onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Mistrz świata IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (17-0, 17 KO) twierdzi, że nie będzie przeszkadzać mu obecność Władimira Kliczki (64-4, 53 KO) na grudniowej gali w Manchesterze, na której Brytyjczyk zmierzy się z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). 

- To dla mnie żaden problem. Nie walczę z Kliczką teraz, więc jeśli chce wpaść i trochę popatrzeć, to żaden kłopot - mówi "AJ". - Serdecznie go zapraszam, jeżeli miałbym czas, sam też przyjeżdżałbym na jego walki.

- Ja już się nauczyłem, że oglądanie czyjejś walki to zupełnie inna rzecz niż boksowanie z nim. Każdy, kto ogląda twój pojedynek, może być twoim rywalem. Ale prawdziwa walka to zupełnie inna historia, dlatego w ogóle mi to nie przeszkadza - zapewnia Anthony Joshua. 

Jeśli Joshua pokona Molinę, co wydaje się niemal pewne, wiosną ma zmierzyć się z Kliczką w unifikacyjnym boju o tytuł IBF i wakujący pas super-czempiona WBA.