onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Przy walce Stiverne'a z Wilderem dawałbym nieco większe szanse temu pierwszemu. Z prostego powodu: jest lepszy technicznie, a i potrafi również mocno uderzyć.  Deontay to wciąż wciąż wiele pytań, wiele wątpliwości. Poza siłą trudno wskazać cokolwiek innego, bo na dobrą sprawę nic więcej jeszcze nie pokazał - stwierdził na antenie OTR Boxing Radio Bryant Jennings (19-0, 10 KO).

Popularny "By-By", który jest szykowany jako rywal dla zwycięzcy walki Stiverne-Wilder o tytuł mistrza WBC wagi ciężkiej, ze sporym dystansem podchodzi do walk "na przeczekanie", które miałby toczyć ze słabszymi rywalami. - Nie szukam łatwej walki jedynie po to, by pozostawać aktywnym. Jeśli moja pozycja nie będzie zagrożona i nie będzie takiej konieczności, to pozostaje mi jedynie uzbroić się w cierpliwość i czekać na możliwość walki o pas.

Amerykanin odniósł się również do zbliżającego się rewanżu między Floydem Mayweatherem (46-0, 26 KO) a Marcosem Maidaną (35-4, 31 KO). - To będzie jeszcze łatwiejsza walka dla Mayweathera. Gdy walczysz z kimś po raz drgi, wiesz dokładnie czego możesz się spodziewać. Wynik będzie ten sam, pewnie wyraźniejszy. Mayweather wygra, choć Maidana będzie próbował stosować większą presję. Floyd jest jednak inteligentnym zawodnikiem, bije mądrzej i nie da się niczym zaskoczyć.

Niedawny rywal Artura Szpilki wkrótce skończy 30 lat. Poproszony o ocenę swej dotychczasowej kariery odparł skromnie: - Nie mogłem prosić o lepsze życie. Nigdy nie oczekiwałem, że zostanę pięściarzem. I to wszystko w ciągu pięciu lat. Po prostu się tym cieszę. Przyjąłem ten styl życia, karierę pięściarza. Robię wszystko co trzeba zrobić, podnoszę poziom. Lubię to. Nie mogę prosić o nic lepszego - podsumował "By-By".