onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Wczoraj na konferencji prasowej w Londynie oficjalnie anonsowano, że Hughie Fury (23-2, 13 KO) w swojej pierwszej walce po podpisaniu kontraktu z grupą Matchroom Boxing zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-2, 24 KO). Nowy promotor Fury'ego Eddie Hearn zapewnia, że wygrana z "Saszą" otworzy przez kuzynem słynnego "Króla Cyganów" drzwi do wielkich pojedynków.

- Rozmawiałem z Anthonym Joshuą o tej walce i jest nią zafascynowany - przekonuje Hearn. - On boksował z Powietkinem i wie jak niebezpieczny to pojedynek, ale wie też, że Hughie potrafi się dobrze poruszać, być sprytny i unikać ciosów.

- Fury będzie musiał przejść przez prawdziwy ogień, by zwyciężyć, ale jeśli mu się uda, to nagroda będzie wielka. Nie planowaliśmy kontraktować Hughiemu tej walki, jednak pojawiła się okazja i Peter [Fury] się na nią zgodził. Oni wierzą, że mogą pokonać z Powietkina i że ta wygrana katapultuje Hughiego na pozycję pretendenta do tytułu mistrza świata - dodaje brytyjski promotor.

Główną atrakcją zaplanowanej na 31 sierpnia gali w Londynie, na której spotkają się Fury i Powietkin, będzie walka o pasy WBA, WBO i WBC dywizji lekkiej pomiędzy Wasylem Łomaczenko (13-1, 10 KO) i Lukem Campbellem (20-2, 16 KO).