onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) nie wróży wielkiego powodzenia zaplanowanej na 1 czerwca w Nowym Jorku walce o pasy WBA, WBO i IBF pomiędzy Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO) i Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO).

- Jarrell nadal nie jest popularny w Ameryce. Jest co prawda z Brooklynu, ale nawet we własnym mieście go nie znają - przekonuje "Bronze Bomber". - Anthony też nie jest tutaj znany. Ludzie słyszeli o Joshule głównie, gdy odrzucał propozycję walki ze mną za 50 milionów. 

- Nie sądzę, by to sprzedało się tak, jak oni oczekują. Wiem, że spodziewają się przylotu kibiców z Anglii, ale to nie tak powinno wyglądać. Jeśli Joshua zrobi to, co trzeba i zgodzi się walczyć ze mną, to wtedy dopiero będzie prawdziwe szaleństwo - dodaje Wilder, który w maju ma po raz drugi zaboksować z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO).