbyt sprytny dla Jeana - powiedział "Canelo".

Podobnego zdania jest jego rodak Israel Vasquez, były mistrz świata kategorii super koguciej.

- Hopkins wygra na punkty. Jest bardziej doświadczony - skomentował krótko Meksykanin.

Od podanie swojego typu na tą walkę "wymigał się" Andre Ward, mistrz świata WBA kategorii super średniej.

- Myślę, że to będzie bardzo ciekawa walka - mówi Ward. - Nie mam jednak typu na ten pojedynek. Obydwaj pięściarze są moimi przyjaciółmi. Mam zamiar usiąść wygodnie w fotelu i obejrzeć tą walkę jako fan.

Na Hopkinsa stawia były mistrz świata kategorii lekko półśredniej - Paulie Malignaggi, a także były mistrz świata kategorii lekko średniej - Sergio Mora.

- Bardzo ciężko wytypować w tej walce zwycięzcę - mówi Malignaggi. - Myślę, że będzie to bardzo wyrównany pojedynek. Hopkins będzie dla Pascala bardzo niewygodnym rywalem, ale Kanadyjczyk będzie miał swoje momenty, szczególnie jeśli uda mu się narzucić wysokie tempo, które nie będzie odpowiadało Hopkinsowi. Spodziewam się bardzo wyrównanej walki i myślę, że na punkty wygra Hopkins.

- Wydaje mi się, że Hopkins jest czymś wyjątkowym, a wyjątkowi pięściarze znajdują sposób na wygranie walki, nawet wtedy gdy ludzie nie dają im na to szans - powiedział Mora. - Pascal jest młody, silny i głodny zwycięstwa. Przypomina mi większego Andre Berto. Jednak podobnie jak Berto nie mierzył się jeszcze z  pięściarzami najwyższej klasy, a już na pewno nie z takimi legendami jak Hopkins. Hopkins wygra na punkty.

Z kolei Artur Abraham stawia na młodość i szybkość Pascala.

- Pascal wygra ponieważ jest młody i szybki. Hopkins nie jest tym samym pięściarzem co dawniej, ale dla mnie jest i zawsze będzie legendą - powiedział Abraham.