onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Andy Ruiz Jr (33-1, 22 KO) twierdzi, że za rewanż z Anthonym Joshuą (22-1, 21 KO) w Wielkiej Brytanii chciałby otrzymać 50 milionów dolarów, ale wygląda na to, że podpisując kontrakt na pierwszy pojedynek o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej, zgodził się na klauzulę oferującą mu dużo słabsze warunki finansowe. 

Nieoficjalnie mówi się - wspomina o tym m.in. Teddy Atlas - że meksykański "Niszczyciel" kilka tygodni temu sygnował umowę, na mocy której za ewentualną drugą walkę z Joshuą otrzyma "jedynie" 10 milionów. Co więcej, w kontrakcie podobno jako lokalizacja potyczki wyszczególniony jest Londyn a jako data grudzień. 

Strona brytyjska póki co nie udziela dokładnych informacji na temat tego, pod czym swój podpis złożył Ruiz, ale promujący Joshuę Eddie Hearn szybko po sensacyjnej przegranej swojego zawodnika zakomunikował, że uruchamia klauzulę rewanżową i chce pojedynku w Wielkiej Brytanii na przełomie listopada i grudnia.