Patronat medialny


 


Tyson Fury (30-0-1, 21 KO) jest zdeterminowany, by w 2020 roku stoczyć jeszcze jedną walkę i wydaje się, że mistrzowi WBC wagi ciężkiej jest wszystko jedno, z kim się zmierzy - ważne, by na tym dobrze zarobić.

Fury teoretycznie powinien w grudniu po raz trzeci skrzyżować rękawice z Deotayem Wilderem (42-1-1, 41 KO), jednak oficjalne ogłoszenie pojedynku wciąż się odwleka.

- Jeśli pojedynek z Wilderem nie dojdzie do skutku, to zróbmy w grudniu walkę z Joshuą! - zaproponował "Król Cyganów" w sobotę na antenie BT Sport. - Czemu nie? To tylko walka bokserska, zróbmy ją!

- Ja jestem gotów już teraz, mogę z nim boksować nawet dziś. Mogę mu skopać tyłek w każdej chwili! - dodał niepokonany czempion.

Co ciekawe, Fury w gronie swoich potencjalnych rywali widzi także... Drew McIntyre'a - mistrza wrestlingowej organizacji WWE, dla której stoczył już jedną walkę w zeszłym roku.