onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Bob Arum nie ma żadnych wątpliwości, że Tyson Fury (29-0-1, 20 KO) odbierze Deontayowi Wilderowi (42-0-1, 41 KO) pas WBC wagi ciężkiej w boju rewanżowym. Pierwsza walka zakończyła się remisem, jednak Fury wyszedł do niej po trzyletnim rozbracie z boksem na najwyższym poziomie.

- Fury pokazał wtedy 65 procent  formy, którą miał będzie w najbliższym pojedynku, Wilder - 90 procent. Zwycięzca rewanżu może być tylko jeden - Fury. Wilder ma "szansę punchera". Jego uderzenie sieje spustoszenie, ale Fury tym razem nie da się już tak złapać! - przekonuje promotor "Króla Cyganów".

W opinii bukmacherów Tyson Fury, mimo niezbyt udanego ostatniego występu i spektakularnych nokautów Deontaya Wildera, będzie faworytem pojedynku planowanego na 22 lutego.