Sponsorzy grupy KnockOut

Patronat medialny


 


Uznawany za najlepszego pięściarza wagi ciężkiej na świecie Władymir Kliczko (55-3, 49 KO), który 2 lipca w Hamburgu skrzyżuje rękawice z Davidem Haye (25-1, 23 KO), po raz kolejny przyznał, że nie podoba mu się sposób, w jaki jego rywal stara się podgrzać atmosferę przed zbliżającym się pojedynkiem.

Zdaniem ukraińskiego czempiona choć Haye swoim zachowaniem przypomina czasem znanego z medialnych prowokacji Muhammada Ali, Brytyjczyka nie powinno się w żadnym wypadku porównywać z "Największym".

- Ali wspierał ruch czarnej ludności w USA, odmówił udziału w wojnie w Wietnamie, pomógł uwolnić uwięzionych w Iraku zakładników... Wielkość pokazywał także poza ringiem. A przy okazji był zabawny - potrafię śmiać się ze sposobu w jaki promował walki. Koszulki na których widnieją odcięte głowy, już mnie nie bawią - powiedział "Dr Stalowy Młot", nawiązując do t-shirtów „Hayemakera” z ociekającymi krwią głowami braci Kliczko.

- Ten młody człowiek potrzebuje solidnej lekcji, a najlepszym miejscem do jej udzielenia będzie ring - zakończył obecny czempion WBO i IBF w kat. ciężkiej.