Patronat medialny


 


 

Anthony Joshua rozkochał w sobie brytyjskich kibiców, wokół kolejnych występów mistrza olimpijskiego trwa pełne szaleństwo. - Jego wizerunek jest niemal wszędzie, od siłowni po fast foody. Pod względem popularności mogą z nim rywalizować tylko najwięksi piłkarze. Anglicy są w nim zakochani - komentuje Igor Jakubowski, pięściarz kategorii ciężkiej i olimpijczyk, mieszkający w Manchesterze. Transmisja wielkiej walki z Josephem Parkerem już w sobotę (31 marca) od 21:00 w TVP Sport, aplikacji i Sport.tvp.pl.

Jakubowski od kilku miesięcy mieszka na Wyspach Brytyjskich i z bliska obserwuje szaleństwo, które wywołuje Joshua. Król nokautu z Watfordu stał się nie tylko ambasadorem sportu, ale także twarzą reklamową wielu firm. Przemierzając ulice miast nie sposób nie dostrzec spoglądającego na nas z billboardów panującego mistrza świata federacji IBF, IBO, i WBA.

- Mieszkając w Anglii zobaczyłem, ile Joshua znaczy dla kibiców. Wystarczy wyjść z domu, żeby natknąć się na jego wizerunek, który jest niemal wszędzie. Pojawia się na billboardach reklamujących ubrania sportowe, wodę, siłownię, centra handlowe, fast foody. Pod względem popularności mogą z nim rywalizować tylko najwięksi piłkarze. Anglicy są w nim zakochani, jest bohaterem. Trenowałem przez jakiś czas w sali Amira Khana, który przecież też jest gwiazdą, a i tak wszyscy rozmawiają o Joshule - mówi dla Sport.tvp.pl uczestnik igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

- Mam w głowie dwa scenariusze - Joshua, który jest zawodnikiem kompletnym, wygra przez nokaut w 4-5 rundzie lub Parker go przełamie w starciach 10-11.Zauważmy, że Nowozelandczyk potrafi boksować w tym samym tempie przez cały pojedynek, podczas gdy Anglik rozpoczyna bardzo mocno, a później spuszcza z tonu, utrzymując jednak kontrolę - dodał Jakubowski.

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >>