Sponsorzy grupy KnockOut

Patronat medialny


 


KołodziejAndrzej Wasilewski, oceniając sobotnią galę "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy nie krył swojego rozczarowania postawą Pawła Kołodzieja (32-0, 17 KO), który pokonał na punkty Cesara Crenza (20-7, 13 KO). Poniżej refleksja współwłaściciela Ulrich KnockOut Promotions na temat występu czołowego polskiego junior ciężkiego.

- To była tragiczna walka w wykonaniu Pawła, w ten sposób na tym poziomie boksować nie wolno. Paweł nie pokazał tu żadnej pozytywnej cechy. Boksersko walka była beznadziejna, a dodatkowo nie był to pojedynek widowiskowy, to było 8 rund bardzo nudnego boksu. Trzeba pamiętać, że oprócz dobrego sportu powinniśmy także dawać kibicom widowisko, tu nie było ani tego ani tego. Nie wiem, co się stało, może Paweł zlekceważył Crenaza... to nie jest z resztą istotne. Faktem jest, że po fajnej walce z Hallem w Rzeszowie w Bydgoszczy Paweł pokazał coś, co zawodnikowi na takim poziomie nie ma prawa się przydarzyć. Sportowo to było słabe, a dodatkowo uśpiło kibiców na hali i przed telewizorami. Tak boksujący Paweł będzie wywoływał uśmieszki u ludzi, opowiadając, że może wygrać z każdym, a ponadto może zniechęcić do siebie sponsorów i partnera telewizyjnego. Jeżeli Paweł marzy o wielkiej karierze, to musi sobie powiedzieć, że to była ostatnia taka jego walka.