Patronat medialny


 

Tomasz Adamek- Każdy camp z dotychczasowych był ciężki, bo do każdej walki przygotowywałem się solidnie. Zakres obciążeń się nie zmieni. Jedyne, co ulegnie zmianie, to tylko taktyka, bo będziemy ćwiczyć pod Kliczkę, pod jego styl - zapowiada w rozmowie z interia.pl Tomasz Adamek (43-1, 28 KO), który we wrześniu spotka się w walce o pasy IBF i WBO wagi ciężkiej z Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO). - W ringu pojawią się inni gabarytowo sparingpartnerzy - będą wyżsi i ciężsi ode mnie. Poza tym zachowamy status quo i wierność amerykańskiemu stylowi boksowania. Praktyka z Rogerem Bloodworthem nad poprawą różnych elementów i to wszystko.

"Góral" liczy na to, że jego główną bronią w starciu z królem wszechwag będzie szybkość. - Jestem zwinny i szybki, a to czyni mnie niewygodnym pięściarzem. Moje nogi dobrze pracują. Moja szybkość nie zmalała wraz ze zmianą kategorii wagowej na wyższą. Znam swoje atuty i będę się starał wykorzystać je w tel walce właśnie - twierdzi Adamek, dodając że nie przejmuje się faktem, iż Władimir Kliczko nie znalazł pogromcy od niemal siedmiu lat.

- Patrzę tylko na siebie, myślę tylko o tym, by przygotować się jak najlepiej. To, co robi, czy robił w przeszłości przeciwnik nigdy mnie nie interesowało. Mam świadomość skali trudności, bo przecież widziałem niejedną walkę Władymira. Rozgryzienie taktyczne Kliczki zostawiam Rogerowi. On zrobi wszystko, by przygotować mnie jak najlepiej do tego starcia - mówi były mistrz wag półciężkiej i junior cięzkiej, który zanim skrzyżuje rekawice z "Dr Stalowym Młotem" stoczy jeszcze jedną walkę "na przetarcie" 16 kwietnia w katowickim Spodku.