Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Eddie Hearn po raz kolejny potwierdził, że Tyson Fury (31-0-1, 23 KO) na razie nie doczeka się walki unifikacyjnej. Mistrz świata federacji WBC może w ciągu najbliższego miesiąca negocjować z Oleksandrem Usykiem (19-0, 13 KO) warunki pojedynku o tytuł niekwestionowanego mistrza wszechwag, ale Ukrainiec musi w kolejnym występie przystąpić do rewanżu z Anthonym Joshuą (24-2, 22 KO). 

- Głęboko wierzę, że kibice zobaczą walkę o cztery mistrzowskie pasy wagi ciężkiej, ale jeszcze nie teraz. Usyk musi najpierw stoczyć rewanż z Joshuą. Anthony zasłużył, żeby mieć szansę na odzyskanie swoich tytułów, każdy może mieć gorszy dzień, a on zrobił dla wagi ciężkiej w ostatnich latach bardzo dużo - powiedział Hearn.

- Fury w tym czasie zmierzy się z Dillianem Whytem. Bez względu na to, co on myśli o tym pojedynku, to jestem przekonany, że takie zestawienie sprzeda bilety na każdym stadionie w Wielkiej Brytanii i co najmniej milion Pay-Per-View - dodał szef Matchroom Boxing.

Whyte jest tymczasowym mistrzem World Boxing Council w wadze ciężkiej. Jeśli 30 października wygra z Otto Wallinem, federacja WBC oficjalnie wyznaczy Whyte'a i Fury'ego do walki.