Patronat medialny


 

Giennadij Gołowkin (33-0, 30 KO) jest w Kalifornii popularniejszy niż wielu latynoskich pięściarzy o wielkich nazwiskach. - Walczę w meksykańskim stylu, na całość -  kibice to kochają, więc nie obchodzi ich, że nie jestem z Meksyku tylko z Kazachstanu - mówił wczoraj na całej serii spotkań z dziennikarzami i kibicami obecnie najbardziej widowiskowo walczący na świecie pięściarz, mistrz świata WBA i IBF w wadze średniej.

Przed walką unifikacyjną z innymi słynącym z nokautującego ciosu pięściarzem, mistrzem świata IBF Davidem Lemieux (34-2, 31 KO)  w nowojorskiej Madison Square Garden, którą zobaczymy na żywo już w nocy z  17 na 18 października w Polsacie Sport, zainteresowanie GGG było olbrzymie.

Medialny atak na Los Angeles, Gołowkin rozpoczął od otwartego treningu w sali treningowej Wild Card Gym West w Santa Monica, trafiając póżniej do studia ESPN, a następnie do programu radiowego, prowadzonego przez znanego dziennikarza pięściarskiego HBO, Maxa Kellermana…  

Fotorelacja. Gienadij Gołowkin podbija Los Angeles >>