onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Jak informuje portal boxingscene.com, powołując się na niezależne od siebie źródła, jedna z kontroli antydopingowych przeprowadzonych u Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) przed sobotnią walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO), dała wynik pozytywny. 

Nie wiadomo, o jaki dokładnie specyfik (bądź specyfiki) chodzi, ale według doniesień amerykańskiego serwisu rezultat kontroli znany był już 17 lipca, ale został przekazany tylko organizatorowi pojedynku czyli promującej Whyte'a grupie Matchroom Boxing i brytyjskiej komisji bokserskiej BBBofC.

Badanie zostało przeprowadzone przez brytyjską komisję antydopingową UKAD. Gdyby kontrolę przeprowadzała niezależna agencja VADA wynik testu trafiłby do sankcjonującej walkę federacji WBC i obozu Rivasa. UKAD do takiego działania zobowiązana nie była, a BBBofC po zapoznaniu się ze sprawą ostatecznie podjęła decyzję, by pojedynek o "tymczasowe" mistrzostwo WBC kategorii ciężkiej i status obowiązkowego pretendenta odbył się zgodnie z planem.

Jeśli informacje o dopingu u Whyte'a się potwierdzą, będzie to już druga wpadka w zawodowej karierze Brytyjczyka. W 2012 roku "The Body Snatcher" został zdyskwalifikowany po wykryciu u niego DMAA (substancja choć była obecna w dostępnych w sklepach produktach, znajdowała się na liście środków zakazanych).