Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Cora Jr- Ta walka jest dla mnie jak pojedynek o mistrzostwo świata, dostałem swoją szansę i zamierzam ją wykorzystać! – zapowiada w wywiadzie dla ringpolska.pl Felix Cora Jr (22-4-2. 12 KO), który w sobotę na gali boksu „Wojak Boxing Night” w Krynicy Zdroju zmierzy się z niepokonanym na zawodowych ringach Pawłem Kołodziejem (27-0, 16 KO). Stawką potyczki będą mistrzowskie pasy WBC Baltic i WBA Iternational wagi junior ciężkiej. Wczoraj Amerykanin przyleciał do Polski.

- Felix, witamy w Polsce, za sześć dni walczysz z Pawłem Kołodziejem, co wiesz o swoim sobotnim rywalu?
Felix Cora: To świetny przeciwnik. Widziałem filmy z jego walkami, to wielki mistrz, lubi walkę, nie mogę się doczekać tego pojedynku.

- Co będzie twoim największym atutem?
FC: Doświadczenie. Mierzyłem się z najlepszymi pięściarzami świata, takimi jak on. Wiem, co mam robić, będę pewny siebie, jestem przygotowany na to, co mi jest w stanie zaoferować. Jeśli coś w ogóle będzie miał...

- Paweł Kołodziej zmierza teraz krok po kroku ku walce o mistrzostwo świata. Uważasz, że będziesz jego najtrudniejszym jak dotąd testem?
FC: Tak mi się wydaje. To dla obydwu z nas duża szansa, bo zwycięzca będzie walczył o mistrzostwo świata. Wiem, że waga junior ciężka jest w Europie tym, czym w Stanach była waga ciężka. Wiem, że ta walka ma tutaj duże znaczenie. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób liczy na Kołodzieja i wiem, że to prawdziwy czempion. Dlatego dla mnie to jak walka o mistrzostwo świata.

- Walczysz w jego rodzinnym mieście. Zdarzyło ci się już boksować w takich okolicznościach, że prawie nikt nie będzie cię dopingował?
FC: Nie po raz pierwszy walczę na czyimś terenie. Wiem co mnie czeka i co muszę zrobić, by tutaj wygrać. To dla mnie nic nowego. Miałem z tym do czynienia i jako amator i jako zawodowiec. Jestem przygotowany na takie sytuacje. Liczę, że Kołodziej wyjdzie bronić swojego tytułu jak prawdziwy mistrz i będzie chciał zadowolić swoich kibiców. A ja mam nadzieję, że go pokonam.

- Jak długo trenowałeś do tej walki?

FC: Parę miesięcy. Pracowałem z takimi gośćmi jak Chris Arreola i kilkoma innymi u mnie w Houston, z dobrymi zawodnikami. Jestem fizycznie i mentalnie przygotowany na tę walkę.

- Jak dugo zastanawiałeś się nad ofertą, zanim przyjąłeś pojedynek z Kołodziejem?
FC: Niezbyt długo, dyskutowaliśmy o paru rzeczach i pojawiła się ta propozycja. Zależało mi na tym, by walczyć, a Kołodziej to czempion, dał mi szansę. Uznałem, że to dla mnie dobry pojedynek. Dlatego się na niego zdecydowałem.

- Mógłbyś wymienić nazwiska swoich sparingpartnerów? Wspomniałeś o Chrisie Arreoli...
FC: Chirs Arreola był jednym z nich. Było też kilku gości z Houston, takich jak Nagy Aguilera boksujący w wadze ciężkiej. Miałem urozmaicone przygotowania do tej walki. Nie mam w głowie na nią jakiejś konkretnej wizji, będę musiał się dostosować. Nie będę zapowiadał, że zrobię to czy tamto, dostosuję się do tego , co będzie się działo w ringu, zobaczycie w dniu walki.

- Zatem sparowałeś głównie za zawodnikami wagi ciężkiej. Nie ma chyba zbyt wielu junior ciężkich tak wysokich jak Kołodziej [195 cm- pzyp. red.]?
FC: Zgadza się. Kołodziej ma gabaryty ciężkiego. Dlatego starałem się sparować z wyższymi ode mnie, by mieć wizję tego, co mnie czeka. Możesz zresztą trenować w określony sposób i wcale to nie oznacza, że wyjdziesz na ring i będziesz walczył tak, jak sobie założyłeś. To kwestia umiejętności przystosowania się.

- Po udziale w reality show "The Conteneder" miałeś 1,5 roku przerwy. Dlaczego?

FC: Potrzebowałem trochę czasu, by zastanowić się nad sytuacją, zastanowić się nad błędami i poprawić je. Na szczęście potem mi się wiodło i znalazłem się w pozycji, w której teraz jestem i zamierzam wykorzystać szansę, którą dostałem!

Rozmawiał: Piotr Momot