onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Choć  Luis Ortiz (23-0, 20 KO) będzie zdaniem bukmacherów faworytem sobotniej walki z Bryantem Jenningsem (19-1, 10 KO), Amerykanin jest przekonany, że zbliżający się pojedynek okaże się dla kubańskiego "King-Konga" zbyt trudnym testem. Jennings, mający w swoim rekordzie wygrane m.in. z Arturem Szpilką i Mikem Perezem, uważa, że mimo swojej przeszłości w boksie amatorskim Ortiz jako profesjonalista nie spotykał się jeszcze z dobrymi rywalami.

- Brak mu pewności siebie, ma podejrzaną szczękę, nie wiadomo, jak jest z jego kondycją - wylicza wady rywala filadelfijczyk. - Teraz będzie musiał podjąć walkę, a on nie przywykł do tego, że ktoś go trafia, brak mu serca.

- Dla niego to będzie pierwszy prawdziwy pojedynek w karierze. A ma już 36 lat i boksuje od dawna. Konfrontacja ze mną to będzie dla niego coś nowego. On nigdy nie był w takiej sytuacji. Nigdy z kimś takim się jeszcze nie mierzył - przekonuje Jennings, który w kwietniu uległ na punkty Władimirowi Kliczce.

Walka Bryant Jennings - Luis Ortiz będzie główną atrakcją gali HBO w Veronie. W Polsce bezpośrednią transmisję w nocy z soboty na niedzielę przeprowadzi Polsat Sport. Początek relacji o godz. 04.15.