onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Niewykluczone, że Tyson Fury (30-0-1, 22 KO) wkrótce ponownie będzie musiał szukać innego trenera. Javan Steward, z którym świeżo upieczony mistrz świata przygotowywał się do rewanżowej walki z Deontayem Wilderem zapowiedział, że rozważa zakończenie pracy w zawodowym boksie.

- Nie wiem czego jeszcze mógłbym dokonać. Bardzo poważne rozważam emeryturę w boksie zawodowym i skupienie się na pięściarzach amatorskich. Chcę pomagać i wyszukiwać młode talenty - powiedział po sobotniej walce Steward.

Amerykański trener rozpoczął współpracę z Furym w grudniu ubiegłego roku. Stewardowi w przygotowaniach do rewanżu z Wilderem w roli drugiego trenera pomagał Andy Lee. Niewykluczone, że teraz były pięściarz z Irlandii przejmie władzę w narożniku Fury'ego.

Wcześniem Brytyjczyk współpracował z Benem Davisonem. Przez większość kariery z narożniku Fury'ego pracował z kolei jego wujek Peter.